Kasie Posted July 25, 2006 Posted July 25, 2006 Jest juz dzisiaj i czas Haniu na dalszy ciąg opowieści... Quote
irma Posted July 25, 2006 Posted July 25, 2006 ciąg dalszy pracuje - zarabia, żeby mieć kasę na psy i koty Quote
jadwiga Posted July 25, 2006 Posted July 25, 2006 :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Quote
da-NUTKA Posted July 25, 2006 Posted July 25, 2006 Ale Irmo, w pracy, przy takich upałach, konieczna jest przerwa........ A ją możesz wykorzystać, z pożytkiem............ , dla nas, oczywiście, na ...........Ciąg Dalszy :eviltong: Danka Quote
Kasie Posted July 26, 2006 Posted July 26, 2006 Czy Ciąg Dalszy dzis też zajety? Przecież są upały, nie można ciezko pracować... Quote
irma Posted July 26, 2006 Posted July 26, 2006 ciągowi dalszemu skończyły się gotowce i musi wysilić umysł i napisać jakąś opowieść z życia psów a w te upały szare komorki zmieniły kolor na taki rudawy przywiędły i odmawiają współpracy ale w nocy kto wie ... Quote
tomcug Posted July 26, 2006 Posted July 26, 2006 Wątek ma ponad sto stron, a ja miałam dzisiaj bezsenną noc. Pamiętałam Serwo z metamorfoz (baaaardzo zapadł mi w pamięć) i pomyślałam sobie, że warto poszukać jego wątku ;). Znalazłam, znalazłam i już nie narzekałam na to, że spać nie mogę - przeczytałam "od deski do deski" :cool3:. Irmo, jesteście cudowną rodziną, dla mnie taką ZACZAROWANĄ, a opwieści - ja to bym książkę spróbowała wydać :p. Wasz talent się marnuje, a w ogóle cała te opowieści są przesycone otoczką miłości, fascynacji, czegoś nieuchwytnego - dla mnie bomba :multi: :multi: :multi:. Quote
agusiazet Posted July 26, 2006 Posted July 26, 2006 [LEFT]Niesamowite, co miłość potrafi zrobić. Jestem zachwycona "Tą kupką nieszczęścia" - pies dostał swoją szansę, żeby innym też się tak udało. Pozdrawiam, mnóstwo głasków dla wszystkich psiaczków. [/LEFT] Quote
Kasie Posted July 31, 2006 Posted July 31, 2006 I co słychać z dalszą częścią opoweści? I co u Serwo? Czy u Was nadal takie upały? Quote
irma Posted July 31, 2006 Posted July 31, 2006 upały powoli odpuszczaja - właśnie pada deszcz i podlewa mój ogród zwierzaki zaczęły oddychać my też a ciąg dalszy jeszcze nie złapał tchu po tych upałach więc musze powoli przywołac go do porządku niestety nie wiem ile mi to zajmie czasu, ale się postaram Quote
brazowa1 Posted August 6, 2006 Posted August 6, 2006 czekamy! dziekuje Irma :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Kasie Posted August 7, 2006 Posted August 7, 2006 Irmo, :mad: no czas najwyższy na dalszą część... Quote
agusiazet Posted August 7, 2006 Posted August 7, 2006 Dołączam się do próśb o dalsze losy psieo-ludzkiej ferajny!!! Quote
aniac50 Posted August 7, 2006 Posted August 7, 2006 I dalej cierpliwie:mad: :mad: :mad: CZEKAMY ,az cdn.... Quote
irma Posted August 8, 2006 Posted August 8, 2006 ciąg dalszy powróci razem z podłączeniem internetu (ponoc dzisiaj wieczorem net do mnie powróci) (teraz mam tylko w pracy a tu muszę niestety pracować) Quote
Kasie Posted August 14, 2006 Posted August 14, 2006 Irmo, "dziś wieczorem" było 6 dni temu... :mad: Quote
agusiazet Posted August 14, 2006 Posted August 14, 2006 To się nazywa złośliwość przedmiotów martwych. Ale my czekamy!!! Quote
aniac50 Posted August 15, 2006 Posted August 15, 2006 Czekamy .......;) i troszkę,ale tylko troszkę, się martwimy. Quote
irma Posted August 20, 2006 Posted August 20, 2006 od dzisiaj mam internet - od kilku godzin więc krótko kilka słów o tym co u Serwa psychicznie wydaje mi się, że doszedł do równowagi, choć widać, że chciałby być psem domowym a nie garażowym, ale na razie to niemożliwe z kilku powodów pierwszy powód to oczywiście Jaskier, który niechętnie patrzy na każdego nowego domownika - poza szczeniakami, których nie rozumie i na wszelki wypadek omija je z daleka a jak takiem małemu szkrabowi uda się go dopaść to Jaskier ... wieje czym prędzej i jak najdalej drugi powód jest taki, że nas nie ma w domu po kilka godzin a Serwo musi załatwiac swoje potrzeby bardzo często ma już problemy z trzymaniem moczu - zdarzają mu się złe dni w tym zakresie poza tym Serwo nie jest już zamykany w kojcu - kojec jest cały czas otwarty, ma wodę koło budy a w budzie siano i legowisko tyle, że on najbardziej lubi leżeć w otwartym garażu - ma wtedy widok na cały podjazd do odmu i na część ogrodu więc garaż jest otwarty cały czas i ma tam swoje legowisko i miski - musze go pochwalić bo jest bardzo czystym psem i swoje potrzeby załatwia w ogrodzie (miał tylko dwie wpadki - ale to się może każdemu, nawet zdrowemu psu zdarzyć, prawda?) stan zdrowia Serwa niestety pogarsza się i kolejny wet potwierdził, że nic z tym zrobić się nie da może kuracja sterydowa poprawiłaby jego kondycję musze podjąc decyzję w tym zakresie ale teraz znowu walczę z biegunkami u niego - to efekt zmiany karmy dostał nową karme przez jeden dzień, potem wróciłam do poprzedniej a walczę z rozwolnieniem już drugi tydzień Serwo strasznie w ostatnim okresie schudł - wygląda jak kupka kosteczek obleczonych skórą z całkiem fajną sierścią tylne nózki juz nie mają prawie wcale mięśni a to, że chodzi na tych nóżkach dziwi szystkich wetów - ponoć to efekt czegoś w rodzaju 'pamięci mięśni' wszyscy weci, z którymi konsultowałam stan Serwa nie dają mu zbyt długiegio życia i radzą mi przygotować się na najgorsze otóż ja jestem przygotowana na to, że Serwo wkrótce odejdzie, ale będę walczyła o to, żeby 'wkrótce' nadeszło jak najpóźniej to bardzo fajny pies zna już nasze zwyczaje już wie, że my to jego ludzie gdy wracam do domu biegnie wlokąc te swoje biedne nożyny za sobą i choć nie merda ogonem to wiedzę, że się uśmiecha na mój widok i podsuwa łeb do głaskania lubi gdy go głaszczę, drapię, miziam - leży wtedy cichutki i mruczy prawie jak kot a gdy przestaję to patrzy z wurzutem i szturcha mnie łbem 'jeszcze, jeszcze, jeszcze...' no to ... jeszcze i tak potrafię z nim rzesiedzieć w garażu długi czas a potem każę mu spać i sama idę do domu - żal mi, że on tam w tym garażu sam zostaje to bardzo mądry pies - zna mnóstwo komend i nadal uczy się nowych gdy mówię 'do garażu' - to idzie do garażu i ładnie kładzie się na swoim legowisku jest bardzo ładny a skoro teraz na swoją psią starość jest taki ładny więc myślę, że gdy był młody i zdrowy był pięknym, mądrym psem, aż złość mnie ogarnia jak to się stało, że znalazł się w schronisku i umierał za życia no i najważniejsze wydarzenie - Serwo i Jaskier razem biegają po podwórku sama nie wiem jak to się stało ale psy okazały się mądre -Jaskier w ogóle nie zauważa Serwa a Serwo nie włazi mu w oczy i w ten sposób skończyła się 'logistyka' ogrodowo-spacerowa Jaskier zauważa Serwa tylko wtedy, gdy ten usiłuje wejśc do domu -wtedy ostrzegawczo powarkuje ale wiem, że to bardziej ostrzegawczo niż zaczepno-obronnie, więc rokowania są dobre do zimy Jaskier pozwoli Serwusiowi wejść do domu i zamieszkać w wiatrołapie a to będzie dobry początek i to w telegraficznym skrócie a ciąg dalszy się czai i przygotowuje do nadejścia Quote
da-NUTKA Posted August 20, 2006 Posted August 20, 2006 Witam po urlopie. Dużo całusków dla biednego Serwusia. Danka Quote
Beta&Czata Posted August 21, 2006 Posted August 21, 2006 Ufff....:multi: :multi: :multi: Droga Irmo, Muszę przyznać, że ten okres braku wiadomości o Serwusiu kosztował mnie (a myślę, że nie tylko mnie) trochę nerwów. Na szczęście na jednym z innych wątków znalazłam kilka dni temu informację jednej z Dogomaniaczek, że nadal nie masz dostępu do netu, co mnie nieco uspokoiło. Historię Serwo, a także jego współtowarzyszy i poprzedników śledzę od samego początku. Mało kto tak pięknie potrafi pisać o psach. Dziękuję i pozdrawiam. Elżbieta Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.