Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[CENTER][FONT="Georgia"][SIZE="3"][COLOR="blue"]Szelma to młoda ONka, która od 2 lat mieszkala w jednym z najgorszych schronisk w Polsce - zamojskiej mordowni.[/COLOR][/SIZE][/FONT]

[img]http://img186.imageshack.us/img186/9174/p1050508.jpg[/img]
[img]http://img689.imageshack.us/img689/440/p1050501i.jpg[/img]

[FONT="Georgia"][SIZE="3"][COLOR="blue"]Znalazł się hotel, znalazły się osoby, które po 2 latach mordęgi postanowiły pomóc Sabie. 29 marca Saba opuściła mury schroniska i szykowała się do podróży po lepsze jutro.[/COLOR][/SIZE][/FONT]

Saba czeka na transport:
[img]http://img685.imageshack.us/img685/4041/p1050593o.jpg[/img]
[img]http://img87.imageshack.us/img87/5382/p1050591.jpg[/img]

[COLOR="blue"][SIZE="3"][FONT="Georgia"]
Saba nie pamiętała co to DOBRY znaczy człowiek. Nie zdawała sobie sprawy jak zmieni się jej zycie, jaka będzie szczęśliwa u boku nowego Pana. Przerażoną sunię wsadzono do samochodu.Chciała byc niewidzialna, chciała zniknąć...

W czasie podróży E-S (wiozła ją do Warszawy) postój. Saba miała skorzystać z uroków trawki i .... mocne pociągnięcie, trach! i karabińczyk pekł!
[/FONT][/SIZE][/COLOR]
[img]http://lh6.ggpht.com/_jPRKC9R8AIA/S909O3RN4_I/AAAAAAAADCU/Cn671NZYsbw/s640/dscn6615.jpg[/img]

[B][FONT="Georgia"][SIZE="4"]Saba popedziła za sarną....[/SIZE][/FONT][/B]



[/CENTER]

  • Replies 89
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

cyt: (relacja E-S)

[I]Zdaje się, że nie lubi jeździć samochodem, ten, którym się poruszam ma zapchane przepustnice paliwowe, więc pracuje z charakterystycznym odgłosem - ona poznaje, że to ja i wtedy zwiewa ...

Byłam wczoraj w Samoklęskach, ona wczoraj biegała przy takiej wewnętrznej, żużlowej drodze na wsi, tam nie ma trasy żadnej, żeby się samochody szybko poruszały (na żużlówce z dziurami się nie da) albo byłby duży ruch, w pobliżu domu mojego kolegi, z pieskiem jego sąsiadki szalały i się bawiły.

Razem z kolegą zrobiliśmy "ścieżkę jedzenia" - po 2 stronach żużlówki od świetlicy do jego domu.

Muszę donieść, że Saba wygląda na kurde, szczęśliwą, przestała dusić kury, wszyscy ją karmią, z lubością oraz regularnie tarza się regularnie na kupie gnoju przygotowanego do rozrzucenia na pole, biega, skacze, bawi się z wiejskimi psami, nie odchodzi z tego miejsca, przebywa teraz cały czas najdalej w odległości 500 m od domu mojego kolegi.

Nie daje do siebie podejść nikomu, kumpel ma największe osiągi - 4 metry zbliżenia.

On ją chce adoptować, tylko prosi o pomoc finansową w sterylizacji, ma już 4 psy i tak z 10 kotów ... wczoraj zgodził się, żebym poprosiła kierownika z Nowodworu o odstrzelenie usypiaczem.

Nie zgadza się na kletkę - mówi, że ona nienawidzi krat i nie zbliża się nawet do bram, że ona poczuła wolność po więzieniu i unika miejsc, które można zamknąć z nią w środku, jest bardzo mądra i czujna i jak postawi klatkę u siebie to ona do niego już nie przyjdzie.

Nie chce dać jej usypiacza w jedzeniu - po wsi biegają inne psy i koty, nie wiadomo które ile tego zje i jak to się skończy.

Wczoraj stanęła przy moim samochodzie jak jechałam - powąchała, otworzyłam szybę, żeby jej rzucić żarcie, a ta dała dyla zanim rękę wystawiłam ... potem wróciła na tył mojego auta i już pilnowała co ja zrobię i zwiększyła dystans. Jak zawróciłam to uciekła z psem sąsiadki, w podskokach ... będzie ciężko, jej się baaardzo wolność podoba.

Saba ma nadal szeleczki na sobie.

Wyznaczyłam na wsi nagrodę za jej złapanie. Ogłoszenia porozwieszał kolega jak ja byłam w W-wie i Elblągu, wróciłam dzisiaj w nocy.[/I]


Saba na wolności:

[img]http://lh5.ggpht.com/_jPRKC9R8AIA/S909LinBERI/AAAAAAAADCM/5GEkSujg56A/s640/dscn6587.jpg[/img]

[I]...Wiesz, ona mi się kręciła po bagażniku, długo już była w podróży, więc zajechałam po drodze do znajomego - wielbiciela i posiadacza ONków, żeby z nią pójść na siku i wody dać i melisę w paszteciku z dziczyzny, który dla niej zabrałam.
Na ogrodzie latały koty, więc zdecydowaliśmy, że ją weźmiemy na łąkę przy domu.
Radośnie wyskoczyła z bagażnika. Nie zamknęłam jeszcze klapy, a ta jak nie szarpnie - wtedy trzasnął karabinek i sru na tą łąkę, myślałam, że przede mną zwiewa dopóki nie zobaczyłam jak robi susa w taką kępę, a z tej kępy podrywa się sarna i Saba poszła za tą sarną, zdązyła jej skoczyć na plecy i niestety ją ugryzła w kark, ale sarna się wyrwała ... ja za nią, kumpel po rower, ja pędzę na nogach, ten rowerem, zwierzęta pędzą w stronę lasu, po drodze napatoczył się kot - lepszy niż sarna, Saba skręciła za kotem, kot w efekcie wylądował na samym szczycie jakiegoś rachitycznego drzewka, ale Saba go zostawiła bo zobaczyła bociany ... i tak dalej, w międzyczasie zadzwoniłam po Straż dla Zwierząt do Lublina, do Beki, do Toli, do Nowodworu i ganiałam w garsonce i pantofelkach prosto z pracy po polach i łąkach za wielką łowczynią, żeby jej z oczu nie stracić.
Pasztet z dziczyzny olała, jak tylko ja albo kumpel się do niej zbliżaliśmy to przyspeszała i uciekała, najgorsze, że tam są rzeczki, ja nie przeskoczę - Saba tak, to ja naokoło na mostek, przyjechała Straż, powiedzieli, że skoro ona tak gania jak oszalała (kury, kaczki i gęsi też jej się bardzo podobały), to najlepiej na zmęczenie i zwabić i złapać.

Kierownik z Nowodworu powiedział, że jeśli Saba tak zasmakowała wolności i tak szaleje - to jak ją uśpi, to zdąży jeszcze popędzić w las, tam zaśnie, nie znajdziemy jej, a skończyły mu się nadajniki GPS, że nie uśpi jej na wieczór ani na noc, że zostaje złapanie na zmęczenie.

Pół wsi pieszo, na rowerach, motorowerach pomagało nam ją osaczać i łapać, przez rzeki byliśmy ograniczeni - Saba przeskakiwała i nawiewała, w końcu za czymś popędziła do lasu ... tam też SdZ ją łapało, ale zamiast niej - już było ciemno - zwabiły przez pomyłkę jelonka ...
Odpuściliśmy po 21 ...

Suka zachowuje się jakby była w 7 niebie i cuchnie gnojem ... kilka razy dziennie odnawia "perfumy". Przestała ścigać drób. Za zającami, kotami i sarnami dalej gania. Przyjaźni się ze wszystkimi pieskami ze wsi. Zero agresji wobec psów czy ludzi - ale podejśc do siebie nie pozwala, nie daje się zwabić na nic, jeśli człowiek jest blisko i patrzy - nie zje.
Boi się samochodów i traktorów.
Kumpel wczoraj doszedł do wniosku, że zbyt długo to trwa to oswajanie, że zgadza się na odstrzelenie usypiaczem. Dlatego poproszę kierownika z Nowodworu, to jego rejon, żeby tam któregoś dnia rano podjechał.[/I]

03.05.2010 ok 15.00

cyt E-S

[I]Sabinka zadusiła 2 kurki i poszła z nimi do stodoły
Już przypięta
Chce uciekać cały czas, idzie do domu, będzie na razie w sieni, żeby się nie stresować, tym razem szelki + linka na szyi bo kolega mówi, że jest przebiegła jak nie wiem i zakochana w kurniku sąsiada, jadę tam. Muszę jeszcze za te kury zapłacić
Ewa[/I]

ok 17

[I]Saba właśnie oswobodziła się z metalowej obroży zaciskowej oraz szelek, staranowała drzwi, furtkę i gania po łące ... ręce mi opadły ...[/I]

[I]...To akurat dziwi mnie mniej niż okoliczność oswobodzenia się z szelek i zaciskowej obroży .... drzwi nie były zamknięte kluczem na zamek, furtka, jak to na wsi - tylko na hak ...
Cieszy się na łące, kumpel załamany ... polazł tam do niej z psią kiełbasą ... porażka ...
Ja nie wiem, czy ona się nadaje na wieś skoro do tego stopnia zasmakowała w wolności i tak jej się tam podoba buszowanie po wszystkich stodołach i kurnikach ...[/I]

[B][FONT="Georgia"][SIZE="5"][COLOR="red"][CENTER]PADŁA PROPOZYCJA BUDOWY KOJCA DLA SABY:[/CENTER][/COLOR][/SIZE][/FONT][/B]

Cyt siebie:

[I]Po konsultacji z E-S, osoba, ktora dala suce wielkie szczescie (wyobrazam sobie jak Saba pachnie ) wywnioskowalysmy,iz:

[B][SIZE="4"][COLOR="blue"][B]Kolega, ktory z mega wielka desperacja ja odlawia chce ja zaadoptowac. Taka wytrwalosc. gratuluje!

Musimy koledze pomoc. Nie ma nas na miejscu, ale jestesmy tutaj. [/B][/COLOR][/SIZE][/B]

Saba w momencie wylapania moze trafic do beki do hotelu. Bedzie tam siedziala, beda placone pieniadze, a po co? Lepiej uratowac kolejnego On, skoro Saba ma juz wlasciciela.

Proponuje, zeby kolega zbudowal kojec dla Saby i w nim ja oswajal (tak jak mialaby w hotelu) z naszym merytorycznym wsparciem.

Pomozmy mu, facet na serio chce pomoc psu!
Co potrzebujemy? MATERIALOW i pomyslow na budowe SUPER kojca!

Kojec powinien miec:

podmorowke
dach
wybieg
bude

Warunki sa, tereny tez, zlota raczka czeka.
Potrzebujemy materialow czyli: siatki badz metalowych krat, desek (na podloze), buda, materialy do podmorowki, dach.

Czy macie pomysly skad to wziac? Firmy produkujace ogrodzenia? Zlomowiska? Pieniadze na budowe kojca tez sa potrzebne...

Razem mozemy wiecej [/I]

[B][CENTER][SIZE="4"][FONT="Georgia"][COLOR="red"]i co? działamy? :p[/COLOR][/FONT][/SIZE][/CENTER][/B]

Posted

Ja jestem. Zaraz wkleję zdjęcia ternu, na którym Saba przebywa. Była straszna burza teraz, schowała się w stodole, ale nie tej sąsiadki przy kupie gnoju, pamięta szelma gdzie jej wolność odebrano, tylko u sąsiada dalej w stodole otwartej na pole i podwórko, sprytnie :) Zmówili się sąsiedzi na nią, albo jeszcze dziś albo jutro świtem kolejna łapanka. Łaziłam za nią z Bugim aż mi się buty w tej ulewie rozkleiły i musiałam wrócić.

Posted

Szelma, no tak, dobre imię, trafione :cool3:, teraz: dom, z którego Szelma spierdzieliła dzisiaj, widok od tyłu:

[IMG]http://lh5.ggpht.com/_jPRKC9R8AIA/S982ogEv_HI/AAAAAAAADUo/2BP8ubjgksA/s640/dscn6638.jpg[/IMG]

ukochana kupa gnoju u sąsiadki i widok na jej ulubioną stodołę za kupą gnoju:

[IMG]http://lh5.ggpht.com/_jPRKC9R8AIA/S982mAEJAMI/AAAAAAAADUk/27XO5RfU0aw/s640/dscn6637.jpg[/IMG]

droga do domu K.M., który ją chce adoptować:

[IMG]http://lh4.ggpht.com/_jPRKC9R8AIA/S982j9BNNoI/AAAAAAAADUc/ulzVh4j3yuY/s640/dscn6636.jpg[/IMG]

łąka za domem i widok na tył stodoły, tej sąsiadki, przed której posesją na łączce jest ten ukochany gnój Szelmy, widok w stronę tyłu domu:

[IMG]http://lh4.ggpht.com/_jPRKC9R8AIA/S98y2YRLN0I/AAAAAAAADJA/-CnLldnZBvE/s720/dsc_2844.jpg[/IMG]

widok od tyłu domu:

[IMG]http://lh6.ggpht.com/_jPRKC9R8AIA/S98yYJjqfaI/AAAAAAAADIE/mvEn43BLE8o/s720/dsc_2829.jpg[/IMG]

Dziwicie się jej ???
Mój tymczasek Bugi dzisiaj gdyby nie 2 smycze i 2 obroże zaciskowe czmychnąłby w sekundę ani bym się obejrzała, a wrócił za pół roku albo i to nie ... oszalał jak poczuł zapachy w powietrzu, tym bardziej, że spotkaliśmy spacerując w poszukiwaniu zaginionej Szelmy zajączka, mnóstwo kotów, borsuka, nieprzytomny, bez kontaktu, drżący z podniecenia :) Na szczęście on waży 15 kg a nie 40, więc utrzymałam i karabinki nie poszły.

K.M. mówi, że ona aż się lepi od gnoju, kleszczy u niej nie znalazł jak ją przeglądał zanim dała dyla po raz drugi.

Posted

Ten znajomy to jakiś fajny facet, może wziąć go na DG?

Co do zwiewania i łapania psów, to ja też przeżyłam niemiłą przygodę z mieleckim Spajkiem. Poszłam z nim na spacer w największe zaspy, znaczy się on szedł po zaspach, ja po chodniku, do momentu, aż obroża mu się odpięła, bo ciągnął jak wariat. Potem to ja jak wariatka skakałam po zaspach, żeby go złapać, ale na szczęście się nie zorientował, tylko wystraszył i chapną w rękę - bez wielkich skutków, tylko siniak, ale mnie się one robią niemal same:)

Życzę powodzenia w okiełznaniu Szelmy!

Posted

[quote name='agusiazet']Ten znajomy to jakiś fajny facet, może wziąć go na DG?

Co do zwiewania i łapania psów, to ja też przeżyłam niemiłą przygodę z mieleckim Spajkiem. Poszłam z nim na spacer w największe zaspy, znaczy się on szedł po zaspach, ja po chodniku, do momentu, aż obroża mu się odpięła, bo ciągnął jak wariat. Potem to ja jak wariatka skakałam po zaspach, żeby go złapać, ale na szczęście się nie zorientował, tylko wystraszył i chapną w rękę - bez wielkich skutków, tylko siniak, ale mnie się one robią niemal same:)

Życzę powodzenia w okiełznaniu Szelmy![/QUOTE]

Ucieczki psów to straszna trauma, nienawidzę tego ...

K.M. wychowywał się od urodzenia z psami i jest wielbicielem ONków, jeden 12-latek jeszcze jest w domu, w tamtym roku ze starości na jego rekach umarł jego ukochany ONek, w wieku lat chyba 14 czy 16 o ile pamiętam, od wielu już lat leczony na serce, oprócz tego ma 3 kurduple kudłate i jazgotliwe potwornie - z rasy "pogromcy rowerzystów", gdzieś z 10 kotów, bo przyłażą do niego z całej wsi, a także 2 uczących się dzieci ... samotny ojciec, dlatego sam nie da rady finansowo wystartować z kolejnym psem do sterylki i budowy kojca na własny koszt, tym bardziej, że zawód ma raczej nie przynoszący fortuny (malarz, pisarz, krytyk literacki). Ma doskonała rękę do wielkopsów. Samoklęski to jedna z sąsiadujących ze sobą wiosek pod Lublinem, gdzie uciekła z miasta większość artystów lubelskich jeszcze w czasach komunizmu, okupacji MPiKu. Czy artyści są fajni, no są fajni, choć do ziemi i ziemskich spraw im czasem bardzo daleko ...
Na wątku zamojskim wkleiłam 2 dzieła KM, gdyby wypaliła koncepcja sfinansowania w ten sposób kojca, że KM zrobiłby ładne płaskorzeźby lub obrazy na sprzedaż albo dla sposnorów.

Posted

beka, czyli przeniesc kupe do facia na podworko? :D
Rany! E-S ! i Bugiego obowiazkowo bedziesz muisiala puscic! Te psy beda mialy jak w raju! zastanawiam sie nad przyjechaniem tam z Nana - Bugi, Nana, Szelma i zgraja faciowych psow! Otwieramy hotel? :p

Posted

agusia, mysle, ze nie ma na co czekac. Kojec trzeba postawic NATYCHMIAST bo jak nadarzy sie znowu okazja, ze Szelma bedzie zlapana to znowu staranuje drzwi i wszystko co tam jest. A w kojcu bezpiecznie bedzie sie oswajac...

Kto wystawi bazarek na kojec Szelmy? (przyklady prac przyszlego wlasciciela sa na watku zamojskim)

Tola, czy dacie rade "w darowiznie" ja wysterylizowac? :) i czy rozmawialas juz z szefostwem co z elementami, ktore stoja u Murki?

Posted

No, ja się dzisiaj zlałam w gacie :) powtórka z rozrywki, przyszła się nażreć, wsunęła michę i zanim kumpel się zakradł z linką - wylizała michę i dała dyla spod jego ręki wybijając tym razem sztachety w płocie :) Jest w świetnej formie i wesoła :)
Kolega prosi, żebyście nie uważały całej jego wsi za ostatnie łamagi :)
Mówi, że następnym razem ją kurde zamuruje :)
Proponuje zmianę imienia na "Złapka". Mówi, że ona nawet jak je to jej oczka pracują gdzie jaka dziura albo słabość w ogrodzeniu.
Bardzo mu się podoba, mówi, że ma przepiękną sylwetkę :) Szanuje bestię za umiłowanie wolności, wrodzony anarchizm i konsekwencję :)
Jak przylizie na kolację to znowu spróbuje ją złapać :)
Ale jaja.

Posted

Trzeba ją jakoś i do kojca zatargać ... dostała kuskus z surowymi żołądkami i royala łososiowego :) Tutaj wkleję twórczość potencjalnego Pana Szelmy, bo na wątku zamojskim sporo się dzieje to zaraz utonie:
[quote name='E-S']Wyrzeźbić, namalować, ale może sponsorzy będą chcieli nie w kojcu, ale na własność, w domu takie dzieła ? Wkleję to co mam autorstwa K.M., w rzeczywistości lepiej wygląda niż na zdjęciach no i wielki format robi większe wrażenie niż mały - obrazy i płaskorzeźby są na dużych deskach, może by go zmobilizować do malowania i zarobienia w ten sposób na kojec ?

[IMG]http://lh5.ggpht.com/_jPRKC9R8AIA/S99BF0i-_0I/AAAAAAAADVg/siCpjP7joPo/s640/DSCN6651.JPG[/IMG]

[IMG]http://lh3.ggpht.com/_jPRKC9R8AIA/S982YAoHI7I/AAAAAAAADTk/0GtOIH_J0pE/s912/dsc_7131.jpg[/IMG]

Powiedział, że wyrzeźbi w desce logo dogomanii i powiesi na kojcu :)[/QUOTE]

Posted

No to bazarek potrzebny :)
Mega spamy! Reklama!
i zbieramy szybciutko!

Tylko najpierw plan dzialania potrzebny.

Jakiej wielkosci wpisy i ile maja kosztowac.

Ja to widze tak (ale zadnym inzynierem nie jestem, beke dokladnie przeczytalam i odiedzilam pare schronisk i hoteli :p)

Kojec = Sypialnia i wybieg

Sypialnia, wielkosc 4mx3m w srodku buda. (za duze, za male? terenu jest spory kawalek ;) )
Sypialnia odgrodzona od wybiegu zamykana na cos, czego Szelma nie staranuje. Cos w typie furtki zamykanej na klucz czy zamek.
Sciana z tylu zrobiona z desek, na ktorych beda wpisy. sciany poczne i front z tych takich metalowych, gotowych do kupienia (beka wklejala) No i dach. Nie mam pojecia z czego sie dach robi w kojcu. Taki dach, zeby woda deszczowa nie przeciekala.
Podloga. No wlasnie. Podloga chyba musi byc solidna. Dechy ale takie, zeby nie dotykaly do ziemi tylko...no nie wiem. Podmorowka? chyba nie... albo moze rzeczywiscie beton wylac?

"Sypialnia jest najwazniejsza, tam bedzie mozna Szelme umiescic od razu.

Wybieg duuuzy, na wszystkie psy okolicy :D:D

Sciany wybiegu - Siatka, dach z siatki ,cos na wzor kojca gotowego, ktory beka wstawila (950 zl). Do tego slupki (przęsła to się chyba nazywa) i frot podobny do sypialnianego.

I potrzebujemy inzyniera, ktory nam te moje wypociny na fachowy jezyk przelozy :p

kto zrobi bazarek?

Posted

Jest zlapana ! TO info z popoludnia. Czy zwiała? nie wiem :D Pewnie prędzej czy później wytnie długą i znowu wróci ;)

Dostałam fotke jak lezy na kolanach u tego kolesia. LOWE! Normalnie LOWE!

Posted

[quote name='Madallena']Jest zlapana ! TO info z popoludnia. Czy zwiała? nie wiem :D Pewnie prędzej czy później wytnie długą i znowu wróci ;)

Dostałam fotke jak lezy na kolanach u tego kolesia. LOWE! Normalnie LOWE![/QUOTE]
I nie wstawiłaś?:angryy:, czekamy :mad:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...