Iv_ Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 [quote name='Iv_']hoooop ;);)[/QUOTE] :-o nikogo tu nie było od wczoraj :shake: Quote
Iza i Avanti Posted July 2, 2010 Posted July 2, 2010 Kto znajdzie miejsce w serduszku i domu dla faflunka? Quote
Iza i Avanti Posted July 5, 2010 Posted July 5, 2010 Info z hoteliku: "Borki dziś pełen relaks, leków ma więcej niż Pola a wcina je jak cukierki bo w szynce. Dziś był dzień bez ataków, spokojny zrelaksowany polubił dom, ma kanapę swoich ludzi na wyłączność, tylko jak on nich wychodzę tak jakoś patrzy jakby chciał iść ze mną. Wszystko by było super gdyby nie moja mama no bo Borysek sam nie może zostać czyli ma być ktoś w domu, a że rodzice pracują a młoda ma jeszcze szkołę więc gdy ja jestem u nich to mam być u nich i Borkiego pilnować a dziś niedobra pozwoliłam sobie odwiedzić moją 82 letnią babcię i nie było z Boryskiem człowieka przez jakieś 2 godziny, to mi się oberwało bo...jak jej Basiowi coś się stało to ona mi...., powiedziałam nie ma sprawy już dzwonię do Basia i jak jemu w nowym domu coś się stało to mama zbije jego nowy dom nie mnie, bo ten na imię ma Borysek a Basiu już dawno w nowym domu. Nie ważne wszystkie są Baronki i Basie i koniec. Po powrocie do ich domu Borysek przywitał nas wylewnie nic się nie stało, dostał prezenty w postaci maskotek, karmy, zjadł, i zawołał Danusie na spacer, poszli wrócili też nic się nie stało. Borysek szczęśliwy, kocha Danusię, a ona ma na jego punkcie fioła, własnym dzieciom grozi, babci oglądać nie pozwoli, po sklepach lata, kupuje mu specjalne jedzonko, spanko zawsze wiedziałam, że każdy bokser u nich to trzecie najważniejsze dziecko mojej mamy ale bez przesady, tato zaś biedny on kocha Abisię, mama mu z Boryskiem nie pozwala wychodzić a on nauczony z Bokserami na spacery chodzić, młoda zaś będzie u mnie pracować a co chce na wakacje musi się na uczyć nic w życiu nie jest za free ubiegłoroczna Chorwacja była promocją teraz będzie miała wakacje tu może ogłady i pasji na bierze, po rodzicach bynajmniej. Na malucha niech uskłada, bo jej mama auta nie da, bo ona z Boryskiem, będzie jezdzić do Prudnika lasu gdzie klasztor i jedna z większych atrakcji turystycznych Prudnika i z psami wolno zwiedzać, bo Borysek musi być szczęśliwy, czuć się kochany, wyjątkowy, etc, bo on chory...," Quote
IKA & SONIA Posted July 5, 2010 Author Posted July 5, 2010 Takie info było już zamieszone kilka stron wcześniej. Quote
Iza i Avanti Posted July 9, 2010 Posted July 9, 2010 Wieści z hoteliku: "Wczoraj moja mama zauważyła, ze coś nie oki jest z kłem Boryska, dziś przyjechali do mnie, ogarnęłam jakoś ekipę remontową zostawiłam mamę na straży. Zapakowałam Boryska do samochodu i pognaliśmy do weta, mama zdążyła jeszcze dodać, żeby Boryskowi nic nie robić niech doktor tylko zobaczy. Borysek musiał mieć kieł usunięty, więc przywiozłam psa śpiącego, jak mama to zobaczyła zaczęła płakać, że zabiłam Boryska, on ma słabe serduszko on się nie wybudzi etc. dostała kła na pamiątkę w nerwach go zgubiła. W każdym razie Borysek dzielnie wszystko zniósł, zażądał nawet jedzenia, choć dziś miał być tylko na wodzie. Parę dni temu wróciły do nas ataki, złapały Boryska również w nocy. " Quote
Iza i Avanti Posted July 11, 2010 Posted July 11, 2010 Ulaa napisał(a):A co było z kiełkiem? A tego to ja nie wiem. Ale się dowiem ;-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.