toyota Posted May 10, 2010 Posted May 10, 2010 (edited) Od dwóch tygodni przy dworcu kolejowym koczuje młoda suczka. Chodzę tamtędy na spacery z psami i tak ją wypatrzyłam. Jest tam skład węgla i na łańcuchu stoi pies. Suczka tam przebywa. Do tej pory widywałam ją tylko z oddali , bo ona nie podchodziła do moich psów . Dzisiaj poszłam tam wybadać sytuację. Wzięłam tylko towarzyskiego i małego Docusia do pomocy w tym przedsięwzięciu. Sunia jest przemiła , wystraszona , całą sobą błaga o litość :-( Sądzę , że jest młodziutka , zęby ma śnieżnobiałe. Wyjęłam jej na "dzień dobry " 2 kleszcze. Jest bardzo wychudzona i brudna. Jest chętny na nią , ale to nic fajnego. Facet dzierżawi jakąś działkę ,na której jest staw. Jeździ tam łowić ryby. Jakieś zwierzaki mu te ryby wyciągają i pies ma przebywać na tym polu , aby je odstraszyć. Oczywiście facet mieszka na drugim końcu miasta i na ryby nie jeździ codziennie :nonono2:. Do domu tego psa nie będzie brał , więc wiadomo jaki los go czeka :-(. Jeśli ktokolwiek może pomóc to błagam o pomoc wraz z sunią . Ja ze swej strony mogę ją zaszczepić , odrobaczyć , odpchlić , wykąpać i zawieźć tak do 150 km. Niunia jest średniej wielkości niewiele większa od spaniela - zdjęcia są mylące. Edited July 15, 2013 by toyota Quote
toyota Posted May 10, 2010 Author Posted May 10, 2010 Na tych fotach to ona wygląda chyba troszkę groźnie. W rzeczywistości jest bardzo wystraszona i trochę oszczekuje z daleka zbliżających się ludzi , ponieważ ma wsparcie dwóch psów , które tam mieszkają na stałe ( na łańcuchach ). Ten skład jest zaraz przy torach kolejowych. Istnieje niebezpieczeństwo , że wpadnie pod pociąg. Quote
toyota Posted May 11, 2010 Author Posted May 11, 2010 Pomocy , w sunię rzucają łopatami :placz: Czy ktoś mógłby mi pomóc ? Quote
toyota Posted May 15, 2010 Author Posted May 15, 2010 Znalazłam dla suni tymczas :lol: Nie chciała opuścić terenu , ale Pani wzięła ją na ręce i zaniosła do samochodu. W tej chwili najpilniejsza potrzeba to banerek . Czy znajdzie się ktoś chętny do zrobienia , bo ja nie potrafię :sad: W poniedziałek pojadę kupić suni obrożę. Quote
Cajus JB Posted May 16, 2010 Posted May 16, 2010 Na razie zapisuję. Wieczorem mogę zrobić banerek. Teraz jeszcze trochę pracy przede mną. Quote
Szarotka Posted May 16, 2010 Posted May 16, 2010 Przyszlam Toyoto, ale mam juz sporo deklaracji i obiecalam pomoc na innych watkach.......... Quote
toyota Posted May 16, 2010 Author Posted May 16, 2010 Szarotka napisał(a):Przyszlam Toyoto, ale mam juz sporo deklaracji i obiecalam pomoc na innych watkach.......... Chodzi mi głównie o pomoc typu banerek , wklejanie zdjęć i jak zrobię fajne fotki, to ogłoszenia - ja jestem niestety ograniczona komputerowo i nie umiem tego robić . Quote
Cajus JB Posted May 16, 2010 Posted May 16, 2010 Wiedziałem, ze o czymś znów zapomniałem. Fajnie toyota, że podbiłaś wątek. Zaraz będzie banerek. Edit Na razie takie Quote
Isadora7 Posted May 16, 2010 Posted May 16, 2010 Toyota zawsze możesz napisać na maila tez do mnie. Quote
toyota Posted May 17, 2010 Author Posted May 17, 2010 [quote name='Cajus JB']Wiedziałem, ze o czymś znów zapomniałem. Fajnie toyota, że podbiłaś wątek. Zaraz będzie banerek. Edit Na razie takie [/QUOTE Piękne :cool2: Wielkie dzięki ! Quote
toyota Posted May 18, 2010 Author Posted May 18, 2010 Byłam dzisiaj w odwiedzinach. Sunia jest zupełnie bezproblemowa. Nie gania kotów - w domu jest 5 sztuk. Dogaduje się z dobkiem , chociaż raczej się go boi . Zachowuje czystość w domu. Nic nie niszczy. Stara się być blisko człowieka , ale nie jest nachalna. Leży u stóp , na spacerach chodzi krok w krok za Panią. Jest to młody pies , ale nie umie się bawić. Jej charakter najlepiej określają słowa " przepraszam , że żyję ". Zamknięta sama w pokoju nie niszczy , nie drapie w drzwi. Na pewno była bita , chodzi taka skulona, szczególnie się kuli jak słyszy męski głos. Dzisiaj jedziemy z nią do weta. Quote
Cajus JB Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 To czekamy na relacje po wizycie. Kolejne bite biedactwo. Sam jestem facetem, ale niektórych nigdy nie zrozumiem. Quote
toyota Posted May 18, 2010 Author Posted May 18, 2010 Sunia jest średniej wielkości. Wizyta taka niezbyt udana , bo pojechałyśmy do weta , który jest bratem tej Pani , u której ona przebywa. Nie był to mój wybór. Wet ten specjalizuje się w dużych zwierzętach (gospodarskich ). Troche zbyt lightowo podchodzi moim zdaniem. Nawet małej nie dotknął. Zaszczepił ją na wściekliznę , bo Pani bardzo na tym zależało . Jutro ma zostać odrobaczona pratelem . Nie jest to " po mojemu ". Wet ocenił sunię na 6 miesięcy. Moim zdaniem ma ona max ok. roku. Za to zrobiłam odkrycie w samochodzie -sunia ma wybite zęby w dolnej szczęce i mocno przesunięty lewy kieł. :shake: Sądzę , że ktoś ją pobił, może nawet właściciel. Ona jest bardzo grzeczna , ale też wystraszona. Posłuszna niesamowicie , ale jej posłuszeństwo wynika z ogromnego strachu. Cały czas porusza się skulona , na ugiętych łapach. Zamiera na widok mężczyzn. Nigdy jeszcze nie miałam do czynienia z tak skrzywdzonym stworzeniem ( bezpośrednio , bo na dogo sa oczywiście gorsze przypadki ). Quote
Niebieska713 Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 [quote name='toyota']Sunia jest średniej wielkości. Wizyta taka niezbyt udana , bo pojechałyśmy do weta , który jest bratem tej Pani , u której ona przebywa. Nie był to mój wybór. Wet ten specjalizuje się w dużych zwierzętach (gospodarskich ). Troche zbyt lightowo podchodzi moim zdaniem. Nawet małej nie dotknął. Zaszczepił ją na wściekliznę , bo Pani bardzo na tym zależało . Jutro ma zostać odrobaczona pratelem . Nie jest to " po mojemu ". Wet ocenił sunię na 6 miesięcy. Moim zdaniem ma ona max ok. roku. Za to zrobiłam odkrycie w samochodzie -sunia ma wybite zęby w dolnej szczęce i mocno przesunięty lewy kieł. :shake: Sądzę , że ktoś ją pobił, może nawet właściciel. Ona jest bardzo grzeczna , ale też wystraszona. Posłuszna niesamowicie , ale jej posłuszeństwo wynika z ogromnego strachu. Cały czas porusza się skulona , na ugiętych łapach. Zamiera na widok mężczyzn. Nigdy jeszcze nie miałam do czynienia z tak skrzywdzonym stworzeniem ( bezpośrednio , bo na dogo sa oczywiście gorsze przypadki ). Toyota - a czy masz jeszcze jakiegos innego weta tam w Twojej okolicy... Jejku,z tego opisu zachowania tej suni,to tak zachowywala sie moja Rubi,gdy ja wzielam do siebie...:shake: Quote
toyota Posted May 18, 2010 Author Posted May 18, 2010 Oczywiście , że mam " swojego" zaufanego weta . Rozmawiałam z nim , na pewno go odwiedzę z sunią. Na razie mała został zaszczepiona , jutro środek na robaki, i choć to za szybko moim zdaniem i środek starej generacji , to nie powinno jej zaszkodzić. Bardzo bym chciała znaleźć jej super dom , taki szczególnie wrażliwy na krzywdę i aby nigdy już nie była karcona fizycznie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.