Lidkad Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 domeczku gdzie jesteś??? tu czeka boksiowy przystojniak!!! Quote
Iza i Avanti Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 A Borysek nadal czeka na domek... Jeden kiełek się nie doczekał ;-) Quote
Iza i Avanti Posted July 20, 2010 Posted July 20, 2010 Info od Ani z hoteliku: "Pełen relaks, wpatrzony w mamę jak w obrazek, mają swoje rytuały rano otwierana jest siatka z lekami wieczorem też wcina leki jak cukierki, nadal. Zresztą on jest wiecznie głody, zrobiłam nawet kolejną awanturę o to. Waga ma zostać już w miejscu bo wyrwę drugiego kła i to bez znieczulenia. Ja się nie będę tłumaczyć z przytycia psa, choć trochę też się stopuję bo Boryskowi zdarza się sikać w domu. Co w mieszkaniu na drugim piętrze bardzo słonecznym gdzie na podłodze są panele to problem bo Borysek kałuże potrafi zrobić straszne. Borysek sika jak dziewczynka i to prawie leżąc zarówno na spacerach jak i zdarza mu się w domu przy gościach nawet. Wychodzą z nim naprawdę często, nie wiem dlaczego tak się dzieje. Wieczorami sprawdza obecność w domu i idzie spać do kuchni pilnuje lodówki a nóż w nocy ktoś tam zaglądnie a on nie będzie widział. " Quote
Iza i Avanti Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 Borysek odszedł za TM ['] Ania napisała: "Wiem, że miałeś wszystko, miłość, opiekę ciepło przez ten miesiąc u nich dostałeś więcej niż przez cale życie. Zła jestem na Ciebie, że za krotko za szybko i tak niesprawiedliwie, taki silny chłopak miałeś dać radę, choć szczerze chciałabym odejść jak Ty. Szybko bez męki w ukochanym samochodzie, wśród ukochanej Pani, w objęciach Amandy. Byli z Tobą wszyscy wracaliście do domu, teraz zostawiłeś pustkę i rozpacz, nie wiem jak jutro spojrzę im w oczy. Borysku kochałam cie całym sercem choć prawdziwy dom miałeś u nich dlaczego nas zostawiłeś. Pokonywaliśmy ataki, wyrwaliśmy kła, taki silny chłopak jak Ty zawsze miał dać radę. Kochałeś mamę i jedzenie dwie Twoje miłości. Sprawdzałeś czy wszyscy są obecni, przyjeżdżałeś do nas jednak mocno piłowałeś swoich nie odeszłeś niczyj ale nasz wiele tu osób płakać będzie za Tobą chłopaku razem z nami. " Żegnaj piesku... Quote
IKA & SONIA Posted July 22, 2010 Author Posted July 22, 2010 Jak to tak, nagle? :( Co się stało? Quote
Iza i Avanti Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 IKA & SONIA napisał(a):Jak to tak, nagle? :( Co się stało? Zasnął. Po prostu zasnął. Po cichutku i z głową na kolanach swojej przyszywanej młodszej pani :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.