Ada-jeje Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 A moze jskies fotki z DT, cobysmy nasze oczy i serce ucieszyly. :lol: Quote
Nikandra35 Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Proszę bardzo :smile: Uploaded with ImageShack.us %20%20Uploaded%20with%20"" rel="external nofollow noopener"> Uploaded with ImageShack.us Quote
Ada-jeje Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 Ojej, jaki sliczny szczesliwy fafloczek w DT, :loveu: chyba mu nie w glowie wybierac sie dalej :shake: Dziekuje za spelnione zyczenie. :lol: Quote
kasiek_ona Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 Jaki on ładny... Dużo lepiej niż na początku!!! Kochany szukaj domku :) Quote
Iza i Avanti Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 Borysek Uploaded with ImageShack.us I relacja: "Borki dziś pełen relaks, leków ma więcej niż Pola a wcina je jak cukierki bo w szynce. Dziś był dzień bez ataków, spokojny zrelaksowany polubił dom, ma kanapę swoich ludzi na wyłączność, tylko jak on nich wychodzę tak jakoś patrzy jakby chciał iść ze mną. Wszystko by było super gdyby nie moja mama no bo Borysek sam nie może zostać czyli ma być ktoś w domu, a że rodzice pracują a młoda ma jeszcze szkołę więc gdy ja jestem u nich to mam być u nich i Borkiego pilnować a dziś niedobra pozwoliłam sobie odwiedzić moją 82 letnią babcię i nie było z Boryskiem człowieka przez jakieś 2 godziny, to mi się oberwało bo...jak jej Basiowi coś się stało to ona mi...., powiedziałam nie ma sprawy już dzwonię do Basia i jak jemu w nowym domu coś się stało to mama zbije jego nowy dom nie mnie, bo ten na imię ma Borysek a Basiu już dawno w nowym domu. Nie ważne wszystkie są Baronki i Basie i koniec. Po powrocie do ich domu Borysek przywitał nas wylewnie nic się nie stało, dostał prezenty w postaci maskotek, karmy, zjadł, i zawołał Danusie na spacer, poszli wrócili też nic się nie stało. Borysek szczęśliwy, kocha Danusię, a ona ma na jego punkcie fioła, własnym dzieciom grozi, babci oglądać nie pozwoli, po sklepach lata, kupuje mu specjalne jedzonko, spanko zawsze wiedziałam, że każdy bokser u nich to trzecie najważniejsze dziecko mojej mamy ale bez przesady, tato zaś biedny on kocha Abisię, mama mu z Boryskiem nie pozwala wychodzić a on nauczony z Bokserami na spacery chodzić, młoda zaś będzie u mnie pracować a co chce na wakacje musi się na uczyć nic w życiu nie jest za free ubiegłoroczna Chorwacja była promocją teraz będzie miała wakacje tu może ogłady i pasji na bierze, po rodzicach bynajmniej. Na malucha niech uskłada, bo jej mama auta nie da, bo ona z Boryskiem, będzie jezdzić do Prudnika lasu gdzie klasztor i jedna z większych atrakcji turystycznych Prudnika i z psami wolno zwiedzać, bo Borysek musi być szczęśliwy, czuć się kochany, wyjątkowy, etc, bo on chory..., Jedno co mnie cieszy to fakt, iż jak jednego boksia zabiorę innego dam to nie mam płaczu, ino relacje co boksiu jak mu u nich, oj mamuś co ja bym bez ciebie zrobiła. " Quote
Iv_ Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 Zdjęcie Boryska z tym krasnalkiem jest rozbrajające :loveu: Quote
lusia99 Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 Czekam i czekam na ten swój dom .............. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.