Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam wszystkich bardzo

Chciałabym przedstawić mojego Gapcia, psiaczka który całkowicie i bez wysiłku podbił moje serce

Po raz pierwszy zobaczyłam go na stronie łódzkiego schroniska. Na wielu ludziach nie zrobiłby wrażenia- starszy, smutny piesek, nie oszałamiał urodą, nie był specjalnie rasowy (i dobrze). Ale czasami zdarza się coś takiego (sami wiecie), że zobaczy się jakąś mordę i staje się jasne, że to TEN.

Ale nie było tak prosto- po śmierci mojego poprzedniego psa Dickensa zastanawialiśmy się długo, czy przyjąć do domu kolejnego psiaka. Ale że w domu było obrzydliwie pusto i niemiło, pewnego pięknego dnia pojechałam do schronu z mocnym postanowieniem, że bez Gapka nie wracam.

Pierwszy kontakt był uroczy- Gapcio tak się bał, że spłaszczył się na podłodze i ewidentnie rozmyślał, jakby tu zwiać, ale nie wdawaliśmy się z nim w dyskusje i pojechaliśmy do domu.

Po kilku godzinach psiak okazał się niesamowicie kontaktowy, radosny i przylepny. Chociaż ma (podobno) około siedmiu lat, ma w sobie energię szczeniaka, uwielbia się bawić i uczyć nowych rzeczy, bardzo ładnie skupia się podczas treningu. W domu ideał- byłam przygotowana na problemy adaptacyjne, ale po prostu nie ma się czego czepiać. Właściwie jedyną sprawą, nad którą musimy popracować jest nienawiść do naszego królika (temu się akurat specjalnie nie dziwię:))

Naprawdę nie wiem czemu ludzie wolą małe rasowe szczeniaczki- starsze kundelki też są fajne!:)






Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us

Posted

Bo wiekszosc niestety nie wie, ze starsze psiaki kochaja bardziej niz szczeniorki :) I ze starszy psiak tez potrafi wniesc mnostwo radosci w ich zycie. A na dodatek moze byc o wiele mniej problemowy niz szczeniorek...

  • 3 weeks later...
Posted

O, znalazłam wątek Gapcia, mojego podopiecznego z hospicjum, który tak dobrze trafił......:-).
Fajnie, że jest kochany przez swoich opiekunów- to najwazniejsze.
Pozdrawiam i proszę o dalsze zdjęcia.
A dlaczego nie dziwisz się, ze Gapcio nie lubi królika ( czyżby krolik mu dokuczał) ?

Posted

[quote name='Ania i Kajber']O, znalazłam wątek Gapcia, mojego podopiecznego z hospicjum, który tak dobrze trafił......:-).
Fajnie, że jest kochany przez swoich opiekunów- to najwazniejsze.
Pozdrawiam i proszę o dalsze zdjęcia.
A dlaczego nie dziwisz się, ze Gapcio nie lubi królika ( czyżby krolik mu dokuczał) ?

Nie wiem, czy tak dobrze trafił;> Czasami chyba ma dosyć ciągłego łażenia po krzakach i innych polskich bezdrożach, co ja bardzo lubię:).
Z królikiem sprawa jest skomplikowana, Gapek chciałby go upolować, ale się boi, i słusznie, bo królik jest duży i groźny i nie szczypie się z jakimiś tam kundlami:)

Gapuś właśnie wrócił z wakacji, był ze mną nad Wigrami, oszołomił się wielką wodą, pływał, widział bobry, kozy i kaczki, a wszystkie te atrakcje pokazywał mu jego nowy kumpel Hektor.



Uploaded with ImageShack.us

Posted

[quote name='latah']Nie wiem, czy tak dobrze trafił;> Czasami chyba ma dosyć ciągłego łażenia po krzakach i innych polskich bezdrożach, co ja bardzo lubię:).
Z królikiem sprawa jest skomplikowana, Gapek chciałby go upolować, ale się boi, i słusznie, bo królik jest duży i groźny i nie szczypie się z jakimiś tam kundlami:)

Gapuś właśnie wrócił z wakacji, był ze mną nad Wigrami, oszołomił się wielką wodą, pływał, widział bobry, kozy i kaczki, a wszystkie te atrakcje pokazywał mu jego nowy kumpel Hektor.



Uploaded with ImageShack.us

Wakacje najwyraźniej zmęczyły Gapcia-TERAZ POTRZEBNY ODPOCZYNEK POWAKACYJNY . :-).

Posted

Ania i Kajber napisał(a):
Wakacje najwyraźniej zmęczyły Gapcia-TERAZ POTRZEBNY ODPOCZYNEK POWAKACYJNY . :-).


Już odpoczął i wariuje. Zgłaszam reklamację, miał być starszym, spokojnym pieskiem;)





Gapuś z przyjacielem. Męska przyjaźń, udają, że się nie widzą, chyba że trzeba razem zapolować na kaczki:)






Gapcio ma niesamowity instynkt łowiecki.



Innymi słowy, owczarek z niego jak z koziej dupy trąba.


Myślimy o jakiejś suni do towarzystwa, ale nie wiem, co z tego wyjdzie.

Posted

GAPCIO przeżywa drugą młodość.

Aż miło popatrzeć na roześmianego pysia.

A co do suni, to bardzo dobry pomysł, pomyślcie.
Może naszą SALSUNIĘ nr. 831.
Bidulka była w boxie z Gapciem i też tak jak on bardzo bała sie dotyku i wyjścia z azewnątrz.
Teraz wyprowadziłam ją do budy i czasem udaje mi sie ja namówić , zeby dała sie odpiąć i wziąć na spacer.
Troszkę sie szczerzy przy odpinaniu, w ogole tak jak wiekszośc psiaków w schronisku ma traume przy dotykaniu w okolicy szyi i karku -trzeba ją dotykać delikatnie i nie nagle.
Ale jak juz wyjdzie na wybieg, to n ie chce wracac, tuli się , wącha trawkę i jest kochana.

A moze niepełnosprawną NIKITĘ NR.757- ona tak bardzo potzrebuje kawałka ogrodka, gdzie mogłąby spokojnie posiedzieć w miłym towarzystwie i powłóczyć swoje niesprawne tylnie łapki ( w marzeniach myśle o wózku dla niej, ale to nierealne)....

Posted

Dzięki, Aniu.
Salsa od razu nam wpadła w oko:) To, że się szczerzy to żaden problem, w końcu ma powody:)
I jeszcze bardzo podoba nam się Buba, Lady i Gaga. Jak to możliwe, że Buba siedzi trzy lata?!
Z Nikitą niestety byłby problem, ona faktycznie potrzebuje parterowego domu z ogródkiem, a my mamy wszędzie schody...A z tym wózkiem to o co chodzi, nie ma kasy? Można organizować:)
Nasz poprzedni onek pod koniec życia nie mógł chodzić i było ciężko.
Będziemy chcieli poznać jakąś suńkę, ale dopiero po wakacjach, chyba kiepsko byłoby dla psiaka zaczynać życie w nowym domu od wyjazdów. Nawet Gapek miał z tym lekki problem.
Ale po wakacjach działamy:)

Posted

latah napisał(a):
Dzięki, Aniu.
Salsa od razu nam wpadła w oko:) To, że się szczerzy to żaden problem, w końcu ma powody:)
I jeszcze bardzo podoba nam się Buba, Lady i Gaga. Jak to możliwe, że Buba siedzi trzy lata?!
Z Nikitą niestety byłby problem, ona faktycznie potrzebuje parterowego domu z ogródkiem, a my mamy wszędzie schody...A z tym wózkiem to o co chodzi, nie ma kasy? Można organizować:)
Nasz poprzedni onek pod koniec życia nie mógł chodzić i było ciężko.
Będziemy chcieli poznać jakąś suńkę, ale dopiero po wakacjach, chyba kiepsko byłoby dla psiaka zaczynać życie w nowym domu od wyjazdów. Nawet Gapek miał z tym lekki problem.
Ale po wakacjach działamy:)


W sumie chyba najwieksze szanse na dom ma GAGA- jest ładna , bardzo kontaktowa,lubi sie bawić, miła dla ludzi, dogaduje sie z psami i suniami, i nie taka stara.

Lady i Buba siedzą juz bardzo długo- Lady też jest miła, kontaktowa i fajna,ale jej uroda musi znaleść amatora, no i jest bardzo "utyta " po sterylce.

Buba niestety jest wycofana, przestraszona i wymagajaca trochę pracy, tak samo jak Salsa.

Lady, Buba, Salsa i Gaga mieszkają na hopspicjum, gdzie nikt nie zaglada i nie patrzy na psy, wiec są bez szans.

A co do wozka dla NIKITY, to tylko taki luźny pomysł, w sumie sunia na razie jakoś sie porusza i przemieszcza, choć ciagnac za soba tylne łapki, ale radzi sobie w boxie schroniskowym nie musi się dużo ruszać, wiec sobie radzi-nawet wyjdzie na pobliski wybieg i trochę pochodzi.
Zresztą wózek w schronisku nie miałby racji bytu.
Gdyby natomiast poszła do domu i ktos chciałby jej ułatwić poruszanie sie po ogródku lub ewentualne spacery, wtedy wózek na tylne łapki mógłby być przydatny

Posted

Witamy :)
Gapcio jest śliczny. Super, że go wzięłaś ze schroniska :)
Życzymy owocnych poszukiwań drugiego psa i czekamy niecierpliwie na nowe zdjęcia. :)

Posted

Dziękuję:) Psiaki ze schroniska naprawdę mogą być idealne. Gapuś tak bardzo się stara robić wszystko, o co go proszę, że jest aż wzruszający:) Dzisiaj na pierwsze polecenie dał się odwołać od kota, którego zamierzał zamordować. Aż mnie rozczulił.

A jeszcze chciałam pokazać mojego poprzedniego piesia. Razem się wychowywaliśmy, był naprawdę jak brat. Miał czternaście lat, w sierpniu minie rok od jego śmierci. Miał na imię Dickens.

Posted

Pozdrowienia dla GAPCIA i jego Rodzinki.
A jego poprzednik, DICKENS był bardzo pieknym psem.
Pięknie piszesz, ze był jak brat.

Ja też mam nieraz wrażenie, że z moim Kajbrem i Zuzią porozumiewam sie niemal telepatycznie.

Takie samo wrazenie mam, co do DON PEDRA z łodzkiego hospicjum- nr. 636
http://schronisko.doskomp.lodz.pl/index.php?co=psy&nr=3417


DON PEDRO dosłownie robi to, co ja pomyślę.

Ostatnio pokazywałam Go do adopcji Państwu, ale stwierdzili,że nie moga go wziac bo:
po pierwsze : za duży ,
po drugie: widac, ze jest tylko mój.

Takie są psiaki ze schronu.

Posted

Don Pedra kojarzę, jak najbardziej, jak większość psów ze strony. Pamiętam, że mamie się podobał (zresztą podoba się nadal), ale ostatecznie padło na Gapka. Hm, ciekawie myśleli ci państwo. U nas właściwie jedynym kryterium przy wyborze było, żeby pies miał miłą mordę. Być może powinnam jakoś dogłębniej zanalizować te psiaki, no ale absolutnie nie żałuję:)

A wiesz może Aniu, co się stało z Marcelem? To był taki starszy, grubawy kundelek, też chyba z hospicjum, o ile dobrze pamiętam. Właściwie mój pierwszy wybór, ale jakoś zniknął ze strony. Mam nadzieję, że poszedł do domu...?

  • 2 months later...
  • 3 weeks later...
Posted

Gapunio właśnie wrócił z wakacji i czuje się troszkę zagubiony. Przez ostatnie trzy miesiące biegał po lesie, pływał w jeziorach i polował na bobry, więc ciężko mu się odnaleźć w miejskiej rzeczywistości:) Mieszkał z dwoma psami (oba samce) i utrzymywał poprawne kontakty towarzyskie. Nigdy chyba nie pozbędzie się strachu przed obcymi ludźmi i psami, ale dla nas jest kochanym, ufnym zwierzakiem. Poznałam już dokładnie jego charakter i upodobania i bardzo dobrze się rozumiemy. Jest świetnym kumplem na spacerach, pokazuje mi wszystko, co go zainteresowało i razem badamy sobie przyrodę:)
BTW, będziemy 10 października na mszy w Kalonce, może spotkamy inne schroniskowe psiury

Posted

latah napisał(a):
Gapunio właśnie wrócił z wakacji i czuje się troszkę zagubiony. Przez ostatnie trzy miesiące biegał po lesie, pływał w jeziorach i polował na bobry, więc ciężko mu się odnaleźć w miejskiej rzeczywistości:) Mieszkał z dwoma psami (oba samce) i utrzymywał poprawne kontakty towarzyskie. Nigdy chyba nie pozbędzie się strachu przed obcymi ludźmi i psami, ale dla nas jest kochanym, ufnym zwierzakiem. Poznałam już dokładnie jego charakter i upodobania i bardzo dobrze się rozumiemy. Jest świetnym kumplem na spacerach, pokazuje mi wszystko, co go zainteresowało i razem badamy sobie przyrodę:)
BTW, będziemy 10 października na mszy w Kalonce, może spotkamy inne schroniskowe psiury


Cieszę się, że Gapcio miał świetne wakacje.

Być może uda sie pojechac z jakimiś schroniskowcami na Kalonkę, choć nie jestem pewna, bo nie mam samochodu, wiec mozliwe, ze zostanę z nimi w schronie, ale jakaś reprezentacja ze schronu na pewno będzie.
Zapraszam :-).

  • 3 weeks later...
Posted



Gapek przysypia nielegalnie na kolanach u pani:)


Nie wiem, co będzie z tą Kalonką, przyjedziemy na pewno, ale moje biedne bydlę nie będzie pewnie chciało zbliżać się do innych zwierząt i ludzi. Biedak, ma chyba jakąś traumę, poza domem wszystkiego się boi i momentami przechodzi to w agresję lękową. Pracujemy nad tym i jest trochę lepiej, ale naprawdę dobrze się bawi tylko jak nikogo nie ma na horyzoncie. A w domu to ciężki przypadek wariata:)

  • 1 month later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...