constancja Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 Ufff...Kamień z serca:multi: . Dobrze, że się odezwałaś, bo na wątku Rudzielca czytałam, że Bosik nie domaga. Podrap go za uszkiem:loveu: . Quote
la_pegaza Posted September 14, 2006 Author Posted September 14, 2006 a nic mi nie mów, dosłownie pare dni wcześniej byliśmy u weta po nowe leki, mówił, że ok, tylko jak zaczną się wymioty/brak apetytu/obrzęki łap/apatia to zbliża się koniec. A u niego dosłownie w jeden dzień łapa była 3-krtonie większa niż druga, nie chciał jeść , wychodzić, troche jak podpity siedział. Już byłam prawie pewna że czas się żegnać i że Bazyl zostanie sierotą :( a cwaniak na drugi dzień zwrot o 360 stopni. na szczęście :) :multi: Quote
hankag Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 Kurcze co z tymi chłoniakami ... 13 sierpnia uśpilismy właśnie z tego powodu Viperka . Ale jego jakoś tak szybko rozbierało tzn. mogliśmy mu jeszcze podawac chemie ..lekarz powiedział ze przedluzymy mu zycie od 6-12 miesiecy . Viper był 11 letnim bulikiem ... nie chciałam go mordować ...W ciagu tygodnia nie miał siły chodzić ... dobrze ze ostatnie chwile swoje spedził na ukochanej działce z ukochana pańcia . Trzymajcie sie .... Pozdrawiamy Hanka z Nelą - sirotą z tego dogo ( juz dwa tygodnie u nas ) Quote
Aga_Mazury Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 Bossik....proszę tu nie straszyć Ciotek takimi numerami :mad: Quote
Aga_Mazury Posted September 20, 2006 Posted September 20, 2006 co u mojego ulubieńca słychać????..... i jak tam finanse bo coś dawno nic na ten temat nie było pisane....bardzo proszę o rzetelną odpowiedź :cool3: Quote
la_pegaza Posted September 21, 2006 Author Posted September 21, 2006 Z pieniążkami spoko :D Z Bossem zobacze się w sobotę - mama mówiła, że przy koszeniu trawy widziała, że któryś pies się zżygał ale nie wie który. Mówiła też że na łokciach zaczęly mu się robić takie krwawe placki :-? Quote
Aga_Mazury Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 la_pegaza napisał(a):Z pieniążkami spoko :D Z Bossem zobacze się w sobotę - mama mówiła, że przy koszeniu trawy widziała, że któryś pies się zżygał ale nie wie który. Mówiła też że na łokciach zaczęly mu się robić takie krwawe placki :-? la pegaza bardzo Cię proszę napisz jak tylko zobaczysz się z Bossikiem :modla: W momencie kiedy zabraknie Ci na lekarstwa...bardzo Cię proszę pisz do mnie (choćby na priw)... uściskaj ode mnie Przystojniaka.... Quote
la_pegaza Posted September 22, 2006 Author Posted September 22, 2006 Mama mówila mi teraz, że Boss się "pcha wszędzie" - tzn na noc do sypialni i chowa za drzwiami i udaje, że go nie ma ;) Quote
la_pegaza Posted September 24, 2006 Author Posted September 24, 2006 Bossik suppprrrrrr :multi: biega, szaleje za piłką, je z wilczym apetytem, sępi czekoladę jak zawsze :lol: no i ma trochę otynkowany ogon :roflt: Quote
Aga_Mazury Posted September 24, 2006 Posted September 24, 2006 Tak bardzo się cieszę, że Skarbul ma się dobrze....:) ...odetchnęłam z ulgą...ale prosimy o częstsze relacje bo mi brakuje wiadomości o faceciku :cool3: buziala proszę mu soczystego przekazać od Ciotki i jej dwóch synków (16 dniowych zresztą :loveu: ) Quote
la_pegaza Posted September 25, 2006 Author Posted September 25, 2006 Gratulacje ode mnie i mojej bandy :Rose: :laola: Panowie, którzy tynkowali dom, powiedzieli, że nie wierzą , że któreś z naszej dwójki emerytów ma raka :evil_lol: więc źle nie wyglądają :loveu: Quote
la_pegaza Posted September 26, 2006 Author Posted September 26, 2006 dziś ma gorszy dzień :placz: Quote
constancja Posted September 26, 2006 Posted September 26, 2006 [quote name='la_pegaza']dziś ma gorszy dzień :placz: La_pegaza trzymaj się! Może to tylko przejściowe niedomaganie:roll: . Jesteśmy z Wami! Cały czas kibicuję Bosikowi. Quote
Aga_Mazury Posted September 26, 2006 Posted September 26, 2006 :shake: może za gorąco facetowi .... jutro będzie lepiej....Bossiku Skarbie nasz...musisz odpocząć troszkę...i wszystko będzie ok... Quote
la_pegaza Posted September 26, 2006 Author Posted September 26, 2006 zaczęło się w nocy -ok. 3 nad ranem obudził moją mamę i pobiegł na schody. poszła go wypuścić do ogrodu. Chodził godzinę i mama myślała, że szuka sobie miejsca żeby odejść.. :( no ale wrócił do domu i poszedł spać. Rano nie chciał wyjść na spacer, nawet zejść na dół coś zjeść. Ledwo wmusił w siebie kiełbase z lekarstwem. POwolutku zszedł do ogrodu i tam przeleżał z 5 godzin. Ożywił się po południo, zjadł kurczaka, poszczekał na inne psy i śpi. Bardzo duże ma węzły. Jutro odbiór lekarstw, w aptece jestem już znana :) Jutro jadę do Poznania, on to na początku kiepsko znosi :( Quote
constancja Posted September 26, 2006 Posted September 26, 2006 La_pegaza- ciężko coś powiedzieć...ale jestem z Wami i mam nadzieję, że jeszcze długo będziecie mogli się sobą cieszyć.:calus: Quote
AgaiTheta Posted September 26, 2006 Posted September 26, 2006 Trzymajcie się kochani!!! Bossiku zbieraj się w kupkę i do przodu!!! Quote
ulvhedinn Posted September 26, 2006 Posted September 26, 2006 Boss, ty sie nie wygłupiaj... nie zostawiaj mnie i Mili samych na placu boju, co? Walczymy razem z tym wstrętnym choróbskiem, słyszysz? Quote
la_pegaza Posted September 28, 2006 Author Posted September 28, 2006 samopoczucie wczoraj było ok, choć węzły ma powiększone i dużo śpi. Za piłką sobie biega, albo śpi na słońcu. Duże zainteresowanie wzbudzają obce psy i koty :evil_lol: Rodzice zauważyli, że Boss zawsze czeka na ostatnią osobę, która siedzi na dole i dopiero razem z nią śmigą na góre, podczas gdy dwa inne lenie już tam dawno śpią. :cool1: :loveu: oj ulv, najgorsza jest świadomość, że z tym świństwem nie można wygrać, i że każdy wspólny dzień jest na wagę złota :placz: Quote
Aga_Mazury Posted September 28, 2006 Posted September 28, 2006 jak miło posłuchać (poczytać), że jest lepiej....w chorobie zawsze są gorsze i lepsze dni.... Bossiku zobacz ile Ciotek Cię Kocha...łobuzuj jak najdłużej :cool3: Quote
la_pegaza Posted October 6, 2006 Author Posted October 6, 2006 dziś wieczorkiem zobaczę się z Bossikiem :) mama mówiła, ze chodzi za nią jak cień, poczuł sę szefem w domu , wszystko dogląda i kontroluje ;) Quote
Aga_Mazury Posted October 7, 2006 Posted October 7, 2006 czekamy więc na wiadomości z życia Bossika :cool1: uściskaj i wycałuj go bardzo mocnoooooooo :calus: Quote
la_pegaza Posted October 8, 2006 Author Posted October 8, 2006 Boss wygląda kwitnąco :loveu: Ci co go nie znają nie wierzą, że to jest śmiertelnie chory psiak :) Obszczekał mnie przed bramą , łotr jeden ;) za moją mamą chodzi jak cień. Dopóki ktoś siedzi na dole to siedzi z nim i dopiero razem idą na górę spać:) mojego ojca utwierdza w przekonaniu, że owczarki to najlepsze psy :lol: Quote
Aga_Mazury Posted October 10, 2006 Posted October 10, 2006 la pegaza...widzisz ile radości dostarczyłaś rodzicom....że mają takiego cudownego psa :loveu: a ile szczęścia dałaś Bossikowi :calus: Jak czytam, że chłopak jest szczęsliwy tak mi się ciepło na serduchu robi... Kochana a jak z lekarstwami, wydaje mi się, że to juz pora na jakąś drobną pomoc finansową a Ty oczywiście nic nie powiesz...:cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.