Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 982
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Aga, udało się znaleźć tą osobę?
Co do temperowania Perełki...nie ma u Ciebie w domu kogoś, kto budziłby w niej szczególny respekt? Wiem, że ona najbardziej kocha Ciebie, ale to nie zawsze idzie w parze z posłuszeństwem.

Posted

http://www.dogomania.pl/forum/showth...=22467&page=37

To jest link do wątku o niesfornej jamniczce tam właśnie wypowiedziała się p. Zofia uważam że jej rady są bezcenne- może Aga spróbujesz napisać do niej na prv?
Pani Zofia Mrzewińska wypowiada się na temat szkolenia w poście nr 364
Szkoda, że dziewczyny się nie dogadują. Podejrzewałam że po ich rozstaniu na parę dni może być taka reakcja. Perełaka Aga miała Cię tylko dla siebie teraz znów musi się dzielić.
Ja mam znalezioną sunię i 2 lata temu zdecydowałam sie pomóc koleżance, która kupiła doga niemieckiego. Chodziło o zabieranie dorzycy ok godz 11-tej spacer i opieka do godz17 tej.
Początki były bardzo trudne bo Nigra nie chciała na początku w ogóle jej wpuszczać do domu, cały czas warczała i zadyma wisiała w powietrzu.
Wiedziałam że Nigra mimo to że jest mniejsza ma charakter dominujący i musi odgrywać osobnika alfa.
Dlatego nigdy nie zmieniałam im ustalonej hierarchi. Na spacerze najpierw rzucałam piłkę dla Nigry dopiero później Dorzycy. Głaskałam Nigrę potem dorzyce. Zestawiałam miskę z jedzeniem najpierw Nigrze jak zaczynała jeść to wtedy zestawiałam dorzycy. Jak siadałam głaskałam obie jednocześnie jedną ręka jedną drugą drugą. Kiedy Nigra warczała odsyłałam na posłanie. Po tygodniu tworzyły stado, zgodne beż warków :)
Jedyny moment kiedy Nigra mogła ją zrugać i to delikatnie było wtedy gdy nie mogłam na spacerze dowołać się dorzycy wtedy wysyłałam Nigrę po nią i nigra warkiem zaganiała ją do mnie. Tak sobie radziłysmy przez pół roku i było bardzo fajnie.

Posted

Znalazłam tą osóbkę, ale wczoraj już nie miałam siły do niej pisać.
Co do osoby w domu...hmmm...problem rozbija się w tym, że moje psiaki wszystkie ogromnie mnie kochają (ale sobie pochlebiam) i są potwornie o siebie zazdrosne w tym i Perła najmnocniej teraz chyba. Mój owczarek szkocki najbardziej jest za mną, ale i słuchać poleceń słucha najbardziej moich chociaż boi się chyba najbardziej ojca, ale gdy on chce, żeby wykonał jakieś polecenie to mój Polo (owczarek) dostaje swojej wrodzonej i nieodwracalnej głuchoty :P , jamniczka słucha mnie i ojca najbardziej i tak najbardziej jest za nami :) Perła kocha wszystkie kobiety w domu, facetów się boi panicznie (pomału przełamuje się co do męża bo ją mizia;) ) także nie wiem jak tu z nią jest. Wszystkimi psami ja się zawsze w domu zajmowałam, ale jeszcze tak drastyczne wojny mi się nie zdarzyły i chyba mnie to przerosło......starzeje się ;)

One mogą godzinami koło siebie przechodzić i nic....przecież tyle dni były razem na początku....a przyjdzie moment, że o coś im pójdzie i jest .....masakra.dlatego teraz bidulka Perła siedzi cały czas w kagańcu, ale nie mogę na to patrzeć jaka ona nieszczęśliwa jest :(

Posted

tylko, że ja mam dwoe ręce a trzy psy ;) ...o owczarka nie jest zazdrosna...ale i moje "maleństwo kudłate" na jej warczenie reaguje "olewką" i przestała warczeć;) ....

Posted

Mam takie pytanie odnośnie tej pani Zofii. Z tego co rozumiem ona zajmuje się teresurą i "dogadywaniem się" dwóch ( lub więcej ) piesków w domu. Czy może też jej specjalność jest szersza, jeśli chodzi o zachowania psów? Samolubnie zastanawiam się, czy i mnie nie mogłaby pomóc ;)
Co do psich wojen... Wiesz Aga u mnie bywa podobnie. Psy chodzą obok siebie, wąchają się, i ogólnie jest ok. Na spacerach bronią się nawzajem. Ale jak np. Cash wyszedł z mieszkania pierwszy na spacer to Nancy ( jamnicza ) rzuciła się z zębami na jego ogon. On na szczęście spokojny więc jej nie ruszył. Za to jak wracają to ona pierwsza nie wejdzie i wogóle nie wejdzie za próg, do czasu, gdy on smyczy nie ma odpiętej. Czasami też jak on zrobi coś co ona uzna za "nie takie" to moment i już siedzi pyskiem w jego ogonie. Nie gryzie na poważnie, ale tak straszy. I szczerze mówiąc to czasem się jeszcze boimy, czy on się nie zdenerwuje i nie odpowie na taką zaczepkę. Dlatego jak wychodzimy wszyscy z domu to jednak jedno zawsze zostaje zamknięte w którymś z pokoi.

Z tego co pisze Ivory to właśnie są takie syndromy dominacji w stadzie. Wydaje mi się, że te rady tutaj są cenne. Tylko jeszcze pytanie - co jak dwa osobniki będą miały chęć dominować?

( Kto zrobił taką idiotyczną cenzurę na tym forum? Napisałam o*b*w*ą*c*h*u*j*ą i mi gwiazdki w środku wstawiło )

Posted

shantara jak dwa chcą dominować to właśnie kończy się to tak jak u Agi.Ty nie masz raczej się co martwić bo pies (normalny, zrównoważony suczki nie ruszy)Widać że u Ciebie ona dominuje i on już się chyba do tego przywwyczaił tylko czasem ona go poprostu denerwuje to tak jak z rodzeństwem ogólnie się kocha , pomaga sobie w trudnej sytuacji ale czasem się kłóci i bije.Myślę ,że dogadywanie między psami zależy od naszych reakcji. Jeżeli raz drugi i trzeci pokażemy dominantowi że nam sie nie podoba jego zachowanie w danym momencie to zrozumie- karą może być odesłanie na posłanie ale też należy wywarzyć zachowanie w stosunku do tego drugiego w danej chwili np. jeżeli głaszczemy oba i dominant zaczyna się szczerzyć należy odesłać na posłanie założyć na 15 min kaganiec, ale też po odesłaniu go nie zajmować się zanadto tylko tym drugim ( bo wywoła to zazdrość). Bo albo jest zgoda i zabawa we trójkę albo nie ma zabawy i każdy zjmuje się sobą.Można też kiedy jedno na drugiego zaczyna się szczerzyć rzucić w dominanta paczką chusteczek higienicznych żeby go przestraszyć, ale tak żeby nie wiedział skąd spadły :diabloti:
I moim zdaniem co innego jest zachowanie ustalonej hierarchi a co innego faworyzowanie -trzeba to odróżnić. A przede wszystkim zachowywać się konsekwentnie i dla obu psów być przewodnikiem - sprawiedliwym.

Posted

A co do pani Zofi to z tego co wiem jest behawiorystą więc doradza we wszystkich przypadkach dotyczących naszych ulubieńców :lol: na linku który wstawiłam są Jej rady jak nauczyć psa pozostawania w domu bez demolek i lamentów

Posted

Super !!! Ja piszę tylko tyle ile sama zaobserwowałam i ile przeczytałam w książkach i sama przetestowałam na swojej super dominantce.

Posted

Ivory dobrze piszesz...moje doświadczenie z psiakami (już wieloletnieeee bardzo :oops: ) też mi tak podpowiada aczkolwiek co specjalista to specjalista :)

a czy pani Zofia tu zajrzy.priw napisałam............zobaczymy :)

Posted

No ja praktycznie nie mam doświadczenia z dominującymi osobnikami. Zwykle miałam tylko jednego sierściucha w domu... ( nie licząc chomika, który zwykle siedzi w klatce )

Posted

shantara moim zdaniem Ty nie musisz się specjalnie przejmować jak pies jest zrównoważony to suka może mu się na gonie wieszać i powarkiwać a pies nic nie zrobi :lol: to tak jak w naszym gatunku kobita pokrzyczy pokrzyczy a zrównoważona płeć brzydka tylko pomilczy i zabije spokojem:evil_lol:

Posted

Ivory, ja zazwyczaj sobie zdaje z tego sprawę, ale czasami jednak mnie strach bierze... Szczególnie jak moja domowa płeć brzydka mi mówi : "jak ta ruda ( o jamniczce) go kiedyś wkurzy to on się odwinie, jeden ruch i będzie po niej... ". No ale u mnie znacznie większy problem jest z czymś innym ( mianowicie z jego łapką i tym, że nie daje jej dotknąć nikomu poza mną a stawiać jej zamiaru też nie ma. Dlatego przydałaby mi się porada, jak go przekonać, że to jego łapa i służy do opierania się - a nie kij wetknięty w ciało ).

Posted

A moja Nigra kiedyś jeździła do pewnego domu gdzie było 9 psów (suczki i pieski) a całej bandzie przewodziła jamniczka. Nigra na nią powarkiwała tamta ją olewała aż zawarczała i doszło do starcia. Nigra waży 23 kg więc zaraz przewróciła ją na łopatki i stała z pyskiem otwartym nad jej gardłem patrząc na mnie co ma zrobić powiedziałam NIE odeszła ale od tej chwili jamniczka wiedziała że nad Nigrą nie ma władzy. Dziwne bo prócz jeszcze jednej jamniczki były tam same ogromne psy tylko że one mieszkały w ogrodzie a jamniczki w domu na tzw lepszych prawach i dlatego nie walczyły. Nigra miała takie prawa jak jamniczki i pokazała kto rządzi.
Potem jeździła tam ze mną i czuła się jak u siebie- jamniczki nie uciekały przed nią ale miały respekt.Także wiem co znaczy dominant i wiem że ona jest taka przez moje wychowanie, ale z drugiej strony wiem że Ona zawsze mnie posłucha i że doskonale wie co wolno a czego nie.

Posted

Rozumiem że jego łapka była uszkodzona, a teraz już wszystko z niż O.K??
Bo np Nigra nigdy odpukać nie miała uszkodzonej łapy, ale tylko ja moge trzymać ją za łapki i głaskać po nich i też trwało nim zaczęła mi je dawać do trzymania jak leży. Nie wiem na czym to polega ale niektóre psy mają jakiś strach przed trzymaniem za łapki. A On daje za reszte trzymać się komuś innemu?? Czyli on traktuje tą łapkę jakby była zbędna tak się przyzwyczaił do posługiwania się pozostałymi 3 ma? Czyli jak postawi ją raz to pewnie dalej pójdzie tylko jak go do tego przekonać?

Posted

Właśnie w tym rzecz, że łapka była złamana i na pewno od marca, a najprawdopodobniej znacznie dłużej, on jej nie stawiał. Teraz jest zrośnięta kość, ale paskudna ranka (odleżynka czy coś w tym stylu ). On całego się daje wygłaskać prawie każdemu, ale jak ktoś raz się za mocno zbliży do łapki, czy dotknie, to już koniec. Potem warczenie jest z daleka i kły na wierzchu. Na domiar złego dziś dostałam od weterynarz lek na tą rankę ( bo dalej się z niej sączy coś ) bardzo szczypiący i się boję jak pies zareaguje....
Cały sęk w tym, żeby tą łapę postawił ten pierwszy raz...

Posted

Myslę że niestety tylko Ty będziesz mogła mu posmarować jego łapkę tylko Tobie na tyle zaufa , pamiętaj że pies zawsze wybacza opiekunowi jak go coś zaboli, tak jakby wiedział że to dla jego dobra.Ta odleżyna musi go cholernie boleć jeśli tak reaguje. Mam nadzieje,że nie było to otwarte złamanie. Staraj się do niego cały czas spokojnie mówić a potem to musi być jakiś super przysmak. I daj mu czas może jak się to zagoi to chętniej postawi tą łapkę- trzymam kciukasy za Ciebie.


PEREŁKA GDZIE TWÓJ DOMEK??

Posted

Nadeszła chwila rozliczenia się z Wami Kochane Cioteczki :loveu:

Kaska wpłynęła:

kaerjot 50,00 PLN
Dabrowka 50,00 PLN
beka 50,00 PLN
Shantara 10,00 PLN
BasiaD 100,00

razem: 260,00 PLN

DZIĘKUJEMY RAZ JESZCZE :calus: :bigcool: :buzi: :iloveyou: :Cool!:


Wydaliśmy:

odrobaczenie (2 szt Pratel) 14 PLN
Fiprex 20 PLN
kaganiec 10 PLN
sterylizacja + druga operacja 200 PLN
tabletki Sedalin 15 PLN
antybiotyki 15 PLN
kołnierz pooperacyjny (3 szt...hihihi) 39 PLN
kubrak pooperacyjny (2 szt...hihihi) 28 PLN
zjedzona obroża szpitalna 8 PLN
szpital (3 doby- od soboty do wtorku) 45 PLN
dzisiejsza wizyta 15 PLN

za zjedzone koce...nam nie policzono......;) .....ale tak w sumie to naprawdę jak na hotelo- szpital to niewiele wyszło....
dzisiaj zdjęto szwy.....zaszczepiono przeciw wściekliźnie....

pozdrawiamy

Posted

[quote name='Aga_Mazury']Nadeszła chwila rozliczenia się z Wami Kochane Cioteczki :loveu:

(...)

Wydaliśmy:

odrobaczenie (2 szt Pratel) 14 PLN
Fiprex 20 PLN
kaganiec 10 PLN
sterylizacja + druga operacja 200 PLN
tabletki Sedalin 15 PLN
antybiotyki 15 PLN
kołnierz pooperacyjny (3 szt...hihihi) 39 PLN
kubrak pooperacyjny (2 szt...hihihi) 28 PLN
zjedzona obroża szpitalna 8 PLN
szpital (3 doby- od soboty do wtorku) 45 PLN
dzisiejsza wizyta 15 PLN


Zobaczę, ile zarobiłam w tym miesiącu ;) i wtedy ewentualnie coś jeszcze podeślę. Nie obiecuję, że na pewno, ale postaram się.

Ktoś się odezwał w sprawie Perełki?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...