E-S Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 as_ko napisał(a):U mnie może być te 2-3 dni. As_ko kocham Cię, wysyłam mój tel na PW, odbierzemy go, ale chcę z nim podjechac mimo to na badania krwi na Stefczyka, podjedziesz ze mną? Quote
Andzike Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 Super wieści !!! dziewczyny, ile on ma lat? Chce go wrzucić na gumtree i psiomanie. Quote
TERESA BORCZ Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 Mam nadzieje na transport darmowy od mielca na śląsk i ze śląska do wrocławia, tam podjedzie wet swym ambulansem w cenie dogo bezpośrednio do kliniki i hoteliku, opieka weta i technika weterynaryjnego 24 godz na dobę. Sprawdze tylko czy nasi pdróżnicy mogli by to załatwić.parę telefonów i wracam koniecznie zbadajcie oficjalnie stan psa. Podnoscie obraz krwi od teraz. Wołowina i wywar konieczne od teraz świeże. Quote
E-S Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 Info z ostatniej chwili !!! Pani dr wet zabrała Bruna do swojej teściowej - bez poinformowania SdZ !!! wczoraj późnym wieczorem. SdZ interweniuje. Pies ma się natychmiast znaleźć. No tak. Czegoś takiego się spodziewałam niestety ... :( Quote
Andzike Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 E-S napisał(a):Info z ostatniej chwili !!! Pani dr wet zabrała Bruna do swojej teściowej - bez poinformowania SdZ !!! wczoraj późnym wieczorem. SdZ interweniuje. Pies ma się natychmiast znaleźć. No tak. Czegoś takiego się spodziewałam niestety ... :( O ja pierdzielę...!!!!!! :( Po raz kolejny mi wszystko opadło... No tak... za głośno się zrobiło wokół i psa i trzeba było gdzieś go wywieźć :( Quote
Freya73 Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 E-S napisał(a):Info z ostatniej chwili !!! Pani dr wet zabrała Bruna do swojej teściowej - bez poinformowania SdZ !!! wczoraj późnym wieczorem. SdZ interweniuje. Pies ma się natychmiast znaleźć. No tak. Czegoś takiego się spodziewałam niestety ... :( Normalnie folwark. Czytam ten watek z zapartym tchem, a wczoraj nie moglam zasnac ... tak Bruno ugrzazl mi w glowie. A dzisiaj jeszcze to. Quote
E-S Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 Andzike napisał(a):O ja pierdzielę...!!!!!! :( Po raz kolejny mi wszystko opadło... No tak... za głośno się zrobiło wokół i psa i trzeba było gdzieś go wywieźć :( Andzike, miejmy nadzieję, że się zaraz nie okaże, że "uciekł" albo "był wypadek" .... :( No, ja tego nie zostawię jeśli pies nie wróci. Jestem pod tel., czekam na info od SdZ, które w tej chwili rzuciło wszystko inne. PS. Bruno ma 2 lata. Quote
Andzike Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 E-S napisał(a):Andzike, miejmy nadzieję, że się zaraz nie okaże, że "uciekł" albo "był wypadek" .... :( No, ja tego nie zostawię jeśli pies nie wróci. Jestem pod tel., czekam na info od SdZ, które w tej chwili rzuciło wszystko inne. Teraz to już mnie nic nie zdziwi... Chyba... Czekam z zapartym tchem :( Quote
furciaczek Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 Nie, no to juz przechodzi ludzkie pojecie...on musi wrocic!! Quote
go-ja Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 Walczcie o niego! Piękna biedula! Pomysł Pani Teresy świetny! U dr Stefana miałby super! A ostatnio jednej Pani w Obornikach zginał bokser, szuka go teraz i jest zrozpaczona. Jesli tamten się nie znajdzie może pokochałaby Bruna po uprzednim zapoznaniu się? Quote
E-S Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 go-ja napisał(a):Walczcie o niego! Piękna biedula! Pomysł Pani Teresy świetny! U dr Stefana miałby super! A ostatnio jednej Pani w Obornikach zginał bokser, szuka go teraz i jest zrozpaczona. Jesli tamten się nie znajdzie może pokochałaby Bruna po uprzednim zapoznaniu się? Boże Go-ja, ale musimy go teraz odbić żywego !!! :( :( :( znaleźć .... Quote
Akrum Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 jestem i ja - Andzike dzięki za zaproszenie... Jasna cholera... nie mogę tego ogarnąć... Masakra, jak tak można... Ja mogę pomóc w ogłoszeniach... Tylko musi się pies znaleźć... ratujcie go, szukajcie, nie odpuśćcie... Quote
as_ko Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 Zostaje nam czekanie :( Miejmy nadzieję że SdZ psa znajdzie. Quote
go-ja Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 Jakim sposobem można go odebrać tym ludziom? Policja? TOZ? Quote
E-S Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 go-ja napisał(a):Jakim sposobem można go odebrać tym ludziom? Policja? TOZ? Straż dla Zwierząt i Policja. Czekam. to niewyobrażalne, szczyt szczytów po prostu ... :( jezu, biedny, biedny ten piesek :( Quote
Madallena Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 Bruno to ok 2 letni molosowaty piekny pies. Cudowny kochany. (zdjecia do ogloszen w 1 poscie) Nie majac miejsca SdZ Lublin umiejscowila psiaka w lecznicy, w ktorej Bruno siedzi za darmo ale...cos za cos lecznica spija z niego krew. Za kazdym razem podaja mu narkoze i wylewaja z niego, jak przystalo na wampira, litry krwi. Bruno ratuje zycie innych zwierzat, ale jemu tez trzeba pomoc! Na chwile obecna mamy deklaracje: Soema 100, 200 zl Ada-jeje 500 zl Andzike 20 zl PILNIE potrzebujemy DT na 3, 2 dni dla psiaka. Pozniej hotel. NAJPILNIEJSZE POTRZEBY: - OGLOSZENIA DLA PSA (niech kazdy zrobi nawet po jednym, zasmiecimy Internet) czyli DS - DEKLARACJE - ROZSYŁANIE WĄTKU ps. Info zostatniej chwili. Bez poinformowania wlasciciela Bruna SdZ pies wczoraj wieczorem pojechal do tesciowej Pani weterynarz. Los ani adres psa jest nieznany. Czekamy na informacje. Quote
Andzike Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 Może być tak? Qrde nie wiem, czy pisać w ogloszeniu o tym, że pies został zabrany w kliniki ... :( Do kogo kontakt? Bruno to molosowaty, ok. 2letni, przepiękny i przekochany pies, który pomimo swojej nieprzeciętnej urody i fantastycznego charakteru wciąz nie może znaleźć domu ... Od dwóch miesięcy mieszka w klatce w klinikach pewnego Uniwersytetu w Lublinie. Bruno jednak służy tam jako pies - krwiodawca i niestety - krew ma pobieraną zbyt często, pod narkozą, co bardzo zle wpływa na jego psychikę i zdrowie... Bruno jest wesołym , pogodnym, żywiołowym ale łagodnym psem ... Bardzo kocha ludzi ...I lgnie do każdego. Bruno nie jest jeszcze wykastrowany. Pilnie szukamy mu domu, musi jak najszybciej wydostać się z "kliniki", która z bezdomnego pięknego psa zrobi cień... Warunkiem adopcji jest wizyta przedadopcyjna oraz podpisanie umowy adopcyjnej. Quote
E-S Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 [quote name='Andzike']Może być tak? Qrde nie wiem, czy pisać w ogloszeniu o tym, że pies został zabrany w kliniki ... :( Do kogo kontakt? Bruno to molosowaty, ok. 2letni, przepiękny i przekochany pies, który pomimo swojej nieprzeciętnej urody i fantastycznego charakteru wciąz nie może znaleźć domu ... Od dwóch miesięcy mieszka w klatce w klinikach pewnego Uniwersytetu w Lublinie. Bruno jednak służy tam jako pies - krwiodawca i niestety - krew ma pobieraną zbyt często, pod narkozą, co bardzo zle wpływa na jego psychikę i zdrowie... Bruno jest wesołym , pogodnym, żywiołowym ale łagodnym psem ... Bardzo kocha ludzi ...I lgnie do każdego. Bruno nie jest jeszcze wykastrowany. Pilnie szukamy mu domu, musi jak najszybciej wydostać się z "kliniki", która z bezdomnego pięknego psa zrobi cień... Warunkiem adopcji jest wizyta przedadopcyjna oraz podpisanie umowy adopcyjnej. Kontakt: Straż dla Zwierząt Lublin, tel. : 506-577-600 Quote
Madallena Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 i wizyty poadopcyjne ja bym najpierw dala jego opis (ze kochany itp) a pozniej wyciskacza lez. Quote
Andzike Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 [quote name='Madallena']i wizyty poadopcyjne ja bym najpierw dala jego opis (ze kochany itp) a pozniej wyciskacza lez. Ok, poprawiłam i wrzuciłam na gumtree na Warszawę http://warszawa.gumtree.pl/c-ViewAd?AdId=200862105&Guid=128349a8-5960-a20b-2782-0122ffff93e2 Quote
Soema Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 go-ja napisał(a):Walczcie o niego! Piękna biedula! Pomysł Pani Teresy świetny! U dr Stefana miałby super! A ostatnio jednej Pani w Obornikach zginał bokser, szuka go teraz i jest zrozpaczona. Jesli tamten się nie znajdzie może pokochałaby Bruna po uprzednim zapoznaniu się? Tamten boksio się odnalazł. Madallena, to nie ja oferuje - a boksiowa skarpeta, mam nadzieję :) trzymam kciuki. Quote
wojtuś Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 Jestem na zaproszenie Gazzy. To niesamowite, jak tak mozna postępować z Brunem. Teraz jak Kochani jest miejsce dla Bruna - to psa nie ma - czy to jakiś film kryminał. SdZ odbierzcie Bruno - czekamy Wszyscy na wiadomości Quote
E-S Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 Jest tak: Bruno został wywieziony DZISIAJ RANO do teściów pani weterynarz. Dom z ogrodem. Ludzie płaczą i nie chcą go oddać ... twierdzą, jak się dowiedzieli o takim psie i go poznali to że od 2 tyg. codziennie jeździli do Kliniki i chodzili z nim na spacery - informacja potwierdzona przez SdZ u pracowników kliniki, faktycznie tak było, tylko nikt nie raczył ich poinformować - pies będzie dzisiaj lub najpóźniej jutro rano około 10 zabrany na wszystkie badania - bez dyskusji. SdZ musi jeszcze załatwić te interwencje dzisiejsze, więc nie wiadomo jak u nich z czasem dziś będzie. Ludzie, u których jest teraz twierdzą, że były przekazywane pracownikom Kliniki informacje o chęci zaadoptowania Bruna - nikt niczego takiego SdZ nie przekazywał - na klatce Bruna wisi kartka - zakaz wydawania psa, osoba upoważniona do odbioru SdZ Lublin, Monika ...... i numery telefonów - mieli to w d ... pie, rozporządzali psem jak własną RZECZĄ jak widać. Ludzie chcieli zabrać Bruna po kastracji, okazało się, że przez te transfuzje i interwencje wczorajsze SdZ kastracji dzisiaj nie było (jednak dzisiaj miała być) i przez najbliższy miesiąc - pod warunkiem, że nie będzie kolejnych transfuzji - być nie może - więc zabrali psa dziś. Nie informując o tym NIKOGO. SdZ sprawdzi ten dom, twierdzą, że jeśli okaże się dobry i odpowiedzialny, choć sam fakt niepoinformowania prawnego właściciela zwierzęcia i ewidentna kradzież zwierzęcia jak dla mnie wzbudza co do odpowiedzialności powazne wątpliwości - podpisza umowę adopcyjną i zostawią tam Bruna - ale PO BADANIACH w niezaleznym laboratorium. Będę informowac na bieżąco, na razie są znowu na jakichś działkach na interwencji. Quote
zuzlikowa Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 [quote name='Andzike']Może być tak? Qrde nie wiem, czy pisać w ogloszeniu o tym, że pies został zabrany w kliniki ... :( Do kogo kontakt? Bruno to molosowaty, ok. 2letni, przepiękny i przekochany pies,nie tylko nieprzeciętnej urody,ale i nieprzeciętnego charakteru!!!Co spowodowało,że ten fantastyczny psiak znalazł się na ulicy? Nie wiemy- znudził się?...zagubił?...urósł za duży?...może był za łagodny? Niestety znalazł się na ulicy i trzeba szybko było pomóc i umieścić go w bezpiecznym miejscu...wydawało się, że znaleziono...Od dwóch miesięcy mieszka w klatce w klinikach pewnego Uniwersytetu w Lublinie. Jednak...niestety...Bruno jednak służy tam jako pies - krwiodawca i niestety - krew ma pobieraną zbyt często, zawsze pod narkozą, co bardzo zle wpływa na jego zdrowie...niestety bez odpowiedniej dbałości o nie... A Bruno jest wesołym , pogodnym, żywiołowym ale łagodnym psem ... Bardzo kocha ludzi ...I lgnie do każdego. Bruno nie jest jeszcze wykastrowany. Pilnie szukamy mu domu, musi jak najszybciej wydostać się z "kliniki", która z bezdomnego pięknego psa zrobi cień... Warunkiem adopcji jest wizyta przedadopcyjna oraz podpisanie umowy adopcyjnej. Kochana wyrzuć ten fragment,że od 2 lat nie może znaleźć domu!!!...troszkę pozmieniałam treść...korzystając z własnych doświadczeń...zerknij na to teraz. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.