Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Miał już swój wątek na dogo...
Koleżanka mu zakładała ...
Ale zaniechała prowadzenia , bo Bruno był poogłaszany naprawdę w wielu miejscach ...



Nie znam się zbyt dobrze...Mnie przypomina on mixa boksera i doga ...
ale oceńcie sami ....

Bruno od dwóch miesięcy mieszka w klatce ( na szczęście z wybiegiem) w klinikach Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie .

To przepiękny i przekochany pies, który pomimo swojej nieprzeciętnej urody i fantastycznego charakteru wciąz nie może znaleźć domu ...:placz:

Bruno jednak służy tam jako pies - krwiodawca i jestem pewna , że tę krew ma pobieraną zbyt często ....
I tak naprawdę , pomimo , że zapewnia się nas , że do niczego innego się go nie wykorzystuje , to ja mam mnóstwo wątpliwości ....
Bruno zamieszkał tam dlatego , że kompletnie nie mieliśmy co z nim zrobić...:-(
Błąkał się po Świdniku (podlubelskim) i miał rany na szyi po jakimś drucie , najprawdopodobniej ...
Groziło mu schronisko , więc pojechaliśmy po niego i z braku możliwości dt ( jesteśmy "zawaleni" interwencyjnymi zwierzakami) umieściliśmy go chwilowo :roll: "po znajomości" na klinikach . Byliśmy pewni , że taki piękny , młody i dobry charakterologicznie pies bardzo szybko znajdzie dom ...

Dziś spędziłam tam z interewencyjnym kotem prawie cały dzień i dziś znów Bruno był dawcą krwi ........czyli był znieczulany itd .... jak zobaczyłam jaką ilośc krwi mu pobrano , zamarłam :(
Nie wiem jak często mu to robią , bo przecież nikt się do tego nie przyzna :angryy:
A bezdomnemu psu można wszystko ...

Boimy się o niego , a jednocześnie nie mamy się z nim gdzie podziać

Dlatego też zwracam się do Was , z prośbą o pomoc w szukaniu mu domu .
Może chociaż DT ?

Bruno jest wesołym , pogodnym, żywiołowym ale łagodnym psem ...
Bardzo kocha ludzi ...I lgnie do każdego .
Z psami jest różnie , ale nie jest jeszcze wykastrowany , pomimo , że obiecywano nam już wielokrotnie , że JUŻ za moment będzie......

Dziś na jego klatce wisiała kartka , że w poniedziałek ma być kastrowany ..... Dziś , czyli w sobotę po południu, w znieczuleniu oddawał bardzo dużą ilośc krwi i w poniedziałek miał być kastrowany:angryy:
Udało mi się zainterweniować i kastracji nie będzie , bo trzeba odczekać minimum dwa tygodnie teraz ....:angryy:

Proszę Was o jakąkolwiek pomoc .

Może ktoś pokocha naszego Bruna ?

Dowieziemy go wszędzie , gdzie tylko będzie trzeba ....


A o to Bruno :






  • Replies 441
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

O chryste panie ... jest na SOS bokserom ??? gdzie ten wątek w ogóle, lecę szukać ...

EDIT: znalazłam i napisałam do Fundacji SOS bokserom ...

Posted

E-S napisał(a):
O chryste panie ... jest na SOS bokserom ??? gdzie ten wątek w ogóle, lecę szukać ...

EDIT: znalazłam i napisałam do Fundacji SOS bokserom ...


Wydaje mi się, (ale nie jestem pewna) , że koleżanka, która zakładała pierwszy wątek Bruno , pisała do Do Fundacji .... Do Bokserów w Potrzebie ..chyba ....

Dzięki E-S za odzew i pomoc !!!!!!!




Wciąż mam Bruna , takiego nieprzytomnego , przed oczami i ten worek z krwią :(:(:(:(

I nic , k........, nie można powiedzieć , bo przecież pies siedzi tam za darmo ...
ZA DARMO ?! :( Czy za cenę swojego zdrowia , a nawet życia ?!:angryy::placz::angryy:

Posted

Wszystko mi opadło... Nie wiedzialam, że takie rzeczy się dzieją :( :( :( jakie ma warunki, poza tym, że jest tam trzymany jako "dawca" ? Piękny pies, nie wygląda na zaniedbanego, ale jak będą z niego spuszczać tyle krwi to zaraz będzie z niego cień ... :(
Może dobrze by było jeszcze raz ruszyć z bombą ogłoszeniową, dodając znane teraz fakty?

Posted

Andzike mnie się chce płakac :( Jego trzeba natychmiast zabierać, nawet bez tej cholernej kastracji ... tylko gdzie i za co ???

Posted

furciaczek napisał(a):
Znalazlam informacje na FM...trzeba cos pokombinowac bo zal chlopaka ehh

Oni go po prostu zabiją :)
A najgorsze, że SdZ ma internet na radiu i ciągle ich wywala ...

Posted

E-S napisał(a):
Oni go po prostu zabiją :)
A najgorsze, że SdZ ma internet na radiu i ciągle ich wywala ...


Trzeba mi informacji czy dogada sie z samcem CC ( duzy, lagodny ale lubiacy typowe dla molosowatych dosc brutalne zabawy)...jesli tak to moze, moze bedzie DT...

Posted

E-S napisał(a):
Andzike mnie się chce płakac :( Jego trzeba natychmiast zabierać, nawet bez tej cholernej kastracji ... tylko gdzie i za co ???


Jak już sobie myślę, że nic co ludzkie mnie nie zdziwi to trafiam na coś takiego :( Wstyd mi, że jestem człowiekiem, naprawdę :(
Coraz bardziej ładuję się w deklaracje, ale 20zł miesiecznie stałej jestem w stanie wyskrobać. I jakąs pomoc w ogłoszeniach. I transport do idealnego domu, jeśli się taki znajdzie. I nie wiem co jeszcze :( Moja "fabryka" ma wielki oddział w Lublinie, w poniedziałek wyślę do koleżanki maila ze zdjęciami i informacjami o Bruno, może ktoś się zlituje, dorzuci parę groszy, może ktoś się zakocha. Nie wiem jak pomóc :(

Posted

czyzby straż dla zwierząt naprawde nie wiedziała co robic w takim przypadku czy nie zrobiła tego przez chwilowe zaniedbanie problemu? CZY KTOŚ TAM NAPRAWDE JEST ZAINTERESOWANY LOSEM PSA ?????przecież sprawa nie jest aż tak trudna. należy natychmiast odebrać psa i nie tylko. mówienie o empati weta to coś nie na miejscu. tu raczej trzeba mówić o nieprzestrzeganiu etyki zawodowej . sprawa nie jest w porządku i BRUNO powinien być natychmiast odebrany a sprawa uczelni i kliniki przedstawiona Wetowi wojewódzkiemu i nie tylko. Ciekawa jestem czy ta uczelnia posiada zezwolenie na takie eksperymentowanie ze zdrowym psem. trzeba to sprawdzić zanim będzie po psie. jest bardzo pozno i padam ale postaram sie dać konkretne namiary, kto o takim fakcie powinien natychmiast zostać oficjalnie poinformowany.

Posted

TERESA BORCZ napisał(a):
czyzby straż dla zwierząt naprawde nie wiedziała co robic w takim przypadku czy nie zrobiła tego przez chwilowe zaniedbanie problemu? CZY KTOŚ TAM NAPRAWDE JEST ZAINTERESOWANY LOSEM PSA ?????przecież sprawa nie jest aż tak trudna. należy natychmiast odebrać psa i nie tylko. mówienie o empati weta to coś nie na miejscu. tu raczej trzeba mówić o nieprzestrzeganiu etyki zawodowej . sprawa nie jest w porządku i BRUNO powinien być natychmiast odebrany a sprawa uczelni i kliniki przedstawiona Wetowi wojewódzkiemu i nie tylko. Ciekawa jestem czy ta uczelnia posiada zezwolenie na takie eksperymentowanie ze zdrowym psem. trzeba to sprawdzić zanim będzie po psie. jest bardzo pozno i padam ale postaram sie dać konkretne namiary, kto o takim fakcie powinien natychmiast zostać oficjalnie poinformowany.


To była kolejna myśl jaka mi przyszła do głowy, że ktoś się tym powinien zająć oficjalnie, z urzędu i podciągnąć tą "klinikę" do odpowiedzialności!!! Ale najważniejsze jest, żeby Bruno się jak najszybciej stamtąd wydostał :(

Posted

furciaczek napisał(a):
Trzeba mi informacji czy dogada sie z samcem CC ( duzy, lagodny ale lubiacy typowe dla molosowatych dosc brutalne zabawy)...jesli tak to moze, moze bedzie DT...

Już napisałam SMS do SdZ.
Andzike napisał(a):
Jak już sobie myślę, że nic co ludzkie mnie nie zdziwi to trafiam na coś takiego :( Wstyd mi, że jestem człowiekiem, naprawdę :(
Coraz bardziej ładuję się w deklaracje, ale 20zł miesiecznie stałej jestem w stanie wyskrobać. I jakąs pomoc w ogłoszeniach. I transport do idealnego domu, jeśli się taki znajdzie. I nie wiem co jeszcze :( Moja "fabryka" ma wielki oddział w Lublinie, w poniedziałek wyślę do koleżanki maila ze zdjęciami i informacjami o Bruno, może ktoś się zlituje, dorzuci parę groszy, może ktoś się zakocha. Nie wiem jak pomóc :(


Andzike, bądź kochana ... :( bądź ... proszę :( póki nic nie mamy to nie wiemy co nam będzie potrzebne :(

Posted

E-S napisał(a):
Już napisałam SMS do SdZ.


Andzike, bądź kochana ... :( bądź ... proszę :( póki nic nie mamy to nie wiemy co nam będzie potrzebne :(


Jestem i będę ... Już dawno mnie tak nic nie trzepnęło, mimo, że codziennie czytam na dogo o tylu okropnych rzeczach :(

Posted

Andzike napisał(a):
Jestem i będę ... Już dawno mnie tak nic nie trzepnęło, mimo, że codziennie czytam na dogo o tylu okropnych rzeczach :(

Owszem, natomiast ja w poniedziałek jestem wyautowana do wtorku wieczorem, bez dostępu do internetu może z krótka przerwą ... :( w niczym nie pomogę, nie będę mogła odebrać telefonu, jutro trzeba działać koniecznie !!! Potem w Lublinie jestem tylko w środę, wracam w sobotę ... :(
Bruna absolutnie trzeba zabrać, oni go uśmiercają !!!
Wyobrażacie sobie stan jego organizmu i mózgu po tylu znieczuleniach i narkozach ??? !!!
Przeciez to jest przestępstwo ! niedozwolone eksperymenty na bezdomnym, zdrowym psie !!! Właścicielem zwierzęcia jest SdZ - oni nie wydawali zgody na eksperymenty z psem, klinika nie ma na 100 % certyfikatu na takie zabiegi u cudzego psa !
cóż to bezbronne, bezdomne piękne zwierzę komu złego zrobiło ??? Za co ono biedne tak cierpi ? :(

Posted

czy tych ...zupelnie pogielo:angryy:
porozsylam gdzie moge do wszystkich znajomych
nie mozna czekac! ciekawe ile oni maja jeszcze tam psow o ktorych nic nie wiemy?:angryy:

Posted

UBOCZE napisał(a):
Załamujące...:angryy::-(

Jestem na wątku...


Dzięki Ubocze :) zawsze można na Ciebie liczyć:)

IVV napisał(a):
czy tych ...zupelnie pogielo:angryy:
porozsylam gdzie moge do wszystkich znajomych
nie mozna czekac! ciekawe ile oni maja jeszcze tam psow o ktorych nic nie wiemy?:angryy:


Zupełnie pogieło... Serio, ja jestem naiwna jak cielak i takie rzeczy by mi nawet do głowy nie przyszły.. :(
Robię akcję spamującą na pw ... w poniedziałek odezwę się do Lublina...

Posted

Przeczytałam i ...trzasnęło!Słów brak!Toż to nic innego jak wampiryzm!!!
Napisałam do Soemy od bokserów...
Bruno musi być natychmiast zabrany...a z ogłoszeniami też trzeba ruszyć i to pilnie!
Podeślijcie więcej zdjęć i kontakt do ogłoszeń-roma201157@gmail.com...może jakiś tekst...zrobię allegro i kilka ogłoszeń(tylko tyle umiem,ale to i tak tylko początek).
Piszę też do bico...ona robi jakieś gazetowe ogłoszenia na terenie Lublina...są dość skuteczne!

Posted

IVV napisał(a):
czy tych ...zupelnie pogielo:angryy:
porozsylam gdzie moge do wszystkich znajomych
nie mozna czekac! ciekawe ile oni maja jeszcze tam psow o ktorych nic nie wiemy?:angryy:

Widzisz ? A bałaś się zachodnich klinik nielegalnie eksperymentujących na psach - i chciałaś pomóc lubliniakowi - mówisz i masz :(

Andzike, jakbyś się odzywała do Lublina to musisz wiedzieć, za sprawą Teresy Borcz pewne kroki już zostały podjęte mimo późnej pory. Postaramy się nie robić ogólnopolskiej afery przy dobrej współpracy i atmosferze - pod warunkiem, że psu się nic nie stanie i nie zostanie uśpiony. Wiadomo - nie ma ciała, nie ma dowodów, więc musimy sobie zdawać sprawę z takiego realnego zagrożenia.

Jeśli nic złego psu się nie stanie już więcej niz się stało - to i nikomu się nic nie stanie tak oględnie to ujmę.
Jednocześnie błagam o nie katowanie mnie telefonami od szarego świtu, musze to odespać, jestem chora, a nie wiem jak zasnę przez ta koszmarną historię :(

Posted

[quote name='E-S']O chryste panie ... jest na SOS bokserom ??? gdzie ten wątek w ogóle, lecę szukać ...

EDIT: znalazłam i napisałam do Fundacji SOS bokserom ...
Ewuś, ja nic na maila nie dostałam fundacyjnego.
[quote name='zuzlikowa']Przeczytałam i ...trzasnęło!Słów brak!Toż to nic innego jak wampiryzm!!!
Napisałam do Soemy od bokserów...
Bruno musi być natychmiast zabrany...a z ogłoszeniami też trzeba ruszyć i to pilnie!
Podeślijcie więcej zdjęć i kontakt do ogłoszeń-roma201157@gmail.com...może jakiś tekst...zrobię allegro i kilka ogłoszeń(tylko tyle umiem,ale to i tak tylko początek).
Piszę też do bico...ona robi jakieś gazetowe ogłoszenia na terenie Lublina...są dość skuteczne!
Jestem... mieliśmy kiedyś dyskusję z Sdz Lublin na wątku adopcyjnym bokserów.... myślałam, że on ma dom :(
Jeszcze się jutro upewnię, ale jak Fundacja nie damy radę go wziąć pod swoje skrzydła, nie stać nas :( cholernie pieniądze..
Macie pomysł na hotel? Jest gdzieś miejsce? Ja byłam kiedyś w kolejce u Wiosny, ale już nie wiem czy ona obowiązuje.

słabo mi..


edit: jeszcze tak myślę, może z bokserowej skarpety 100-200zł uda się na niego przeznaczyć.

Posted

E-S napisał(a):

Andzike, jakbyś się odzywała do Lublina to musisz wiedzieć, za sprawą Teresy Borcz pewne kroki już zostały podjęte mimo późnej pory. Postaramy się nie robić ogólnopolskiej afery przy dobrej współpracy i atmosferze - pod warunkiem, że psu się nic nie stanie i nie zostanie uśpiony. Wiadomo - nie ma ciała, nie ma dowodów, więc musimy sobie zdawać sprawę z takiego realnego zagrożenia.

E-S, do Lublina, w sensie do koleżanki z oddziału w Lublinie będę się odzywać w poniedzialek, ale to bardziej pod kątem datków, DT lub DS niż afery :) Nie wiem czy to coś pomoże, ale powalczyć zawsze warto :) Teresa - SUUUPER !!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...