agada Posted May 13, 2010 Posted May 13, 2010 malawaszka napisał(a):Tola ma dom - adoptowała ją jednak tamta kobieta - od razu w niedzielę pojechała uratować ją przed nami barbarzyńcami sterylizującymi biedne psy na prawo i lewo :roll: ale mimo wszystko myślę, że Tola będzie kochana i że nie będzie wykorzystywana do rozmnażania - nie odebrałam tej kobiety tak, ani ja ani kolezanka, która jej o Toli powiedziała i dała mój nr wtedy. Pani, która adoptowała Tolę wysłała sms do tej koleżanki, że była po sunię i chyba wzięła inną bo wzięła taką bidę z łysym na ogonku i uszkach, ale wolała pomóc tej bidzie - przyjrzałam się zdjęciom i widzę że Tola faktycznie miała łyse na ogonku więc to ją wzięła. w Smsie dziękowała i pisze, że jest szczęśliwa - więc myslę, że tola mimo wszystko będzie miała dobrze - pozostaje nam w to wierzyć bo inaczej można by zwariować zamartwiając się w sytuacji na którą nie mamy już wpływu Ja też jestem dobrej myśli, w końcu sukę można upilnować :cool3:, może Pani się zniechęci jak dostanie cieczki i bedzie miała intensywne znaczenie i plamienie, albo będzie wkurzająca w tym okresie (drapanie w drzwi, piski itp), czego Pani życzę szczerze mówiąc :diabloti:, oby tylko nie było szczeniaków, bo sie Pani przekona jak ciężko znaleśc im domy, dobre domy... Trzeba być w kontakcie i dzwonić od czasu, do czasu kurtuazyjnie oczywiście :diabloti:, jak tam się miewa Tolcia pytając, czy placki zarosły? Czyli srutututu kłębek drutu...konwersacja badawcza :evil_lol: Quote
Tola Posted May 13, 2010 Posted May 13, 2010 Ja parę lat wzbranialam się przed sterylizacją Tolki i potem juz po zabiegu bardzo tego zalowalam. Tyle zcasu meczylam sie z jej cieczkami, a ona jeszcze bardziej:cool3:. Zulkę ciachnęliśmy zaraz jak doszla do siebie po pobycie w schronie. Obie suki mają się świetnie. Quote
sacred PIRANHA Posted May 13, 2010 Posted May 13, 2010 oj ja doskonale zdaje sobie sprawe ze statystyk....namówiłam na sterylki/opiekowałam sie sukami po sterylizacji wielokrotnie (mowie tu o nie moich sukach w liczbie napewno ponad 10) ale to co teraz przechodzę ze swoją...nie chcę po prostu przechodzić tego drugi raz, nie zaryzykuję że przytrafi się to własnie mi drugi raz... od listopada jestem z nią u weterynarza srednio 2 razy w tygodniu i zeby była jakas duża poprawa...nie ma... nadal uważam że sterylizacja jest bezwględnie potrzebna, nadal tak jak agada wyciachałabym wszystko co się rusza hihihi ale suki miec już nie będę, nie zaryzykuję już... i zeby nie było moja suka jest rodowodowa i wcale nie miałam zamiaru jej rozmnażać, napewno bym ją upilnowała...zrobiłam to dla własnej wygody żeby nie pilnować, nie wycierać krwi itd...i taką mam teraz wygodę ze niech to szlag trafi jasny...ja nie mówię że sterylizacja jest zła...znam statystki, wiem ze to przypadek jeden na 100, ale naprawde nie dziwie sie ludziom ze sie boją...kiedyś się dziwiłam bo wydało mi sie to niewielkim ryzykiem w zamian za zdrowie suki i spokoj nie pilnowania w czasie cieczki, ale teraz patrze na to z nieco innej strony... nie zamierzam stac się przeciwniczką sterylek i wszem i wobec głosić o tym ryzyku...nie...ale zwyczajnie punkt widzenia zależy od punktu siedzenia... Quote
agada Posted May 13, 2010 Posted May 13, 2010 Piranha Ty po prostu uwielbiasz ciachane jajka :evil_lol::eviltong: Quote
agada Posted May 14, 2010 Posted May 14, 2010 sacred PIRANHA napisał(a):ja mam niekastrowanego wyżła:-P Bo on i tak już emeryt i zawsze to domowe jajka :evil_lol:, ale obce to ciachałaś na prawo i lewo :cool3::eviltong: Quote
malawaszka Posted May 24, 2010 Author Posted May 24, 2010 Pieniążki Toli czekały na kolejną sznupkową bidulkę i jest :( http://www.dogomania.pl/threads/186279-Czarnulka-sznupka-chora-sk%C3%B3ra-brak-szans-na-adopcj%C4%99-i-leczenie-w-schr-DT-PILNE Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.