Morgan Posted September 2, 2006 Posted September 2, 2006 :roll: Chyba jakiś part III się tu zapowiadał :eviltong: Quote
tanitka Posted September 2, 2006 Posted September 2, 2006 :roll: Chyba jakiś part III się tu zapowiadał :eviltong: alez jesteście niecierpliwe!!:razz: part III będzie w poniedziałek:eviltong: Quote
Katcherine Posted September 2, 2006 Posted September 2, 2006 Malenstwo wlasnie jest w trakcie leczenia. Wyszla u malenstwa kokcydioza....:roll: dostaje antybiotyki. mama mi tylko powiedziala ze sie zastanawia czy ona tez nie powinna;) przejsc terapii. Buzi sobie daja nagminnie. Wlasnie koncza urlop. tez nie mieli kiedy zaczac kuracji:roll: . Quote
Morgan Posted September 2, 2006 Posted September 2, 2006 A czy to nie jest choroba charakterystyczna dla królików :cool3: ? Czyżby nam się dropek w długoucha przemieniał? :eviltong: Quote
tanitka Posted September 2, 2006 Posted September 2, 2006 Wyszla u malenstwa kokcydioza.... no właśnie, co to takiego??:crazyeye: Quote
Katcherine Posted September 2, 2006 Posted September 2, 2006 kokcydia to pierwotniaki. Atakuja wiele gatunkow zwierzat. Doprowadzaja do zniszczenia nablonka jelita i do biegunek. U psa doroslego o obnizonej odpornosci sa niebezpieczne. do nich tez nalezy toxoplasmoza gondii. Dropsio ma teraz kuracje antybiotykowa, i do pysia wyciag z czarnej jagody. Oczywiscie sie awanturuje- nie lubi chlopak jak mu lekarstwa daja. Nie to co grysiek aniolek;) . Quote
Morgan Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 No ładne kwiatki - już mamy prawie wtorek :mad: Czy tej pani na "T" skleroza doskwiera? :diabloti: Quote
Morgan Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 A teraz już czwartek - i dalej nic :placz: :placz: :placz: Quote
aga1215 Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 Morgan napisał(a):A teraz już czwartek - i dalej nic :placz: :placz: :placz: :hmmmm: myślałam, że dzisiaj środa :hmmmm: i też czekam na świeże fotki :modla: Quote
Morgan Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 Hmmmmmmmmm :hmmmm: . No tak:oops2: ... Ja stanowczo za dużo pracuję :lol: i już mi się wszystko miesza :grab: Quote
Katcherine Posted September 6, 2006 Posted September 6, 2006 :roll: znowu jade na dwie zmiany...wiec w sumie ja juz nic nie wiem:lol: . nowosci od Dropsia. Przede wszystkim to BARDZO madry piesek. Dropsiate podczas wizyt cioci skakal miedzy innymi bardzo wysoko do sufitu...myslelismy wszyscy ze sie popisuje....ale sie wreszcie wyjasnilo. Poniewaz Dropek zostaje w trakcie mamy pracy sam- po powrocie mamy opowiada jej wszystko co sie zdarzylo. Okazalo sie ze to skakanie do sufitu to...opowiadanie o niegrzecznych sasiadach z gory ktorzy sie tluka, stukaja itd!!!.:evil_lol: A ze ciocia z Dropkiem szaleja po psiemu- wiec chyba ludzil sie cukiereczek ze ciocia szybciej zrozumie niz mama :diabloti: co pies mowi. Skojarzylo mi sie wreszcie ze rzeczywiscie. Dropek juz mi opowiadal np. ze jest glodny i ze cos znalazl np. do jedzenia u babci w trakcie pierwszej wizyty. Ale jak u Gryska ten rozumny postepek zrzucilam na karb glodomorstwa. Dopiero teraz po tej sytuacji z sufitem przypomnialo mi sie tez jak mnie obudzil jak mieszkalismy u tesciow i pokazywal zeby z nim wyjsc.....byla 6 rano...Poszlismy. Zdumiona patrzylam ze mnie prowadzi w konkretnym kierunku, wcale ''awaryjnie'' nie potrzebujac wyjsc... okazalo sie ze za fosa- 200 metrow od domu moj tata z Gwozdzisiem i Alfusia siedzieli na lawce. teraz kojarze ze on mi powiedzial ze ktos znajomy jest kolo domu ....!!!!!!!!!!!!!!!!Skad wiedzial ze akurat to tata, i ze w sumie mozna by panci o tym powiedziec nie wiem. Dropkowi w inteligencji nie dorownuje. Przepraszam was kochane cioteczki- ale jak widzicie madry pies to tez wyzwanie dla mnie. musze sie wspiac na szczyty intelignecji i normalnie w swiecie zaczac rozumiec co Dropek do nas mowi... Tak wiec kochane cioteczki Dropek jest psem OZNAJMIAJACYM:razz: . Rzadka cecha. nastepny news. Poniewaz jak Dropsio z nami byl- nie mialam z nim zadnego problemu zeby odmowil gdziekolwiek wejsc czy wyjsc...zaskoczylo mnie powtorne zdarzenie z winda. A mianowcie Dropek u mamy w domu jezdzi na spacerki tylko winda.Juz drugi raz sie zdarzylo ze winda byla uszkodzona i Dropsio odmowil wyjscia...po schodach:crazyeye: .Tym razem trafilo na mame. Pierwszy raz bylo z tata- ale poniewaz jak wiecie Dropek od poczatku mial pewne obiekcje co do taty- wiec myslalam ze to taki ''zly'' dzien w ich relacjach... wracajac do tematu:U tesciow byly tylko schody...no i byl Gryfek. Nie bylo zadnych problemow z lazeniem w te i we wte obu psiakow. U mamy tez Gryfek pokazal Tylko winde Dropsiatemu.... No i teraz klops...jak ja mam Gryska wyslac zeby doszkolil to uszaste szczescie?;) Ale ma pamiec:roll: . Mama powiedziala ze beda probowac z kielbaska....mam nadzieje ze sie im uda:lol: - bo tata tez probowal z kielbaska ale pies starania mial w nosie.Nagle byl nieprzekupny.... Quote
Katcherine Posted September 6, 2006 Posted September 6, 2006 :Cool!: Taki pies to skarb!!! Kochane Ciocie dla kazdej z was w podziekowaniu :Rose: . Quote
aga1215 Posted September 6, 2006 Posted September 6, 2006 ale wieści :multi: Dropek jest wygodnicki, po co chodzić po schodach skoro można zjechać;) a schody - kto to wie, dokąd prowadzą?;) :evil_lol: Wektor też mi "donosi", głównie o tym, że trzeba wpuścić do domu czekającego na parapecie za oknem Felka :evil_lol: nawet 5-tej rano MUSZĘ wstać:angryy: BTW- Kasiu - aż 2 zmiany na raz, jak Ty to wytrzymujesz?:crazyeye: Quote
Katcherine Posted September 6, 2006 Posted September 6, 2006 aga1215 napisał(a): BTW- Kasiu - aż 2 zmiany na raz, jak Ty to wytrzymujesz?:crazyeye: :evil_lol: ano daje rade...nie na stale- ale lapie co sie da...bo musze kupic ten......ogrodek dla ksiecia i krola:razz: . Quote
Morgan Posted September 7, 2006 Posted September 7, 2006 aga1215 napisał(a)::hmmmm: myślałam, że dzisiaj środa :hmmmm: i też czekam na świeże fotki :modla: A nie mówiłam, że czwartek???:diabloti: Quote
tanitka Posted September 7, 2006 Posted September 7, 2006 ja was bardzo przepraszam:oops: czy Katcherine mogłabyś mi jeszcze raz przysłać te zdjecia, których nie opublikowałam, bo ja już nie wiem jak to się stało.... ale ja je gdzieś zapisałam i nie wiem teraz już gdzie... przebaczcie!!!:placz: Quote
Katcherine Posted September 7, 2006 Posted September 7, 2006 :evil_lol: przesle....ale musze je znalezc- nie wiem kiedy....ide do pracy wlasnie:placz: Quote
Morgan Posted September 7, 2006 Posted September 7, 2006 :mad: :mad: :mad: No comments :mad: :mad: :mad: Quote
tanitka Posted September 8, 2006 Posted September 8, 2006 dobrze, ale w jakim programie to zdjecie??? bo ja za chiny nie mogę tego otworzyć, kasieńko!:lol: Quote
Katcherine Posted September 9, 2006 Posted September 9, 2006 Tanitka- wymagac zaczynasz ode mnie mniej wiecej poziomu Dropkowej inteligencji....az tak zaawansowana nie jestem:placz: . Dobra sprobuje rozpakowac na Piotra kompie- a nuz sie sam domysli...w koncu niezly jest nie to co moje biedactwo;)...i zobaczymy.... Quote
tanitka Posted September 9, 2006 Posted September 9, 2006 no ja to jestem dopiero noga programowa:evil_lol: Quote
Morgan Posted September 9, 2006 Posted September 9, 2006 :mad: :mad: :mad: sobota :mad: :mad: :mad: Quote
Morgan Posted September 10, 2006 Posted September 10, 2006 :angryy: :angryy: :angryy: niedziela :angryy: :angryy: :angryy: :eviltong: Quote
Katcherine Posted September 11, 2006 Posted September 11, 2006 :eviltong: ja naprawde sie za to zabiore- ale teraz jestem trakcie over..... . za tydzien bede juz tylko na nockach. wtedy wroce do zywych... Dropek caly- calusny i wogole - pozdrawia cioteczki mokrym calusem:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.