Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

rano przejeżdżając pociągiem przez Warszawę Włochy przez szybę wagonu zobaczyłam szary kłębek futra, leżący na trawniku przy peronie.
Tego samego dnia wracałam z Warszawy, specjalnie wysiadłam na Włochach, żeby sprawdzić.
Był pies. Zataczał koła, biegał po peronie, zeskakiwał na trawnik obok, przelatywał między najbliższymi budkami i znów wracał na peron.
Średniej wielkości, raczej zadbany, widać że jest lub był czyjś. Ma w sobie chyba coś z wyżła.
Nakarmiłam go, zostawiłam jedzenie na zapas, nie był specjalnie głodny, ale bardzo zagubiony.
On tam został.:( Nie mam gdzie go zabrać, sama właśnie przechowuję psa znalezionego też na peronie.:(
W pobliskiej budce dowiedziałam się że błąka się tak tutaj już od 3 dni, panie podejrzewają, że ktoś go wyrzucił.
Wobec obcych ludzi jest nieufny, boi się, ale udało mi się go przez moment pogłaskać.
jak mu pomóc?
mam zdjęcia, ale będę w stanie wstawić najwcześniej jutro, chyba że komuś wyślę i szybciej wstawi.
i co tu zrobić...?:(

---------------------------------------------------------------------

edit:
Obecnie Dropek przebywa w płatnym domu tymczasowym pod Warszawą, zostsał wyciągnięty ze schroniska. Już raz został adoptowany, ale po kilku dniach ponownie oddany. Jest rewelacyjnym psem:
-toleruje inne psy i koty (nieagresywne)
-jest bardzo łagodny, w ogóle nie wie co to agresja
-nie hałasuje pod nieobecność właściciela i nie jest głośnym psem
-raczej nie boi się wystrzałów
-może zamieszkać w towarzystwie dzieci

Z powodu przeskakiwania przez płot Dropek jest psem, który może zamieszkać tylko w:
*w domu z ogrodem z naprawdę bardzo wysokim płotem
*w kojcu, najlepiej zadaszonym
*w mieszkaniu. Zdarza mu się podsikiwać w mieszkaniu, ale myślę, że to poprostu kwestia przyzwyczajenia psa.

  • Replies 268
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ona właśnie pilnuje się jednego peronu (bo są tam wogóle dwa), tego przy którym zatrzymują się pociągi ze Skierniewic, Żyrardowa, Grodziska, Prószkowa itd., więc chyba stamtąd przyjechała...
Na tory na szczęście wogóle nie wchodzi.
zdjęcia właśnie wysyłam, wysłałam także Agnieszce-Małek - dziękuję z góry za wstawienie!

Posted

dziękuję lavinio:)

Pojechałam tam dzisiaj rano, to jest jednak pies, nie suka. Spał zwinięty w kłębek na trawniku w tym samym miejscu, gdy ludzie wysiedli z pociągu poderwał się obudzony. Musiał spędzić tam noc. Zjadł i wypił z ochotą, dał się głaskać. Trzyma się bardziej trawnika niż peronu.
no i co z nim zrobić?:placz:

Posted

nie ma obroży, sprawdzałam dzisiaj dokładnie, bo też mi się tak wydawało.
czy ktoś mieszkający bliżej niż ja od tego dworca mógłby może raz dziennie podejść dać mu coś zjeść i nalać wodę do picia?

Posted

Judyta, a ci znajomi Twoich rodziców, do których wiozłyśmy Łatkę (chyba tak się nazywała) z Józefowa nie mogliby przygarnąć tymczasowo, choć w ogrodzie przetrzymać?

Posted

Przepraszam ze sie wtracam,niestety zajeta jestem teraz watkiem psa Skorki,ale wydaje mi sie ze ten pies nie moze tam w nieskonczonosc byc,i spac pod golym niebem.Moze lepiej zawiezc go do schroniska,a potem spokojnie szukac domu chocby zastepczego.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...