Karena Posted June 16, 2010 Author Posted June 16, 2010 TZ Marty jeszcze nie podjął decyzji, także trzeba dalej mu szukać domu, w razie czego. Quote
missh Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 Chętnie przygarnęłabym tego kochanego kocura. Jak widać nie ma szczęścia do tej pory by znaleźć zastępczy domek. Niestety mój kot zaginął 2 miesiące temu i nie zanosi się na jego powrót :( Posiadam więc wszelkie kocie akcesoria potrzebne do trzymania kotka w domu i spore doświadczenie w obcowaniu z tymi zwierzętami. Mieszkamy w 3 osoby w 50-paro metrowym mieszkaniu na 3 p. z racji tego kotek nie będzie miał możliwości wychodzenia na dwór. W mieszkaniu nie ma żadnych innych zwierząt, dzięki temu będzie miał święty spokój. Wszyscy mieszkańcy są wielkimi fanami zwierzaków i z pewnością ucieszą się na widok nowego lokatora. Mam nadzieję, że kotek załatwia się w kuwecie. Jest tylko jedno ALE - mieszkamy we Wrocławiu i właścicielka musiałaby się pofatygować żeby przywieźć kotka do nas...Warto byłoby też dodać coś o temperamencie nowego lokatora i stanie zdrowia (aktualnej książeczce etc.). W razie gdyby jednak nie było możliwości dostarczenia go do nas, to także proszę o kontakt: magdahajdamowicz@gmial.com, bo w tym wypadku poszukamy innego kotka, który wymaga przygarnięcia pod naszą strzechę. Pozdrawiam, Magda. Quote
Karena Posted June 16, 2010 Author Posted June 16, 2010 Przekazałam informacje od Ciebie na forum miau. Quote
kinia098 Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 W jakich okolicznościach zaginął Twój poprzedni kot, missh ? Quote
missh Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 W poprzednim mieszkaniu na parterze wychodził na dwór. Mieszkam w mieście, ale to była spokojna okolica, okno wychodziło na podwórze. Z czasem jak to kot, mimo że kastrowany zaczął oddalać się od domu. Był na prawdę piękny i masę ludzi się nim interesowało. Podpalany kocurek, piękność. Raz kobieta chciała mi zapłacić 1000zł za niego :) Ale nie oddałabym go za nic. Któregoś razu nie wrócił na 3 dni, ale się pojawił niestety na krótko...:( po prostu nie wrócił następnym razem. Na starym mieszkaniu nadal czeka otwarte okno i miseczki, ale kotek zaginął lub ktoś go zabrał. Poszukiwania na własną rękę nie pomogły, w schronisku też go nie ma. Sprawdzaliśmy regularnie... Teraz przeprowadziłam się do nowego mieszkania, jest ono jak już wspomniałam na 3 piętrze i nowy kotek będzie zmuszony pozostać w mieszkaniu. Quote
Aleksandra Bytom Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 missh a gdzie dokładnie we wrocławiu mieszkasz? Quote
Aleksandra Bytom Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 a jak trafiłaś na ogłoszenie tego kota? zgadzasz się na wizyte przedadopcyjną bo na dogo zwierzęta trafiają trafiają do nowych domów właśnie po takich wizytach Quote
Karena Posted June 16, 2010 Author Posted June 16, 2010 Z tego, co wiem, właśnie dom dla tego kocurka ma być niewychodzący. Wizyta i umowa oczywiście też, ale szczegółami zajmuje się Dyktatura z miau. Quote
missh Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 To chyba normalne, że nie oddaje się zwierzaka w niepowołane ręce. Wszystko do uzgodnienia, podam namiary jak trzeba. Quote
missh Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 A o stronce dowiedziałam się od koleżanki. Wcześniejszy kot był ze schroniska wrocławskiego, tym razem ona podsunęła mi pomysł by poszukać na forach i tego typu stronach. Quote
Karena Posted June 16, 2010 Author Posted June 16, 2010 Co do transportu, to tez można szukać na forach zwierzęcych, bywa, że ktoś jedzie w danym kierunku i może przewieźć zwierzaka. No, ale nie wyprzedzajmy wydarzeń ;-) Dyktatura dzisiaj będzie pewnie dopiero wieczorem na miau. Quote
Aleksandra Bytom Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 to trzymam kciuki i czekam na rozwój wydarzeń :) Quote
Karena Posted June 16, 2010 Author Posted June 16, 2010 A tak w ogóle, to chcesz przygarnąć tego kocurka na zawsze, czy tylko na ten rok, o który prosiła właścicielka? Quote
missh Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 Jak wynika z postu właściciele poszukują opiekuna na rok. Oczywiście wszyscy zdajemy sobie sprawę, że ciężko będzie oddać zwierza z powrotem i przyjdzie nam to z ciężkim sercem. No ale jeżeli taka będzie wola właścicieli to nie będzie problemu. Gdyby jednak miało być inaczej...no cóż, nikt go z naszego domu na pewno nie wyrzuci:) także rozważamy oczywiście i 1 i 2 opcję. Wszystko zależy od właścicieli i jak bardzo są zdeterminowani by kotka przygarnąć z powrotem. Myślę, że jeżeli to rozsądni ludzie, a mam taką nadzieję, to wszystko uda się dogadać i ustalić. Z mojej strony nie widzę przeszkód.:) Quote
Karena Posted June 16, 2010 Author Posted June 16, 2010 Wątek kotka na miau: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=110410 Quote
missh Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 Czy ten kotek jest obecnie na działce?? I czy mam się kontaktować z Dyktaturą w tej sprawie czy spokojnie czekać na rozwój wypadków? Quote
Karena Posted June 17, 2010 Author Posted June 17, 2010 Ten kotek jest teraz u mamy Marty (właścicielki). Od prawie 2 miesięcy siedzi w łazience, ponieważ kotka rezydentka go nie toleruje. dyktatura ma problemy z internetem, więc jak możesz zadzwoń do niej, tak będzie najłatwiej. 502038532. Sytuacja jest już napięta, bo mama ma już dosyć tej sytuacji, a i kotU łazienka nie sprzyja. Jeżeli chodzi o przedadopcyjną i sprawy, które trzeba załatwiać przez internet, to ja mogę się tym zająć. TAKŻE PROSZĘ I PYTAM - KTO MOŻE PRZEPROWADZIĆ WIZYTĘ PRZEDADOPCYJNĄ U MISSH. SPRAWA PILA I NAJLEPIEJ, JAKBY MOGŁO TO BYĆ JAK NAJSZYBCIEJ. BARDZO PROSZĘ!!! Quote
Karena Posted June 17, 2010 Author Posted June 17, 2010 Missh, mam prośbę, zarejestruj się na miau, będziesz mogła pisać w pierwotnym wątku kocurka, będzie łatwiej. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.