efra-husky Posted April 7, 2006 Posted April 7, 2006 Przeszukiwałam tematy o dominacji i agresji u psiaków, ale niestety nigdzie nie znalazłam rozwiązania mojego problemu. Zacznę od samego początku. Moja dojrzewająca suka rasy SH ostatnimi czasy zrobiła się może nie agresywna ale bardzo dominująca. Nigdy nie obawiałam się spotkań z innymi psiakami ponieważ mała od samego początku gdy się u mnie pojawiła miała kontakt z innymi psiakami. Wychowywała się ze stadem psiaków znajomych psiarzy z osiedla. Wszystko było w porządku - psiaki między sobą ustaliły hierarchię i był spokój. Kiedy zaczęła się zima część psiaków nie przyzwyczajona do mrozu niestety nie chodziła z nami na długie spacerki i stado ograniczyło się do dwóch psów i jednej mojej suki (może to nieistotna informacja ale ja po tej zimie zauważyłam, że mam chłopczycę ;-) ) Pierwsze problemy pojawiły się gdy spotkaliśmy grupę innych psiaków i sunia z drugiego stada obszczekała pieska ze stada Efry. Moja (Efra) strasznie na tamtą sunię skoczyła - nie pogryzła jej; jedynie wyrwała trochę sierści, wyśliniła i podporządkowała sobie. Nie pochwaliłam takiego jej zachowania i myślałam, że to była wyjątkowa sytuacja; ale okazało się, że nie :shake: W ostatni weekend Efra doskoczyła do ON, Amstaffa, Goldenki i Labradorki :angryy: Chodzenie cały czas na smyczy i w kagańcu na prawdę jest i dla mnie i dla suni najczarniejszą wizją spacerów. Bardzo ważne jest to, że Efra nie ugryzła żadnego z atakowanych psiaków. Ten "atak" na psy ma wyłącznie wygląd podporządkowania sobie psów a nie ich zagryzienia. Nie wiem czy popełniłam jakieś błędy w wychowaniu (no może, chociaż w stosunku do człowieka nawet obcego nie wykazuje takiego zachowania) czy może jest to spowodowane poprostu naturą i charakterem psa, tak czy inaczej żadne odwracanie uwagi mojej suki od innego psa nie działa :shake: Może ktoś nam pomoże :roll: Quote
efra-husky Posted April 11, 2006 Author Posted April 11, 2006 czy na prawdę nikt nie spotkał się z podobnym zachowaniem :roll: Quote
teska Posted April 11, 2006 Posted April 11, 2006 Wydaje mi się ze to naturalne Karcenie nic nie da tymbardziej ze na szczęście nie gryzie:lol: Moja suka w tej chwili po drugiej cieczce też próbuje dominować i niepozwala się już bezkarnie obszczekiwać,musi mieć kontakt z innymi psami bo jeśli teraz ograniczysz te kontakty to dopiero będziesz miała problemy!!!Takie jest moje zdanie :lol: pozdrawiam Quote
efra-husky Posted April 12, 2006 Author Posted April 12, 2006 tylko się tak zastanawiam czy jest jakiś sposób, żeby wyeliminować takie zachowanie :roll: Quote
123 Posted April 12, 2006 Posted April 12, 2006 Stanowczość i konsekwencja skutecznie pozwalają weliminować ten problem. Sprawdziłam to na swojej suni. Pozdrawiam J. p.s. poczytaj "Okiem psa" Johna Fishera Quote
Patka Posted April 12, 2006 Posted April 12, 2006 efra-husky napisz do MB napewno poda sporo dobrych rad :cool3: Quote
efra-husky Posted April 13, 2006 Author Posted April 13, 2006 dzięki dziewczynki :calus: W święta na pewno poczytam "Okiem psa" i zobaczymy ;) Quote
amara Posted April 18, 2006 Posted April 18, 2006 Witam wszystkich, nie chciałam zakładać nowego wątku, bo mam podobny problem (chyba, że się bezczelnie komuś wcinam:) i nie potrafię sobie poradzić:oops: . Mam około roczną suczkę, wielkości, temperamentu i, w jakiejś części, krwi foksa. W domu jest słodka, kocha wszystkich ludzi, obcych też, dobrze się dogaduje z psimi facetami, najlepiej starszymi od niej lub znajomymi. Lepiej też z jednym niż z kilkoma. Resztę psów chce ustawiać, chce dominować:placz: . Robi rozróby i odgoniona od innego psa, albo ostatnio oderwana, ma minę zadowolonej z życia. Wie też, że jestem zła:angryy: . Myślałam, że to może z nudów:), starałam się chodzić na dłuższe spacery, trochę je urozmaicić – zabawa kijkiem, siad, leżeć – wystarczyło, że zobaczyła zgraję psów i koniec. Przychodzi na wołanie – gdy akurat pies jest mniej interesujący ode mnie, ale jeśli coś ją zainteresuje, nawet smakołyk nie pomaga. Jeśli ją karmię, odgania inne psy, więc staram się jej nie karmić w ich pobliżu – boję się odwracać jej uwagę od psa smakołykiem. O mnie jest zazdrosna, tak jak o trawkę, którą skubie, dołki w ziemi, kijki i leżące gdzieś luzem plastikowe butelki a w zimie – bryłki lodu. Możliwe, że to problem z hierarchią:oops: , mam wrażenie, że mój tata nie ma takich bójek na spacerach. Staram się ją sama karmić, „po nas”, przepuszcza mnie w drzwiach, choć z „miną”, że jest to jeszcze jedna sztuczka, a ona wie swoje, a w progach się nie kładzie. Co jeszcze mogę zrobić? Zwracać mniej uwagi w domu, kiedy ona jest taka żywa? Jakimś rozwiązaniem jest kaganiec i smycz – ale czy to nie będzie gorzej i przy jej temperamencie?! Sama nie wiem, co robić. Na razie chyba dostanie kaganiec. Wiem, że kastracja pomaga niektórym „psim facetom”, nie wiem, jednak, czy suki mają podobnie ze sterylką? W sumie i tak zamierzamy ją wysterylizować, jestem jednak ciekawa, czy to się jakoś wiąże z dominacją. Mieliśmy kiedyś psa, który miał, pod każdym względem, inny charakter, unikał rozrób na spacerach, jeśli coś się wydarzyło, jeszcze pół dnia chodził zdenerwowany. Niewiem, czy to co napisałam, nie jest za chaotyczne, jeśli tak, przepraszam. Trochę się rozpisałam... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.