diuna_wro Posted December 2, 2010 Author Posted December 2, 2010 Honda w najbliższy wtorek, tj. 7 grudnia ma sterylizację i zabieg usunięcia listwy mlecznej. Przeszła konieczne badania: poza guzem na sutku, jest zdrowa jak rybka. Serce w porządku, ale wiadomo... pies w tym wieku różnie może przejść narkozę i operację. Trzymam kciuki. W domu sprawuje się super, z kotami przyjaźń, szczególnie z kotą, a nimi dwiema szefuje kocur niezmiennie. Jak kocur molestuje koteckę, Honda biegnie jej na pomoc. Quote
Evelka Posted December 2, 2010 Posted December 2, 2010 Bardzo się cieszę, że wszystko się tak dobrze układa i że Honda szczęśliwa:) I oczywiście będę mocno trzymała kciuki za zabieg! Quote
wapiszon Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 Cieszymy się z dobrych wiadomości i trzymamy kciuki za zabieg :) Quote
diuna_wro Posted December 9, 2010 Author Posted December 9, 2010 Hondzia po zabiegu czuje się dobrze:multi: z Pańciem wylegują się w łóżku, bo pan ma grypę. Będą foteczki:cool3: widziałam dziewczynę, jest szczęśliwa i wypiękniała. Quote
diuna_wro Posted December 9, 2010 Author Posted December 9, 2010 dzień zabiegu [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/453/5362d60f109f02c0.jpg[/IMG][/URL] dzień po... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/452/33e358fec37c3d01.jpg[/IMG][/URL] sterylizacja wraz z wycięciem listwy mlekowej kosztowała 550 zł. Wpłacam Pani Ewie 300 zł, które mi zostało z datków na Hondę. W tym miejscu pozwolę sobie jeszcze raz zaakcentować, ze nie praktykuję przekazywania zebranych datków na dogo domkom stałym, jednak ze względu na to, że Pani Ewa dokarmia i leczy kilkanaście, a może i więcej, bezdomnych kotów - pieniądze te zostaną przeznaczone na te biedy, które okres zimowy po prostu zabija. Pani Ewa dzielnie, w śniegu i deszczu, po zmroku, codziennie robi obchód po działkach i osiedlu obładowana lekami i karmą. Quote
ulvhedinn Posted December 11, 2010 Posted December 11, 2010 Ciocie pomocy : http://www.dogomania.pl/threads/197093-Mika-ma-czas-do-końca-grudnia-potem-schron-lub-wariatka!!!!! Quote
diuna_wro Posted December 13, 2010 Author Posted December 13, 2010 i jeszcze pare fotek w maskującym ubranku puszczam Ciociom oko;) a to szef Hondy, Misiek:kociak: szef jak to szef, komfortowo, wyżej, a podwładni w parterze:evil_lol: Quote
diuna_wro Posted December 28, 2010 Author Posted December 28, 2010 Honda i Misiek przy Wigilii. Honda opłatek łyknęła jak bocian żabę, a Misio z trudem, ale zjadł. Kotecka natomiast chyba niewierząca, z zaproszenia do stołu nie skorzystała I wieści niestety złe: WYNIK HISTOPATOLOGII: NOWOTWÓR ZŁOŚLIWY, Z SZYBKIM ROZROSTEM KOMÓRKOWYM. Quote
tripti Posted January 6, 2011 Posted January 6, 2011 o matko... takie piękne zdjęcia, a na koniec ... będzie leczona? da się jeszcze coś z tym zrobić? Quote
wapiszon Posted January 6, 2011 Posted January 6, 2011 Szok, Szok, Szok!!!!!!!!!!!!!!!! Jakie rokowania ? Quote
Evelka Posted January 6, 2011 Posted January 6, 2011 O rany...:-( Zdjęcia cudne i widać na nich, że Honda taka szczęśliwa... Eh, tylko dlaczego musiała się jeszcze pojawić ta ostatnia informacja...:shake: Quote
diuna_wro Posted January 7, 2011 Author Posted January 7, 2011 na razie bez chemii. Za jakiś czas zrobione zostanie zdjecie rtg płuc, czy nie ma przerzutów. Wycięta została cała listwa mlekowa. Jest pod stałą kontrolą wet. Wszyscy są załamani chorobą Hondy i cieszą się z każdego dnia, gdy Honda czuje się dobrze. Skacze jak młody koziołek, jak to określa Pani Ewa, i jest pełna wigoru. Quote
wapiszon Posted January 7, 2011 Posted January 7, 2011 diuna_wro napisał(a):na razie bez chemii. Za jakiś czas zrobione zostanie zdjecie rtg płuc, czy nie ma przerzutów. Wycięta została cała listwa mlekowa. Jest pod stałą kontrolą wet. Wszyscy są załamani chorobą Hondy i cieszą się z każdego dnia, gdy Honda czuje się dobrze. Skacze jak młody koziołek, jak to określa Pani Ewa, i jest pełna wigoru. I oby tak było jak najdłużej :) Quote
Kocurek Posted August 31, 2011 Posted August 31, 2011 Cioteczki wiecie cos?Jak zdrowie Hondeczki? Quote
diuna_wro Posted August 31, 2011 Author Posted August 31, 2011 Hondeczka w sierpniu umarła. W swoim domu, byli przy niej jej ludzie i jej koty, Misio i Maska. Umarła w spokoju, w poczuciu bezpieczeństwa, najedzona. Teraz śpi sobie na działce Pani Ewy, zakopana wraz ze swoimi zabawkami i kocykiem. Odwiedzają ją działkowe koty, które wraz z Panią Ewą codziennie odwiedzała na karmienie. Quote
malibo57 Posted August 31, 2011 Posted August 31, 2011 Okropnie mi przykro:( Śpij spokojnie, Malutka... Quote
diuna_wro Posted August 31, 2011 Author Posted August 31, 2011 Z Panią Ewą trudno o tym rozmawiać, wciąż płacze. Pocieszeniem jest tylko fakt, że udało się tej psice umrzeć z godnością. Rok temu jej byli właściciele chodzili z nią od weta do weta żeby ktoś ją w końcu uśpił. To byłaby straszna śmierć. Ten darowany jej rok życia, przeżyła przeszczęśliwa i do końca swoich sił była wesoła. Nie cierpiała długo. Guzy zaczęły rozrastać się w tempie ekspresowym. Teraz tak sobie z róznymi ludźmi rozmawiam, którym odeszły psy na nowotwór, że zauważalnym zjawiskiem jest szybka śmierć zaraz po wycięciu tego pierwszego, małego guza. Usłyszałam teorię, że dopóki ten mały guz ma monopol na rakowe zmiany w organizmie to jest spokój, ale jak się go wytnie w innych miejscach powstają gigantyczne nowe... Moja sunia też ma malutkiego guza, na razie go nie ruszam. Quote
diuna_wro Posted August 31, 2011 Author Posted August 31, 2011 ta historia wniosła, mimo smutnego zakończenia, coś jeszcze pozytywnego. Honda pokazała tej rodzinie kociarzy, czym jest miłość psa, starego psa. Pani Ewa i je mąż, mimo bólu i straty, zapowiedzieli, że w przyszłym roku znów adoptują starego psa. Z pełną świadomością, że celem tej adopcji będzie umożliwienie mu godnej śmierci, w domu, na swoim posłaniu, z zapachem ludzkiej dłoni i łez... dziękuję Hondeczko, w imieniu tych, którzy przyjdą po Tobie. Quote
Kocurek Posted August 31, 2011 Posted August 31, 2011 Hondeczko biegaj szczesliwa za TM:( Nie bylas sama......a to najwazniejsze.... Quote
siekowa Posted August 31, 2011 Posted August 31, 2011 Żegnaj Hondeczko [*] :( Dobrze, że ostatni rok spędziła z kochającymi ludźmi, szkoda, że ich szczęście nie mogło trwać dłużej. :( Quote
Panca Posted August 31, 2011 Posted August 31, 2011 smierc jest nieunikniona mimo to zaplakalam czytajac te posty bo doskonale wiem co czuje obecnie Pani Ewa....jestem z nia myslami a Honda na pewno spi spokojnie :((( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.