Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kasiu - nie przejmuj się :lol:
"cokolwiek przytaszczysz" mama no i tak będzie kochać i pieścić :cool3: :loveu: :multi:
No - chyba że Dropka Ci nie odda.:diabloti: To już będzie cięższa sprawa.

Posted

:lol: ciekawa jestem jak ja mialabym przytachac amstaffa- jak zeby tachac trzeba takiego psiaka wziac;), dotknac...no realnie kontaktowac- a ja nie obrazajac rasy- no ja to w bezpiecznej odleglosci i wogole....ciocia doddy juz sie ima jakis takich sposobow:P


...Hmmmm nastepnym razem to ja chyba musze takie jakies niepociagowe....bo babcia mi sie rozsypie...

Posted

No i na wieść o amstaffie Kasia nam :scared:

I żadnych nowych wieści nie przekazuje :shake: :shake: :shake:
Ojjj doddy doddy... Ciotka coś Ty narobiła... :lol: :diabloti:

Posted

juz jestem.....ciotki doddy trzeba sie bac!

u Dropsiatego...hmmm- wychowanie bezstresowe daje znac.
Z babcia sie kochaja mocno, mocno mocno ale juz Dropek bawi sie babcia - po psiemu, pierwszy je , pierwszy sie pcha na lozko, pierwszy leci na smyczy (ech ta smycz!), pierwszy jest po glaskanko,pierwszy sie pcha przez drzwi, winde i wogole....pies przejal wladze:p .

babcia juz jest z powrotem na swoim stalym miejscu. :diabloti: troszke narzeka ze pies ma czasami mocno rozbawiona, po psiemu nieustepliwa lape- ale czy ja jej kazalam byc na koncu?

Ja nie wiem- to jakis chyba talent- nawet takiego slodkiego cielaczka obarczyc taka odpowiedzialnoscia...ech.

Ale musze napisac glosno i wyraznie: BABCIA I TAK DLUGO SIE TRZYMALA NA POZYCJI:lol: . Niestety przewrot rozpoczal sie od zdobycia lozka.
A jak sie klocila ze na ze Dropsiate cukiereczek teraz vel: Ten rozbojnik :razz: musi sobie odrobic zaleglosci. No wiec odrabia:placz: .

Problemy zdrowotne zalatwione, Dropek juz teraz legalnie zjada oprocz karmy, gotowane jedzonka, plus- podzial pol na pol co babcia ma na talerzu. A niech sprobuje sie nie podzielic :mad: . Ostatnio sie poklocili przy pikantnych pierozkach i przy...knedlach z owocami. Babcia sie nie chciala podzielic- pies przeciwnie.
A pozniej miala kaca moralnego- bo pies sie obrazil:p .No coz- zmuszona troszke interweniowac powiedzialam babci ze ma przez pare miesiecy...ograniczyc ''nie psie'' smakolyki. Nie po to adoptowalam, i jestem pod adopcyjna lupa zeby mi psa chcieli odebrac przez babcina niekonsekwencje. zaczela sie dzielic- to niech juz to robi KONSEKWENTNIE. A ze psu wszystkiego dawac nie mozna a rownoczesnie przykrosci trzeba oszczedzic....

Babcia sie bardzo ucieszyla.....:cool1: jak ja biedna tego Dropka odbiore:roll: - po tylomiesiecznej diecie babcia moze w koncu stracic cierpliwosc. Jak zwykle bedzie ze wszystko moja wina.

Posted

[quote name='Katcherine']
u Dropsiatego...hmmm- wychowanie bezstresowe daje znac.
Z babcia sie kochaja mocno, mocno mocno ale juz Dropek bawi sie babcia - po psiemu, pierwszy je , pierwszy sie pcha na lozko, pierwszy leci na smyczy (ech ta smycz!), pierwszy jest po glaskanko,pierwszy sie pcha przez drzwi, winde i wogole....pies przejal wladze:p .


To zupełnie tak jak u nas :lol:
Katcherine, ja po prostu uwielbiam Twoją mamę. U W I E L B I A M !!!!!!!!
W jednym nie masz racji, ośmielę Ci zaprzeczyć. Pies nie przejął żadnej władzy. Robi tylko to, na co mu pozwalamy. Nie wierzę w dominację wyżłuniów, bo b. łatwo sobie z nią poradzić. Caro nie chce zejść z łóżka, ale powarkuje , gdy ściągam go za kark i zupełnie bezwładnie wali się na podłogę , tak leży, póki ja się nie położę i nie powiem"teraz k.......ty":lol: (oczywiście żart). Ale to już on uważa za zwyczaj. 1. "złaź z łóżka" (warkot), ściągnięcie, (zdechły i obraźony pies na podłodze) i przyzwolenie. Bez przyzwolenia będzie dalej leżał. Nie bój się tak tego rozpieszczania i powyrzucaj książki Fennel :lol: . Możliwe , że są dobre dla właścicieli mordulców. Psy myśliwskie, są z natury łagodne i skłonne podporządkować się człowiekowi. Genetycznie przecież były ukształtowane do współpracy z człowiekiem, czyż nie? Pozdrów serdecznie moją "bratnią duszę", czyli Twoją Mamę.

Posted

:evil_lol: Sabinko1- ja tez uwielbiam mame:razz: .
Ale co do teorii dominacji- ja zauwazylam ze jak na psa sie zrzuca odpowiedzialnosc za stado- a o moja mama robi to perfekcyjnie- to sie pojawia inny problem. Psy staja sie agresywne na spacerach:-( .Do innych psow.U Dropka moze sie to nasilic tez do mezczyzn. W zaleznosci od psiego charakteru i psioosobowosci jest wachlarz agresywnych zachowan od burkowania rozszalalego na koncu smyczy jak juz ''konkurencja sie'' pojawi na horyzoncie- po...atak nagle i nieprzywidywalnie na psiego kolege lub kolezanke przy powitaniu, lub nieuwaznym zblizeniu do ''stada chronionego''czyli Mamy.
Przerobilam to wielokrotnie.
od pinczerka po wielgachnego wodolaza- kazdy pies ''opiekuje sie moja mama''.

a mama scedowywuje odpowiedzialnosc za bezpieczenstwo stada zawsze- niezaleznie od psiego charakteru. Gwozdzis z Palucha- pies ktory byl naprawde po strasznych przejsciach, gryzl, rzucal sie itd...przy mamie byl WAMPIREM a przy mnie- grzecznym psem. Nie dlatego ze ja mu w sumie zakazywalam-( ten pies naprawde mial traumatyczne przezycia- wiec uwazalam ze w sumie ma prawo do zachowan niegodnych;)) tylko dlatego ze pies sie czul przy mnie- bezpiecznie. Nie musial byc odpowiedzialny. A ze nie nalezal do psow o silnym wladczym charakterze- to dowodcwo bylo tez dla niego niesamowicie stresujace.

W Wyzelkowa madrosc wierze jak w kazdego psiaka. wiem ze sie da wyrownac bezstresowo dla nas wszelkie takie niedociagniecia. Ale jak on sie biedny cukiereczek musi czuc byc odpowiedzialnym za takie CALE stadko? Psy wbrew pozorom- szczegolnie te po przejsciach lubia przede wszystkim bezpieczenstwo... pozniej dopiero ustalanie hierarchii..naogol w swoim gatunku.W ludzkiej czesci musi naprawde duzo nie grac zeby agresja, czy tez dominacyjne zachowania byly skierowane na te czesc.

Ech. Jak to z mama sie smiejemy- nawet pchle ustawi ''przed soba'';).

:oops: szczerze mowiac strasznie- ale to strasznie do nich tesknie;).

PS. ucaluj Carusia. ja caly czas mam w oczach widok mieleckiego psiego gentelena...na spacerze w Kabatach. jak pieknie i dystyngowanie weszyl noskiem...jaki byl szczesliwy z Toba- swoja Pancia przy boku:loveu: .

Posted

kobitki i wszyscy co czekaja na nowe fotki! - pojade i zrobię, tylko dajcie mi jeszcze trochę pożyć. Same rozumiecie co oznacza kobieta pracująca + stęskniona sfora wiecznie glodnych, niewybieganych i osamotnionych ryjków:lol: .
Jade na urlop i jak wróce pojadę do Dropka z wizytą. :lol:

Posted

Kasieńko - ale to nie było akurat do Ciebie.
Taka jedna "T" coś nam tu wszystkim obiecała :mad:
Dodatkowo prosiła o czas i cierpliwość :mad: :mad:
Dostała i odnoszę wrażenie, że dalej sobie bimba :mad: :mad: :mad: :diabloti:

Posted

:lol: urzadzam konkurs na.....zgadniecie ile wazy Dropek:cool3: .

Sama nie uwierzylam:p .

Dropsiate kochane do 10 potegi. Nadal cierpi katusze dokarmiajac psich kolegow i kolezanki, nadal dba o kocie towarzystwo. Apetyt ma jak na nasza rodzine normalny- znaczy- co za szybko nie ucieka i da sie zjesc- zjadamy;) .Sepi rasowo, dyplomatycznie i...wytrwale. Mama mowi ze kanapki nie da sie spokojnie zjesc bez namoczenia jednej nogi,tudziez kolana.Dropek dostaje slinotoku.
Zostalam poinformowana ze gustowny polarek w kolorze granat zmienil..wlasciciela. Dropkowi sluzy jako koluderka, podusia, przytulanka i...przyjaciel. Dropek sobie polarek przenosi, uklada...a jak polarek zostaje na psa nalozony- od razu idzie spac:razz: .Mama mowi ze zaden kocyk nie jest tak przez psa ceniony jak polarek...
zapomnialam ten polarek rok temu jak wyjezdzalam.

Dropsiate wyspane na 100strone. oczywiscie gadaja nadal..''nie wolno kota nie wolno rudej itd. wiec na spacerach pies ideal.

najlepszy jest jak mama idzie do pracy. siada jak postumencik uszka jak u slonia i..merda koncoweczka ogona.trzeba wycalowac wymietosic i powiedziec ze musi isc. okrywa go wtedy polarkiem i psiatko idzie...spac;)

Dropek boi sie strzalow. ale- Gryf przy babci sie tez panicznie boi:lol: . przy mnie jakos nie bardzo. wiec sprawdzimy to juz jak bedziemy w komplecie.

to narazie tylko tyle newsow od Dropka- zanudzonego psa :diabloti:

to kto wie ile dropek wazy?

Posted

[quote name='Katcherine']:lol: to kto wie ile dropek wazy?
35 kg
A nagrody będą ?
Mam nieodpartą ochotę przeznaczyć dla Carusia mój całkiem porządny, zielony polarek :lol: .

Posted

:p myslelismy ze ciocia morgan i ciocia tanitka dolacza...ale coz...
:oops: no i teraz nie wiem co robic.

Bo nas cioteczki nie docenily.I w sumie to nam troszke ...przykro:p .


Uwaga uwaga!!!!!!!
Prawidlowe rozwiazanie konkursu brzmi: 43,5 kg.

Tak wiec kochane ciocie- mamy juz 195% psa zaadoptowanego.

:placz: az sie boje ile normy Dropek wyrobi do przyszlego roku jak bede odbierac to szczescie spod opiekunczych skrzydel dziadkow.

Bohater niniejszego topicu spedza blogo-leniwe chwile jak narazie. Je 3 razy dziennie, plus lakocie. Kokosi sie w lozeczku u babci- tzn. lapki do gory, mordek zalotnie wykrecony w bok, iskrzace spojrzenie...i wierzgamy ze szczescia.
Ogon wali w co popadnie- tak ze kazdy kto gosci u Dropka wychodzi podpisany.
Jestem przegrzeczny, przekochany, ciapciowato slodki i wogole.Mam multum gosci, wielbicieli, i tych co zakochani na mur-beton.
Jestem NAJ!

Posted

Prawidlowe rozwiazanie konkursu brzmi: 43,5 kg.



???????????????? no chyba żartujesz??????????????:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: to z jednego Dropka zdobił się podwójny DROPAS Z ZASMAŻKĄ?:eviltong:

Posted

tanitka napisał(a):
???????????????? no chyba żartujesz??????????????:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: to z jednego Dropka zdobił się podwójny DROPAS Z ZASMAŻKĄ?:eviltong:

To on ma z 10 kg za dużo:placz:

Posted

Sabina1 napisał(a):
To on ma z 10 kg za dużo:placz:


Przekazalam Dropkowi. Powiedzial ze nadal uwaza ze jest ciut za malo a nie za duzo- i musi nadal ciezko pracowac nad zapasami na ''czarna godzine'' :diabloti: .
babcia mu w tym wiernie pomaga....i dziadek....i ciocia...i wogole! Jak sie karmi stada glodnych kotkow, pieskow i innych zwierzatek ( np.sikorki dostaja taka pyyyyysznnnaaa sloninke)- to sie pies robi bardzo glodny.

Poza tym ciociu Sabinko- Dropek kazal przekazac ze on jest z tych wyzlow DUZYCH. ( to on powiedzial a nie ja. Ja sie obawiam ze w koncu pies zacznie byc Duzy wszerz a nie w zwyz- ale co tam- niech sobie pouzywa:diabloti: . A wogole teraz dopiero jakos do mnie dotarlo ze...mama jakos taka zachwycona grzecznoscia Dropsiowa- a to moze nie grzecznosc a ospalosc zimowa:evil_lol: Tak jakby sie zgadzalo.)

tylko na koniec napisze. ja tylko znam opisy sytuacji. Psa nie widzialam od lipca. Nie odpowiadam za podwojnosc zaadoptowanej sierotki.

A teraz drogie cioteczki tak z reka na sercu: KTORA by mu odmowila kaska bedac z mokrym kolanem, pamietajac jak wygladal i patrzac mu w te slodkie, cukiereczkowe, brazowe oczka...?

:lol: SWIETA ZA PASEM!

ps do tanitki- moze bys jednak zdazyla przed Swietami z sesja- bo mnie jeszcze do sadu z rodzina wezwa za ''nieodpowiedzialne przeobrazenie wyzla niemieckiego kotkowlosego w nowa odmiane misia POLSKIEGO nizinnego''. Dropek powiedzial ze te ''zasmazke'' zapamietal- i chcialby to przedyskutowac w cztery oczy z Toba przy kawale kruchego ciasta- takie najbardziej lubi :) .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...