niedzwiedzica Posted November 15, 2006 Posted November 15, 2006 La_pegaza, tak mi przykro :-( dzielnie walczyłas z Bossem i dawałąs nadzieję nam wszystkim,że z tym choróbskiem mozna wygrać, choć na trochę. A teraz zabrakło i nadziei i Bossa... Siedzę , opłakuję i twojego Bossa i wszystkie nasze psy, które odeszły....[']['] Quote
Aga_Mazury Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 Skarbie...mam nadzieję, że jesteś szczęsliwy ......... <*> Quote
la_pegaza Posted November 16, 2006 Author Posted November 16, 2006 ja również, i że oczy ma uśmiechnięte.. i go nic nie boli.. Quote
la_pegaza Posted November 17, 2006 Author Posted November 17, 2006 dziś jadę do domu a jego tam nie będzie :placz: Quote
Aga_Mazury Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 Marzenko dopiero tam sobie uświadomisz że już go nie ma...cholera znowu ryczę...trzymaj się...Bossik biega szczęśliwy, wcina drożdżówki...i czeka na Was...może i dla mnie kiedys zamerda ogonem...... Quote
la_pegaza Posted November 18, 2006 Author Posted November 18, 2006 Tata mówi, że duch Bossika nadal tu jest :placz: on strasznie się do niego przywiązał. Spotkałam dziś babcie i też z łzami w oczach mówiła jakim był cudownym psem. Mimo, że był z nami tak krótko to zapadł nam głęboko w sercach. :( Quote
Aga_Mazury Posted November 18, 2006 Posted November 18, 2006 Bossik był cudownym psem i zostanie w sercach wielu osób....a dusza jego napewno jest z Wami... skoro ja płaczę to jak Wam musi być ciężko... Quote
ata Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 dopiero przeczytalam:-( oj Bossiku['] Marzenka :glaszcze: Quote
la_pegaza Posted November 19, 2006 Author Posted November 19, 2006 mam nadzieję, że gdziekolwiek jest jest szczęśliwy ... Quote
Aggie Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 dopiero zajrzałam, tyle tu wątków... na pewno szczęśliwy, już szczęśliwy i szczęsliwy byl bo ty i Twoi rodzice daliście mu na koniec poczucie tego kim może być człowiek jesli tylko chce,. Daliście mu serce i miłość której nie miał wiele w swoim zyciu... ech.... ten oddech jak się budzisz nos w nos .. wiem o czym mówisz, te moje owczarki tez tak mają ,.. nie można nawet uciec bo po drugiej stronie łózka czyha drugi.. Tak bardzo Ci współczuję :-(:-( trzymaj sie i dziekujemy za to co zrobiliście dla Bossika..:-( Quote
Aga_Mazury Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 Bossikuuuuuuuu........nadal płaczę....... Quote
Aga_Mazury Posted November 23, 2006 Posted November 23, 2006 Bossiku dziś wieczorem dołączy do Ciebie drugi mój przyjaciel z dogo.... chłopaki do zobaczenia........ Quote
la_pegaza Posted November 23, 2006 Author Posted November 23, 2006 Aga_Mazury napisał(a):Bossiku dziś wieczorem dołączy do Ciebie drugi mój przyjaciel z dogo.... chłopaki do zobaczenia........ o jejku, który? :-( Quote
Aga_Mazury Posted November 23, 2006 Posted November 23, 2006 la_pegaza napisał(a):o jejku, który? :-( Salomonek :( ...w moim podpisie jest link Quote
la_pegaza Posted November 23, 2006 Author Posted November 23, 2006 biedaczek :( zapalimy za niego wieczorem świeczkę. najgorsze jest to czekanie na weta :( Quote
Aga_Mazury Posted November 24, 2006 Posted November 24, 2006 Bossiku a więc znasz już Salomonka.... listopad okazał się bardzo okrutnym miesiącem dla mnie....straciłam Was obu...:placz: :placz: .... <*><*><*> Quote
la_pegaza Posted November 24, 2006 Author Posted November 24, 2006 jeszcze widzę z Twojego podpisu, że Kubuś również :( ech, a ja planowałam go zabrac na obóz szkoleniowy latem... :placz: Quote
Aga_Mazury Posted November 24, 2006 Posted November 24, 2006 Marzena ja już poprostu nie mam sił......... Quote
ulvhedinn Posted November 24, 2006 Posted November 24, 2006 Wiecie ja też juz mam dość... boję się wchodzić na dogo:-( :-( :-( Quote
Aga_Mazury Posted November 25, 2006 Posted November 25, 2006 "Siada Pan Bóg wieczorem przy kominku, zmęczony W wysiedzianym fotelu, wreszcie w starych kapciach Wzdycha ciężko i smutno, potrząsając głową Ciężko być Panem Bogiem w takich trudnych czasach Panie...z pyskiem na Bożej nodze mruczy Boży Pies Ten Azor, ten z wioski pod lasem, ma za krótki łańcuch Widzę, że jesteś zmęczony, ale wiesz, jak to jest... I, Panie Boże, ta Bella, co oszczeniła się w lesie Umarła wczoraj. Z głodu. Anioł duszę już niesie. Ale wzięliśmy mamę, a dzieci zostały same... I w lesie psa ktoś przywiązał, bo miał już jego dość Daj żeby jeszcze dzisiaj szedł lasem inny ktoś Pomyśl o psach, które tęsknią, i wszystkich tych, co są głodne I o tych, które są bite, i wielu tych, co samotne I przejechanych na drogach – żeby trafiły do Boga... Panie...jesteś zmęczony, ale wiesz, jak to jest One mnie proszą o ciebie, mruczy do Boga pies - dobrze już, dobrze, piesku, zrobimy wszystko w lot - z boku, na cichych łapach, skrada się Boży Kot..." Quote
zasadzkas Posted November 25, 2006 Posted November 25, 2006 Aga, zaglądam w przelocie między robieniem porządków. Zatrzymałaś mnie na dłużej. Słońce zachodzi, muzyka leci, mój Boża suka z TZ na wsi biega a ja wruszam się przed monitorem. Dziś przytulalismy ją mocno, póki jeszcze z nami jest. Quote
Aga_Mazury Posted November 25, 2006 Posted November 25, 2006 ja też bardzo często przytulam moje psiaki i płaczę....wiem to głupie...ale jak pomyślę, że może i ich zabraknąć...:-( Bossiku <*> Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.