Agga Posted September 12, 2006 Author Posted September 12, 2006 Saruś właśnie teraz mi Ciebie tak brakuje.:-( Teraz kiedy czuje sie źle. Co widze bokserka na ulicy wracam wspomnieniami do Ciebie. Z tatą coraz częściej mówimy o Tobie. Przechodząc w miejscach gdzie sie bawiłaś, biegałaś dorastałaś przystajemy i wspominamy Ciebie. Nadal jest mu ciężko, ale chce już mówić. Quote
niedzwiedzica Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 Sara ['] ....niech nowy maluszek zawita do was jak najszybciej i pozwoli się kochać, z całego serca, żeby zaleczyć tą pustkę i ból jaki pozostawiło odejście Sary..Sara tez by tego chciała.... Quote
samograj Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 AGGA!!! TRZYMAJ SIĘ!!! Ja straciłam 3 ukochane psy w krótkim czasie (zerknij na pierwszą stronę galerii) i łatwiej mi było, bo były inne, ale boli bardzo-płaczę jak to piszę:-( :candle: Quote
LAZY Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 Dniem za dniem szybko ucieka, ale smutek i tęsknota pozostaje...Trzymam kciuki za kolejną ofaflunioną mordkę w Twoim domku! Quote
Agga Posted September 18, 2006 Author Posted September 18, 2006 Saruś wczoraj minął kolejny miesiąc. Zrobiłam sobie plakat z twoim zdjęciami.Okropnie się przy tym spłakałam. Powiesiłam na ścianie zaraz przy łóżku. Jak się budzę mam CIę przed oczami. Quote
samograj Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 Agga!!! TRZYMAJ SIĘ!!! Nie płacz, bo ja też płaczę!!!:placz: :placz: :placz: Quote
Agga Posted October 2, 2006 Author Posted October 2, 2006 Saruś miają dni, tygodnie, miesiące. Wcale nie jest łatwiej oj nie. Narazie nici z bokserki od kolezanki siostry. Miot dopiero powinien byc na wiosnę. Nie wiem moze do tego czasu znajdziemy inna bokserke szczeniaka. Sarus no pomóż...pomoz mi uwierzyć ze będe miałą tego szczeniaka. Quote
samograj Posted October 2, 2006 Posted October 2, 2006 AGGA!!! USZY DO GÓRY!!! BĘDZIE DOBRZE, JUŻ SARA SIE O TO POSTARA!!! Quote
Agga Posted October 3, 2006 Author Posted October 3, 2006 Dzięki za te słowa. Saruś ja wiem, że TY wiesz, że zostałam ciocią labka Agatki. Byłam z jej tatą wybrać ją z posród małych szczeniaków.Miał byc pies a bedzie sunia. W sobote jedzie ja odebrac a ja wieczorem pojade z rodzicami ja zobaczyć. Po tym maleństwie kolej na nas. Quote
sota36 Posted October 4, 2006 Posted October 4, 2006 [quote name='Agga']Saruś miają dni, tygodnie, miesiące. Wcale nie jest łatwiej oj nie. Narazie nici z bokserki od kolezanki siostry. Miot dopiero powinien byc na wiosnę. Nie wiem moze do tego czasu znajdziemy inna bokserke szczeniaka. Sarus no pomóż...pomoz mi uwierzyć ze będe miałą tego szczeniaka. - Aga - jak mozesz watpic! Bedziesz miala - na wszystko jest czas i rada! Wszystko ma jakis sens - ukryty - ktrego my czasem nie rozumiemy, nie potrafimy dostrzec. Ale tak jest!!! I tak bedzie!!!! Quote
Agga Posted October 4, 2006 Author Posted October 4, 2006 Jolu kochana ja to wiem, ale czasem mam takie małe chwile zwatpienia. Jako, że zostałam ciocią chrzestną małej labradorki to z tej okazji mała dostanie odemnie małą wyprawkę. Tak więc dziś buszowałąm po sklepie zoologicznym. Miski, obroze, zabawki, kosteczki...Nie powiem łezka mi się zakręciła bo jeszcze nie tak dawno kupowałam takie rzeczy Sarci. Ale z drugiej strony pomyślałam,że już nie bawem będe takie rzeczy znowu kupować dla mojego maluszka, który już gdzieś tam siedzi na chmurce i tylko czekać kiedy Sarcia go podrzuci. Quote
Agga Posted October 13, 2006 Author Posted October 13, 2006 Saruś! Pamiętasz Anie ona ma bokserkę Sarę. Ona tak jak ty doswiadoczona rożnymi chorobami. Życie jej nie rozpieszcza.:roll: Ale zawasze tak jak Ty wychodziła z wszystkiego obronną ręką. Własnie przed chwilką dowiedziałam się od Ani,że u Sarci weterynarz stwierdziła guza na miednicy z przezytami:shake: Beznajdziejna sytuacja. Ona już w podeszłym wieku jest. Moze być tak ze odejdzie w kazdej chwili. Boże spraw cud, żeby Sarcia nie odeszła, jeszcze nie teraz.Łzy same lecą... Saruś dziś jak wracałam z pracy do domku znowu widziałam tą bokserke. Boże jak ona podobna do Ciebie. Z wyglądu i z zachowania. Nie mogłam oderwać od niej wzroku. Nie powiem łezka sie zakreciła. Quote
Agga Posted October 17, 2006 Author Posted October 17, 2006 Saruś dziś kolejny 17. To już osiem miesięcy. Tak nam CIebie brakuje. Twoja różyczka już zapada w zimowy sen. Na wiosne się obudzi. Przez zime tez CIę odwiedze.Saruś czasami mi się śnisz.Nawet nie wiesz jakbym chciała czas zawrócić. Quote
sota36 Posted October 17, 2006 Posted October 17, 2006 Te kolejne pamietne dni, miesiace,to odliczanie i czekanie na spotkanie... dla tego spotkania warto czekac i zyc! Quote
Agga Posted October 18, 2006 Author Posted October 18, 2006 Saruś kochanie dzis dołączyła do Ciebie Sarunia od Ani. Proszę CIę zaoopiekuj sie nią. Bardzo mi przykro. Quote
sota36 Posted October 18, 2006 Posted October 18, 2006 Aguniu - a jednak znow niestety nie zdarzyl sie cud... Znow ktos rozpacza, znow ten bol i ta niemoc! Quote
Agga Posted October 18, 2006 Author Posted October 18, 2006 Tak Jolu niestety nie zdarzył się cud. Jakoś nie mogę w to uwierzyć, że jej nie ma. Quote
sota36 Posted October 18, 2006 Posted October 18, 2006 Nikt nie moze uwierzyc w to, ze Przyjaciel odchodzi, ani Ty, ani owa Ania, czy ja, trzeba zyc i czekac! Po odejsciuu Tonia,z wlasnego egoizmu nie chcialam juz psa,balam sie i boje,ze znow trzeba bedzie kiedys "to" przezywac. Ale z drugiej strony - zycie bez tych 4 lap, wielgachnego nosa i futerka jest smutne! I dlatego musimy zyc i kochac, bo my, jak to ktos powiedzial - jestesmy skazani na milosc. Quote
Agga Posted October 18, 2006 Author Posted October 18, 2006 Tak Jolu życie bez 4 łap jest smutne. Ciesze się, że moi rodzice już dojrzeli do decyzji o nowym przyjacielu. Oczywiście o Sarci nie zapomnimy. Quote
sota36 Posted October 18, 2006 Posted October 18, 2006 Nigdy nie zapomnicie, tyle, ze w miare uplywu czasu bedzie Ja wspominac przez lzy,ale sie czesciej usmiechajac - u nas tak jest. Quote
Agga Posted October 20, 2006 Author Posted October 20, 2006 W ten wieczór co odeszła Sarcia od Ani mnie tak wzieło na wspomnienia. Leżałam już w łózku kiedy nagle przypomniała mi się zytuacja z tego ostatniego dnia. Znowu szystko wróciło, łzy leciały same. Dziś wracałam z pracy. Szłam przez park. WIdziałam biegnącą dziewczyne a za nią piękny duży starszy bokser. Moje myśli odrazu pobiegły do Sary. Quote
samograj Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 sota36 napisał(a):Nikt nie moze uwierzyc w to, ze Przyjaciel odchodzi, ani Ty, ani owa Ania, czy ja, trzeba zyc i czekac! Po odejsciuu Tonia,z wlasnego egoizmu nie chcialam juz psa,balam sie i boje,ze znow trzeba bedzie kiedys "to" przezywac. Ale z drugiej strony - zycie bez tych 4 lap, wielgachnego nosa i futerka jest smutne! I dlatego musimy zyc i kochac, bo my, jak to ktos powiedzial - jestesmy skazani na milosc. BARDZO MI SIĘ TEN WPIS PODOBA!!! Od śmierci PIMPKA- naszego kundelka (daawno temu- 30 lat temu- Boże jaka jestem stara!!!) moja mama już nie jest w stanie przyjąć pod swój dach żadnego psa. Też się bałam i przeżyłam, w dzieciństwie 3 śmierci moich psiaków i teraz niedawno też 3 . A mamy 4 psy i wiem ,co mnie kiedys czeka , ale warto kochać te 4 łapy, chociaż prawdopodobne jest ,że nas wyprzedzą , chociaż los płata figle (ROTTI):-( Quote
Agga Posted October 20, 2006 Author Posted October 20, 2006 Czytałam co pisałaś u Lazy. Sama się wzruszyłam. Człowiek tak bardzo przywiązuje sie do tych 4 łap. Z ich odejsciem wszystko staje się takie inne. Quote
sota36 Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 Tak, wszystko jest inne - to jak zupelnie poczatek innego, nowego wymiaru. Mnie moze jset latwiej,bo ja mam swego Gucia, ale zobaczysz jak u was sie pojawi takie malutkie faflate stworzonko :) Quote
samograj Posted October 21, 2006 Posted October 21, 2006 Agga!!! Pozwoliłam sobie na załatwienie ci odsyłacza do bannerka, łatwiej wtedy będzie do ciebie trafić, chyba, że wolisz intymność. Jeśli chcesz, to wklej go sobie do podpisu!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.