Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[CENTER][U][COLOR=Red][B]KŁOPOTY MIŚKA, KTÓREGO OPUŚCIŁA MIŁOŚĆ A ZA NIĄ NADZIEJA[/B][/COLOR][/U]

[I]Zgłoszenie, interwencja, zaniedbanie, dużo psów, dużo cierpienia i smutku. Historie ludzka i zwierzęca przenikające się w biedzie, samotności i niezaradności. Z każdym rokiem coraz więcej psów, coraz więcej zmartwień i zaniedbań.[/I]
Pukając do drzwi, gdzie przebywały zwierzęta nie zdawałyśmy sobie sprawy, co zastaniemy po drugiej stronie. Zanim przywitał nas człowiek pierwszy dotarł do nas okropny zapach. W środku mieszkania panowały nieludzkie warunki. Doliczyłyśmy się 10 jamników w średniej kondycji, a gdzie 11 czworonóg? Mężczyzna odparł, iż przebywa w drugim pokoju. To owczarkowaty pies o imieniu Misiek. Tylko on nie chciał nas przywitać. Przestał wierzyć, że coś może się zmienić…

Chwilę trwało jego wyprowadzenie a raczej wyciągnięcie. Na progu zobaczyłam piękny pysk, niestety bardzo smutny… Zaraz za pyskiem zardzewiała kolczatka wbijająca się w kark. Dalej było już tylko gorzej. Sierść mocno przerzedzona, otwarte rany, zrogowaciała skóra, braki sierści, odleżyny na łapach, przerośnięte pazury. Pies ledwo się poruszał, powłóczył wręcz łapami a jego stawy odmawiały posłuszeństwa. Tył psa był mocno opuszczony, ogon podkulony. Wyglądał na staruszka, jednak, gdy usłyszałam ile ma lat niedowierzałam. Okazało się, że dopiero cztery. Od jakichś 6 miesięcy nie wychodził na dwór, ponieważ nie miał siły podnieść się z łóżka i opiekunowie wstydzili się jego wyglądu. Załatwiał się pod siebie.

Ogarnęły mnie jednocześnie: złość, żal, smutek, współczucie. To nie była moja pierwsza interwencja, widziałam niejedno. Emocje ukrywam przed ludźmi, żeby móc pomóc tym, którzy sami nie mogą prosić o pomoc. Kilka głębokich oddechów i powrót do rzeczywistości. Kiedy oprzytomniałam nastąpiła prezentacja: "oto jest nasz kochany Misiek", tylko czy tak wygląda ukochane zwierze? Okazało się, że pies ma problemy ze skórą od roku. Trzeba znać inną definicję miłości, żeby kochać nie widząc cierpienia. "Kochany Misiek"- w ustach właściciela, to tylko puste nic nieznaczące słowa.

[IMG]http://img408.imageshack.us/img408/5981/52668147.jpg[/IMG]

Misiek przeżył piekło: 12 miesięcy dyskomfortu, 365 dni zmagań z insektami na ciele i stanem zapalnym, 8760 godzin bez odpowiedniej opieki, 525600 minut bez pomocy weterynaryjnej, 31536000 sekund bez nadziei na lepsze jutro. Mówią, że nadzieja umiera ostatnia na całe szczęście to ona pozwoliła mu przetrwać ten najtrudniejszy okres w jego życiu. Misiek odwiedził przychodnię weterynaryjną TOZ, został zbadany. Wyniki zeskrobin jednoznacznie wskazały na alergiczne pchle zapalenie skóry.

W jego pełnym „miłości” domu leczenie nie przyniosłoby żadnego efektu, ponieważ insekty są wpisane w życie tego mieszkania, jak tynk w życie ścian. Właściciel nie zgadzał się na zabranie Miśka, wyleczenie i oddanie go w ręce odpowiedzialnych ludzi. Jednak nie stać było go na zapewnienie psu odpowiedniego leczenia oraz higienicznych warunków. W końcu zapadła decyzja, iż możemy przejąć go pod swoje skrzydła. Będzie miał szansę na powrót do normalnego życia. Miśka czeka długotrwałe leczenie skóry jak i reszty całego ciała. Jego psychika też wymaga poważnego podreperowania.

Nasze ręce i serca są gotowe do udzielenia pomocy. Miśka oczy rozbłysły nadzieją. Nie mówimy mu, że tylko brak pieniędzy sprawia, że nie jesteśmy pewni, czy wszystko się nam uda. Nie odbierzemy mu tej nadziei, bo za bardzo wierzymy w to, że i ten psi los z pomocą dobrych ludzi uda się odmienić.

[IMG]http://img571.imageshack.us/img571/2341/18421612.jpg[/IMG]

Zapraszamy na aukcję allegro:
[URL]http://allegro.pl/show_item.php?item=1025565610[/URL]
Każda Państwa cegiełka to jeszcze jedna iskra w oczach Miśka.

[COLOR=DarkGreen][U] Można także wpłacać pieniądze bezpośrednio na nasze konto:
[/U]Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami Oddział w Szczecinie
Al. Wojska Polskiego 198A
Numer konta: 63 1020 4795 0000 9402 0103 5419
z dopiskiem "dla Miśka"[/COLOR]

[FONT=&quot]Jeżeli chcieliby Państwo pomóc w inny sposób można kontaktować się:[/FONT]
[FONT=&quot]telefonicznie: 510-244-149 mailowo: [EMAIL="internet.toz@o2.pl"]internet.toz@o2.pl[/EMAIL] bądź za pomocą komunikatora GG: 20231936[/FONT]
[/CENTER]
[CENTER][SIZE=2][COLOR=#000000][U]Serdecznie dziękujemy za pomoc![/U][/COLOR][/SIZE][/CENTER]

  • Replies 115
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[CENTER]
Więcej na temat przebiegu samej interwencji można poczytać pod tym [URL="http://www.toz.szczecin.pl/?id=interwencje_czytaj&int=1916"]http://www.toz.szczecin.pl/?id=interwencje_czytaj∫=1916[/URL]
I jeszcze fotki zaniedbanego Miśka:

[IMG]http://img130.imageshack.us/img130/5201/57566956.jpg[/IMG]


[IMG]http://img169.imageshack.us/img169/4552/18378857.jpg[/IMG]


[IMG]http://img204.imageshack.us/img204/8829/36124744.jpg[/IMG]


[IMG]http://img408.imageshack.us/img408/5981/52668147.jpg[/IMG]

Pewien etap w jego życiu się kończy, dostał szansę na uwolnienie się od "kochającej rodziny". Teraz może być już tylko lepiej.
Prosimy o wsparcie i przede wszystkim doping, który przyda się Miśkowi na drodze powrotu do zdrowia.
[/CENTER]

Posted

fiksuje mi komp. pisze już trzeci raz ten post.

Bardzo dobrze się stało że jest nareszcie raz konkretna diagnoza weta, bez wykonywania koszmarnie czasochłonnych i kosztownych badań lab. wykluczjących inne skórne przypadłości. Tu sprawa jest prosta i zaoszczędzony na oczekiwanie czas już można wykorzystać na leczenie i to efektywne.

Pisałam o mojej metodzie leczenia na wielu wątkach. Proponuje spojrzenie na fotografie i cały watek Promyczka (Helga&Ares)Ja sama mam to wyprobowane w moim dt, czyli prywatnym spa dla schrorowanych bądż operowanych braci mniejszych. efekty murowane i szybkie, a co ważne tanie medykamenty.

Najwazniejszy jest to człowiek który podejmie sie wykonania prostych zabiegw kilka zaledwie razy.

poza człowiekiem potrzeba:
1. szampn NIZORAL
2. Syryjskie mydełko z Aleppo wyprodukowane z przynajmniej 75% oliwy z oliwek i olejku laurowego , na allegro cena 19,90 ale dzielimy dla higieny na 4 części kostke , jest bardzo ekonomiczne i starczy na wiele przypadków albo piesek z nami się podzieli do wypróbowania jako cud kosmetyku dla skóry i włosów.
3. butelka rivanolu koniecznie w płynie, nie do rozpuszczania. za 3 zł

4. ekstrat propolisu w areozolu, cudowny naturalny antybiotyk nieinwazyjny za ok 11.00 zl w zielarskich aptekach bo tam tańszy.
5. wata lub lignina ale wata ekonomiczniej pozwala wykorzystać powyższe środki.
6. żółtka jaj świeżych
7. siemie lniane odłuszczone, mielone
8. to samo w ziarenkach.

trzeba niestety psa wykąpać i osuszyć, potewm watką wilgotną natartą obficie mydełkiem nanosić je na najbardziej zaatakowane alergią miejsca. pozostawić na ok 10 15 minut, zmyc delikatnie watkami nasączonymi rivanolem, zmieniajac watki. pokryć obłokiem propolisu z dośc niewielkiej odległości, dla oszczędności ekstraktu. to tyle. na drugi dzień tak samo. powtarzyc kilka razy. szybka poprawa jest zauważalna, a na leczonym miejscu pojawia się szary meszek nowych kudełków.
podawać psiakowi codziennie żółtko świeże, b. dokładnie oddzielone od białka . wzmocni sierść i przyspieszy narastanie pięknego futerka.

podawać równoczesnie z wielką korzyścią siemię lniane odtłuszcone w jedzeniu. 2 korzyści 1. ureguluje jelitowo żoładkowe problemy, skończy a biegunkami 2. wpłynie na ogólą poprawę i odporność. ziarenka namoczone w niewielkiej ilości wody , pozostawione na noc dla napęcznienia i rozpulchnienia, dodane do jedzenia rano oczyszcż jak odkurzacz organizm z bakterii i wirusów w jelitach, bo rozpulchnione mają własciwośc ich pochlaniania .
oprócz leczniczych skadników siemię posiada te z ogromnymi walorami odżywczymi.

Mam nadzieję że metoda zastosowana diametralnie zmieni wygląd i zdrowie psa. te metode stosowałam nawet u przypadków z otwartymi, wygryzionymi ranami, co grozilo gorszym owikłaniom, bo taki stan zmniejszonej odporności zaprasz a wszelkie nuzyce, gronkowce i grzybice.

tez wszelkie rany pooperacyjne tak potraktowane goja się bezproblemowo nawet po 3 dniach!!

Będzie ktos miał na tyle cierpliwości by pomóc biedakowi???

Posted

Pies moich znajomych był w gorszym stanie. Na grzbiecie przy ogonie miał duże rany od wygryzienia, najpierw go odpchliłam a po paru dniach wykapałam. I to było wszystko. Psiakowi pięknie sierść odrosła. Pamiętam jak się obok niego przechodziło w białych skarpetkach, to po chwili były czarne od pcheł. Pies z "rozpaczy" potrafił sam sobie ściągnąć kolczatkę, trąc się i zaczepiając nią o płot.......
A ten psiaczek bardzo przypomina tamtego Miśka.....

Trzymam kciuki za Waszego chłopaka :)

Posted

Ja niestety za daleko mieszkam, żeby wyskoczyć z Misiem na spacerek, ale zaciskam kciuki mocno, żeby szybko wyzdrowiał i znalazł dla siebie wspaniały dom na resztę życia!

Posted

[quote name='Basia1244']Ja niestety za daleko mieszkam, żeby wyskoczyć z Misiem na spacerek, ale zaciskam kciuki mocno, żeby szybko wyzdrowiał i znalazł dla siebie wspaniały dom na resztę życia![/QUOTE]

Ja również,niestety! Finansowo też na razie pomóc nie mogę,ale przynajmniej będę podnosić.
Dobrze by było,gdyby ktoś pomógł Miśkowi i wykąpał go wg zaleceń p.Teresy Borcz.To podobno naprawdę niedroga,ale rewelacyjna kuracja.

Posted

[URL]http://www.dogomania.pl/threads/177361-BULLOWATE-z-Dąbrówki-czekają-na-kochających-i-mądrych-ludzi.!/page17[/URL]

a ja zapraszam na watek bullowatych z Dabrówki.POMOCY!

Posted

zaznaczam wątek ..

w przeszłości 'wykradłam' psa właścicielom, którzy doprowadzili swoją suczkę do stanu całkowitego wyłysienia i galopującej pchlej alergii (nie mówiąc o niedożywieniu i trzymaniu łysej suni na betonowych schodach w deszczu czy mrozie) .. nie interesowało ich, że pies znosi męki, liczyło się tylko to, że jest ich własnością i wara ludziom do niej .. nie pozwalali osobom trzecim pomagać jej nawet przez płot.. wyjścia nie było - jak tylko zabierać ją stamtąd bez ich zgody ..
jak ją wyleczyłam i już obrosła sierścią to okazała się pięknym czarno-białym owczarkiem irlandzkim .. kto by pomyślał patrząc na chude, łyse ciałko??

Misiek szybko wyjdzie z alergii i oby trafił do ludzi z większą empatią ..

Posted

Dziękuję Pani Tereso za szczegółowy opis.
Bardzo bym chciała wcielić go w życie ale nie wiem jak to wyjdzie w praktyce. Doczytam jeszcze dokładnie w Pani wątku.
Co do samego psa, to gdyby nie zgłoszenie to pewnie byśmy się o tym nie dowiedzieli.
Misiek nie był tam sam, 4 jamniki plus 6 małych (brat zapłodnił siostrę).
Jako jedyny nie podniósł się żeby zobaczyć kto przyszedł. Nie potrafię zrozumieć jak można doprowadzić do takiego stanu "kochanego psa".

Dziękuję za kciuki przydadzą się w najbliższym czasie.

Posted

a ja zapraszam na wątek cudownej,niesamowicie zjawiskowo pięknej suki owczarka długowlosego.Młoda,Kaja od dawna szuka domu-musi byc najlepszy.
[URL]http://www.dogomania.pl/threads/174842-Cztery-razy-TAK.-Psia-arystokracja-w-schronisku-zjawiskowe-owczarki[/URL].

[INDENT][IMG]http://i585.photobucket.com/albums/ss296/madziaj/owczarki/20100502kajakacper5.jpg[/IMG][/INDENT]


wiecej fotek na str 43

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...