Osa Posted May 17, 2010 Posted May 17, 2010 Nano napisał(a): EDIT: a możecie mniej wiecej określić czy to będzie bardziej po południu czy wieczorem? Na pewno po południu - na wieczór musimy już być w Warszawie. Quote
Nano Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 mała będzie u mnie w środe wieczorem... w czwartek nie jestem długo na zajęciach więc myślę, że mała wytrzyma Quote
Osa Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 juli88 napisał(a):Hejka, Są dobre wieści, psiakiem zajmie się fundacja ??? z Warszawy - dopiero dowiem się jak fundacja się nazywa. Wyleczy sunie a następnie znajdzie jej dom więc jest dobro na tym świecie! Jak się cieszę że wszystko jest ok :) Sunia jeszcze przy mamusi jako pasożyt, ale właściciele dali się namówić. Jej chęć do życia jest niesamowita więc trzymam kciuki o szczęśliwe dorastanie i życie. Dopiero dzisiaj znalazłam ten wpis na pekinach w potrzebie. Dla pełnej jasności sytacji: Nigdy nie zobowiązywałyśmy się jej wyleczyć - jak już pisałam wcześniej szczenię posiada wady rozwojowe i wszystko zależy od stopnia zaawansowania tych wad.Ocenę zostawiamy specjalistom. Od razu mówię jasno - jeśli okaże się że sunia ma podobny zespół wad rozwojowych co Duduś to na pewno nie skażemy jej na powolne konanie i śmierć w mękach. Natomiast jeśli wady nie są tak poważne jak na to wygląda jesteśmy gotowe o nią walczyć. Piszę to dzisiaj żeby potem nie było pretensji i niejasności w tej kwestii. Quote
Nano Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 no wiadomo, jeżeli suni nie będzie dało się wyleczyć to lepiej skrócić jej cierpienia... :(wad wrodzonych chyba nie da się wyleczyć a jedynie zminimalizować skutki ich występowania... więc wszystko zależy teraz od tego jaka będzie diagnoza... Quote
anauhciram Posted May 19, 2010 Posted May 19, 2010 takie, maleństwo, a już ktoś chcę się jej pozbyć... My tez mieliśmy chorego psiaka. Do ostatniego dnia walczyliśmy o jego zdrówko, niestety nie udało się:( oby w tym przypadku było inaczej... oby.. Quote
Nano Posted May 19, 2010 Posted May 19, 2010 postaram się dzisiaj porobić małej zdjęcia od razu jak będzie u mnie w domu... najprawdopodobniej załatwie też zdjęcie RTG łapki które miała robione na pierwszej wizycie u weta - wiec na tym już zaoszczędzicie :) Quote
Agucha Posted May 19, 2010 Posted May 19, 2010 Nano napisał(a):postaram się dzisiaj porobić małej zdjęcia od razu jak będzie u mnie w domu... najprawdopodobniej załatwie też zdjęcie RTG łapki które miała robione na pierwszej wizycie u weta - wiec na tym już zaoszczędzicie :) Raczej nie sądzę...mala rosnie i trzeba będzie na bank powtórzyć. Quote
Nano Posted May 19, 2010 Posted May 19, 2010 dziewczyny wy bedziecie samochodem?? już wiecie o której mniej wiecej?? Quote
Nano Posted May 19, 2010 Posted May 19, 2010 I najsłodsze na koniec :) w tej chwili mała sobie śpi ze swoim nowym przyjacielem misiem :) Quote
Nano Posted May 19, 2010 Posted May 19, 2010 dziewczyny dajcie jakiś znak na tel., że żyjecie... bo nie wiem czy mam się jutro z zajęć śpieszyć czy nie... Quote
Agucha Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 Jak tam, Kasia z Gosią dotarły szczęśliwie? Sunia z kompletem dokumentów - przygotowana? Quote
Nano Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 dzwoniłam do nich o 12:06 tak jak mi nr podałaś... były wtedy w połowie drogi bo mają problemy z autkiem... mówily że będą w Poznaniu ok 15... mała właśnie się wylatała a teraz śpi mi na nodze xD a dokladniej na moim laczku xD a co do zrzeszenia to oczywiscie mam podpisane xD dowiedziałam się, że mała urodziła się 30 Marca... Quote
Agucha Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 ZrzeCZeniu, bo zrzeszać to my się nie mamy zamiaru :D Kto podpisał to zrzeczenie? mam nadzieję, że jednak ten pomysł z podpisaniem przez którąś z Was - nie przyszedł wam do głowy, bo to jest do sprawdzenia? Quote
Nano Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 Agucha napisał(a):ZrzeCZeniu, bo zrzeszać to my się nie mamy zamiaru :D no tak xD z tego szczęścia już mi się palce mieszają xD Quote
Nano Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 Nano napisał(a):mała właśnie się wylatała a teraz śpi mi na nodze xD a dokladniej na moim laczku xD czyli jest u mnie xD Quote
Agucha Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 Dziewczynka jest już na miejscu. Kasia z Gosią mialy komplikacje na trasie...dotarły do Warszawy na 4 rano!!! Maleństwo spało dziś w łóżeczku z jedną z cioć. Jednak tak bardzo tęsknilo za mamą, że zdesperowane brakiem sutków ugryzło ją dosadnie w nos i w ...pierś... Biedne maleństwo, jak można było narazić ją na taki stres?! :( Pekinka ma strasznie wklęśniętą klatkę piersiową, w zagłębieniu mieści się pięść... :( Na poniedziałek jest umówiona konsultacja u dr Sterny. Czekajmy na wyniki badań... Quote
malawaszka Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 jejku biedny kochany okruszek - trzymam :kciuki: żeby jej się udało!!! Quote
Agucha Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 Nie wygląda to za wesoło... jest gorzej niż się dziewczyny spodziewały :( W dodatku sunia ma ok 5-6 tygodni (!) :angryy: Quote
Nano Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 Agucha napisał(a):Nie wygląda to za wesoło... jest gorzej niż się dziewczyny spodziewały :( u mnie jakoś biegała... chodziła za mną, nawet dość szybko... bawiłam się z nią i przejawiała odruchy jak normaly zdrowy szczeniak... co dokładnie mówiły ?? Quote
Agucha Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 [quote name='Nano']u mnie jakoś biegała... chodziła za mną, nawet dość szybko... bawiłam się z nią i przejawiała odruchy jak normaly zdrowy szczeniak... co dokładnie mówiły ?? Tak, teraz jak jest jeszcze maleńka i narządy wewnętrzne się mieszczą... Przekaż tym ludziom, żeby przestali te psy rozmnażać, bo robia im krzywdę... Mają jakieś "zepsute" geny i szczeniaki coraz częściej się moga takie rodzić... CO ZA LUDZIE! :angryy: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.