Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jest spokojna, bo pewnie maczała w tym swoje łapki.
Jakby było inaczej to już ona dałaby mu popalić. W sumie z Sarci była całkiem, całkiem pokaźna kobitka. Już znalazłaby sposób, żeby zza TM umilić mu życie.
A poza tym chłop to głowa rodziny, ale baba to szyja. A co kreci głową jak chce i kiedy chce? Szyja , nie? Baby górą!

Saruś dobrze mówię?

Posted

Oj tak Sara ba pewno we wszystkim macza swe łapeczki. Dziękuje Saruś. Tęsknie za Tobą i za Tomkiem. Ale tylko kilka dni i znowu będę szczęśliwa. Tylko szkoda, że Ciebie z nami nie będzie. Wiem wiem dziewczyny co powiecie. ONA będzie z nami.:loveu:

Posted

Kiedy przyjaciel odchodzi...

Anonymous, czw, 2006-12-21 20:37 Poezja | Bokser

[SIZE=-1]Jeszcze wczoraj byłeś ze mną....
Witałeś mnie co dnia ciepłym sapaniem i mokrym pocałunkiem w policzek,
dzieliłes me smutki i radości,
kochałeś i byłeś wierny bez granic MÓJ PRZYJACIELU.

[SIZE=-1]Dziś już Cię nie ma.
Posłanie straszy zimną pustką,
nikt już nie bawi sie zabawkami, które leżą w kącie.
Nie wita mnie rano pomarszczony pyszczek i oczy pełne miłosci, nie macha krótki ogonek,
nie pociesza nikt w chwilach smutku....

[SIZE=-1]Serce me rozdziera się i płacze za Tobą MÓJ PRZYJACIELU.
Za Twą ciepłą i radosną istotą,
za Twoją bezinteresowną miloscią,
za tym, że BYŁEŚ......

[SIZE=-1]Wróć proszę MÓJ PRZYJACIELU,
bo żaden człowiek nie może dać tego co Ty mi dałeś.......

Posted

Jolu święte słowa:-(

Sarenko są takie dni, że jest mi smutno. Patrząc na TWOJE zdjęcia wspominam te cudowne chwile spędzone razem. Dziękuję Bogu, że dane było nam się spotkać. Nigdy nie przestane CIĘ wspominać:loveu:
Jola o Atosku mówi cały czas. Bardzo lubię ją słuchać.

Posted

Saruś aniołku co porabiasz? Wiesz dziś miałam jeden z głupawych snów. Czasami mi się takie zdarzają.;)
Śniło mi się, że jechałam windą. Nagle winda spadła, odniosłam solidne rany, poparzenia. Jakimś cudem wyczołgałam się i dotarłam do domu:roll: Cała obolała, poparzona. W domu straciłam przytomność. W momentach kiedy ją odzyskiwałam wołałam SARA, SARA:-( Rodzice wzywali karetkę, a ja SARA i SARA.

Posted

Sarus, od niedzieli macie za TM kolejnego kolegę. Dołączył do was Dżekuś Moni. Pewnie teraz szalejecie razem po tych tęczowych łąkach, a my? Nadal tęsknimy i kochamy do bólu.

Saruniu

Posted

Sarenko dziś zaglądałam do walizki, którą zabieram na zlot. Zapomniałam, że są w niej TWOJE rzeczy. Otworzyłam karton i na wierzchu leżała TWOJA żółta kosteczka z dzwoneczkiem. Obróżki, smycze, szczotka do czesania. Łzy poleciały. Tak bardzo wtedy chciałam CIEBIE przytulić.

Posted

Agga.
Dziękuję Ci bardzo za każde słowo wpisane na TM.Jeszcze kiedy Dżekuś żył jak i po jego odejściu.Dziękuję za pamięć o mojej maleńkiej Melci.
Dziękuję za to , że jesteś.

Każda z nas przechodzi załamanie kiedy natrafiamy na rzeczy po naszych psiakach.Ja beczę nawet kiedy mam w reku książeczkę Melci.A teraz będzie jeszcze gorzej, bo łzy bedą podwojne:-( :-(

Posted

Agga, w tym roku przed wyjazdem na urlop też przeżyłem coś podobnego :(
Urlopowy plecak Norci leżał na swoim miejscu od lata 2005. W ubiegłym roku byliśmy na urlopie sami. Przed tegorocznym wyjazdem wzięliśmy psi plecak, żeby spakować Saruśkę, a tam....
Wszystko, kocyk wyjazdowy, czerwona obroża, zabawki, piłki. Tak jak zostało po tamtym urlopie.
Bardzo ciężko było mi go rozpakowywać :shake:

Posted

To było takie dziwne uczucie. Nie umiem tego opisać. W tym momencie tak bardzo chciałam znowu poczuć jej ciepło, jej sierść. Móc się przytulić. Wiecie o czym mówię.

Monia bardzo się cieszę, że mamy Tęczowy Most. Z nim jest łatwiej, ponieważ każdy może pisać to co czuje, co go boli.

Posted

Agga, podobne uczucie miałam , gdy po 2 latach znalazłam za segmentem tą malutką piłeczkę, której szukaliśmy do upadłego, ale przepadła na amen. Noszę ją teraz przy sobie, ale gdy ja znalazłam to.......

Gdyby nie TM, to nie wiem jak bym udźwignęła ten ciężar. Bo to jest ciężar.

Sarciu tęsknota i wspomnienia wciąż te same.

Posted

Ja w albumie z jej zdjęciami mam skrawek jej kocyka.
Saruś plis kochana zrób coś ja do soboty muszę się pozbierać do kupy. Bo jak na razie to się czarno widze na zlocie:shake:

Posted

Saruni kochana dziś spotkałam pana od Dina. Pamiętasz to ten owczarek niemiecki z którym tak szalałaś zawsze. Biedactwo odeszło za TM 6.07 we śnie. Był już bardzo schorowany. Ale co ja piszę przecież Ty już o tym wiesz i się nim zaopiekowałaś. Dino miał 15 lat.

Kochana jutro wyjeżdżam na kilka dni z dogomaniakami. Pilnuj nas tam z góry.

Kocham cię ślicznotko

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...