Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 716
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Lazy, myślę, że teraz już, dzięki tobie, Bajanek nie boi się zabawy w ganianego.. Nauczyłaś go prawda? Biegajcie sobie po zielonej trawie i ufajcie sobie wzajemnie.. Dziś musiałam iść tą trasą, którą chodziliśmy z Bajankiem na spacery.. ach, jak bolało mnie serce i ta tęsknota :-( A po powrocie do domu przywitał mnie z radosnym piskiem i merdaniem ogonka, malutki Zagrajek.. nie sposób było się nie uśmiechnąć, dziękuję ci Bajanku, nasz syneczku :loveu:

To światełko dla ciebie Lazy i dla twoich przyjeciół za Tęczowym Mostem, mam nadzieję, że Bajanek jest jednym z nich..

Posted

Dziękujemy za życzenia!

Mmbaj Lazy na pewno nauczyła Bajanka szalonej zabawy w gonionego. Ona zawsze wykaldała się na glebę i pozwalała odgryzać do woli. Myśle, że to Bajanka ośmieliło i teraz już nie są mu straszne inne biegnące na niego psy.
U mnie jest podobnie z Idą, myślę o Lazy, wzruszam się a potem patrzę na tego łobuza i uśmiecham się od ucha do ucha:)

Posted

Cześć Słoneczko!

Dzisiaj jest jeden z tych dni, kiedy wspominam Ciebie...ale nie szcześliwe chwile tylko ostatnią noc i Twoje umeiranie...To boli do tej pory, zaczynam sobie wyrzucać, że pozwoliłam Ci cierpieć tą noc, że nie zorientowałam sie, że Twój czas nadszedł, że trzeba pozwolić Ci odejsć. Jak dojrzałam do tej decyzji to Ty odeszłaś sama..jakbyś czekała, jakbyś wiedziała, ze sama nie potrafie podjac tej decyzji. Przepraszam, że Cię musiało boleć, że choc przez chwilę cierpiałaś. ALe ja tak chciałąm wierzyć, ze jeszcze mamy przed sobą przynajmniej całe lato! Że jeszcze wspólnie popływamy, ze pójdziemy do lasu, ze pobiegasz za kamyczkami...ale nie było nam dane spędzic ze soba wiecej czasu. Tak żałuję, że ktoś mi nie powiedział wtedy: proszę jej ulżyć, pozwolic odejsć dopóki czuje sie w miarę dobrze. ALe nikt tego nie zrobił...zresztą czy ja bym go posłuchałą? Przeciez zawsze jest nadzieja...Przepraszam za to, ze kochałam Cię tak samolubnie...:-( :placz:

Boze jak mi dzisiaj ciężko...Teraz Ida leży na Twoim miejscu...nawet ma te same katy ulubione co Ty. I fotel tez bardzo lubi:) Szkoda, ze nie mogła Cię poznać (chociaz pewno byś jej do domu nie wpuściła:P).

Kocham i tak cholernie tęsknię!!!
Proszę CIę opiekuj się Sabiną od asher...ona potrzebuje teraz wsparcia...

Posted

Paulinko ja mam wciąz takie same odczucia.Wciąz mi jej brakuje.Tak wtedy chciałam aby ona jeszcze z nami pobyła. Walczyliśmy do końca.Łzy same płyną.

[`]

Posted

Wczoraj mineło 1,5 roku od odejścia Psoni. Miałam porządnego doła.
Doszło do tego, że zarzucałam św. Franciszkowi, że olał moje modlitwy o ocalenie Psoni i przed oczami miałam także jej widok- ten ze szpitala.
Dlaczego nie widziałam jej wesołej jak zawsze? Dlaczego wpadłam w doła?
Dziś wyrzucaz sobie, że nie pozowliłaś jej odejśc bez bólu, gdybyś to zrobiła pytałabyś siebie czy nie za wcześnie zdecydowałaś się na uspienie, czy zrobiłaś naprawdę wszystko.
I tak żle i tak niedobrze.
Mój mąż mi powiedział, że jeszcze sporo wody upłynie zanim wyliżę się z tych ran w sercu. I chyba ma rację.

Posted

Podjęcie tej ostatecznej decyzji jest bardzo trudne i zawsze pozostaje pytanie, czy to był właściwy czas. Mój Morus odszedł, kiedy jeszcze chyba nie cierpiał tak bardzo, ze był kłębkiem bólu. Obrazy z nim związane , to jego radosna mordka, pełne czułości i miłości oczy.Nawet Morus na wózku, ale radosny i akceptujący swoje ograniczenia, czy patrzący z pokorą, kiedy nie kontrolował swoich potrzeb fizjologicznych. Też nie wiem, czy to był ten właściwy czas, czy trzeba było czekać na wyrażne objawy cierpienia. I też mam wyrzuty sumienia.
Myslę, że pamięć i wspomnienia, choć okupione łzami są dla nas w pewnym sensie oczyszczające i dające ukojenie. A mozliwośc wygadania żalu tu na TM jest wielką pomocą w przeżywaniu tych pierwszych bolesnych chwil po stracie przyjaciela.
Chcę wierzyć, że Lazy i wszystkie nasze pieski za Tęczowym Mostem są szczęśliwe i dalej nas kochają. Bo inaczej trudno zyc. Trzymaj się.

  • 2 weeks later...
Posted

Czas leci nieubłaganie. CIągle nowe obowiazki, nowe wyzwania, a pamieć o Tobie niezmienna...

(') Coraz czesciej umiem mówić o Tobie spokojnie z uśmiechem na twarzy, mam nadzieje, ze czujesz i widzisz mój uśmiech...Kocham Cię!

  • 2 weeks later...
Posted

Dzisiaj kolejna sroda...dni biegną nieubłaganie...Nadal szukam mieszkania, jest ciężko...Ida znowu cos złapała (Ty byłaś taka zdrowa-do czasu...:().
Kocham CIę moja Perełeczko!!!

Posted

[quote name='LAZY']

(') Coraz czesciej umiem mówić o Tobie spokojnie z uśmiechem na twarzy, mam nadzieje, ze czujesz i widzisz mój uśmiech...Kocham Cię!

Paulinko u nas jest tak samo. COra cześciej mówimy o Sarci ze spokojem. Chodź nie pwiem za każdym razem mnie w sercu ściska.

Posted

Tak bardzo w świecie zaganiana dopiero dziś tu zajrzałam... dopiero dziś się dowiedziałam...

Lazy [']

Choć po nich taka pustka... jak pusto by było gdyby nie było ich w naszej pamięci... jedna chwila z nimi jest warta lat wspomnień... łez i uśmiechów...

Posted

Czas leci nieubłaganie...

Mija kolejny miesiąc. Zastanawiam się czy rok temu byłaś już chora, a ja nic nie wiedziałam...Czy gdybym wcześniej rozpoznała, że coś jest nie tak, to czy byłabyś ze mną dlużej...

Ehhh...takie pytania mnie zadręczą. Teraz mam dużo na głowie. Pewno wiesz, ale i tak Ci powiem. Znaleźliśmy fajne mieszkanie (na Wałach Chrobrego). Wiesz jak tam jest fajnie, jak super można z psiakiem spacerować, ze wszędzie blisko. Wiem, że dopingujesz mi tam zza TM i trzymasz łapki za szybkie kupno mieszkanka.
Kocham Cię Słoneczko tak samo, niezmiennie!

Posted

Wiesz Paulinko mnie czasami też takie myśli dopadają. ALe tak jak Ty zrobiłaś dla LAZY wszystko tak samo ja dla Sarci. One teraz razem są i patrzą na nas tymi swoimi cudownymi oczkami.
Paulinko , któregoś dnia spotkamy się w nowym mieszkanku. Myśle, że bęziemy miały do siebie blisko.:lol:

Posted

Życzę ci , aby twoje marzenie z kupnem mieszkania spełniło sie jak najszybciej. Lazy jest w twoim sercu, więc i tak zamieszka tam z toba, ale zza TM tez ci dopinguje. Nie jestem pewna, czy nie zmobilizowała do tego dopingu reszty psiaków

Lazy

Posted

Jak uda się kupić to mieszkanie to uwierzę, że ona maczała w tym swoje łapki. Wszystko ukąłda się dobrze, to ze ono jest do sprzedania to fart, to, ze sprzedaja nam to też fart i że cena jest (wysoka, ale..) do przełkniecia to też fart.

Lazy kochana, dzisiaj kolejna środa...Nadal tęsknię!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...