Reniuśka Posted April 28, 2010 Posted April 28, 2010 Za Borkowem w kierunku Chmielnika w lesie od 3 m-cy błąka się czarny,ładny,młody przestraszony pies. Podobny jest do sznaucera "brodacza". Wygląda na to, że ktoś go wyrzucił w tym miejscu! Karmię go, natomiast nie mogę go zabrać do siebie ponieważ mam 2 psy! Może znajdzie się na forum ktoś, kto mógłby go przygarnąć. Pies nie jest agresywny! Mogę pomóc w złapaniu psa ponieważ mnie zna. Quote
Bolonczyk11 Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 moze dolacz jakies zdjecia psiaka bedzie latwiej cos mu znalesc. Quote
vega17 Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 wrzuć zdjęcia psa, albo przeslij na maila. zobaczymy co da sie zrobic, czy pies jest caly czzas w tym samym miejscu czy sie przemieszcza??? Quote
zachary Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 Jak Reniuśka go karmi, to znaczy,że trzyma się jednego terytorium...ale w lesie jest taka masa kleszczy, że czarnulek ma farta, ze jeszcze żyje...Dlaczego w naszym kraju jest więcej ludzi porzucających psy, niż tych ratujących je????........ Będę śledzić wątek leśnego czarnulka. Quote
ewab Posted May 2, 2010 Posted May 2, 2010 Reniuśka napisz coś wiecej i wklej zdjęcia. Przy takiej ilości informacji którą podałaś, choćby ktoś chciał nie będzie w stanie pomóc. Quote
Reniuśka Posted May 11, 2010 Author Posted May 11, 2010 niestety czarnulka złapały służby weterynaryjne! Biedaczek chodził za dziećmi i ktoś zgłosił ! W najlepszym przypadku siedzi w klatce w Dyminach...:-( Pozdrawiam i dzięki za zainteresowanie! Quote
vega17 Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 Reniuśka napisał(a):niestety czarnulka złapały służby weterynaryjne! Biedaczek chodził za dziećmi i ktoś zgłosił ! W najlepszym przypadku siedzi w klatce w Dyminach...:-( Pozdrawiam i dzięki za zainteresowanie! to bardzo niedobrze, nie wróży to nic dobrego dla niego :( szkoda że nic nie wiedzieliśmy o nim , ani zdjęć, ani żadnego info :( Quote
vega17 Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 erka napisał(a):Czyli już po psie:(. na to wygląda, nikt nie dał znać i teraz już pozamiatane Quote
erka Posted May 12, 2010 Posted May 12, 2010 Niektórym ludziom sie wydaje, ze schronisko, azyl, to takie miejsce , jak sama nazwa wskazuje, gdzie pies znajdzie pomoc , opiekę i nakarmiony, wyleczony, wsród ludzi kochających psy, będzie czekał na adopcje. Inni wiedzą, jakie to miejsce, ale dzwonią tam, żeby zabrano psa, bo chcą mieć problem z głowy, a jaki los czeka psiaka zupełnie ich nie obchodzi. Może gdzieś są schroniska z prawdzwego zdarzenia, ale wiekszość z nich , w tym kieleckie, powinny mieć nazwy adekwatne do swojej działalności. Czyli obozy koncentracyjne dla psów, mordownie, miejsca kaźni . A kazdy obywatel miasta powinien , choc raz w życiu zajrzec tam,zeby miec wyobrażenie, jak to wygląda, to wtedy może nie bedzie juz tak z siebie zadowolony, jak załatwi tam pobyt kolejnemu biedakowi. Quote
vega17 Posted May 12, 2010 Posted May 12, 2010 erka napisał(a):Niektórym ludziom sie wydaje, ze schronisko, azyl, to takie miejsce , jak sama nazwa wskazuje, gdzie pies znajdzie pomoc , opiekę i nakarmiony, wyleczony, wsród ludzi kochających psy, będzie czekał na adopcje. Inni wiedzą, jakie to miejsce, ale dzwonią tam, żeby zabrano psa, bo chcą mieć problem z głowy, a jaki los czeka psiaka zupełnie ich nie obchodzi. Może gdzieś są schroniska z prawdzwego zdarzenia, ale wiekszość z nich , w tym kieleckie, powinny mieć nazwy adekwatne do swojej działalności. Czyli obozy koncentracyjne dla psów, mordownie, miejsca kaźni . A kazdy obywatel miasta powinien , choc raz w życiu zajrzec tam,zeby miec wyobrażenie, jak to wygląda, to wtedy może nie bedzie juz tak z siebie zadowolony, jak załatwi tam pobyt kolejnemu biedakowi. dokładnie, ale w sumie każde schronisko to umieralnia dla psów. ludzie nie zają sobie sprawy co się tam dzieje :( straszne ale prawdziwe a nie można nic zrobić z tym kieleckim schronem?> poskarżyć się, cokolwiek, zgłosić co się tam dzieję?? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.