Alexandra29 Posted May 10, 2010 Posted May 10, 2010 Ja też sprostuje! Nie mam żadnych żali, ani wyrzutów że Ci ludzie nie wzieli tej suni. Sama mając małe dziecko nie zdecydowałabym się na psiaka po przejściach. Ale słuchajcie nie róbcie z Shar-pei nie wiadomo jakich złych psów, ja sama mam psa tej rasy u uważam że jest to najcudowniejszy pies jakiego miałam, a wychowywałam się od dziecka między różnymi psami. Jest to naprawdę bardzo oddany, pełen uczuć pies. Fakt ma charakterek, ale to kwestia podejścia do psa. Jeśli właściciele dadzą dużo miłości psu, pies odwzajemni tym samym. Są fakt agresywne shar-pei, ale wina leży po stronie właściciela! Pytałam co Maronkiem którty w poprzednich postach pisał ze jest zainteresowany? Ficek piszesz że też byłeś chętny na sunię, ale teraz się boisz. Miałbyś możliwość pobyć z sunią trochę? Odwiedzać ją tam gdzie się znajduje? Za nim byś się zdecydował mógłbyś razem z siostrą zapoznać się z sunią! Trzymam kciuki za sunię, oby znalazła wspaniały domek i ludzi którzy ją pokochają i oby jak najszybciej bo szarpki szybko się przywiązują! Pozdrawiam Wszystkich Quote
furciaczek Posted May 10, 2010 Posted May 10, 2010 Gdyby udalo sie wsadzic suke do DT, dac jej troche czasu na aklimatyzacje, poczekac az poziom stresu spadnie, poobserwowac i wtedy ferowac wyroki czy psisko agresywne, czy trudne, kto sobie z nia moze poradzic...tak w ciemno to mozna jedynie pogdybac i opierac sie na przypuszczeniach. I lepiej ze ludzie od razu powiedzieli ze maja obawy, postawili sprawe jasno bez zbednych dyrdymalow- to jest wlasnie odpowiedzialne podejscie. Mozna prosic nr konta? Quote
Czaruś Posted May 10, 2010 Posted May 10, 2010 Ficek napisałam w poście reakcję psa, żeby było wszystko jasne i uczciwe, a zrobiła się z tego wielka dyskusja i Punia wyszła na nie wiadomo jak agresywnego psa.Nie bój się to nie jest agresywny pies. Moi znajomi dzwonili już do mnie dziś 2 razy i martwią się o małą. Tak jak pisałam Punia da sobie zrobić wszystko, poprostu taka sytuacja się wydarzyła. Moi znajomi obawiają się o 2 letnie dziecko, w tym sensie, że nie są w stanie jej wytłumaczyć bo jeszcze nie rozumie co można, a czego nie. Myślę, że 10 letnia dziewczynka, która będzie wiedziała, że nie można to nie można. Punia jest młodą suczką i naprawdę dużo można ją nauczyć, ale przede wszystkim ona musi zaufać nowemu właścicielowi. Ficek nie zniechęcaj się, zobacz, poznaj małą, a później oceń sam. Quote
Czaruś Posted May 10, 2010 Posted May 10, 2010 Co do numeru konta to czekajmy na Asię i ustalimy na czyje konto wpłacać. A wracając do Puni, to jak Asia zostawiała ją wczoraj w klinice to Pani weterynarz powiedziała, że Punia to złoty pies i najspokojniejszy shar pei jakiego zna. Quote
justysiek Posted May 10, 2010 Posted May 10, 2010 jeszcze jest pan zainteresowany adopcja? gdzie teraz jest sunia? Quote
Czaruś Posted May 10, 2010 Posted May 10, 2010 Sunia jest w klinice jeszcze, ale zaraz będzie odbierana przez Asię. Pan mam nadzieję, że się nie zniechęcił, dziś wieczorem będzie spotkanie :) Moja znajoma powiedziała, że może z Panem porozmawiać i wyjaśnić co i dlaczego miało miejsce u nich i naprawdę potwierdzić, że Punia nie jest agresywna. Quote
Alexandra29 Posted May 10, 2010 Posted May 10, 2010 Dziewczyny mam pytanko! Wiem że to nie jest związane z tematem, ale może wy mi pomożecie- Na forum word mamy też suczkę do adopcji Shar-pei. Jest chętna osoba do adopcji, ale nie ma kto przeprowadzić wizyty przed-adopcyjnej. Potrzebna jest osoba która mogłaby to zrobić bo my na forum nie mamy osoby z tamtych okolic. Pan jest z miejscowości Mława. Mława leży mniej więcej w połowie drogi Warszawa-Olsztyn 130 km od Warszawy , w okolicach Działdowa. Jeśli jest osoba która mogłaby pomóc proszę niech się odezwie. Sunia już długo czeka na nowy domek, a pan na wizytę. Szkoda byłoby aby pan się rozmyślił. Mam nadzieję że się nie pogniewacie że napisałam to w tym temacie, ale nie wiem gdzie już szukać, a to pilne! Quote
Asia_Klero Posted May 10, 2010 Author Posted May 10, 2010 Kochani jestem. Nie wiem od czego zaczac bo dużo się działo. To może zacznę od tego, że Punia to jeden ze wspanialszych psów jakie miałam okazję poznać. Wielokrotnie brałam ją na ręcę podczas wizyty u weterynarza, pani doktor badała jej skórę, robiła zastrzyk, czyściła uszy, obcinała pazury, patrzyła w zęby, a Punia nic...nawet nie warknęła... Od lat pomagam psiakom i spotkałam wiele cięzkich i nie tylko przypadków psychicznych i widząc Punię jestem z niej niesamowicie dumna. Absolutnie nie jest agresywna. Tutaj dużą rolę odegrał stres. całe popołudnie była w moim domu i osobiście przy niej ,,grzebałam jej w misce"i nic mi nie robiła. Miałam wrażenie, że w tym domu, gdzie miała zostać czuła się okropnie nieswojo i była wyjątkowo zestresowana, dodatkowo inny pies, który mógłby jej zabrać jedzenie jej dane. I jeszcze jedno sprostowanie-ona mnie nie zaatakowała. Gdyby chciała to zrobić to już dawno by mnie ugryzła, poprostu pilnowała jedzenia skoczyła i szczekneła ale nie zaatakowała, nie ugryzła. To był dla niej potworny stres i to niesamowite, że jest tak spokojna na tą całą sytuację. Lekarze w lecznicy sa w niej zakochani. Wiadomo- Shar pei to nie łatwa rasa, ale Punia jest wyjątkowa jak na psa tej rasy, jest wyjątkowo spokojna i łagodna. W życiu nie doznała NIC dobrego. Najprawdopodobniej była bita, głodzona, ma też niedoleczoną skórną chorobę, która NIE JEST zaraźliwa. Wczoraj gdy musiałam zawieźć ją na noc do lecznicy(nie miała sie gdzie podziac) nawet trochę byłam szczęśliwa, bo widziałam, ze w tym domu czula się okropnie zestresowana. Pewnie dla psa po przejściach biegające dzieci też nie są czymś super miłym i z pewnością nie było jej latwo zrozumiec całej tej sytuacji. Gdy mialam ją zostawić w lecznicy płakałam jak głupia.. Ona spała mi na rekach taka przerażona, obolała, zaniedbana do granic możliwości.. Gdy ją oddałam patrzyla na mnie zza drzwi lecznicy czulam, ze ja zawiodłam, ze i ja ją zostawiłam, że nie mogłam sprawić by poczuła się szczęśliwa. Miałam wrażenie, że jestem najgorszym człowiekiem na świecie...żaden idiota oddający psa do schroniska nie miał takich wyrzutów sumienia oddając zwierzę do schroniska jak ja oddajac ją na noc do lecznicy... W domu moja mama zgodziła sie wziąć na tymczas Puńkę, ponieważ widziala jak bardzo to wszystko przezywam i sama ze zdjęc zakochala się w niej..Całe szczęście wszystko odwróciło się diametralnie. zadzwonil do mnie przemiły człowiek, który jak wnioskuję jest tutaj o nicku ficek:razz: Postanowił przygarnąć Puńkę. Myślę, że to jednorazowa szansa dla tej suni na dobry domek. Dzisiaj miałam zawieźć ją do ficka ale Punia nie została wypuszczona z lecznicy. Rozmawiałam z doktorem Piotrem Młynarskim(jeden z najlepszych śląskich weterynarzy). Osobiście doktor chce dla naszej małej jak najlepiej, dlatego powiedzial, że nie wypuści Puni bez operacji. Punia potrzebuje natychmiastowej operacji szczególnie na jedno oko. Nie znam się na tym wiec nazwy tego schorzenia nie nazwę w każdym razie to przypadłość Shar pei, że fałdy nad oczkami wchodzą im do oczu. Przez to powieka razem z rzęsami weszła Puni do oka co powoduje, że koszmarnie ja to boli i doktor nie jest w stanie opisac tego, jak ona może się czuć.. Przy okazji prosiłam by ją wysterylizowac za jednym zamachem. Koszt tych 2 zabiegów(po najtańszej linii kosztów)będzie kosztowal ok.500zł. Dodatkowo sunia przez kilka miesięcy będzie musiała dostawać bardzo dobrą przeciwalergiczną karmę. No i będzie musiała dostawać antybiotyki i leki na wzmocnienie. Dlatego koniecznie musimy nazbierać pieniążki, myślę, że conajmniej ok.800zł na operację i karmę! kochani inny weterynarz mógłby nie dać jej szansy na zycie zważając na jej stan ale doktor Piotr zrobi dla niej wszystko. Myślę, że mogę nazbierać pieniądze na swoje konto bo nie mam innego pomysłu. Zainteresowanym wyslę nr na PW. Popiszę do kilku osób i na psiej skarbonce ale to za jakąś godzinkę bo teraz musze juz wyjść. Jutro będę dzwoniła ok. poludnia czy moge odebrać punie i zawieźć do domku;) Myślę, że warto dla niej nazbierac jednorazowo te pieniążki. To najwspanialszy Shar pei jakiego znam i na prawdę wspaniala sunia. Quote
justysiek Posted May 10, 2010 Posted May 10, 2010 super wiesci;) czyli moja pomoc juz nie potrzebna? Quote
Asia_Klero Posted May 10, 2010 Author Posted May 10, 2010 Justysiek juz nie ale dziękujemy bardzo za propozycje i chęci:) Oczywiscie musimy nazbierac jak najszybciej na operację wiec jakby ktos mial choc pare złotych prosze o przelanie:( Quote
Alexandra29 Posted May 10, 2010 Posted May 10, 2010 To co ma punia z oczkiem to ENTROPIUM, przypadłość Shar-pei , ale nie tylko tej rasy. Nic groznego, jeśli lekarz to dobrze zrobi po paru tygodniach nie będzie śladu po szyciu. Jak juz pisałam wcześniej ta rasa jest naprawdę cudowna. Mam kontakt z ludzmi którzy mają po dwa , trzy Sharpiki i wszystkie są kochane! Ps. co do sprawy o wizytę odwołuję. Poplątało się i okazało że pan mieszka całkiem w innym miejscu- przepraszam. Quote
Monika z Katowic Posted May 10, 2010 Posted May 10, 2010 Ja wyślę 50 zł dla Puni. Tylko gdzie wysłać? Quote
ficek Posted May 10, 2010 Posted May 10, 2010 No juz nie moge sie doczekac az sunie zobacze ! :) Quote
Czaruś Posted May 10, 2010 Posted May 10, 2010 ficek napisał(a):No juz nie moge sie doczekac az sunie zobacze ! :) SUPER :loveu::loveu: Quote
justysiek Posted May 10, 2010 Posted May 10, 2010 Asia_Klero napisał(a):Justysiek juz nie ale dziękujemy bardzo za propozycje i chęci:) Oczywiscie musimy nazbierac jak najszybciej na operację wiec jakby ktos mial choc pare złotych prosze o przelanie:( z jednej strony smutno ze ja suni nie pomoge, ale z drugiej super ze juz bezpieczna i ta druga strona przewaza;) powodzenia mala, jak bede w lepszej sytuacji finansowej wplace cos. Quote
rekus Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 pan doktor chyba sie troszke myli, sadzac ze zdjec az taki pospiech z operowaniem oczu nie jest konieczny. podstawowa sprawa teraz, to wyleczyc skore i odkarmic a wtedy kwestia oczek sie wyjasni. Quote
jaanna019 Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 Dobrze, że dziewczyna ma zapewniony dom. Myślę, że na ten moment to jej potrzebna stabilizacja u boku nowego pan, niech nabierze ciała, utwierdzi się w tym, że jest bezpieczna, zadbać o skórę a potem dopiero zdrowego psa kroić. Skoro wam tak pięknie poszło to zapraszam tu: http://www.dogomania.pl/threads/185267-Ares-czarny-shar-pei-ratujmy-zanim-b%C4%99dzie-wrakiem!!-Potrzebny-DS! Quote
rekus Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 "bedzie musialadostawac antybiotyki" to oczywiste przy chorobach skory, "cos na wzmocnienie" co to znaczy??? imunostymulatory?? przy alergii ktora doktor podejzewa zalecajac karme hypo? czyby doktor chcial jakiegos tocznia sprowokowac? a wogle to jaka diagnoza i leczenie konkretnie, pobadali, popatrzeli w zeby, obcieli pazurki i co? tylko oczko? Quote
rekus Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 dzin dybry My Lady :) dlaczego wiekszosc doktorow tak lubi kroic oczy u sharpeia?! http://forum.gazeta.pl/forum/w,120,105062736,105062736,Klinika_wet_Mlynarskich_fabryka_pieniedzy_.html Quote
jaanna019 Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 lubią kroić bo się utarło, że to niemal wymóg. Jak czytam ogłoszenia "sprzedam szczenięta sp już po korekcie powiek" to mnie krew zalewa, afiszują się z tym jakby to był super gratis do psa. Skoro sunia żyła całe swoje życie z takimi powiekami to miesiąc lub dwa więcej nie zrobi jej różnicy, są jeszcze maści, żele, krople łagodzące podrażnienia i spokojnie można poczekać z zabiegiem aż kondycja psa będzie lepsza. Mój wet nigdy nie zrobiłby zabiegu psu w słabej kondycji i nie do końca zdiagnozowanemu. Quote
rekus Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 jesli moge pomoc swoim watpliwym doswiadczeniem z oczkami i s.p. to sluze, zabrze-bytom rzut beretem i dzis mam wolne popoludnie. Quote
Asia_Klero Posted May 11, 2010 Author Posted May 11, 2010 Powieka razem z rzęsami wchodziła jej do oka i już uszkodziła wiele części w oku(nie znam się na tym bo nie jestem weterynarzem), oko jest w strasznym stanie-jedno, drugie jest w miarę natomiast to jedno jest okropnie zniszczone i z pewnością sprawia Puni ogromny ból. I myślę, że nie powinno się tutaj podważać opinii tak dobrego specjalisty, który świetnie zna się na tej rasie tym bardziej, że się psa na oczy nie widziało. I pies jest do końca zdiagnozowany. Nie ważne. Wszystkiego się dzisiaj dowiem i przekażę przyszłemu właścicielowi;) Teraz najważniejsze są pieniązki za zabieg oczka, sterylizację i na dobrą karmę!!! Wysyłam PW do ludzi, którzy prosili o nr konta;) Quote
rekus Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 "sie swietnie zna na rasie" :)) , a dlaczego nie mozna podwazac? pewnien uczony powiedzial" dajcie mi punkt podparcia a podważę ziemie", ja tez sie swietnie znam na tej rasie :) po 15 latach. :)" "pies jest do konca zdiagnozowany" wiec jaka jest diagnoza? "...I pies jest do końca zdiagnozowany. Nie ważne. Wszystkiego się dzisiaj dowiem i przekażę przyszłemu właścicielowi Teraz najważniejsze są pieniązki za zabieg oczka, sterylizację i na dobrą karmę!!! Wysyłam PW do ludzi, którzy prosili o nr konta." - co znaczy "nie wazne" chyba ludziska dajac kase chcieliby wiedziec co sie z nią podzieje?! moze tez bym cos dorzucil na shapejka, bedac pewnym sensownego dzialania ze strony weta. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.