Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

w tym ostatnim roku z nami odżył, chodzi uśmiechnięty, kita w górze a nie podkulona :p śpi na leżąco, co było dużym sukcesem, nie ucieka przy jakiś gwałtowniejszych ruchach :roll:

a teraz śpi sobie na sloneczku :cool1:

  • Replies 431
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mam już dosyć.

Byłam u sąsiadki dograć sprawę opieki nad moją dwójką, podczas naszej wyprawy do Krakowa.
Okazało się, że niedawno była u nich policja bo jakiś życzliwy sąsiad doniósł , że go źle traktujemy.
Chyba na drzwiach farbą wymaluje, że pies ma raka

Posted

liczy się tylko Bossik....a tak swoją drogą to jeśli masz tak współczujących ludzi wokół siebie to może ktoś da domek Bossikowi....ale ja bym wolała, żeby został z Tobą bo skoro chory to tylko przy Tobie ma szansę na godne życie a oddany do nowego domu mógłby się poddać z tęksnoty........

Posted

Szczerze wątpię, żeby ktoś go wziął. W końcu on tu mieszka już prawie 10 lat, a lekko nie miał. Coż, tacy sąiedzi to skarb :razz:

Boss od wczoraj jakiś ospały chodzi, czasami popiskuje czy narzeka sobie, chyba go coś boli :-( Dziś już będę wiedziała jakie leki. Oby to nie był kryzys o którym mówił wet.

Obiecałam juz dawno Bossowi, że krzywdy mu dać nie dam. Póki żyje, i nie cierpi to będę kombinowała żeby miał jak najlepiej.

Posted

Jest kiepsko. Cały czas śpi, jak wstaje to piszczy, nic nie je.

Rozmawiałam z wetem- tabletki będą kosztowały jakieś 50-60 zł, tyle, że nie wiadomo czy pomogą. A załamanie formy może przyjść w każdej chwili :-(

Posted

la_pegaza napisał(a):
Jest kiepsko. Cały czas śpi, jak wstaje to piszczy, nic nie je.

Rozmawiałam z wetem- tabletki będą kosztowały jakieś 50-60 zł, tyle, że nie wiadomo czy pomogą. A załamanie formy może przyjść w każdej chwili :-(


:roll: Trzymajcie sie. I pamietaj- nie pozwol mu cierpiec bezsensu, prosze Cie.

Pozdrawiam
GreenEvil

Posted

On tylko popiskuje jak, np. ja wracam, do tej pory szczekał, bo Bazyl po mnie skakał i próbował go utemperować. Teraz nawet jemu odpuszcza jak za bardzo psioczy.

Ja pije duże ilości melissy z gruszką, bo spokojnie o tym nie mogę myśleć :-(
Jutro chyba skoczę po tą receptę i zobaczę dokładnie ile to będzie kosztowało. A on sobie śpi.

Posted

wiesz to, że on popiskuje to jeszcze nie znaczy, że jest gorzej...mój pies też miewa takie dni, noce a czasami tygodnie i sama nie wiem czy to cieczka gdzieś jakiejś panny...czasami w ten sposób próbuje zwrócić na siebie moją uwagę jeśli zaczyna uważać się za niekochanego (bo to pieszczoch przeokrutny).....dużo spi...to niby też nic złego...może odpoczywa bo więcej sił już mu potrzeba...nie dramatyzujmy, ale swoją drogą podpytaj o czopki przeciwbólowe weta....na wszelki wypadek.... kochaj go...a napewno jeszcze długo powalczycie razem....:)....jak zabraknie kaski (może już zabrakło :crazyeye: ) daj znać bez krępacji......

Posted

Dziś na spokojnie przeanalizuje jak stoję z kasą. dziś przeyszedł kolejny rachunek. ech...

szkoda, że właścicielka nie wykazuje żadnego zainteresowania, a wie, że jest chory :roll:

Posted

Boss sobie dużo śpi ostatnimi dniami. Kitą coś tam macha, ale już nie jest taki wszędobylski.

a ja siedzę na uczelni i martwię się czy nic mu nie jest :shake:

Posted

la pegaza...wykupiłaś leki?...i jak stoisz z finansami....ile Ci brakuje?

...widzisz...zawsze po burzy jest słońce...każdy ma prawo się gorzej poczuć....właśnie dla takich miłych chwil warto o niego walczyć...uściskaj go ode mnie :)

Posted

Aga_Mazury napisał(a):
la pegaza...wykupiłaś leki?...i jak stoisz z finansami....ile Ci brakuje?

...widzisz...zawsze po burzy jest słońce...każdy ma prawo się gorzej poczuć....właśnie dla takich miłych chwil warto o niego walczyć...uściskaj go ode mnie :)


no właśnie mamy urwanie chmury, dosłownie :evil_lol:

czekam na Piotrka i samochód, bo to drugi koniec miasta. Muszę zamówić tych kości więcej :loveu:

Posted

Niby się powoli oswajam z myślą, że może go zabraknąć, ale gdzieś tam tli się glupia nadzieja, że on z tego wyjdzie, choć wiem, że to niemożliwe.
To jest najbardziej beznadziejne. Wet mi powiedział, jak to może wyglądać jak przyjdzie załamanie zdrowia - straszna wizja. mam nadzieję, że on sobie spokojnie odejdzie w śnie a nie w mękach u weta :shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...