Onaa Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 Szkoda. A na zdjęciu fajnie wygląda na rączkach :). A głową gdzie sięga, do kolan ? To starsza osoba i pewnie dlatego chciała takiego niewielkiego pieska. Ale może by go jednak tam umieścić. Łącznie z tym zdjęciem na rączkach :). Quote
kamilka91 Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 Właśnie nie mogę sobie przypomnieć, jaki wysoki jest. Może Nastka pamięta, napisze, jak przyjdzie ;) Quote
Igiełka Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 Majorek na rączkach super- z psiaka widać słodziak. :lol::lol: Quote
kamilka91 Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 Właśnie przeczytałam na forum schroniska, że Majorek został dotkliwie pogryziony przez kolegę z boksu... :-( Teraz powoli sam w boksie dochodzi do siebie... Quote
Daga&Maks Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 biedny Majorek :-( a zostanie na stałe sam w boksie? Quote
kamilka91 Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 Nie sądzę. Prawdopodobnie jak wydobrzeje, wróci do swojego boksu. Ten agresor już został przeniesiony gdzie indziej... Quote
Daga&Maks Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 w tym boksie to którego Major wróci nie ma już innych psów które mogą mu zagrażać? Quote
kamilka91 Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 Nie wiem. Ten też przez cały czas mu nie zagrażał... Quote
Igiełka Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 O matko bidulek-trzymam kciuki za powrót do zdrowia i ściskam mocno Majorka. Quote
Nastkak Posted August 30, 2010 Author Posted August 30, 2010 Ja wczoraj caly dzien bylam w Poznaniu i nic teraz nie wiem... Chcialam przyjechac wieczorem,ale juz bylo kolo 23,wiec za pozno. Dzis pojade i mam nadzieje,ze wszystko sie dobrze skonczy :( Quote
Onaa Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 A czy możliwe, że to Major mógł pierwszy zaczepić tego psa co go pogryzł ? Biedny Majorek :(. Tak by mu się dt przydało. Wydawało się, że jest ok. a jednak biedak nie jest bezpieczny. Żeby tylko jak wróci do boksu inne psy nie potraktowały go jak ofiarę :(. Może zmieńcie tytuł, że psiak dokliwie pogryziony. Pilnie potrzebny dom, albo DT. Quote
kamilka91 Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 Przykro mi, ale muszę to napisać... Major... nie żyje :-(:-(:-( Biegaj szczęśliwy za Tęczowym Mostem, opiekuj się stamtąd schroniskowymi biedami... [*] Quote
Onaa Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 Kamilka91, co Ty piszesz ??? To niemożliwe. Nie :( :( :(. Miało być takie pięknie, miał być dobry kochający człowiek, własny domek. Quote
kameralna Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 Jestem w szoku! Co się stało? Nic nie rozumiem! Quote
Nastkak Posted August 31, 2010 Author Posted August 31, 2010 Nie wiadomo dokladnie. Ja tego okropnego dnia bylam w Poznaniu , dostalam tylko wiadomosc ,ze Major zostal pogryziony przez Shoggiego.Rozdzielil ich jeden z naszych pracownikow,dal mu srodki przeciwbolowe i zostal przeniesiony do innego boksu.Kiedy pojechalam rano to juz go nie bylo.Okazalo sie ,ze mial problemy z sercem. Quote
Nastkak Posted September 18, 2010 Author Posted September 18, 2010 Agresor, ktory pogryzl Majora sie rozochocil i w szale dopadl kolejnego psa (tym razem lagodnego i uleglego do innych psow):angryy:. Tamten pies przezyl ,ale był mocno pogryziony,dopiero dochodzi do siebie . Na szczescie nie boje sie o nasze lirowce,ktore juz nie zostana przez niego napadniete -zostal przeniesiony do innych ,duzych psow,od ktorych powinnien byc slabszy . Quote
Nastkak Posted September 18, 2010 Author Posted September 18, 2010 No tak :roll: Chcialam napisac ,ze nie boje sie o naszych lirowcow. Quote
kameralna Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Ja się ciągle boję, nie jest dobrze :shake: Quote
kamilka91 Posted September 20, 2010 Posted September 20, 2010 Nastka, przecież Karat nie jest uległy! Wszystkie psy próbuje zdominować, tak jak i Szogi zresztą... Ja się boję o inne psy, albo o samego agresora Szogiego - bo jak się tym większym będzie stawiał, to może źle skończyć... Pilnie szuka domu! Quote
Nastkak Posted September 21, 2010 Author Posted September 21, 2010 Ja uwazam, ze Szogiemu predzej ,czy pozniej odbije ,bo to pies nieobliczalny , poprzednio atakowal inne psy ,a te dwa z pewnoscia zaatakowal z zamiarem zagryzienia.Czy to sie komus podoba ,czy nie uwazam ,ze znacznie rozsadniej jest w pierwszej kolejnosci szukac domu psom w miare zrownowazonym,ktore z innych wzgledow maja prawie zerowe szanse na dom .Jest za duzo psow innych potrzebujacych psow i za malo odpowiedzialnych ludzi.Prosze sie nie obrazac ,to tylko moje zdanie . Quote
Nastkak Posted September 21, 2010 Author Posted September 21, 2010 Ale widzisz,ze Karat sie za bardzo nie mogl postawic Szogiemu ,bo Karat jest od niego wiekszy,wyglada na silniejszego,albo na takiego o podobnej sile , za to jest starszy ,a Szogi nie odniosl zadnych powaznych obrazen ,tak samo jak w poprzednim przypadku ,bo wtedy nie odniosl absolutnie zadnych obrazen ,wiec one nie mogly za bardzo ze soba walczyc . Quote
kamilka91 Posted September 21, 2010 Posted September 21, 2010 Nastka, czy Ty nie rozumiesz, że Szogi zostanie uśpiony, jeśli natychmiast nie znajdzie domu? Dlatego właśnie jemu należy szukać domu w pierwszej kolejności. Rozumiem, że nie lubisz tego psa, masz do tego pełne prawo - ale nie można z tego powodu skazywać go na śmierć! I nie mów mi, że Karat jest bez winy. Oba psy mają dominujący charakter. Jeśli zaczął Szogi, to gdyby Karat był uległy, nie doszłoby do próby sił. A jeśli zaczął Karat, to... przecież nie zaczynałby, gdyby był uległy... :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.