Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 219
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Borysek pojechał na tymczas! Oto sprawozdanie z pierwszego dnia:
"W Prudniku jeszcze Borys nie wylądował, na razie jest u mnie, choć ja sercem zawsze w Prudniku, niestety ale ciałem tutaj, w każdym bądź razie Prudnikowa Danusia czytaj moja rodzicielka nie była by sobą, gdyby nie przyjechała do nas z wizytą. Bardzo starałam się aby nie czytała historii i stanu zdrowia Boryska, tutaj na forum ale mi się nie udało i sobie poczytała, nie chciałam zniechęcać, Mamusi aby nie popadła w deprechę. No i pewna jestem, że to moja mama, że nie podmienili mnie w szpitalu bowiem, gdy zobaczyła Boryska pierwsze zdanie jakie padło to było jakiś ty piękny, kilka godzin wcześnie podobne lub identyczne zdanie padło z ust moich na widok przystojniaka. Gdy już przyjechała, Borysek tygrysek zaznajomiony był ze wszystkimi psiakami poza Polą( odkąd doopka odżyła stawia się do obcych psów), Borysek zdrajca nie opuszczał, mamy na krok, mało tego gdy przytaszczyłam fotel obok grilla, bo był tu dzisiaj zlot rodzinny, położyłam na niego kocyk aby było wygodnie, Borysek uznał, że to dla niego i się położył, goście siedzieli na krzesłach, a co kto płaci ten wymaga. Potem mama pojechała niańczyć Kolesia i zaczęło się ...telefon czy jej Borysek jest już w pokoiku, nie nie jest, a dlaczego on nie jest zaraz pójdzie spać, bo on tylko kawałeczek łóżeczka potrzebuje, dobrze zaraz go położę, to zadzwoń jak on już będzie spał, zadzwonię. Borysek został więc położony w pokoiku Poli, bajki mu nie czytałam ale za a to całą paróweczkę dostał, jedzonko, wodę maskotkę. Jak tylko Koleś pojedzie do domu, przejmie go Danusia i niech ona mu bajeczki czyta. Jest słodki bajecznie tupie nóżkami, nie drapie drzwi, jest wychowany, idealny. Bardzo bym chciała, żeby u nas został, bo i pewnie jedooka by się do niego przekonała, jednak pewna jestem, że mama nie odpuści jak mu dziś obiecała wakacje w Prudniku to pewne jest, że słowa dotrzyma."

Teraz tylko domku stałego brakuje...

Posted

Milo sie czyta z rana takie wiadomosci, :loveu:ciesze sie ze Borysek bedzie mial czlowieka przy sobie, ze bedzie mial go kto potarmosic, i prosze rowniez o glaski od nas. Niestety ja tez zauwazylam ze Borysek nie lubi psiorow ktorych spotka na swojej drodze, no moze sa wyjatki.

Posted

Ada-jeje napisał(a):
Milo sie czyta z rana takie wiadomosci, :loveu:ciesze sie ze Borysek bedzie mial czlowieka przy sobie, ze bedzie mial go kto potarmosic, i prosze rowniez o glaski od nas. Niestety ja tez zauwazylam ze Borysek nie lubi psiorow ktorych spotka na swojej drodze, no moze sa wyjatki.



jak on taki schorowany i niepewny to może "na wszelki wypadek" je trzyma na dystans...
moja Abrunia, gdy zachorowała mocniej na łapki i potem już ogólnie, też zrobiła się bardziej mrucząca (i czasem rycząca) na inne psiaki... choć wcześniej była towarzyska i kontaktowa..

Borysek świadomy swojego stanu, biedactwo....

dobrze, że trafił pod tak wspaniałą opiekę... :)

Posted

Kolejny Borysek nieustannie przypomina się i prosi o wsparcie :modla:, fundacja ma teraz tyle boksiołków na utrzymaniu i ciągle ich przybywa :lookarou::placz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...