Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ilu z Was się na tą międzynarodową wystawę psów rasowych - za nie co ponad miesiąc czasu - ze swoimi haszczakami wybiera i czy są pośród Was i tacy, którzy wystawiali będą swoje pociechy w klasie baby (być może nawet pierwszy raz w swoim życiu)???

Pytam dlatego, że sam się zastanawiam, czy nie pojechać na nią tylko po to, aby zobaczyć konkurencję w tej szczenięcej klasie, skoro sam już pewnie i tak nie zdołam zarejestrować swojej ok. 3-miesięcznej suni (raz ze względu na to, że w parę tygodni raczej jej prezentacyjnie nie ułożę, a dwa dyskwalifikuje mnie zbyt długi czas oczekiwania na rodowód, na który nawet gdybym w tym tygodniu jej metryczkę przełożył w okręgowym ZwK, to dopiero za 2-3 miesiące bym go zwrotnie uzyskał), pomimo iż wg mnie ma ona zadatki na przyszłego championa (może mówię to mocno nad wyrost, jako że patrzę na nią raczej przez lamerski pryzmat, nie poparty żadnym eksperckim znastwem sędziowskim, czy choćby czysto hodowlanym).

Posted

Z tego co wiem, maluszki w klasie baby i szczeniąt nie muszą mieć rodowodu. Wystarczy tylko rejestracja oddziałowa, a numer rejestracyjny dostaniesz w dniu, w którym pójdziesz zarejestrować metrykę i zostawisz ja do wyrobienia rodowodu.

Poza tym szczenie w tym wieku musi umiec grzecznie stac i patrzec na twoja reke ze smakołykiem (nauka trwa ok. 3 dni, u bardziej opornych zwierzaków 4 dni :-))) i biegać kłusem na ringówce (smyczy), a tego nauczysz szczenie w ciagu tygodnia. Myslę, ze łatwiej zacząc wystawy w tak młodym wieku, bo pies nie zdaży jeszcze nabrac złych nawyków. Jeśli bedziesz planował zaczać od klasy młodzieży, to moze już byc o wiele, wiele za późno i za ciężko, zeby okiełznać psiaka, który wczesniej nie był uczony wystawowych trików.

Posted

Na razie jestem na etapie uczenia jej nie siusiania po domu i nie gryzienia wszystkiego co jej się pod pyszczek nawinie, więc doprawdy trudno mi stwierdzić na tym etapie, jak szybko przyswoiłaby sobie najprostrze choćby komendy (nawet tak prozaiczne jak stanie spokojnie w miejscu przez krótką chwilę, a już tym bardziej, patrząc na smakołyk w moim ręku, jako że łasuch z niej niemiłosierny), nie mówiąc już nic o dostojnym kłusie na smyczy (jak dotąd jest pod tym względem prawdziwie humorzasta: raz ciągnąc mnie na złamanie karku, aby po chwili protestatycjnie iść w zaparte i nie ruszać się z miejsca nawet o krok) ;)

Niemniej dobrze słyszeć, iż także potwierdzasz to, że szczeniaki dopuszczane są do wystaw bez wyrobionego rodowodu (swoją drogą jak wogóle długo można sobie pozwolić na odwlekanie zamiany metryki na rodowód?; czy aby nie ma tam jakiegoś terminu ostatecznego?!), co bardzo mnie cieszy :)

Posted

Nie ma terminu ostatecznego i, o ile nie zgubisz gdzieś metryki w międzyczasie, nawet po kilku latach możesz ją zamienic na rodowód :-). A nie jest to potrzebne na przykład osobom, które kupują psa dla siebie, do kochania, nie chca go rozmnazać ani jeździć na wystawy. Chcą jednak mieć psa rasowego o udokumentowanym pochodzeniu, a nie kundelka z bazaru.

Posted

Cyraneczka napisał(a):
...nawet po kilku latach możesz ją zamienic na rodowód ...


Oby... choć tak długo bym pewnie i tak nie zwlekał, skoro klasa młodzieżowa zaczyna się już w 9 miesiącu życia psa, a tam już raczej bez wyrobionego rodowodu ani rusz (tym bardziej, że jeśli ktoś myśli w przyszłości o ewentualnym założeniu hodowli - a ja ciągle nie mam coś przekonania do sterylizacji mojej suni - to dobrze jest zawczasu zdobyć z pieskiem choć Mł. Ch. PL, zanim upomni się o Ch. PL) :)

Posted

Siberian-NANA napisał(a):
...a z jakiej hodowli masz pieska...


Z tej co i Ty... bichniowskiej ;)

Moja sunia ma już 13 tygodni, a ponoć aż do 16 mam czas, aby przynajmniej się na tyle dobrze u mnie w domu zsocjalizowała, co by z hierarchizacją w stadzie/rodzinie nie miała żadnych problemów (oczywiście w tym czasie będę się starał również przemycać jej jakieś proste treningi szkoleniowe, choć na nie pewnie przyjdzie odpowiedniejszy dopiero moment, kiedy z początkiem czerwca skończy 4 miesiąc).

Posted

Przede wszystkim jaka hierarchia w stadzie :crazyeye:. Daj spokoj tym nieszczesnym teoriom dominacji, zanim uda sie uzyskac psiego autystyka, niechetnego pracy z opiekunem.
Klasa 'baby' (jest taka przewidziana w Szczecinie ?) sluzy wlasnie obyciu sie szczeniat z wystawa, ludzmi, psami. Zupelnie normalnym bedzie ciekawosc szczeniecia, zachowanie zgodne z wiekiem ( z zalatwieniem potrzeb wlacznie :evil_lol:). To, o czym wspominasz, postawa wystawowa, sposob prezentacji, to dotyczy starszych psow.
No i przede wszystkim to okazja dla Ciebie, nawet bez wystawiania, popatrzec, jak sie to robi, na co zwracac uwage. Zreszta poszukaj po dzialach o wystawach, jest poradnik, jak wystawiac psa, jak przygotowywac do wystepu, jak prezenter.

Co do socjalizacji, poczytaj chyba najciekawszy na warunki polskie poradnik o szczenieciu w domu http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp
http://zofia-mrzewinska.blog.onet.pl/

Co do hodowli, to dluga droga, nawet championaty psa nie zagwarantuja wiedzy, ktora powinien posiadac hodowca, z zakresu doboru pary, genetyki, znajomosci pochodzenia psow, specyfiki ich przodkow, prowadzenia ciazy, porodu i odchowu szczeniat. No i duzo szczescia sie przyda, zarowno w trakcie krycia, ciazy i porodu suki, jak i dosc szybkiego znalezienia dobrych domow dla szczeniat, bo moze sie okazac, ze zysk z ich sprzedazy nie pokryje nawet czesci strat i kosztow poniesionych.

Posted

karjo2 napisał(a):
Przede wszystkim jaka hierarchia w stadzie...


Zapewniam Cię, że wbrew pozorom książkowo swojej suni nie zamierzam bynajmniej chować (raz, że mnie samego na całe szczęście rodzice tak nie wychowywali, a dwa ze względu na fakt, iż mam już wystarczające obycie z psami, aby zgodnie ze zdroworozsądkowymi zaleceniami Mnichów z New Skate, mieć do nich nade wszystko przyjacielski stosunek, a nie bynajmniej treserski), co nie zmienia sedna sprawy, iż lubię poszerzać swoje wiadomości na wszelki możliwy temat, który w danym momencie mnie szczególnie zajmuje (ot po prostu niegroźny ze mnie mol książkowy, który z samej czystej ciekawości analizuje różne źródłowce, by móc je tylko owocnie skonfrontować z własnymi doświadczeniami empirycznymi) - stąd chociażby wiem, że najczęściej popełnianym błędem przez właścicieli swoich czworonogów jest przesadna ich humanizacja, zapominając przy tym zupełnie, iż psowate rządzą się całkiem odmiennymi prawami od typowo ludzkich, przez co wielu nieświadomie wyrządza im jedynie krzywdę np. nieodpowiedzialnie pozwalając się zdominować (tzw. metoda szwedzka - wedle której nieznośnego dziecka nie można nawet głośniej upomnieć, a już tym bardziej zbić po pupie, bo zaraz może postraszyć ono rodziców sądem - bynajmniej nie sprawdzi się w odniesieniu do rozwydrzonych szczeniąt, które muszą znać swoje miejsce w stadzie i dlatego tak jak suka nie da im wejść sobie na głowę, tak też i ich właściciel nie powinien wszystkiego im puszczać płazem).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...