kikou Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 Misia do wrocławskiego schroniska przyniosło zatroskane małżeństwo... obserwowali go od jakiegoś czasu, jak biegał w ich okolicy po śmietnikach, nigdy jednak nie dał do siebie podejść, aż pewnego razu Misio był tak słaby, że pozwolił sie wziąć na rece i zanieść do schroniska.. Państwo działali w dobrej wierze, sami nie mogli go zatrzymać, chcieli ratować mu życie... ale czy dobrze sie stało dla Misia? w schronisku Misio nadal niedomagał, miał dziwne objawy, podreptał, podreptał i padał na pupcie, potem wstawał podreptał podreptał i padał... niestety kariera niechodzącego piesia w schronisku nie zapowiada sie raczej różowo.... i tak to Misio trafił do mnie... zaraz na początku okazało sie że ma bardzo silne zapalenie oskrzeli, kaszlał uporczywie wiele dni mimo podawanych lekow, do wymiotów, okropnie... uporaliśmy się z tym jakoś.. a jeśli chodzi o to przewracanie się, to do dzisiaj nie wiemy co to było, może był taki słaby z choroby? może potrącony lekko? myślałam nawet, że może to serduszko ale badanie ekg nie wykazało żadnych poważnych odchyleń od normy, stawy na nóżkach nie są stawami młodziaka ale też nie są w tragicznym stanie... w tej chwili Misio jest zdrowy i nie przewraca się, chociaż na długim spacerze szbko się męczy... Misiula jest nielada mądralą, bardzo rezolutny i bystry, niestety ma też swoje wady: wada 1) nie cierpi zostawać sam, otwiera sobie drzwi a jak nie może to to wściekle drapie (mam dwoje drzwi zniszczonych do wysokości do ktorej Misiula dosięgał...) wada 2) nie cierpi psów(konkretnie samców) wiekszych od siebie samego, chociaż jak nie zauważy to i samiczce wiekszej sie dostanie... zaczepia narażając się koszmarnie, zaczepia gryząc wieksze pieski do krwi za nogi , za ogon, gdzie dosięgnie... poza tym jest niezwykle oddany, zawsze można go znaleźć pod nogami, człowiekowi towarzyszy niezwykle wiernie, słucha sie, ładnie przybiega kiedy sie go woła... jest niezwykle czujny, reaguje na każdy szmer za drzwiami... Misiula szuka domu gdzie byłby jedynym psiakiem, ewentualnie z małą suczką... i gdzie przeważnie ktoś kreci sie w pobliżu, za okazane mu uczucie odwdzięczy sie całym swoim małym chuligańskim serduszkiem... a kochać to on potrafi!!! tel. kontaktowy: 0792 333 938 Quote
kikou Posted May 1, 2010 Author Posted May 1, 2010 tak wygląda ten nasz mikrus o lwim serduszku.... Quote
kikou Posted May 1, 2010 Author Posted May 1, 2010 .....z jednej strony Misio był chory wiec być może bez tego episodu schroniskowego może byłoby z nim źle... ale z drugiej strony zastanawiam sie czy ci Państwo nie oddali Misiowi niedźwiedziej przysługi, czy przypadkiem maluch nie miał domu, ktory go tak pouszczał samopas, który może nie był domem marzeń ale jednak jakimś domem misiowym...ponieważ misiunia zawsze wraca do ukochanego właściciela, poza tym nie był wychudzony, niczego sie nie boi, więc nie był jakoś maltretowany przez ludzi itd... Quote
kikou Posted May 1, 2010 Author Posted May 1, 2010 bardzo proszę o pomoc w ogłaszaniu psiunia!! Quote
kikou Posted May 1, 2010 Author Posted May 1, 2010 można powiedzieć, że po prostu tłumy odwiedzają małego, niegrzecznego Misiaka.... ;) a tutaj drzwi pozostawione na 2 godzinki w towarzystwie słodkiego przytulaka: Quote
kikou Posted May 1, 2010 Author Posted May 1, 2010 Misiowi w schronisku dano tradycyjnie 16 lat jak to zawsze z chorymi piesiami jest.... ale jeśli sie spojrzy na niego wyleczonego i np na te drzwi to chyba wiecej jak z 8-10 lat to on nie ma, zębaki też w dosyć dobrym stanie Quote
NiJaSe Posted May 2, 2010 Posted May 2, 2010 przepraszam ze ja nie na temat ,ale mam pytanko szukam kogos z Wroclawia kto moglby ( gdyby sie nie udalo stopa zlapac) przenocowac dzisiaj moja mlodziez plci zenskiej z kolezanka Quote
dorota k. Posted May 2, 2010 Posted May 2, 2010 Zróbcie ogłoszenia w wersji papier i porozwieszajcie w okolicy, gdzie został znaleziony. Quote
kikou Posted May 9, 2010 Author Posted May 9, 2010 Misio ogólnie jest przesłodki, gdziekolwiek usiąde na minute leży oddany u stóp... a jak wracam po nawet króciuteńkiej przerwie to tak sie cieszy że nie tylko ogonkiem ale cały sie kręci, tak macha.... i tak delikatnie z radości łapie za stopy żeby sie do niego schylić..... ale jak zobaczy większego psa samca, nawet kastrata(ale tylko na własnym terenie, na spacerku nie) to dostaje "małpiego rozumu" rzuca sie jak wariat... ale tylko na samce większe od niego (ma chyba jakiś straszny kompleks ;) ) nowy domek musi być bez piesków albo tylko z dziewczynkami lub z łagodnym maleńkim kastrowanym samcem (pare dni temu przyjechał do nas maleńki chłopczyk i Misio nawet jeden raz nie burknął) Quote
kikou Posted May 10, 2010 Author Posted May 10, 2010 dorota k. napisał(a):Zróbcie ogłoszenia w wersji papier i porozwieszajcie w okolicy, gdzie został znaleziony. ja niestety nie wiem jaka to była okolica nie mówiąc już o tym że mieszkam teraz ok140 km od Wroclawia.... może ktoś mógłby pomóc? Quote
kikou Posted May 10, 2010 Author Posted May 10, 2010 aanka napisał(a):Od jakiego Mongołka, nie rozumiem..... przyjechał do nas piesio z zabrza, dwa razy większy od misia ale bardzo wrażliwy i delikatny i misio go strasznie stresuje, ciągle go zaczepia, musi cały dzień chodzić niemal w kagańcu bo nie daje żyć kolegom.... Quote
kikou Posted May 10, 2010 Author Posted May 10, 2010 nie jest i nie można go wykastrować bo ma powiekszone serce i podejrzenie niedomykalności zastawek bo miał te takie jakby zasłabnięcia Quote
Reksiu21 Posted May 10, 2010 Posted May 10, 2010 Ale to diabelek z Jamesa:) Ale to widac bylo od samego poczatku, ze charakterek to on ma. Jak ja lubie takie charakterki...........:loveu: A beda jakies szanse na domek u sasiadow? Quote
dorota k. Posted May 10, 2010 Posted May 10, 2010 O kurcze, myślałam, że wiesz w jakich okolicach wrocka został znaleziony:shake: Ja też mam ponad 100 km do wrocka:shake: Quote
kizimizi Posted May 10, 2010 Posted May 10, 2010 dziewzcyny która z was jest z Żarowa?Bo chciałabym poprosic o wizyte Quote
Ajula Posted May 12, 2010 Posted May 12, 2010 śliczny mały łobuziak :) charakter zupełnie jak mój Gacek, też zabijaka straszny i najchętniej usunąłby wszystkie inne psy z tego świata, nawet kastracja nie pomogła Quote
kikou Posted May 16, 2010 Author Posted May 16, 2010 tu mam fotke... kiedy to Misio pokazał mi co sądzi o pozostawaniu w zamknieciu w pokoju, w ktorym nie dało sie zjesc drzwi bo były zbyt twarde... to poszła zasłonka ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.