bikk Posted April 12, 2006 Posted April 12, 2006 Czy jest jakis sposób na to aby oduczyc szczeniaka uciekania z wszystkim ,i zjadania wszystkiego co znajdzie na spacerze?Mały ma niecałe 4 mies. i od niedawna wychodzi na dwór.W domu też ze wszystkimi zdobyczami ucieka, tyle że w domu jest czysto i bezpiecznie. Quote
mania.m Posted April 12, 2006 Posted April 12, 2006 Znam ten problem. Moja 10 tyg Tajga również zjada wszystko na spacerach. Ostatnio najadła się małych kamieni i mieliśmy problem. Nie wszystkie mogła wydalić. Całą niedzielę się męczyła, a my umieraliśmy ze strachu, że będzie musiała mieć operację. Na szczęście skończyło się na wielkim strachu. Niestety na następnym spacerku nasz kochany szczenior miał już kamienie w pysku. Jedyny sposób to zakładanie na spacerach kagańca. Nie ma innego wyjścia! W domu jak piszesz jest w miarę bezpiecznie, ale na dworze trudno kontrolować pyszczek szczeniara. Co do uciekania ze zdobyczą, to ja nie gonię Tajgi, bo to odnosiło odwrotny skutek. Jeszcze szybciej zwiewała ze zdobyczą. Ja przywoływałam ją do siebie i dawałam w zamian smakołyk, albo zabawkę. Mówiłam daj, ale nie odbierałam na siłę. Po prostu daj coś dobrego w zamian. Quote
bikk Posted April 12, 2006 Author Posted April 12, 2006 Kaganiec to dobry pomysł,tylko że ten mój "odkurzacz" to pinczer mini,2 kg wagi.Taki pies w kagańcu? Quote
mania.m Posted April 12, 2006 Posted April 12, 2006 O kurcze. Ja mam kaukaza... Sa takie specjalne skorkowe kagance. Wzgladaja bardziej jak paseczki na pyszczek. Moze taki bedzie odpowiedni. To przeciez jest przejsciowe, szczeniak ma sie oduczyc pochlaniania smieci. Potem w Twoim przypadku bedzie niepotrzebne - Quote
URIA Posted April 12, 2006 Posted April 12, 2006 Mania.m ma rację, mam ten sam problem - wszystko jak leci ląduje w pycholu....moja sucz dość szybko nauczyła się komendy FEEEEE - ma teraz 3,5 miesiąca i od początku (8 tyg życią) ładowałam jej to do głowy ryczeniem donośnie FEEEEE za każdym razem jak miała w paszczy coś czego nie powinna mieć. Nie mówie, żeby drzeć się na psa tylko stanowczo wprowadzić komendę. I oczywiście to co pisała Mania.m - na spacery chodze z kieszeniami jak kangur wypchanymi smakami dla psa - dostaje ze każda wykonaną komendę i na wymianę za śmiecia z paszczy. Jak widzę, że żuje coś podejrzanego to wołam ją - pokazuje smakołyk - pies puszcza śmiecia -> smakołyk w pychol -> drugą ręką odrzucam śmiecia daleko, żeby po skonsumowaniu smakołyka pies nie wrócił paszczą do śmiecia. Swoją drogą wiekszość trawników to taki syf :angryy: ... a wcześniej tego nie zauważałam... Quote
aaliw Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 URIA napisał(a):.... na spacery chodze z kieszeniami jak kangur wypchanymi smakami dla psa .... :evil_lol: Polecam spodnie typu bojowki, dodatkowe i duze kieszenie przydaja sie ;) Dzinsy odpadaja :lol!: Smakolyki, woreczki na koopke, klucze do mieszkania to moje calodzienne wyposazenie. Pelen stan gotowosci przez 24h :razz: Quote
nani ni Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 Szczeniaka latwiej kontrolowac majac go na lince kilkumetrowej ( ja mam 15-to)- lata sobie wolno, ale kiedy wezmie cos do pyska mozna interweniowac, a dzieciak nie ucieknie. Quote
Klaudia:-) Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 Nigdy nie puszczaj "odkurzacza" bez kontroli zawsze albo kaganiec albo linka/smycz. Nigdy nie goń psa, a wręcz przeciwnie wołając go odbiegaj w przeciwnym kierunku. Naucz psa komend do mnie,zostaw. Zawsze jak ma coś w mordce(oczywiście niepożądanego) stanowczym głosem powiedz fe/zostaw i pokaż psu smakołyk. Jeśli do Ciebie przyjdzie daj mu smaczka,pochwal i pobaw. Jeśli nie zareaguje to wesoło go wołając odbiegnij w drugą stronę,schowaj za drzewo i gdy przyjdzie pochwała. Jak kompletnie Cię olewa to przypnij długą linke i pokaż psu,że ma przyjść jak go wołasz lekkimi i krótkimi pociągnięciami za linke. W momencie gdy zwróci na Ciebie uwagę pochwała słowna,a jak przyjdzie smaokłyk. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.