pixie Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 moze makulka ma? albo ktos z jej znajomych... szkoda bo bylaby okazja nowe zdjecia kasi odrodzonej dac do GW Quote
Aga_Mazury Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Klusia szwy ma zdjęte....wszystko jest w porządku (takie ostatnie wieści od ULV....) dziękujemy Ci Ulv........ :Rose: Quote
pixie Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 jutro Kasia bedzie miala goscia, jak pamietam, Agnieszka idzie z wizyta, no to sie zaczelo cos dziac pozytywnego... a najwazniejsze ze z Kasia wszystko w porzadku ulv jak sobie z tym wszystkim poradzilas... hmmm...dzieki, wielkie dzieki! Quote
ulvhedinn Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 Nie miałam parę dni dogomanii bo komp zdech :mad: a w dodatku telefon mi się roz.....ł wrrrr!!! nienawidzę techniki!!!!!:angryy: :angryy: :angryy: ja jestem ze średniowiecza.... Kasia ma się bardzo dobrze, brzucho zagojone cudnie, szwy zdjęte.... Apetyt pannicy dopisuje, więc z potencjalnego odchudzania chyba nici:evil_lol: Jutro czekamy na Agnieszkę(Visennę) i ??? A psica sika nie tylko na drzewka ale na opony aut sąsiadów:roll: Quote
Magea Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 Na opony sąsiadów chyba każdy piesek siusia jak mu podpasuje zależy od kultury właściciela .. no i może od sąsiada :evil_lol: Jutro jade razem z Agnieszką (V) odwiedzić Kasie. Może uda mi się aparat wziąść ale nie obiecuje. Quote
Aga_Mazury Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 Prosimy zatem wymiziać tam ...naszą Klusiunię...ucałować....i w ogóle...echhhhh zazdroszczę Wam, że ją poprzytulacie....:oops: ...fajnie by było gdybyście dziewczyny dały radę fotki porobić maleńkiej :) Quote
Magea Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 Niesety okazało się że aparatu mieć nie będę - nie mam od kogo pożyczyć. Jeśli chodzi o wycałowanie wygłaskanie to nie ma sprawy :loveu: Masz jak w banku :loveu: Quote
Aga_Mazury Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 cóż...przykro, ale za to mizianie podwójne dla Kaśki od Ciotki z Mazur.....do tego jutro długaaaaaaaaaaaaaa relacja z wizyty.....obiecujesz?:mad: :evil_lol: Quote
Korenia Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 W jakim rejonie jest Kasia ? Ja mam aparat mogę iść porobć foty jak niedaleko.. tzn. nawet jak daleko moge jechać - tylko nie znam psiego pola itd. więc wątpie czy bym trafiła.. Quote
ulvhedinn Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 Kasia jest w centrum- obok pl 1maja tfu Jana PawłaII... Quote
Korenia Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 ulvhedinn napisał(a):Kasia jest w centrum- obok pl 1maja tfu Jana PawłaII...Aham.. to nie daleko.. ;) Napisze sms do Agi to może na jutro coś uda się załatwić ;) Ciocia nie bedzie zła jak przyjdziemy w 3 ? Quote
ulvhedinn Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 Skąd... nawet się dziwiła że nikt Misi nie odwiedza...:lol: Quote
Magea Posted June 4, 2006 Posted June 4, 2006 Niedawno wróciłam od Kasi tfu .. Misi nie mogę się przyzwyczaić :P Miśka ma jak u Pana Boga za piecem. Rozgościła się po wszystkich kanapach w domu. 2 koty i jednego psiaka ustawiła w odpowiedniej hierarchi -> zgadnijcie kto rządzi :evil_lol: Wypieściłyśmy ją chyba za wszystkie czasy. Na brzuszku za uszkiem.. wszędzie. Szczegónie ją wygłaskała Aga ja trochę mniej bo czarna kotka rozgościła mi się na kolanach .... :eviltong: Jednak ode mnie też pożądną porcje pieszczot dostała, ale i tak pewnie jej mało bo to jedna wielka pieszczocha. Pani Jola (o ile się nie myle) bardzo polubiła Miśkę cały czas nam powtarzała że mieć takiego psa to sama przyjemność. Słucha sie, przychodzi na zawołanie, nie potrzebuje smyczy, wszystko rozumie jak to panie Jola określiła ma psią maturę conajmniej. U Misi siedziałyśmy chyba spnad 2 godziny aż żal było wychodzić. Na koniec znów została wściskana i wycałowana :) Quote
Aga_Mazury Posted June 4, 2006 Posted June 4, 2006 jak fajnieeeeeeee..........napisz więcej...i jeszcze i jeszcze....:oops: Quote
Korenia Posted June 4, 2006 Posted June 4, 2006 Niestety mnie nie było, więc zdjęć też nie ma :( Zbyt późno odczytałam sms-a, a poza tym użądliła mnie osa - spuchłam i ogólnie źle się czuję.. Mam nadzieję, że nie będzie następnego razu ;) że Misia-Kasia będzie już miała swój domek! Quote
ulvhedinn Posted June 4, 2006 Posted June 4, 2006 A nie mówiłam.?? :evil_lol: A i jeszcze jedna zaleta Misi- umie ładnie jeździć autkiem, nie płacze, nie wymiotuje (tylko najchętniej na kolanach u kogoś, ale na tylnej kanapie też dobrze:cool3: ); zostawiona na troszkę nie wyje, nie zjada obić- cud, miód, ultramaryna!!!:loveu: Korenia biedactwo-:glaszcze: Wstrętna osa... jak nie masz nic innego to przyłóż cebulę- pomaga bardzo i koniecznie wypij wapno! Quote
Korenia Posted June 4, 2006 Posted June 4, 2006 Przykładałam już cebulę i nie pomogła.. a chyba z 15 min z nią siedziałam.. Wstętna to mało powiedziane.. szłam sobie, byłam na spacerze z psicą, a ta mnie tak beszczelnie użądliła ;/ jeszcze jakbym jej coś zrobiła.. a mówią, że nie atakują bez powodu.. jutro ide do lekarza, bo juz fizycznie i psychicznie nie wytrzymuje :evil_lol: głową nie moge ruszać, bo mnie cała szyja boli.. i nawet nie mam jak leżeć ;/ Quote
pixie Posted June 4, 2006 Posted June 4, 2006 kasia, klusia, misia...to juz sa trzy? ale rozrabia! ciocia dostala jedna a ma trzy! ciesze sie ze tak cudnie sie zachowuje i znakomicie czuje Quote
joannal Posted June 5, 2006 Posted June 5, 2006 Klusia ze zdjęciem jest w GW, ale mimo mojej prośby tel podali do Agnieszki Visennej. Quote
Agnieszka(Visenna) Posted June 5, 2006 Author Posted June 5, 2006 Spokojnie, jakby ktoś zadzwonił to przekieruję go przed tel. Ulv. Quote
ulvhedinn Posted June 6, 2006 Posted June 6, 2006 Aga sprawdzaj listę!!!:mad: Znowu ciotek niet.... Kasię wczoraj odwiedziły Aksa i Pao- po wstępnych powitaniach i ganianiu w ogródku Misiaczek dała jasno do zrozumienia kto tu rządzi i włazła na kolana cioci skąd wyniośle powarkiwała na intruzów, zołzica:evil_lol: jedna!!! Quote
shantara Posted June 6, 2006 Posted June 6, 2006 A z ogłoszeniami cisza? Nikt nie dzwoni zapytać o Kasie/Misię? Do kiedy Kasia ma opłacony pobyt u cioci? Quote
magda13 Posted June 6, 2006 Posted June 6, 2006 Korenia napisał(a):Przykładałam już cebulę i nie pomogła.. a chyba z 15 min z nią siedziałam.. Wstętna to mało powiedziane.. szłam sobie, byłam na spacerze z psicą, a ta mnie tak beszczelnie użądliła ;/ jeszcze jakbym jej coś zrobiła.. a mówią, że nie atakują bez powodu.. jutro ide do lekarza, bo juz fizycznie i psychicznie nie wytrzymuje :evil_lol: głową nie moge ruszać, bo mnie cała szyja boli.. i nawet nie mam jak leżeć ;/ 15 min to za krótko. Ja zwykle trzymam godzine i dłużej. Pomaga bardzo. Nawet na uchu dziecka śladu nie było. 2 godziny trzymania co prawda....;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.