Katcherine Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 tak sobie cichutko czytam o tej kapuscie i oleju...No i teraz mam pytanie- jaki wplyw taka kuracja bedzie miala na psa z tendencja do wszelkich biegunek itp?Czy sie przypadkiem nie skonczy MEGA sraczka? Irma- pytam o Gryfka- nie analizuj wszelkiego zla co do Serwusia;) . Quote
niufa Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Katcherine napisał(a):tak sobie cichutko czytam o tej kapuscie i oleju...No i teraz mam pytanie- jaki wplyw taka kuracja bedzie miala na psa z tendencja do wszelkich biegunek itp?Czy sie przypadkiem nie skonczy MEGA sraczka? Irma- pytam o Gryfka- nie analizuj wszelkiego zla co do Serwusia;) . Najlepsza jest kapusta bez oleju (ale nie każdy futrzak zje odpowiednią ilość takiej potrawy, choć wiele psiaków w tym moja suka uwielbia kapustę kiszoną), a ten olej służy zachęceniu opornych. Ze stosowaniem kiszonej kapusty zetknęłam się (tu ;) dla Kasie, ze nie tylko moje psiaki są ofermowate) gdy jakiś sadysta/zwyrodnialec rozrzucał (na osiedlu gdzie znajduje się gabinet wet. do którego chodzę) mięso nafaszerowane połamanymi żyletkami. Ponieważ na zdęciu rtg. wyraźnie wychodziły "ostre przedmioty" a nie w każdym wypadku można było zastosować interwencję chirurgiczną za radą wiekowego/doświadczonego prof. wet. (nota bene chirurga)została zastosowana kapusta kiszona. Sprawdziła się świetnie i wszystkie tak leczone psiaki przeżyły i pozbyły się ciał obcych. Pies nie trawi kapusty kiszonej, a pzrez to stanowi ona niezła osłoną dla ostrych krawędzi. Istnieje też modyfikacja tej metody polegająca na zapewnieniu/zmuszeniu psa do gwałtownych ruchów niedługo po napasieniu go kapustą (podobno w celu lepszego oplatania ostrego przedmiotu). Jest to jednak dość kontrowersyjne, ze względu na mozliwość przebicia ścian zołądka, lub pokaleczenia jelit jeśli ów przedmiot już tam sie przemieścił. Zreszta nie wchodzi to w grę w przypadku Serwo.;) Jeśli chodzi o możliwość biegunki to i tak ciało obce o ostrych krawędziach jest w stanie doprowadzić do większych "spustoszeń" niż za przeproszeniem "przesranie" psa. Oczywiscie należy kontrolować sytuację, ale w przypadku dorosłych psiaków nie powinno być niebezpieczeństwa odwodnienia. Kasie. Co do mojego doświadczenia z "niezdarami" to wynika to z tego,ze jestem "dosć wiekową" osobą i z pomocą w "pierwszej pomocy" i opiece nad chorym futrem wszystkich swoich, rodzinnych, sasiedzkich, bezpanskich psiaków stykam/zajmuje się od ponad 20-tu lat. Quote
Katcherine Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 pytam bo Grysiek 3 tyg. temu pozarl pileczki- zabawki- pozniej je zwrocil...a ostatnio dostal rozwolnienia , w piatek bylo samo krwawienie- naprawde mnostwo samej krwi ciemnej . Na szczescie dzis juz sie sytuacja o tyle ustabilizowala po antybiotyku i nospie- ze mamy normalna kupke- ale troszke jeszcze ciemna- i sie tak zastanawiam czy...przypadkiem pileczka nie przechodzila dosc brutalnie przez psa:placz: :cool1: Gryf pewnie bez zadnej zachety by pozarl caly gar kapusty. Tylko no wlasnie- to permanentny biegunkowiec. Potrafi dostac takiego rozstroju zoladka- ze po 2 dniach biegunki wyglada jak cien psa... a ja nawet nie wiem jak po angielsku jest kiszona kapusta:placz: :placz: :placz: :placz: . Quote
niufa Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Katcherine napisał(a):pytam bo Grysiek 3 tyg. temu pozarl pileczki- zabawki- pozniej je zwrocil...a ostatnio dostal rozwolnienia , w piatek bylo samo krwawienie- naprawde mnostwo samej krwi ciemnej . Na szczescie dzis juz sie sytuacja o tyle ustabilizowala po antybiotyku i nospie- ze mamy normalna kupke- ale troszke jeszcze ciemna- i sie tak zastanawiam czy...przypadkiem pileczka nie przechodzila dosc brutalnie przez psa:placz: :cool1: Gryf pewnie bez zadnej zachety by pozarl caly gar kapusty. Tylko no wlasnie- to permanentny biegunkowiec. Potrafi dostac takiego rozstroju zoladka- ze po 2 dniach biegunki wyglada jak cien psa... a ja nawet nie wiem jak po angielsku jest kiszona kapusta:placz: :placz: :placz: :placz: . Kapusta kiszona osłania ostre krawędzie, a tych w piłeczkach raczej trudno szukać (chyba że porozgryzane i z b. twardego plastiku);). Moze zamiast kapusty kiszonej niezłe byłoby w jego przypadku siemię lniane z tego bowiem co piszesz bardziej chodzi o załagodzenie ew. podraznień niż usunięcie "ciał obcych". Z siemieniem lnianym na wyspach chyba trochę łatwiej.:lol: Głaski dla wszystkożernych :angryy: futerek. Quote
Kasie Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Niufa, to Ty pełnoletnia jesteś :crazyeye: O kurcze... :evil_lol: Katcherine, tylko mi nie pisz, że Ty tez... :shake: Najlepsze są własne doswiadczenia, sprawdzone ;) Quote
irma Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Serwo dostał siemię lniane - tzn sam kisiel z siemienia a dzisiaj rano przepłukaną wodą kapustę kiszoną polaną olejem parafinowym czekamy ... na kapsel Quote
Tiger Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 No i znów się popłakałam ..... Te zdjecia.......... Serwo jest prześliczny ....... I taki spokojny i wyciszony na tych zdjęciach.... Taki ufny....... Szczęśliwy..... Trzymam kciuki za łagodne wydalenie ciała obcego - kapsla oraz za wspaniałe efekty rehabilitacji!! Haniu........:iloveyou: :iloveyou: :iloveyou: Quote
swan Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Hej Katcherine, kapusta kiszona to po angielsku sauerkraut czyli pewnie po niemiecku. Na pewno możesz ją dostać w UK, jako typowy przysmak niemiecki. Pytanie tylko , czy w każdym mieście, czy tylko w Londynie:roll: Dołączam się do trzymania kciuków za Serwa i "rodzenie" kapselka:p Quote
kiwi Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 latherine najazd rodakow na wyspach wymusił zmiane asortymentu w supermarketach w tesco albo morissonie powinnas dostac kapuste kiszona z polski w słoikach a napewno juz w polskim sklepie dostaniesz Quote
Katcherine Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Alez cioteczki :loveu: Mi chodzilo o angielska nazwe zeby Weterynarz zrozumial jak mu bede tlumaczyc PO CZYM MY MAMY TO OGROMNE S....E. a co do zakupow- sama posiadam maly zapasik pakowanej prozniowo kapustki POLSKIEJ zakupionej w hinduskim sklepie, tylko ze niestety nie przetlumaczyli na angielski co to jest:lol: Tak samo ze zrozumieniem sadze by mial niemieckiej nazwy :cool1: . No nic czekam jeszcze pare dni- i chyba sie wykosztuje na RTG z kontrastem...zebys prawdzic z ktorej strony i dlaczego wewnetrznie przeciekamy. Ja juz platynowa jestem. PS. Kasie- Taak- pelnoletnia, a co??? Quote
swan Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 hej Katcherine, chyba się niejasno wysłowiłam, nie ma zangielszczonej nazwy na kiszoną kapustę, Anglicy na nią mówią sauerkraut, sama słyszałam w rozmowach i filmach, więc Twój wet powinien znać to słowo:lol: sprawdź może u swojego weta, czy zrozumie, zanim psiakowi ją zaaplikujesz:evil_lol: tak na wszelki wypadek:evil_lol: Chociaż ostrzegam, że reakcja anglika na takie metody może być dziwna. Pielęgniarz ze szpitala jak usłyszał o stawianiu baniek to tak na mnie spojrzał, jakbym chciała co najmniej dziecko do pieca wsadzać (patrz: Janko Muzykant i Rozalka) A jak opowiadałam angielskim sadownikom o działaniu bielenia pni drzew zimą (metoda oparta na czystej fizyce, nagrzewaniu się mniej jasnych powierzchni niż ciemnych) to potem musiałam tłumaczyć, że w Polsce nie tańczy się o północy naokoło drzew w podskokach, żeby owoce nie były robaczywe itd:mad: Quote
Ulka18 Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Katcherine, kiszona kapusta to "sauerkraut" na bank. Czyta sie tak jak pisze: załerkraut :eviltong: Swan jak widze wytlumaczyla podejscie angoli do kiszonej kapusty i nie tylko :evil_lol: Quote
irma Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 swan napisał(a): A jak opowiadałam angielskim sadownikom o działaniu bielenia pni drzew zimą (metoda oparta na czystej fizyce, nagrzewaniu się mniej jasnych powierzchni niż ciemnych) to potem musiałam tłumaczyć, że w Polsce nie tańczy się o północy naokoło drzew w podskokach, żeby owoce nie były robaczywe itd:mad: nieprawda - TAŃCZYMY i skutkuje no przecież wiem :eviltong: Quote
Katcherine Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 :cool1: Czy wy myslicie ze lekarz hindus z lamana angielszczyzna naprawde bedzie wiedzial co to jest ta niemiecko skad inad polska kapusta ...w sumie popsuta???? Bo on chyba z innej galezi hindusow- znaczy sie nie z garmazeryjnej , lecz z lekarskiej. Jak bym psu dala chili- to moze by zrozumial.... A tak...zaczna krazyc wiesci ze polacy to nawet psy kapusta karmia:roll: .Jak skuma co mu mowie. I znowu bedzie sensacja:placz: . Quote
Katcherine Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 irma napisał(a):nieprawda - TAŃCZYMY i skutkuje no przecież wiem :eviltong: Irma- no i zobacz- wydaja tutaj tyle pieniedzy na ''Organic farming''- a wystarczyloby ciut potanczyc, troche ognisk popalic w sadach i juz by bylo to- zdrowe, ekologiczne jabluszko z ...wkladka :p . Jak Serwusiowy Kapselek? Quote
swan Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 irma napisał(a):nieprawda - TAŃCZYMY i skutkuje no przecież wiem :eviltong: oj ja sierota :splat: a ja myślałam, że te tańce to na bogate zbiory działają:oops: to ja muszę oddać mój dyplom mgr inż ogrodnika:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: i ciągle nic nie z kapselkiem??:cool1: Quote
irma Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 na bogate zbiory też - tyle że kroki i pląsy inne swan dyplomu nie oddawaj - zawszeć to jak już nic nie będa rozumiec to im papierem przed nosem pomachasz i będą się zasttanawiac czego też na tych polskich uczelniach jeszcze moga uczyć (poza pląsami nocnymi wokół drzew, krzewów, ogniski itp) katcherine - swoją drogą dobrze, że nie tańczą i nie wiedzą, że mogliby trochę popląsać bo wtedy nasze jabłuszka nie byłyby unikatowe ... Quote
ewatr Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 ale on jest piekny i puchaty po tym kąpaniu , wymiziac prosze odemnie !! i co z tym nieszczesnym kabzelkiem ? siedzi dalej ?:mad: Quote
irma Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 ewatr napisał(a):ale on jest piekny i puchaty po tym kąpaniu , wymiziac prosze odemnie !! i co z tym nieszczesnym kabzelkiem ? siedzi dalej ?:mad: wymiziany a z powodu tak błahego jak praca zawodowa nie mogę prowadzić dokładnych obserwacji przemieszczania kabzelka mam nadzieję, że pożegnał Serwa - tak sądzę po jego apetycie i braku rozwolnienia ale pewność będę miała w przyszłą sobotę po rtg na razie masuję i rehabilituję i szpikuję zastrzykami i tabletkami i czekam spokojnie, cierpliiiiiiwie na efekty Quote
Wiedźma Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 Fotoreportaż z pobytu Serwusia u weterynarza - coś przepięknego! Quote
ewatr Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 irma napisał(a):wymiziany a z powodu tak błahego jak praca zawodowa nie mogę prowadzić dokładnych obserwacji przemieszczania kabzelka no tak powód bardzo błahy ;) mój syn miewa czasami mądre :eviltong: opisy na swoim gg i oto jeden cytat z którym sie obecnie identyfikuje : uwielbiam prace - mogę na nią patrzeć godzinami ;) pozdrowienia dla Serwusia ! Quote
niufa Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 ewatr napisał(a):no tak powód bardzo błahy ;) mój syn miewa czasami mądre :eviltong: opisy na swoim gg i oto jeden cytat z którym sie obecnie identyfikuje : uwielbiam prace - mogę na nią patrzeć godzinami ;) pozdrowienia dla Serwusia ! Podpowiedz potomkowi inną wersję: żadnej pracy się nie boję - przy każdej mogę położyć się spać :lol: Sorry za OFF. Quote
irma Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Wiedźma napisał(a):Fotoreportaż z pobytu Serwusia u weterynarza - coś przepięknego! cieszę się, że się spodobał Serwo u wetki był psim ideałem, zresztą jak zwykle i jak już do niego dotarło, że nikt psu krzywdy nie zrobi był po prostu szczęśliwy podsuwał głowę, brzuszek, nawet czyszczenie uszu traktował jak pieszczotę zastrzyków w łapy i tak nie czuł, więc nic nie bolało a w szyję był tylko jeden a pani doktor łapy wymasowała, wyszczypała, wytarmosiła brzuch no i był w centrum zainteresowania nie tylko personelu ale także pacjentów a teraz po kilku dniach kuracji trend jest dodatni - usiłuje stawać na łapach nie udaje mu się to ale próby są a wcześniej raczej nie było jak wyjdę z domu albo gdy wracam to biegnie do mnie i żąda pieszczot, głaskania, drapania za uszami (jak on komicznie głowę podstawia ...) siedzę z nim wieczorami i masuję nóżki i uczę go chodzić (stawiam mu nogi do pionu i na razie zmuszam do stania), robię zastrzyk - a on jest wtedy najszczęśliwszym psem we wsi i okolicy Quote
irma Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 :smilecol: :BIG: :BIG: :BIG: :cunao: :cunao: :laola: tadamtadamtadam w wyniku zakrojonej na szeroką skalę akcji, w tym także medialnej, oraz a może przede wszystkim jako skutek trzymanych kciuków (no bo przeciez nie z powodu oleju parafinowego w połączeniu z kisielkiem z siemienia lnianego oraz przepłukaną kapustą kiszoną) WERDNY KABZEL OPUŚCIŁ SERWA Quote
ewatr Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 irma napisał(a): WERDNY KABZEL OPUŚCIŁ SERWA Irmo :loveu: słowo !!! dawno sie tak bardzo z niczego nie ucieszyłam :eviltong: :cunao: :cunao: :cunao: :cunao: :cunao: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.