Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

kaerjot napisał(a):
Może już czas na zmianę tytułu wątku?:eviltong: Przecież widać, że Perełka już ma suuuupeeeer domek :loveu:


właśnie się nad tym poważnie zastanawiam...(nad zmianą tytułu ;))

  • Replies 982
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja bylam tez na Mazurach ciociu Ago. To juz Mazury chociaz po drugiej stronie Warmia. Miejscowosc nazywa sie Łajs i jest nad jeziorem Kośno, Łajskie niedaleko Olsztyna. Tam psy maja dobrze w miare, nie sa na lancuchach. Choc psy wlasciciela pensjonatu sa zamkniete w boksie. Trzy psy piekny duzy Bernardyn, mala sunia mieszaniec podhalanczyka i dzieciatko piekny maly mieszaniec Bernardyna. Maja jedzenie, maja buude, maja wode, ale jedno mnie tam niepokoi wtym boksie im nie sprzataja. Kupa na kupie i one tam biedaki leza,dobrze, ze bude maja. Na szczescie nie sa biedne, nie sa na lancuchu, stykaja sie z ludzmi, sa przyjazne.

Posted

shirrrapeira napisał(a):
Gratuluje zdania dyplomu pani magister, ja 5 lipca zdalam egzamin licencjacki na informatyce.


gratuluję :drink1:

co do psiaków...na Mazurach...pewnie mają tak jak wszędzie...aczkolwiek u nas dużo wsi popegerowskich a wiadomo...

Posted

LiNa napisał(a):
No to gratulejszyn dla Perełki:)
Aga a mam pytanko ten jamniczek to Twoj?Do mojego słoneczka podoby z pyszczka;)


Jeszcze nie ma co gratulować...bo .....bo zobaczymy ;)

jamniczka ...tak moja...miniaturka długowłosa jest ze mną od prawie 12 lat :) i colak tez mój..:)

Posted

Aga Ty nie widzisz jakie Perełka ma zębiska ostre...? Lepiej uważaj i nie strasz jej, że "zobaczymy" ...:mad:

A tak poważnie to jak teraz wygląda sytuacja? Jak zapatruje się na Perełkę Twoja rodzina? Jak teraz z jamniczką?

  • 1 month later...
Posted

No i mamy problem z Perłą....po przyjezdzie z dziećmi do domu zaczął się horror...zaczęła atakować moją jamniczkę...gdy ta tylko chce do mnie podejść ...wskakuje do łózeczka do dzieci...nie pozwala się od nich nawet na chwilkę "odgonić"...wyciąga ze śmieci nawet ich pampersy i wylizuje.......nie daje rady :placz: :placz: :placz: jak tylko dziecko zapłacze staje się strasznie pobudzona...biega, waruje..i nachalnie chce do dzieci.... :niewiem:

Posted

Aga, kurcze, nie chce pisac :a nie mowilam?"...

coz, jest nadzieja, ze suce przejdzie, musi przetrawic w swojej nieduzej glowinie, o co chodzi

mam nadzieje

Posted

fona napisał(a):
Aga, kurcze, nie chce pisac :a nie mowilam?"...

coz, jest nadzieja, ze suce przejdzie, musi przetrawic w swojej nieduzej glowinie, o co chodzi

mam nadzieje


nie mam pojęcia i zaczyna mnie to przerażać....bo juz nie wiem co mam robić...tym bardziej, że teraz cała rodzina...twierdzi właśnie "a nie mówiłam"...a i ja zaczynam mieć wątpliwości...poprostu nie daję sobie w tej sytuacji rady....ja nie mam pojęcia...czy się w niej jakiś instynkt macieżyński odezwał ... :niewiem: ...może ktoś coś doradzi....

...inne psy w miarę ok...a ona ...poprostu istne wariactwo...

Posted

Moja suka też była bardzo pobudzona zwłaszcza jak mały płakał . No ale na mnie się obraziła i przez dwa miesiące od powrotu ze szpitala nie słuchała moich poleceń i nie chciała ze mną wychodzić.
Kiedyś mi mignął temat powrotu z dzieckiem i psa w książce Okuiem psa - ale książkę mi wcięło..
Jeśli masz to zajżyj może znajdzieśz wyjście z sytuacji.
A tak wogóle to GRATULACJE.

Posted

mam "Okiem psa"...
Inne psy ok do dzieci, tzn. jaminczka w ogóle nie zainteresowała się...colak natomiast wqrza się tylko że nie może wchodzić na wersalkę jak są dzieci...(chociaż próbuje)...ale Perła...warczy na wszystkie psy jak tylko znajdą się blisko dziecka...jak siedzę i karmię to siada koło mnie i nie można w ogóle do mnie podchodzić...(psy..) trąca mi co chwilę dziecko...i w swojej nadpobudliwości nie robi tego zbyt delikatnie...co chwilę sprawdza łóżeczko czy aby śpią...no "matka polka"....tylko ja od przyjścia ze szpitala ani razu nie zostawiłąm dzieci na noc w łóżeczku bo sie boję i męczymy się z TZ z nimi na łóżku.....

może jej to minie....ale kiedy...:cool3:

  • 2 weeks later...
Posted

Moja bojąca się wszystkich i wszystkiego Perła...nie pozwoliła teściowi podejśc do dzieciaczków...tak "wystartowała" do dziadka, że myślałam, że krew się poleje...ale obyło się na strachu...nie pozwala nikomu obcemu zbliżyć się do dzieci chyba, że ja jestem z nim obok i patrzy wtedy na mnie czy ja jestem z tego zadowolona i czy aby napewno ja widzę, że ktoś obcy dotyka dzieci...:crazyeye:

Nie jest lekko...ale mam nadzieję, że się to unormuje...wariatka...z niej poprostu...

...tak sobie myślę...a może w poprzednim jej domu były dzieci małe...hmmmm...czy to poprostu taka jej natura i taki instynkt ma opiekuńczy

Posted

Mysle, ze taka jej natura i ze troche sie uspokoi wkrotce psica. A potem, jak chlopaki zaczna sie przemieszczac, bedzie zwiewac, gdzie pieprz rosnie, zeby ocalic oczki, uszy i ogon...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...