Saint Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 [FONT=Arial]['] [SIZE=2] "pamiętam, nie zapomnę. często sie topię w oceanie wspomnień" [/FONT] Quote
LAZY Posted September 12, 2007 Author Posted September 12, 2007 Dzisiaj mija rok i 5 miesiecy...równo...zarowno dzień jak i data się zgadza... Tyle się w tym czasie wydarzyło...jedyne co pozostało niezmienne to moja miłość do Ciebie! (') Quote
Saint Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 to już tyle czasu minęło... [FONT=Trebuchet MS] " [/FONT] [FONT=Trebuchet MS] Ta część nieba nazywana jest Tęczowym Mostem. Kiedy odchodzi zwierzę, które było szczególnie bliskie komuś, kto pozostał po tej stronie, udaje się na Tęczowy Most. Są tam łąki i wzgórza, na których wszyscy nasi mali przyjaciele mogą bawić się i biegać razem. Mają tam dostatek jedzenia, wody i słońca; jest im ciepło i przytulnie. Wszystkie zwierzęta, które były chore i stare powracają w czasy młodości i zdrowia; te które były ranne lub okaleczone są znów całe i silne, takie, jakimi je pamiętamy marząc o czasach i dniach, które przeminęły. Zwierzęta są szczęśliwe i zadowolone, z jednym małym wyjątkiem: każde z nich tęskni do tej jedynej, wyjątkowej osoby, która pozostała po tamtej stronie. Biegają i bawią się razem, lecz przychodzi taki dzień, gdy jedno z nich nagle zatrzymuje się i spogląda w dal. Jego lśniące oczy są skupione, jego spragnione ciało drży. Nagle opuszcza grupę, pędząc ponad zieloną trawą, a jego nogi poruszają się wciąż prędzej i prędzej. To ty zostałeś dostrzeżony, a kiedy ty i twój najlepszy przyjaciel wreszcie się spotykacie, obejmujecie się w radosnym połączeniu, by nigdy już się nie rozłączyć. Deszcz szczęśliwych pocałunków pada na twoją twarz, twoje ręce znów pieszczą ukochany łeb; patrzysz znów w ufne oczy swego przyjaciela, który na tak długo opuścił twe życie, ale nigdy nie opuścił twego serca. A potem przekraczacie Tęczowy Most - już razem..." [FONT=Arial][SIZE=6]['] ['] ['][/FONT] [/FONT] Quote
LAZY Posted September 12, 2007 Author Posted September 12, 2007 Nawet nie wiesz Saint jak nam miło, ze tutaj zaglądasz...już tak dawno nie "rozmawialiśmy". Tyle się u nas zmieniło...Mam męża, własne mieszkanie, nową dziewczynkę...i tylko jasnego pysia Lazy mi brakuje! Mam nadzieję, że u Ciebie i Twojego psiaka wszystko w porządku! Pozdrawiamy i dziękujemy za pamięć! Quote
Saint Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 Widziałem zdjęcia ze ślubu na DGM - gratuluje Tobie i Marcinowi ;) i życzę samych pięknych i ciepłych chwil Razem - na zawsze ;) a u mnie szczerze to tak średnio na jeża, no ale co zrobić ;) Trzymaj się cieplutko :calus: Quote
LAZY Posted September 12, 2007 Author Posted September 12, 2007 Dzisiaj odeszła sunia koleżanki...chorowała już jakiś czas i nie miała siły walczyc. Jak dzis rano dostałam smsa z wiadomością, że Wiagrusia ma wielonarządowe zapalenie, że jest kiepsko, ale będą walczyć to odrazu przypomniało mi się, że jest rocznica śmierci Lazy...I tak się złożyło, że i Wiagrusia dzisiaj odeszła. Lazy zaopiekuj się koleżanką! Wiagrusiu (') Quote
sota36 Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 Paulinko Wiagrunia biega juz z Lazy... {*} Quote
Agga Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 [FONT="Comic Sans MS"]Paulinko jak to przykro kiedy One tak odchodzą.:shake: Trzymaj się kochana mysśami często jestem z WAMI![/FONT] Quote
Alicja Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 [FONT=Arial]dla Lazy i Wiagruni ...i naszych przyjaciół ....TAM za TM [/FONT] Quote
ewelinabuck Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 dla Lazy i Wiagruni :placz::placz::placz::placz: Quote
szajbus Posted September 25, 2007 Posted September 25, 2007 Lazuniu, pamietam cały czas. O was nie da się zapomnieć Quote
LAZY Posted October 8, 2007 Author Posted October 8, 2007 Kochana...nawet nie wiesz...zreszta wiesz na pewno jak bardzo mi Ciebie brakuje...kocham i tęksnię...i dziekuję, ze pozowliłaś mi pokochać Idkę, dzięki niej jest nieco lżej...(') Quote
LAZY Posted October 15, 2007 Author Posted October 15, 2007 Czy wiesz, ze to już 1,5 roku... Dziś na pw napisała do mnie dziewczyna, której psiak też ma zdiagnozowaną białaczkę...Prosi o rady, pomoc. Przeczytała Twoją historię i poczuła się bezradna...przegrana, bo widzi, że Ciebie już nie ma. Trzmaj łapki za tamtego goldenka (bo to właśnie golduś Dave jest chory). Moze jemu się uda...Oby się udało. A ja ciągle tęsknie. W sobotę Ida wytaplała się w kałuży błotnej! Marcin się wściekał a ja się cieszyłam jak głupia, ze jest tak fajnie brudna:) A wiesz dlaczego? Bo w momencie jak ona się taplała w tym syfie widziałam Ciebie! Ty żadnej kaluży nie przepuściłaś! I miałaś taką frajdę z tych kąpieli błotnych! Oj jak mi tego teraz brakuje...:placz: Quote
sota36 Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 Paulinko - my jestesmy skazane na pamiec, na pamiec, na wspomnienia. Ale zauwaz - coraz czesciej wspominajac nasze psy, ktore odeszly - usmiechamy sie.Mnei nie wkurzaloby czyszczenie szyb oplutych przez Atosa, Ciebie nie wkurza, a wrecz bawi -taplanie w blocie Idy, bo Lazy tak robila!!!. Ale to trzeba przezyc! Trzeba przezyc zycie, milosci i odchodzenie wlasnego psa.Tylko my to rozumiemy!My jestesmy o to uczucie bogatsi!Amen. Quote
Folen Posted October 16, 2007 Posted October 16, 2007 Wiesz Paulina, historia Lazy była pierwszą jaką przeczytałam na dogo, wtedy jeszcze walczyłyście, ja byłam już przegrana i bardzo Wam dopingowałam, choć nic nie pisałam.. I ciągle pamiętam Lazy, bo tak bardzo przypomina naszą pierwszą ONkę Sarę, która przegrała z nowotworem.. Quote
szajbus Posted October 16, 2007 Posted October 16, 2007 Tak jak mnie nie wkurzają psoty w wykonaniu Zuzki. Mały małpiszon broi ile wlezie, a ja widzę w tych momentach moja Psonię. Te same psoty,ten sam błysk w oku, choć inne futerko. Ida wytaplała się w błocie i znów przed oczami stanął znany obraz. Lazy, nie chcemy o was zapomnieć! Quote
LAZY Posted October 16, 2007 Author Posted October 16, 2007 Jest mi ostatnio ciężko...Staram się wspomóc Bozenkę (od chorego na białaczke Dave'a)...ale wtedy wszystko wraca. Każdy dzień, każda chwila...To był tylko miesiac a tyle się wtedy wydarzyło...Miesiac wczesniej leżałam przytulona do jej futerka i mówiłam, ze musi byc zdrowa i życegnać Lazy. Sunieczko pomóż Bożence i jej psiakowi! Dodaj im sił...jemu do walki z chorobą a jej siły i madrych decyzji... KOCHAM CIĘ JAK SZALONA I TAK MOCNO TĘSKNIĘ:placz: Quote
sota36 Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 Paulinko trzeba wierzyc i miec nadzieje, choc latwiej to napisac,niz silnie w tymtrwac. Jestesmy z Wami. Quote
Agga Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 Paulinko myślami jesteśmy z WAMI. Możesz koleżance o tym powiedzieć. Trzeba wierzyć, że się uda. Pamiętam jak bardzo chciałam, żeby LAZY się udało. Wiem jak walczyłaś o nią. Pamiętam nasze rozmowy na gg. Pamiętam też ten wieczór kiedy zadzwoniłam do Ciebie, że z Sara jest źle, że nie dajemy rady. Mnie czasami wracają tamte wspomnienia, zalewam się wtedy łzami. Dziś szłam do pracy to o mało co a bym głowę skręciła, tak się oglądałam za bokserką w kołnierzu. Była z pyszczka bardzo do Sary podobna. Złapałam się na tym, że miałam uśmiech na buzi. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.