Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zapomniałam Ci powiedzieć, ze Gosia jest od soboty mężatką. Przekaż Ramiresikowi, że jest bardzo szczęśliwa. Mi marzyło się, abyś była na moim ślubie, niestety wiem, ze to jest marzenie nie do spełnienia...chociaz bedziesz ze mna! Bo codziennie nosze Ciebie w sercu, więc w tym dniu tez bedziemy razem.
P.S. Ale spokojnie Marcinek nadal twierdzi, że nie zna rozmiaru mojego palca...hihihi...wiesz jaki on jest:)

  • 2 weeks later...
  • Replies 716
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzisiaj jest środa, pogoda jest paskudna. Wracają wspomnienia, pomimo tego, że jak Ty odeszłaś to zaświeciło słońce. Wiesz brakuje mi Ciebie bardzo. Pomimo tego, że nie mam czasu na rozmyślania to jednak bardzo mocno tęsknię!
Rano bylam z Idą na spacerze, zmokłyśmy strasznie. Odrazu przypomniało mi się jak razem chodziłyśmy w deszczu, jak taplałas się z Reksiem w błocie. On wracał do domu już nie biały, ale czarny:P Ty nie byłas lepsza, ale na pierwszy rzut oka nic nie było widac. Idzie też deszcz nie przeszkadza. Teraz wchodz w okres buntu i tak jak Ty kiedys głuchnie na moje komendy. Do dziś pamietam, jak przez 2 godziny nie mogłam Cię złapac w Parku Kasprowicza, oj alez byłam na Ciebie zła:) A teraz jak idziemy z małą nad wodę to jej sie nie moge dowolac. Ma cos tutaj wspólnego z Tobą, bo przeciez Ty tez bylas istny pies dowodny!
Kocham mocno, opiekuj sie Idą i przyjdz do mnie czasem we śnie...śnilaś mi się tylko raz...zaraz po tym jak odeszłas, byłas radosna, szalalas na podwórku, wiem, ze to byl znak, ze teraz juz jestes pełni sił i nic Cię nie ogranicza.
(')

Posted

Wczoraj juz nie mialam sił, ale dzisiaj Ci napiszę...wiesz co mam na paluszku lewej ręki? Tak to pierścionek zaręczynowy od Marcinka. Jestem bardzo szcześliwa, załuję tylko, że Ciebie tu nie ma! Przecież miałaś byc na moim ślubie, a nie doczekałas nawet zaręczyn. Mam nadzieję, że patrzysz na mnie z góry i cieszysz się razem ze mną! Kocham mocno!

Posted

sota36 napisał(a):
Paulinko - a ten cudowny zachod slonca, a to rozgwiezdzone niebo - to nie znak od Twojej Lazy?


Masz rację!

Wiecie, wtedy jak juz "po wszystkim" szliśmy po plazy, daleko na horyzoncie błyskały błyskawice. Ja się śmiałam, że to na pewno aniołki robią nam zdjecia. I owszem, to mój anioleczek Lazy chciała uwiecznić tą podniosłą chwilę.

P.S. A jaka była piękna droga mleczna widoczna!
Kocham (')

Posted

[quote name='LAZY']Wczoraj juz nie mialam sił, ale dzisiaj Ci napiszę...wiesz co mam na paluszku lewej ręki? Tak to pierścionek zaręczynowy od Marcinka. Jestem bardzo szcześliwa, załuję tylko, że Ciebie tu nie ma! Przecież miałaś byc na moim ślubie, a nie doczekałas nawet zaręczyn. Mam nadzieję, że patrzysz na mnie z góry i cieszysz się razem ze mną! Kocham mocno!

Paulinko ona to widziała tam z góry i na pewno sie bardzo cieszyła. No ja oczywiscie Wam kochani gratuluje. CIekawe kiedy na mnie przyjdzie pora. Wtedy Sarcia tez bedzie z góry na mnie patrzec.

  • 2 weeks later...
Posted

Dzisiaj jest 13 września, dokladnie 5 miesiecy temu 13 kwietnia parę minut po 7 rano, także w środę odeszła moja ukochana Lazy.

Dzisiaj moja Ideńka z "Piekła rodem" kończy 8 miesiecy. Jakie to wszystko pogmatwane.

Znowu przypomniałam sobie każdy dzień od chwili jak dowiedziałam się, że cos z moją ukochaną dziewczynką jest nie tak. Każda chwila w oczekiwaniu na wyniki szpiku kostnego...każdą chemię, codziennie badanie temperatury i podawanie czopków na zbicie temperatury. Każdego dnia patrzałam jak jest coraz słabsza, jaki ogromny problem sprawia jej schodzenie ze schodów, jak w końcu któregoś dnia potknęla się i spadła z kilku schodków. Pamiętam, że była za ciężka, że tylko moj tato i Marcin byli w stanie ja znieść po schodach jak było bardzo źle. W końcu pamiętam nasz ostatni spacer do lasu, podczas którego zrobilam jej ostatnie zdjecia. Wtedy byla taka szczesliwa i wcale nie wyglądala na chorą. Niestety dwa dni później nadeszła ciężka noc i ostatni poranek, który ciągle mam przed oczami...Tak bardzo Cię kocham Lazy i tak cholernie tęsknie...Dlaczego Ciebie juz nie ma????? DLACZEGO????
[SIZE="4"]

  • Posted

    Paulinko zawsze sie spłacze jak tu wchodze.
    LAZY odeszła wiem jak CI ciężko przed LAZY odeszła Sara. Jak dziś pamietam jak wtedy Ty mnie pocieszałaś, póżniej ja Ciebie. Teraz Ty masz IDusie a ja...

    Posted

    Moja sunia On-ek - Kaza odeszła 3 lata temu, cały czas jest w mojej pamięci, wspominam ją, byla moja największą nauczycielką w psich sprawach i jeszcze nie raz zdarza mi sie uronić łzy:-(
    wierzę że one są z nami na zawsze pozostajac w naszych sercach

    Posted

    Hey Lazy jak się masz?. Na pewno biegasz sobie po chmurkach chociaż ty to dama i sobie na pewno leżysz i patrzysz na wszystko. Ty tam powiedź tej małej Idzie aby nie dawała tak Paulince w kość.

    No wiesz nakrzycz jej do uszka- mała przestań :) i bądź grzeczna :)

    U Tekiego na razie oki :) szaleje chodź ten mały Laluś to mu daje w kość. Szkoda że go nie poznałaś osobiście. Oj byś miała radoche z niego :) w sam raz do znęcania się :cool3: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: ale Ida to nadrabia :)

    A jak u Ciebie? - mówisz że wszystko oki- to się cieszę :)
    A kawalera jakiegoś masz? - nie powiesz no dobra .... :lol: :lol: :lol: ale mogłabyś powiedzieć koleżance, nie chcesz zapeszać :cool3: :cool3: o to widze że wielka miłośćsię szykuje.

    Acha ty tam pilnuj pogodę na weekend wiesz zbawiam się w wystawianie teraz :) Z góry ci dziękuje za brak deszczu. Co mam przekazac Paulince? - Oczywiście że jej powiem że czywasz nad nią ale ona to chyba wie :)

    Acha oczywiście ta Mała Ida uwielbia wodę tak jak ty czy ty maczałaś w tym swoje łapki :cool3: :cool3: Przyznaj się :cool3:

    Oki to ja opowiem ci jak było na wystawie w poniedziałek. Trzymaj się tam i pozdrów tam wszystkie psiaki mojego Maxia też ucałuj go ode mnie :)

    Posted

    No i się znowu kurde zryczałam jak głupia! Ehhh...codziennie sobie z nią rozmawiam, ale jakoś ta Sylwi rozmowa z moją malutką psinką mnie całkiem rozkleiła.

    Kocham Cię słoneczko!!!!

    • 2 weeks later...
    Posted

    Witaj kochana!
    Nadal szukamy mieszkanka dla mnie i Marcinka no i dla Idy oczywiście. Szkoda, ze Ty z nami nie zamieszkasz...chociaz zamieszkasz...przeciez nawet teraz jestes ze mna!
    Kocham Cię!

    Posted

    LAzy kochana pamietamy [`]
    ZObacz jak Twoja pańcia wciąż pamięta o Tobie. Jak pięknie wychowuje IDE.
    Nawet nie wiesz jakie miałaś szczęscie mając taką panią.

    Posted

    Jutro mija kolejna sroda...juz pół roku bez Ciebie...a Ty nadal jesteś obecna w naszym domu. Kto by pomyślał, ze zawsze jako ta grzeczniejsza, lepiej ułożona i mniej sępiąca:) No cóż, tak szkolisz Idę, że przebija Ciebie we wszystkich psotach! Dziękujemy Ci za to :buzi:

    Posted

    Nareszcie Cię odwiedziłam LAZY!!!
    Nie pozwól Pani płakać - przecież jesteś szczęśliwa!!!
    Na pewno poznałaś moje ogary KORKA i RUDĄ oraz FRAJDĘ,FRAZĘ( brutalnie zabitą przez wieśniaka, któremu nie podobało się, że psy idące na polowanie przechodzą przez jego pole i rozpłatał jej głwę siekierą)- one troszkę wcześniej udały się za TM, i mojego PIMPKA i ŻABIKA i DIKIEGO i FRAJERA- pieski mojego dzieciństwa.
    LAZY nie płacz za LAZY, czas i inne stworzenia leczą rany - pamięć pozostanie.
    Ja ciągle pamietam moje samograjowe miłości!!!:loveu:

    Posted

    Dzisiaj mija pół roku...niby tak dużo, ale tak niewiele...Boli nadal jak cholera, chociaż łzy są już mniej słone...Kocham i cholernie tęsknie!!!

    Posted

    LAZY!!!
    Życie daje nam popalić.
    Jeszcze nie tak dawno żegnałyście ROTTI!!!
    Żyła SARA Aggi, żyła Twoja LAZY, żył mój tata i psy. OD śmierci ROTTI przeżyłam 3 straty, tuż przed jej odejściem zasnęła na zawsze moja psia miłość KORASEK- dwie straty KORKA i RUDEJ były do przewidzenia, choć ogary są długowieczne i mogły pożyć kilka lat dłużej; i dwie zupełnie nieprzewidziane- FRAJDA 7 lat i mój tata 66 lat- zdrowy , wysportowany, pełen dowcipu i chęci życia umarł na moich oczach w mgnieniu oka- nie zdążył nacieszyć się pracą wykładowcy- uwielbiał studentów(miał świetny kontakt z młodzieżą) miał z nimi tylko 2 cwiczenia i wykłady, był tak radosny , właśnie wychodził na wykłady i... nie dotarł!!!
    MOŻE JA INNACZEJ TO WSZYSTKO ODBIERAM, bo 4 śmierci w ciągu 1,5 roku znieczulają, ale jak zaczynam czytać wątki z TM to nie mogę powstrzymać łez- wtedy sie odblokowuję i ryczę jak bóbr!!!
    ROTTI TEŻ MNIE WZRUSZYŁA, WRACAM TAM OBSESYJNIE I RYCZĘ!!!
    LAZY!!!
    BĘDZIE DOBRZE!!! MUSI BYĆ!!!

    Posted

    Jak odchodziła Rotti to ja dopiero pojawiałam sie na dogo..ujęło mnie to przywiązanie do "obcego" człowieka z dugiej strony kabla internetowwego...
    Potem odchodziły psy naszych przyjaciół..Sara Aggi (myślałam sobie wtedy, ze nam jeszcze pozostało 6 lat razem) a po miesiacu sama walczyłam o jej życie!!!! Jakie to wsszystko niespprawiedliwe.
    Przykro mi z powodu taty...Twoich ukochanych psów...z powodu tego, ze dorbych ludzi spotyka tyle złego. CI źli sa tak znieczuleni, że nic ich nie boli...

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    • Popular Contributors

      Nobody has received reputation this week.

    • Forum Statistics

      • Total Topics
        87.9k
      • Total Posts
        13m
    ×
    ×
    • Create New...