Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 233
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zosia została dzisiaj zbadana i nic nie wyszło. Nie ma żadnej bolesności, brzuszek miękki, kręgosłup i łapki też ok. Nie znalazłyśmy żadnych ran, śladów krwi, pogryzień niczego.
Zosia ma otarte uszko (mocno), zostało wyczyszczone i Zosia dostała antybiotyk (kolejny w poniedziałek i czwartek).

Dzisiaj dowiedziałam się, że wczoraj rano wyjechał robotnik, którego Zosia wyjątkowo ukochała. Może więc nie choroba, a stres i strach...

Zosia jest na razie w budce ochrony. Ochrona jest naprawdę bardzo przejęta, zaglądali do Zosi co godzinę, karmili, próbowali namówić na spacer. Zresztą ci ludzie pół nocy latali po sporym terenie i szukali psa. Wywiesili kartkę, żeby Zosi nie wypuszczać, bo przyjedzie do niej weterynarz. Jeden sam wyniósł Zosię do samochodu (co było spowodowane nie stanem Zosi, ale jej niechęcią do obroży i smyczy - pewnie nie wie co to). Jak wychodziłam z pracy, zajrzałam do Zosi. Wyraziła ochotę wyjścia na spacer. Jak wracałam dostałam sms-a, że Zosieńka pojawiła się w drugim punkcie i z apetytem wszamała ryż z mięskiem, który jej u nich zostawiłam.

W poniedziałek, przed antybiotykiem, Zosia pojedzie na badanie krwi.

Uzgodnione są też już szczepienia i sterylka.

Posted

Kilka dni temu czytałam tu informację, że jest szansa na DT u Zofii... czy są jakieś ustalenia?
Pomiędzy wierszami przeczytałam, że trzeba pomóc w dokończeniu kojca- czy potrzebna jest jakaś pomoc finansowa czy logistyczna?
Nie ma co się tu rozmydlać, tylko trzeba konkretów- jeśli trzeba pieniędzy to zbieramy... Chyba, że problem tkwi w czymś innym?
Szkoda suni...

Posted

magda1975 napisał(a):
Zosia została dzisiaj zbadana i nic nie wyszło. Nie ma żadnej bolesności, brzuszek miękki, kręgosłup i łapki też ok. Nie znalazłyśmy żadnych ran, śladów krwi, pogryzień niczego.
Zosia ma otarte uszko (mocno), zostało wyczyszczone i Zosia dostała antybiotyk (kolejny w poniedziałek i czwartek).

Dzisiaj dowiedziałam się, że wczoraj rano wyjechał robotnik, którego Zosia wyjątkowo ukochała. Może więc nie choroba, a stres i strach...

Zosia jest na razie w budce ochrony. Ochrona jest naprawdę bardzo przejęta, zaglądali do Zosi co godzinę, karmili, próbowali namówić na spacer. Zresztą ci ludzie pół nocy latali po sporym terenie i szukali psa. Wywiesili kartkę, żeby Zosi nie wypuszczać, bo przyjedzie do niej weterynarz. Jeden sam wyniósł Zosię do samochodu (co było spowodowane nie stanem Zosi, ale jej niechęcią do obroży i smyczy - pewnie nie wie co to). Jak wychodziłam z pracy, zajrzałam do Zosi. Wyraziła ochotę wyjścia na spacer. Jak wracałam dostałam sms-a, że Zosieńka pojawiła się w drugim punkcie i z apetytem wszamała ryż z mięskiem, który jej u nich zostawiłam.

W poniedziałek, przed antybiotykiem, Zosia pojedzie na badanie krwi.

Uzgodnione są też już szczepienia i sterylka.


Magda nam tu zrelacjonowała wczorajszą wizytę u weta.

Posted

Zosia dzisiaj rano dobrze. Na widok Agi z jedzeniem, nieśmiało podeszła się przywitać. Troszkę zjadła. Ochrona nadal przejęta, dogadza Zosi jak może, a oczy im na wierzch wychodzą, ta obserwują

Jutro podjadę do Zofii w sprawie kojca dla Zosi. Napisałam też, że pokryję koszty ew. przystosowania (mocniejszej siatki i budy).
Mama zapytała też swojego kolegę z pracy, ma dom z ogrodem, może tam Zosia mogłaby się przechować... Jak znam życie i mojej mamy kolegę, to byłaby szansa na DS przez zasiedzenie i zakochanie. U niech jest tylko warunek kastracji/sterylizacji, ale to też już załatwione.

Kiedyś wzięli ode mnie kota, potem zażądali drugiego, bo Kredens się nudzi i gryzie ich w nocy po nogach. Dostali drugiego, teraz już nie gryzie. Teraz przelatują po nich w nocy dwa koty.

Posted

magda1975 napisał(a):
Zosia dzisiaj rano dobrze. Na widok Agi z jedzeniem, nieśmiało podeszła się przywitać. Troszkę zjadła. Ochrona nadal przejęta, dogadza Zosi jak może, a oczy im na wierzch wychodzą, ta obserwują

Jutro podjadę do Zofii w sprawie kojca dla Zosi. Napisałam też, że pokryję koszty ew. przystosowania (mocniejszej siatki i budy).
Mama zapytała też swojego kolegę z pracy, ma dom z ogrodem, może tam Zosia mogłaby się przechować... Jak znam życie i mojej mamy kolegę, to byłaby szansa na DS przez zasiedzenie i zakochanie. U niech jest tylko warunek kastracji/sterylizacji, ale to też już załatwione.

Kiedyś wzięli ode mnie kota, potem zażądali drugiego, bo Kredens się nudzi i gryzie ich w nocy po nogach. Dostali drugiego, teraz już nie gryzie. Teraz przelatują po nich w nocy dwa koty.



To byłoby wspaniałe rozwiązanie .. :) .. oby zgodzili się na przechowanie a resztę Zośka już ustawi swoim pięknym uśmiechem i wyjątkowym urokiem .. no i żeby kotki polubiła .. trzymam kciuki!

Posted

Nie ukrywam, że dom z ogrodem dla Zosi byłby zbawieniem.

Zosia panicznie boi się smyczy, nie umie na niej chodzić, albo ma złe doświadczenia. Pies jest wolnożyjący, porusza się po dużym terenie. Nie wiem jak zachowa się w kojcu..

Nic, obgadam jutro wszystko z Zofią.

Posted

ilon_n napisał(a):
To byłoby wspaniałe rozwiązanie .. :) .. oby zgodzili się na przechowanie a resztę Zośka już ustawi swoim pięknym uśmiechem i wyjątkowym urokiem .. no i żeby kotki polubiła .. trzymam kciuki!


Oooo, to ja się tylko dołączam :D

Posted

Dostałam info, że Zosieńka teraz śpi w budce ochrony. Zjadła ładnie kolację, napiła się wody i wyczesana poszła spać.

W poniedziałek do drugiej budki zawiozę jej jakieś ręczniki, poduszkę, starej kołdry niestety nie mam...

Posted

A dzisiaj imieniny Zofii :)
to tak na koniec dnia naszej solenizantce::
wszystkiego najlepszego Zosiu, w tym najlepszego domku i najlepszego opiekuna :kiss_2:

Posted

magda1975 napisał(a):
Dostałam info, że Zosieńka teraz śpi w budce ochrony. Zjadła ładnie kolację, napiła się wody i wyczesana poszła spać.

W poniedziałek do drugiej budki zawiozę jej jakieś ręczniki, poduszkę, starej kołdry niestety nie mam...


Dobrze, że się nią opiekujecie, i Ci panowie :)

Posted

Nie dam rady pojechać do Zofii.
Położyło mnie zap. oskrzeli, które próbowałam przechodzić... Pomimo antybiotyku i tak wygrało..

Zosia ok. Je i śpi w budce ochrony. Mam dla niej reczniki, kocyki kupię jutro w Ikei i jakaś tania kołderka też pewnie się znajdzie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...