Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jolu ja wiem, że jest w moim sercu w pamieci, na zdjęciach. Ale wiesz o co mi chodzi. Nie ma jej w tym sensie, że nie moge jej przytulić, pogłaskać, pójść na spacer...

Posted

Światełko dla Sary





  • Smutne rocznie :-(
    Zawsze wtedy ból odżywa ze zdwojoną siłą i zadra rozstania znów kłuje mocniej prosto w kochające serce, tak jakby odejście przeżywało się od nowa...

  • Posted

    Dla Sary


    Tuśka wychowała (tak Jej się przynajmniej wydawało) od szczeniaczka 2
    bokserki. Potem wszystkie traktowała jak własne dzieci, a one traktowały
    to jak niezłą zabawę. Mam nadzieję, że spotkała się już z Sarą i także Sara
    potraktowała to z wyrozumiałością. Jeśli tak - Racha pogoń Sarę, niech
    odwiedzi pańcię.

    Posted

    Saruś zbliżają się świetą, po nich sylwester. U nas juz szczelaja pierwsze petardy. Pamiętam jak Ty się zawsze ich bałas. Teraz pewnie jestes odważniejsza. Rano miałąm głowe zapełnioną myslami o Tobie. Gdybym radn siadła duzo bym napisała. Teraz mam taka pustkę w głowie. Sniła mi sie bokserka pręgowana. Wczoraj idać do pracy widziałam 2 bokserki.
    Kurcze no cięzko mi. Twoje miski nadal stoją pod stołem, legowisku stoi na balkonie. Jasiu czasami piłeczkami się bawi. A mi właśnie łzy poleciały...

    Posted

    Norcia też bardzo bała się huku petard. W tygodniu między Świętami, a sylwestrem zawsze wędrowaliśmy do weta i braliśmy lek uspokajający dla Noraska. Mam nadzieję, że tam gdzie są teraz nie ma hałasów, które mogłyby je wystraszyć.

    Posted

    My z Sarą też chodzili do weta po coś na uspokojenie. Ten okres był dla niej dość nerwowy. NIe chciała zbyt chętnie wychodzić na dwór. Czasami,aż z bezradności łzy stawały mi w oczach jak widziałam jak ona zapierała sie łapkami na dole klatki schodowej. No a siku trzeba byłi zrobić. KOszmar a ci idioci się świetnie bawią na 2 tygodnie przed sylwkiem. Jak narazie chyba 2 razy słyszałam petardę. Mam nadzieje, że tam na górze masz spokojnie Saruś.


    Saruś ostatnio bardzo często o TOBIE myśle. Naprawde coraz bardziej mi doskwiera brak CIEBIE. Wieczorem też o TOBIE myślałam. W nocy przebudziłam się i może to śmieszne ale poczułam TWÓJ zapach. Pozniej zasnęłam i mi się przyśniłaś. Jeszcze tak realnego snu nie miałam. Boże normalnie czułam jak CIĘ dotykałam. Czułam TWOJE ciepło. To było takie prawdziwe.Te TWOJE oczka tak patrzały na mnie. Smutne były...:-( Siedziałaś na balkonie. Pamietam jak lubiałaś tam przesiadywać. Zawsze podkłądałąm Ci kocyk. SIedziałaś a ja połozyłam CI kocyk ale TY na przekór mi połozyłaś się w inne miejsce. Wtedy ja kucnęłam obok CIEBIE i tak bardzo przytuliłam. Strasznie mi brakuje tego.

    Dziś znowu się złapałąm na tym, że zdawało mi się, że jestes w domu. HUbert zapukał do drzwi a ja do taty powiedziałam, że pomyślałąm, że TY zaraz szczekniesz - bo tak robiłaś.

    Saruś pamietasz DINO tego owczarka niemieckiego. On też już wiekowy psinka. Dziś go widziałąm, BIedactwo ledwo szedł - łapka za łapką. A tak nie dawno pamiętam jak razem szaleliście na placu. Boże jakie to były cudowne chwile.A teraz CIEBIE nie ma a on staruszek.

    Posted

    Jolu ja tez tak myśle. Bardzo chce aby mnie odwiedziała. Ten zpach naprawde o czułam. Ja juz 3 noc spie niespokojnie. BUdze się i leze.
    Dobranoc Sarciu

    Posted

    Ten ból jest czasami niedozniesienia.
    Dziś znowu mi się śniłaś. Nie pamietam co to był za sen. Nie wiem jak to napisać. Pamiętam tylko tyle, że jak się przebudzałam to czułam jakbym w tym snie płakała. Taki dziwny scisk w gardle.Wiesz Saruś dziś odebrałam tą klisze co w aparcie leżała z 2 lata. Nie myślalam, że jakieś zdjęcia wyjdą. TWOJE wyszły chyba 4. Może i nie zadobra jakoś ale są. W sklepie, aż mnie ścisnęło w sercu.

    To będzie pierwsze Boże Narodzenie kiedy nie podziele się z TOBĄ opłatkiem, nie podrapie za uszkiem nie dam buziaka. Ostatnie kilka dni strasznie się rozklejam. TWOJE zdjęcia często wpadają mi w ręce.

    Posted

    [quote name='Agga']

    To będzie pierwsze Boże Narodzenie kiedy nie podziele się z TOBĄ opłatkiem, nie podrapie za uszkiem nie dam buziaka. Ostatnie kilka dni strasznie się rozklejam. TWOJE zdjęcia często wpadają mi w ręce.
    A moze to nie przypadek, ze te zdejcia Sarci wpadaja Ci w dlonie?MOzeto znak, ze Ona jest z Toba?

    Posted

    Jak ja Cię Agga strasznie rozumiem...To pierwsze święta bez Wegi,mam nowego pocieszyciela,ale okrutnie tęsknię za moją Lalunią,wciąż jej obraz mam przed oczami,ciągle i uparcie JĄ widzę,jakby tu była ,ciągle była!Tez się ciągle rozklejam,nigdy nie pogodzę się z faktem,że musiałam JĄ usmiercić!!!I nigdy nie zapomnę tego,że ONA TO CZUŁA.Boże przez co ona musiała przejść czując rychłą śmierć...

    :placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz:

    Trzy filmy z jej ostatnich wakacji czekają na wywołanie,boję się tego momentu kiedy wywołam jej zdjęcia ten jedyny raz kiedy jej nie ma.

    Trzymaj się Agga ,łączę się w bólu.

    Posted

    Agga, wiem jak to boli. Dziś pakujemy prezenty, brakuje jednego imienia na karteczkach, które przygotowałem. Brakuje też zimnego nochala, który musi wszędzie zajrzeć. W niedzielę nie złożymy Norci życzeń, ale będzie z nami obecna. To rozklejanie się to chyba sprawa nadchodzących Świąt, częściej niż zwykle myślimy o tych, którzy zakończyli już swą ziemską drogę :(
    Te Święta spędzimy z imienniczką Twojej suni, onkowatą bidą, która będzie miała pierwsze Święta w życiu.
    Życzę Tobie spokojnych Świąt i tego, żeby Sara odwiedziła Cię w Święta.

    Posted

    Rebellio ja mam ur 13.02 bardzo chciałam aby przeżyła je razem zemna. Zeby nie odeszla w moje urodziny. Dała rade - odeszła kilka dni póżniej. Przezyła jeszcze urodziny małego Jasia 16.02

    Saruś wczoraj tato kupił karpie. Nie zapomne jak TY zawsze zaglądałaś do łązienki bo ryby nieżle hałasowały w wannie. Patrzyłaś kto tak rozrabia.Ostatnie lata przglądałaś się jak w kuchni siedziały w zlewie. Ahhhh jak TY uwielbiałąś jak pańcio zawsze dał coś z tych rybek do jedzenia. Byłaś w niebowizęta. Te TWOJE popiskiwanie takie ponaglanie pana.Aż CIĘ nosiło z tego żebractwa.Zapachy dolatujące z kuchni drażniły TWÓJ noseczek.Wczoraj jak zobaczyłam już naszykowane karpie do dalarety i te skrawki co TY zawsze dostawałaś to jakoś mi tak się smutno zrobiło.Ale pewnie TY tam masz niezłą wyżerkę.
    Jutro zasiądziemy do stołu nie będzie CIEBIE leżącej na łóżku patrzącej co by tu wyżebrać. Na pewno powspominamy CIEBIE.

    Posted

    Z okazji Świąt Bożego Narodzenia
    życzenia szczęścia zdrowia ,
    wszelkiej pomyślności ,
    wytrwałosci i radosci
    oraz spelnienia marzen
    z okazji nadchodzacego
    Nowego Roku 2007

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    • Popular Contributors

      Nobody has received reputation this week.

    • Forum Statistics

      • Total Topics
        87.9k
      • Total Posts
        13m
    ×
    ×
    • Create New...