doddy Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 W razie co ja tyż mam aparat jakby ciotka zapomniała :eviltong: Quote
Katcherine Posted November 5, 2006 Posted November 5, 2006 Doddy :loveu: . Tylko bardzo prosze nie wyadoptowac mi zadnego bullka do mnie do domu! Prosze pamietac ze Dropek nie lubi bullkow :diabloti: . Quote
doddy Posted November 5, 2006 Posted November 5, 2006 Nie mam nic do adopcji fajnego obecnie. Ale Ty ciotka to już nas chyba nie lubisz... Nie zadzwonisz, nie odezwiesz sie.... :eviltong: Quote
Katcherine Posted November 5, 2006 Posted November 5, 2006 KOBIETO ja dopiero skonczylam overtimy po 13 godzin dziennie z 4 godzinami przerwy:P i 5-cioma godzinami snu. Ty chyba zbyt wypoczeta jestes:p . podaj numer ciotka na stacjonarny- dzis zadzwonie:lol: Quote
Katcherine Posted November 10, 2006 Posted November 10, 2006 Hmmm newsy od Dropka. Chyba ma zapalenie ucha- jest wysiek. no i jest....caly rozowy:roll: . Zaczelo sie na czubku glowy a teraz....pod sierscia jestem rozowy calutki. No i zaczal gubic kepami siersc. Oczywiscie jutro pedza z mama do naszego doktora. No Normalnie przemarsz wojsk. Nie wiemy czy ten Nowy kolorek to uczulenie, czy moze znowu jakies pasozyty ....itp. Te brzuszkowe niby wyleczone. Ja to szczerze sie dziwie. No bo pies w schronisku mial futro, pomimo chudosci nie wygladal zle...no w kazdym razie mial naturalne kolory...a teraz pies domowy zaczyna jakby odrabiac zaleglosci w chorobach. Mozliwe ze sie uczulil na karme w trakcie antybiotykowej kuracji ( a leczyli sie dlugo). :placz: Albo juz nie wiem co- nerki? watroba? W sumie- powinnam po 11 latach z Gryskiem przywyknac. Tia...ja chyba bym nie umiala ze zdrowym psem co to wszystko moze jesc, i nie ma chorobliwie rozwinietego apetytu i takie tam.Chyba jestem nienormalna ciut. :diabloti: . W sumie moze to i dobrze...w razie czego zmienimy na Gryskowe menu - o ile Dropek nie zastrajkuje- i bede sie zaopatrywac TIREM. No i wlasnie sie dowiedzialam ze mama ma problemy z tarczyca...robi teraz badania. martwie sie bardzo. Czy nigdy nie moze byc tak zeby wszystko szlo normalnie i spokojnie? Tylko zawsze sie musi cos dziac? Ja tutaj wlasnie aplikuje do Lowland Search Dogs Group-jak sie uda- bede miala 4 miesiace na wyszkolenie siebie przed przyjazdem glownego bohatera bo jak Dropek przyjedzie chcialabym go wyszkolic w szukaniu zaginionych ludzi i zdac z nim testy na psa ratownika. To takie cos w stylu GOPR-u. Tylko jak ja mam razie czego psa przedstawic jak on bedzie lysy i ...rozowy jak prosiaczek?????:placz: :placz: Anglicy przeciez zawalu dostana:cool1: Gryska z drugiej strony nawet nie mam co probowac - bo to i wiek nie ten...no i Grysiek od dluzszego juz czasu ma debowy nos. Sciemnia perfekcyjnie ze cos szuka i jak zauwazy to znajduje...ale potrafi kolo kielbaski albo mieska przejsc doslownie centymetr i jej nie zauwazyc. A byl czas ze i klucze znajdowal ''zgubione'' na dworzu , i kazdy okruszek jedzonka i wogole... Za to Grysiek sie zrobil na seniorowy wiek nadwyraz delikatny i kokosny. Dostaje czesto ''buziaczki''- takie dotkniecie jezykiem w policzek. Sprawdza czy jeszcze spie muskajac mi ucho wasikami. delikatnie sie przylacza do panci w lozeczku i sie wtula lebkiem. Kiedys to mnie tratowal- teraz wreszcie ciut spowaznial. Puchata przytulanka nie pies :loveu: .Tak jakos od lipca- kiedy po dlugiej rozlace znowu jestesmy razem. Jak by mowil''zniknelas- wrocilas-ale ja juz ci nie pozwole tak zniknac- jestes moja pancia i juz. Kocham babcie i innych- ale z Toba''. Pozdrawiamy dropkomaniakow serdecznie Kaska z Gryskiem gentelmenem. Quote
aga1215 Posted November 11, 2006 Posted November 11, 2006 Witaj Kasiu! No i co z Drobkiem - dalej robi za Piggy? Zmartwiłam się....... Quote
Morgan:-) Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 Kasiu - pogoń tam dziewczyny :razz: Jakieś fotyyyyyyyyyy :lol: :evil_lol: chciałabym w końcu pooglądać. No? :p Quote
Katcherine Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 Dropsiate cioteczki- nadal rozowy. Nikt nie ma pomyslu dlaczego. nie drapie sie, nie lysieje...ot- od spodu zmienil kolorek i juz.Glowne zrodlo to czolko..... Z uszkami hmmmmmmm. Okazalo sie ze babcia pedantka nawet uszka czyscila...uszka za to stwierdzily ze nie moga byc takie czyste i trzeba lepiej naoliwic naturalnie...no i skonczylo sie potopem woskowiny. Dropek teraz ma kopelki i totalny zakaz grzebnia na wlasna lape. na babciowa tez;). Niestety dzieciatko dostalo histerii kiedy z okazji 11 listopada byly fajerwerki nad Wisla. Pech chcial ze zaczeli strzelac jak Dropek byl na spacerze za ZOO. Prawie sie babci wyzwolil, a poza tym poki strzelali pies byl w panice.A do pinczerka naszemu slonikowi brakuje oj duzo brakuje.... :shake: Maja nakaz chodzenia w szelkach i obrozy. Beda kupowac na dniach. Nie wyglada to za ciekawie. Mam nadzieje ze dozyja razem bez wypadkow az Dropka odbiore. Z Gryskiem tak samo bylo. Ja nie wiem. Babcia chyba naprawde mocno im oddaje odpowiedzialnosc za stado - skoro psy dostaja przy niej takiej paniki....jak strzelaja. NNo nic- Popracujemy nad Dropkiem. Skoro Grysiek sie nauczyl- Dropek tez sie nauczy sztuki wracania na smyczke i spokojnego zachowania przy strzalach. oczywiscie Grysiek Dropkowi pokarze ze nie ma co sie tak bac.... Mam nadzieje ze to pomoze. a poza tym....Dropek zdobyl sprawnosc kuchcika. juz umie podsmazyc watrobke drobiowa.(MNIAM:))...Gotuje sobie dietetyczny rosolek- a skoro zupka dietetyczna no to..z makaronem ( TAK, TAK- PYCHA). Uwielbia kanapeczki- opodatkowanie dropkowe wynosi juz 75 % dla psa...25% dla babci.Ryzyk z mieskiem uwielbiam. Wolowinka to jest to co pies kocha. A wogole...oprocz pierozkow ktore jak babcia twierdzi sa za bardzo doprawione- Dropek poznaje smaki Polskiej kuchni.... Poza tym swoim zwyczajem zaprowadza do zrodelka rozkoszy kazdego goscia ktory wpada do Dropsia. Tak wiec...jak kanapeczki w lodowce- dropek kazdegodo niej zapowadzi, jak w mikrofali...do mikrofali...jak w szafce- do szafeczki. Sypia pod koluderka- lebek na podusi, a pod koluderka...lapy w gore...czasami jak za goraco ..jedna psia stopka zostaje wysnieta na chlodek..reszta pozostaje w tym samym cieplutkim miejscu... :evil_lol: Quote
Katcherine Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 :diabloti: no to teraz wam kochane cioteczki dam do myslenia... oto link pewnej hodowli bardzo sie prosze poprzygladac.... http://www.braque-d-auvergne.pl/wzorzec.htm Quote
Sabina1 Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 [quote name='Katcherine']:diabloti: no to teraz wam kochane cioteczki dam do myslenia... oto link pewnej hodowli bardzo sie prosze poprzygladac.... http://www.braque-d-auvergne.pl/wzorzec.htm A co tu się zastanawiać, Katcherine. Kupić od Honey szczeniaka i już:lol: Quote
Katcherine Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 och Sabinko...sama nie wiesz jak kusza te maluszki :lol: . Ale narazie to ja juz sie doczekac nie moge kiedy sie przeprowadzimy do naszego wlasnego kacika....tak- juz wszystko zalawilismy :cool3: , kiedy Dropsie do nas dolaczy- alez mi sie teskni za tym noskiem- baryleczka:lol: . A wlasnie drogie cioteczki. Zostalam wlasnie przyjeta na 3 miesiace jako probny czlonek grupy szkolacej psy i bedacej grupa ratownicza z psami. :p wiedza o Dropku. W sumie to wlasnie dla Dropka tam wstapilam. Gryfek byl na rekonesansie. Baaardzo mu sie psi koledzy spodobali. A mnie Ci ludzie tez zakrecili- sa tak samo jak my zakreceni na punkcie czterech lap. I sie tego nie wstydza:lol: .Zachwycili sie Gryskiem.A Grysiek nie omieszkal pokazac zachwycenia ze tacy fajni wjkowie i ciocie sa kolo niego. HIHIHIHIHIHI Sa dwa WNK w grupie. I wlasciciele juz sie nie moga doczekac zeby poznac naszego Dropka z Tarnowa.:diabloti: a ja...szybko sie ucze zeby odkryc o co w tym szkolniu chodzi- i bedziemy kandydowac z Dropkiem. Juz ja mu podpowiem co i jak;). Tym bardziej ze juz na 3 zajeciach tak im sie umiejetnie schowalam ze...nawet najbardziej doswiadczone pieski mnie mialy trudnosci znalezc...i dzwonily przez swoich wlascicieli zeby im ''Katrina'' powiedziala gdzie jest.:evil_lol: ech ta rutyna. Quote
Katcherine Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 Dropsiate bedzie mialo pobierana zeskrobine z rozowego. Zobaczymy czy cos wyjdzie... a poza tym TESKNIE ZA TYM LOSIEEEEEEM!!!!!!!!!:placz: :placz: :placz: Quote
Morgan:-) Posted November 21, 2006 Posted November 21, 2006 Może będę nudna, ale.... Niech ktoś w końcu zrobi zdjęcia temu łosiowi nooo :placz::placz: Quote
Morgan:-) Posted November 26, 2006 Posted November 26, 2006 :modla::modla::modla::modla::modla::modla::modla: No proooooszę nooooo Quote
Katcherine Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 Newsy od Dropciatego: Po dlugim zastanawianiu sie pan doktor powiedzial zeby nie ruszac narazie tego rozowego....ze nie lysieje(-Wyobrazacie sobie Dropka z czubkiem lebka lysym??????:crazyeye: :crazyeye: ), nie drapie itp- wiec narazie zobaczymy. Dziadek sie teraz przedswiatecznie podlaczyl w dozywianie Dropsia:placz: .Az sie boje wnioskowac ile on bedzie wazyl w marcu. Kochany, zapieszczany, czasami rozrabia jak pijany zajac zachecajac babcie po psiemu do zabawy:evil_lol: . Jak narazie Idylla. A ja tu z tesknoty usycham. Grysiek steskniony do wlasnej kompanii- TZ tylko o Dropka codziennie pyta czy dzwonilam....oj te ostatnie miesiace kwarantanny ciezko sie zapowiadaja. Quote
Morgan:-) Posted December 6, 2006 Posted December 6, 2006 A tu znowu tam ucichło :placz: Jakieś nowości? Quote
Katcherine Posted December 6, 2006 Posted December 6, 2006 :evil_lol: Morganku No bo caly czas ciagle i to samo. Dropek ma sie super, jest grzeczny, kochany, po psiemu mame zacheca do zabawy, tupie za wszelkimi kaskami jakimi sie da... To coz pisac? Ja pracuje nad TZ zeby pojechal w marcu po Dropsia jak ja nie bede miala urlopu...No chyba ze tak sie stanie ze bede mogla to pedze po niego sama. Quote
Katcherine Posted January 1, 2007 Posted January 1, 2007 Wszystkim Dropkowym Cioteczkom Zyczymy Wszystkiego Najlepszego w Nowym 2007 Roku. Spelnienia marzen, milosci, pogody ducha, pieniedzy na wydatki, i Jak najwiecej sierotek w nowych domach. Rowno o 12-stej w Nowy Rok odbylismy z babcia i Dropkiem konferencje Noworoczna. Dropek spiewal do telefonu i tubalnym hau hau mowil ze strzelaja Grysiek dawal znaki na migi uszami.(nieopatrznie go szampanem przestraszylam ;) ) Chcialabym jeszcze raz podziekowac Glownym bohaterkom adopcji Dropka. Bo widzicie cioteczki bez was nasza rodzina by sie nie powiekszyla o jeden z najwiekszych naszych i najukochanszych ze wszystkimi czterolapymi skarbek. Juz sie nie moge doczekac kiedy przygotujemy Dropsiowo Gryfusiowe mieszkanko na powitanie pewnego lapserdaka Niegdys z Tarnowa- a terazniejszego Warszawiaka.Teskni nam sie trojgu bardzo za noskiem strasznie. I choc musimy przezwyciezyc jeszcze pewne zawirowania zdrowotne w rodzinie- z takim wielodropkiem latwiej znosic stres. Dropsiate jest przegrzeczne przekochane i nadal zachowuje sie jak wyrosniety szczeniak. Sprawia duzzzzo radosci mojej mamie. A my na ten zaszczyt z niecierpliwoscia czekamy. Gorace pozdrowienia i Najlepsze Zyczenia przesyla Dropsiowa Rodzina:BIG: :calus: Quote
Morgan:-) Posted January 1, 2007 Posted January 1, 2007 :loveu: Cieszę się bardzo :loveu: że Dropiaste takim cudeńkiem pozostało :loveu: Ja Ci również Kasiu życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku, no i przede wszystkim szybkiego połączenia Waszej Rodziny w jedną całość :multi: Pozdrawiam serdecznie. Quote
Katcherine Posted January 1, 2007 Posted January 1, 2007 Wigilijne opowiesci Dropka. Dropsiate z mama zostalo zaproszone do babci na Wigilie. Ale poniewaz moja mama jak zwykle asekurantka- wiec Ciocia- jej siostra musiala podjechac komunikacja miejska pod nasza dwojke bohaterow. Dropsiate w obrozce, smyczce i kaganczyku podretalo na tramwajowy przystanek. Wiecie jak to w swieta- multum ludzi w wielu kierunkach udeptuje cala Warszawe. Dropsiate mialo wsiadac na koncu tramwaju- ale niestety ciocia- jako temperamentna- wpadla pierwsza innymi drzwiami. Mama zawisla na schodkach- Dropek zrobil osiolka i....jakis obcy pan wzial koniec Dropka do gory i podsadzil nam klapouszka:evil_lol: . Dropsiate w szoku grzecznie usiadlo z ciocia i mama na koncu Tramwaju- i przez cala droge strozowalo. Nikt nie mial prawa zblizyc sie do mamy i cioci- bo sie rozlegalo tubalne HAU HAU. W kocu po wielu perypetiach owianych tajemnica dojechali wspolnie na Wigilie. Na wigilii Byla cala rodzina wlacznie z Keyka bokserka- rezydentka imprezowanego mieszkania. Keyusia biedactwo spedzila cala Wigilie pilnujac swojej poduszeczki. Dropek za to dostal amoku na zapachy Wigilijnych potraw. Przykleil sie do mamy i wedrowal, wedrowal, wedrowal wedrowal...od kuchni do pokoju i z powrotem:loveu: . Na Wigilii bylo: Ryba po Grecku, lazanki, Ryba smazona, Ryba w galarecie, salatka warzywna, Barszczyk z uszkami, Kutia, Wigilijna kapustka, Sledziki... Jedyne czego Dropsiate nie skonsumowalo to sledziki i kapsutka- reszta wraz z miseczka Keyusi byla na biezaco degustowana. Keyka Dropkowi darowac nie mogla tej miseczki. Co Dropek ja mijal to mu WRRRR- a Dropek zabiegany, spracowany mimochodem tez WRRRRR...:evil_lol: Objedzeni do granic wytrymalosci co 1,5 godzinki mieli spacerki- Keyusia obrazona lapa za lapa tup, tup, tup...Dropek na koncu Flexi FRUUUU, FRUUUU FRUUUU. Noc spedzili z mama w lozeczku, Keyusia pilnujac swojej podusi... Na drugi dzien wedrowka i degustacja sie powtorzyla, choc w mniejszym Gronie. Dropsiate dostalo od Mikolaja sznur. UWIELBIA te zabawke. Godzine Ludzkiej mowy Dropek przechrapal blogo... I tak chcialam tylko powiedziec ze Dropek powiedzial na migi ze goscie, Swieta i potrawy to jest to co Dropki U W I E L B I A J A. Keyusia nie skomentowala :diabloti: . Oto jak przebiegla pierwsza Wigilia Dropka. Quote
Morgan:-) Posted January 1, 2007 Posted January 1, 2007 :loveu::loveu::loveu: Jaka cudowna anielska sielanka :loveu::loveu::loveu: Quote
tanitka Posted January 1, 2007 Posted January 1, 2007 szkoda ze w Noc Wigilijną nic nie powiedział że tęskni za mną.....:shake: ;) Quote
Morgan:-) Posted January 1, 2007 Posted January 1, 2007 :roll: No wiesz ciotka..... Jakbyś mu obiecaną sesyjkę zrobiła, to by pewnie o Tobie gadał jak najęty :cool3: A tak.... Nici :eviltong::p Quote
Katcherine Posted January 7, 2007 Posted January 7, 2007 Wszystkiego najlepszego Cioteczki- mam cichutka nadzieje ze wasz 2007 rok lepiej sie plecie niz u Nas. Dropsiate rewelacyjnie. Natomiast My mamy urwanie glowy z niezakonczonymi sprawami 2006 roku. I do tego Grysiek sie rozchorowal. Juz przed swietami byly delikatne klopoty zoladkowe. Ale w piatek 5.01. wyladawalismy w sytuacji awaryjnej u weta. Z Gryfa lala sie krew z przewodu pokarmowego jak z sikawki strazackiej.Dostal antybiotyk, i zrobilam badanie krwi. Parametry watrobowe, i nerki ok- natomiast reszta wskazywala na krwawienie. W sobote Gryska zastopowalo. Dzis niestety luzna bardzo kupka- i znowu krew. Musze poobserwowac- ale juz sie nastawiam na powtorke antybiotyku... I co niestety mnie przeraza dochodze do wniosku ze musimy z Gryskiem po ustabilizowaniu sie kupki koniecznie sprawdzic- czy ta cala sytuacja nie swiadczy ze Grysiek sie dorobil nowotworu jelita. Grysiek po glodowce- od wczoraj dostaje swoja karme. Ech cioteczki. Oby tylko zdrowie bylo- to reszta nie wazna... Trzymajcie za Gryska kciuki- bo nam sa strasznie potrzebne:oops: . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.