Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wiem, że wątków na temat szczekania psów w różnych sytuacjach jest wiele, zakładam jednak ten, gdyż nasza sytuacja jest nieco odmienna, choć może Wy spojrzycie na to inaczej..
Proszę Was o rady, szczerze mówiąc nie mam pomysłów juz co robić a nie chcę żeby zachowanie Misi i moje reakcje pogorszyły problem.

Misia ( ma swój wątek na Dogo) ma około roku.
Była dziko żyjącym psem, trafiła do nas po różnych perypetiach w lutym tego roku.
Przez pierwsze półtora miesiąca problemu nocnego szczekania nie było..
Od mniej więcej miesiąca praktycznie każdej nocy budzi nas około 23.00,24.00 szczekaniem...i tak praktycznie do 4.00 rano ( o tej godzinie wychodzęz ogonami na spacer..)
Szczeka na spadające krople deszczu uderzające oparapet,na kroki na chodniku,na szum wiatru,na przejeżdżający samochód..na wszystko...
Mieszkamy w bloku, zamykanie i otwieranie okien nie pomaga, to znaczy, chodzi mi o to, że Miśka szczeka bo słyszy wszystko, nawet jeśli my tego nie słyszymy.

W ciągu dnia PROBLEMU NIE MA!!

Nasz Reksio jest w tym czasie cichutko na szczęście.
Noce są koszmarne..

Dodam ,że Misia ma w ciągu dnia 5-6 godzin spacerów , biegania po lesie, cały czas jest też w towarzystwie Reksa i nawet jeżeli są w domu, to praktycznie cały cas szaleją i bawią się. Staram się jak mogę, żeby mogła się wyszaleć, wybawić, wybiegać, spalić energię...
Poza tym Miśka to wspaniały, przytulaśny, łagodny i grzeczny pies. ( no, może jeszcze to bieganie za rowerami...ale pracujemy nad tym..)

Próbowałam ją karcić słowem NIE i potem chwalić kiedy przerywała szczekanie,ale kiedy zaczyna szczekać, ja wstaję z łóżka, i ona już uspokaja się w trakcie kiedy idę do niej ( Misia zasypia wieczorem z nami w łóżku,ale w nocy jest jej za ciepło i"wędruje" po mieszkaniu..śpi na fotelu,czasami na podłodze,czasami na wersalce..)
No więc podchodzę, Miśka się cieszy, a ją głaszczę, i wracam do łóżka.
Za minutę to samo..czasami za dziesięć minut, czasami za pół godziny..
Próbowałam ignorować....czasami się udawało, ale czasami jej szczekanie jest na tyle głośne, że muszę interweniować, bo sąsiedzi mnie zabiją.
Ja tez nie chciałabym, żeby mi co noc ktoś urządzał imprezę za ścianą.

Czasami, jak już nie mam siły wstawać, cmokam tylko z łóżka i mówię CICHO..albo krzyknę MIŚKA!..
...a Miśka uspokaja się na pięcć minut...ech...

Dzisiaj taki przerywany sen miałam od mniej więcej 23.00 do samego rana.
w międzyczasie przysypiałam, Miśka się rozbudziła kompletnie tym swoim szczekaniem, powyciągała wszystkie swoje zabawki, gryzaki...
Wyszłam z nią przed blok, ale nie chciała nosa wyściubić,bo lało..

Pomóżcie proszę, jak reagować,co robić?

  • 8 months later...
Posted

widze że tobie nikt mie pomogl jasza, ja mam ten sam problem, moj pies zrywa sie gwaltownie jak cos uslyszy, takich akcji jest kilka na noc... najgorsze jest ze komenda "cisza" dziala na niego odwrotnie: shaggy WYMUSZA przysmak szczekaniem

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...