Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Guest ambird
Posted

Biedna sunia :(

Podniosę przynajmniej..

  • Replies 272
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

kurza stopa 39 napisał(a):
To jest śmieszne, nawet fundacja chciała ją leczyć.
Dziwi mnie, że przez ten czas nie widziałam jej na boksach ogólnych.
Imię też zmyślili na odwal się?
Kur*&^ polska rzeczywistość.

Trzeba odnowić wątek zapki.
Ta suka miała wątek, zebrały się spore deklaracje na nią, trzeba odnowić akcję.
Zaraz poszukam tego wątku.



Poszukaj wątku,ten będzie można zamknąć

Edit: jest już...

To co zamykamy ten?

Posted

nie wiem co zadecydujecie , czy tamten wątek jest zamknięty? uporzadkujcie i dajcie znać abym nie zagubiła wątku.Proszę o konto dla biednej Luleczki. ale to łobuzy w tym schronie, mało że psu nie pomogą sami o jeszcze innym nie dadzą.

Posted

Może niech zostanie ten wątek, bo i tak wszyscy moga przeczytać, o co chodzi.
Czy ktos na swoje konto może zbierać pieniądze dla Lulki? Na moje rozliczam Albinke i Teri u mojej mamy, Sonię, Barego i Szymka. Nie chciałabym sie pogubić.
Dziękuję za zainteresowanie.

Posted

cioteczko dzieki za cynk ....:shake::shake::shake::shake:to schronisko sopsnowieckie jest bez uczuc ....mordy , ktore sie zwierzaczkami opiekuja-:shake::angryy::angryy::angryy:sa na nie .....wszystko jest na nie .....smierdza czasem woda na odleglosc ....ja tam nie moge wparowac , ale chetnie bym to zrobila , wedlug zas organizacji pomagajacym zwierzetom - schron jesty okej ////:crazyeye::crazyeye::crazyeye:wedlug Tozu - schron jest okej :shake::shake::crazyeye:no poprostu rece opadaja razem z sercem ......w piateczki jest p doktor ....chyba ze sie zmienilo .....oprocz tego pracowala tam kobitka , podobno jako :crazyeye:wolontariuszka , widzialam ja jakies poltora roku temu , mloda bardzo dlgie blond wlosy rozpuszczone ....czy jest tam jeszcze /?Jago :modla::modla::modla::modla::modla::modla::iloveyou::iloveyou:wielkie dziekiiiii postokroc dla ciebie i dla was dziewczyny za ratowanie niuni1

Posted

Ewo, widziałam wiecej niz piszesz, jadę gdzie trzeba, pojedziesz że mną? Ważne że jesteś z sosnowca.czy ten wet tam bywa tylko raz w tygodniu? Jaki to z mowi że jest ok.?mam wszelkie dowody w ręku.

Posted

[quote name='TERESA BORCZ']Ewo, widziałam wiecej niz piszesz, jadę gdzie trzeba, pojedziesz że mną? Ważne że jesteś z sosnowca.czy ten wet tam bywa tylko raz w tygodniu? Jaki to z mowi że jest ok.?mam wszelkie dowody w ręku.
P Tereniu zlota Czarodziejko Psiaczkowa pojade wszedzie gdzie nas oczy poniosa :modla:z Pania - tylko ze mozna przegrac te walke ....tego sie lekam , choc nie , nie lekam sie , bo to w imie dobra ...ale czy sil starczy ........ciotenki ja pisze na kolorowo , zeby mniej smuteczku bylo , choc wcale kolorowe zycie nie jest ........wet przyjezdzal w piatki ....w garniturku nieskazitelnem , ja tam s schronie mialam psinke , cudnego ksieciunia , ....poltora tygodnia , potem odebralam , bo kobietki cudne z fundacji SoS pomogly w adopcji , a bylo to tak , ze znalazlam, na moim osiedlu czarnunia ksieciunia .....ma juz domek , .....ciotenki czasem strach ma oczy wielkie , ale trzeba sie bac , tylko czlek bez uczuc sie nie boi ze uda sie wiele rzeczy ......P Tereniu dropga:iloveyou::modla:

Posted

[quote name='jusstyna85']Nic nie zrobicie, to wszystko trzeba przemyśleć, zadziałać z głową, nie emocjonalnie...:(
I Justynka ma racje rowniez postokroc .....schron nalezy po zielen miejska ..z malej litery ....ech .....

Posted

Bardzo prosze o rozwagę. Sa psiaki, które mam jeszcze wyciągnąć. Dla nich to kwestia zycia. Lulka jest zdrowa i cała, więc nie jest źle. Jesli bedzie awantura, to nie dam rady tamtym pomóc. Czy ktos inny tamte wyciągnie? Nie ma chyba kto.
jeżdżę z osoba od kotów, nie chce narobić kocim cioteczkom nieprzyjemności.
Ma być wolontariat, więc bedzie jakas kontrola. na razie nie ma co zamykac sobie drzwi.

Posted

Oczywiście wszystko z rozwagą . Juz minęło sporo czasu więc emocje są w ryzach, wyciągamy psiaki ale całego schronu nie wyciągniemy, i oczywiscie nie bedzie awantur bo po co. Ale to traumatyczne że musimy psiaki bronić przed schronem. Wiadomości o wolontariacie miały już być, ale ja w to nie wierzę. Obyście miały rację. Ja na szczęscie nie mam awanturniczego usposobienia same widzicie, wyciagam ile mogę ale możemy nie za wiele a pomocy oczekują setki. Jakie macie kandydatki do wyciągnięcia? Z grupy wyciągniętej za jednym zamachem 5 już ma wspaniałe domki. Super. Jedna w leczeniu. Astkowa rodzinka musi podrosnąć ale ma duże szanse.

Posted

Jestem i po prostu nie wierzę. Tak wtedy walczyłyśmy o nią i teraz też tak będziemy walczyć. Tyle razy byłyśmy w schronie i nie widziałyśmy jej. Do boksu nie wolno wchodzić a na słowach pracowników też w takim razie nie można w ogóle polegać.
Najważniejsze że ją wzięłaś Jaaga, wpłacę ci zaraz 30 zł na razie i zrobię bazarek. Podaj mi nr konta na PW.

Posted

Dostałam pw w sprawie suni, więc tak napiszę coś ale nie wiem czy to będzie miłe, no ale cóż, ja osobiście jestem od kotów i w schronisku pomagamy juz kotom prawie od 3 lat. Jaaga sorry za ten wtręt, ale nie za bardzo mogę się powstrzymać. Watek suni pamiętam i tak szczerze jeśli faktycznie to jest ta sama sunia (nie wiem, mnie się wydaję że tamta sunia ze starego wątku jest starsza) a ta sunia jest młoda widziałam ją bo byłam po nią z Jaagą w schronie), ale wracając do tematu jeśli faktycznie to jest ta sama sunia to jesteście troszkę same winne w tej sprawie - bo po pierwsze spraw ze schroniskiem dotyczących psów w tym schronie i nie tylko nie załatwia się telefonicznie same piszecie o pewnych zachowaniach pracowników, a tu takie działanie.. przeczytałam stary wątek - ktoś zadzwonił do schronu i powiedziano mu że sunię odebrał właściciel , nikt nie mógł jechać po nią bez telefonu, potem jak już ktoś pojechał po czasie suni nie było czemu się nie dziwię znając pewne rzeczy od podszewki, ale po co a to piszę przecież dziewczyny które tam jeżdżą znają to schronisko wydawało się że powinny wiedzieć co robić, ale może się mylę. Niestety wiem z własnego doświadczenia, że jak chcę się czego kolwiek dowiedzieć o jakichś kociakach to tam jadę nie mam innego wyjscia bo tam nigdy niczego nie wiedzą.
Jeśli chodzi o zadymy to raczej się wstrzymajcie, bo i tak niczego nie załatwicie o ile wam potem straczy energii na kontynuację tego wszystkiego.
Jaaga proszę wklej zdjęcia tego psiaka, którego mam jutro wyciągać i napisz mniej więcej gdzie on jest mnej więcej jak coś będę dzwoniła.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...