ilon_n Posted May 14, 2010 Posted May 14, 2010 Co dolega Zośce?? Co tak nagle Ją dopadło?? Jakie są perspektywy dla Zosi na obecną chwilę?? jest jakaś doraźna przechowalnia chociaż?? Quote
magda1975 Posted May 14, 2010 Author Posted May 14, 2010 Zosia została dzisiaj zbadana i nic nie wyszło. Nie ma żadnej bolesności, brzuszek miękki, kręgosłup i łapki też ok. Nie znalazłyśmy żadnych ran, śladów krwi, pogryzień niczego. Zosia ma otarte uszko (mocno), zostało wyczyszczone i Zosia dostała antybiotyk (kolejny w poniedziałek i czwartek). Dzisiaj dowiedziałam się, że wczoraj rano wyjechał robotnik, którego Zosia wyjątkowo ukochała. Może więc nie choroba, a stres i strach... Zosia jest na razie w budce ochrony. Ochrona jest naprawdę bardzo przejęta, zaglądali do Zosi co godzinę, karmili, próbowali namówić na spacer. Zresztą ci ludzie pół nocy latali po sporym terenie i szukali psa. Wywiesili kartkę, żeby Zosi nie wypuszczać, bo przyjedzie do niej weterynarz. Jeden sam wyniósł Zosię do samochodu (co było spowodowane nie stanem Zosi, ale jej niechęcią do obroży i smyczy - pewnie nie wie co to). Jak wychodziłam z pracy, zajrzałam do Zosi. Wyraziła ochotę wyjścia na spacer. Jak wracałam dostałam sms-a, że Zosieńka pojawiła się w drugim punkcie i z apetytem wszamała ryż z mięskiem, który jej u nich zostawiłam. W poniedziałek, przed antybiotykiem, Zosia pojedzie na badanie krwi. Uzgodnione są też już szczepienia i sterylka. Quote
Temida Posted May 14, 2010 Posted May 14, 2010 To mnie Madziu trochę uspokoiłaś jeśli chodzi o stan zdrowia. Informuj mnie na bieżąco. Quote
andegawenka Posted May 14, 2010 Posted May 14, 2010 To nam strachu narobiła:shake: my z tego świata nie zejdziemy jako jednostki normalne;) Quote
__Lara Posted May 14, 2010 Posted May 14, 2010 Dobrze, że nic jej nie dolega. DT potrzebny na już!!!!! :/ Quote
mc_mother Posted May 15, 2010 Posted May 15, 2010 Kilka dni temu czytałam tu informację, że jest szansa na DT u Zofii... czy są jakieś ustalenia? Pomiędzy wierszami przeczytałam, że trzeba pomóc w dokończeniu kojca- czy potrzebna jest jakaś pomoc finansowa czy logistyczna? Nie ma co się tu rozmydlać, tylko trzeba konkretów- jeśli trzeba pieniędzy to zbieramy... Chyba, że problem tkwi w czymś innym? Szkoda suni... Quote
Temida Posted May 15, 2010 Posted May 15, 2010 magda1975 napisał(a):Zosia została dzisiaj zbadana i nic nie wyszło. Nie ma żadnej bolesności, brzuszek miękki, kręgosłup i łapki też ok. Nie znalazłyśmy żadnych ran, śladów krwi, pogryzień niczego. Zosia ma otarte uszko (mocno), zostało wyczyszczone i Zosia dostała antybiotyk (kolejny w poniedziałek i czwartek). Dzisiaj dowiedziałam się, że wczoraj rano wyjechał robotnik, którego Zosia wyjątkowo ukochała. Może więc nie choroba, a stres i strach... Zosia jest na razie w budce ochrony. Ochrona jest naprawdę bardzo przejęta, zaglądali do Zosi co godzinę, karmili, próbowali namówić na spacer. Zresztą ci ludzie pół nocy latali po sporym terenie i szukali psa. Wywiesili kartkę, żeby Zosi nie wypuszczać, bo przyjedzie do niej weterynarz. Jeden sam wyniósł Zosię do samochodu (co było spowodowane nie stanem Zosi, ale jej niechęcią do obroży i smyczy - pewnie nie wie co to). Jak wychodziłam z pracy, zajrzałam do Zosi. Wyraziła ochotę wyjścia na spacer. Jak wracałam dostałam sms-a, że Zosieńka pojawiła się w drugim punkcie i z apetytem wszamała ryż z mięskiem, który jej u nich zostawiłam. W poniedziałek, przed antybiotykiem, Zosia pojedzie na badanie krwi. Uzgodnione są też już szczepienia i sterylka. Magda nam tu zrelacjonowała wczorajszą wizytę u weta. Quote
magda1975 Posted May 15, 2010 Author Posted May 15, 2010 Zosia dzisiaj rano dobrze. Na widok Agi z jedzeniem, nieśmiało podeszła się przywitać. Troszkę zjadła. Ochrona nadal przejęta, dogadza Zosi jak może, a oczy im na wierzch wychodzą, ta obserwują Jutro podjadę do Zofii w sprawie kojca dla Zosi. Napisałam też, że pokryję koszty ew. przystosowania (mocniejszej siatki i budy). Mama zapytała też swojego kolegę z pracy, ma dom z ogrodem, może tam Zosia mogłaby się przechować... Jak znam życie i mojej mamy kolegę, to byłaby szansa na DS przez zasiedzenie i zakochanie. U niech jest tylko warunek kastracji/sterylizacji, ale to też już załatwione. Kiedyś wzięli ode mnie kota, potem zażądali drugiego, bo Kredens się nudzi i gryzie ich w nocy po nogach. Dostali drugiego, teraz już nie gryzie. Teraz przelatują po nich w nocy dwa koty. Quote
ilon_n Posted May 15, 2010 Posted May 15, 2010 magda1975 napisał(a):Zosia dzisiaj rano dobrze. Na widok Agi z jedzeniem, nieśmiało podeszła się przywitać. Troszkę zjadła. Ochrona nadal przejęta, dogadza Zosi jak może, a oczy im na wierzch wychodzą, ta obserwują Jutro podjadę do Zofii w sprawie kojca dla Zosi. Napisałam też, że pokryję koszty ew. przystosowania (mocniejszej siatki i budy). Mama zapytała też swojego kolegę z pracy, ma dom z ogrodem, może tam Zosia mogłaby się przechować... Jak znam życie i mojej mamy kolegę, to byłaby szansa na DS przez zasiedzenie i zakochanie. U niech jest tylko warunek kastracji/sterylizacji, ale to też już załatwione. Kiedyś wzięli ode mnie kota, potem zażądali drugiego, bo Kredens się nudzi i gryzie ich w nocy po nogach. Dostali drugiego, teraz już nie gryzie. Teraz przelatują po nich w nocy dwa koty. To byłoby wspaniałe rozwiązanie .. :) .. oby zgodzili się na przechowanie a resztę Zośka już ustawi swoim pięknym uśmiechem i wyjątkowym urokiem .. no i żeby kotki polubiła .. trzymam kciuki! Quote
bela51 Posted May 15, 2010 Posted May 15, 2010 Sliczna podhalanko, może trafi sie ten domem z ogrodem ? Quote
magda1975 Posted May 15, 2010 Author Posted May 15, 2010 Nie ukrywam, że dom z ogrodem dla Zosi byłby zbawieniem. Zosia panicznie boi się smyczy, nie umie na niej chodzić, albo ma złe doświadczenia. Pies jest wolnożyjący, porusza się po dużym terenie. Nie wiem jak zachowa się w kojcu.. Nic, obgadam jutro wszystko z Zofią. Quote
__Lara Posted May 15, 2010 Posted May 15, 2010 ilon_n napisał(a):To byłoby wspaniałe rozwiązanie .. :) .. oby zgodzili się na przechowanie a resztę Zośka już ustawi swoim pięknym uśmiechem i wyjątkowym urokiem .. no i żeby kotki polubiła .. trzymam kciuki! Oooo, to ja się tylko dołączam :D Quote
magda1975 Posted May 15, 2010 Author Posted May 15, 2010 Dostałam info, że Zosieńka teraz śpi w budce ochrony. Zjadła ładnie kolację, napiła się wody i wyczesana poszła spać. W poniedziałek do drugiej budki zawiozę jej jakieś ręczniki, poduszkę, starej kołdry niestety nie mam... Quote
Szarotka Posted May 15, 2010 Posted May 15, 2010 Miejmy nadzieje, ze Zosia znajdzie bezpieczniejsze miejsce. Quote
ilon_n Posted May 15, 2010 Posted May 15, 2010 A dzisiaj imieniny Zofii :) to tak na koniec dnia naszej solenizantce:: wszystkiego najlepszego Zosiu, w tym najlepszego domku i najlepszego opiekuna :kiss_2: Quote
__Lara Posted May 15, 2010 Posted May 15, 2010 magda1975 napisał(a):Dostałam info, że Zosieńka teraz śpi w budce ochrony. Zjadła ładnie kolację, napiła się wody i wyczesana poszła spać. W poniedziałek do drugiej budki zawiozę jej jakieś ręczniki, poduszkę, starej kołdry niestety nie mam... Dobrze, że się nią opiekujecie, i Ci panowie :) Quote
Cajus JB Posted May 16, 2010 Posted May 16, 2010 Może powiesić plakat w jakieś lecznicy z prośbą o kołdrę? I ja liczę, że znajdzie bezpieczne miejsce. Quote
ilon_n Posted May 16, 2010 Posted May 16, 2010 I jak ewentualne plany ulokowania Zosi w domku znajomych?? :) Quote
magda1975 Posted May 16, 2010 Author Posted May 16, 2010 Nie dam rady pojechać do Zofii. Położyło mnie zap. oskrzeli, które próbowałam przechodzić... Pomimo antybiotyku i tak wygrało.. Zosia ok. Je i śpi w budce ochrony. Mam dla niej reczniki, kocyki kupię jutro w Ikei i jakaś tania kołderka też pewnie się znajdzie. Quote
Szarotka Posted May 16, 2010 Posted May 16, 2010 Hm.........nikt ze znajomych nie ma starej koldry albo koca. Ja mam tlum, ale jestem za daleko. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.