Lidkad Posted May 29, 2010 Posted May 29, 2010 Dlaczego nikt mnie nie chce????przecież tak bardzo chcę być kochany i kochać....:-( Quote
Iza i Avanti Posted May 30, 2010 Posted May 30, 2010 Borysek pojechał na tymczas! Oto sprawozdanie z pierwszego dnia: "W Prudniku jeszcze Borys nie wylądował, na razie jest u mnie, choć ja sercem zawsze w Prudniku, niestety ale ciałem tutaj, w każdym bądź razie Prudnikowa Danusia czytaj moja rodzicielka nie była by sobą, gdyby nie przyjechała do nas z wizytą. Bardzo starałam się aby nie czytała historii i stanu zdrowia Boryska, tutaj na forum ale mi się nie udało i sobie poczytała, nie chciałam zniechęcać, Mamusi aby nie popadła w deprechę. No i pewna jestem, że to moja mama, że nie podmienili mnie w szpitalu bowiem, gdy zobaczyła Boryska pierwsze zdanie jakie padło to było jakiś ty piękny, kilka godzin wcześnie podobne lub identyczne zdanie padło z ust moich na widok przystojniaka. Gdy już przyjechała, Borysek tygrysek zaznajomiony był ze wszystkimi psiakami poza Polą( odkąd doopka odżyła stawia się do obcych psów), Borysek zdrajca nie opuszczał, mamy na krok, mało tego gdy przytaszczyłam fotel obok grilla, bo był tu dzisiaj zlot rodzinny, położyłam na niego kocyk aby było wygodnie, Borysek uznał, że to dla niego i się położył, goście siedzieli na krzesłach, a co kto płaci ten wymaga. Potem mama pojechała niańczyć Kolesia i zaczęło się ...telefon czy jej Borysek jest już w pokoiku, nie nie jest, a dlaczego on nie jest zaraz pójdzie spać, bo on tylko kawałeczek łóżeczka potrzebuje, dobrze zaraz go położę, to zadzwoń jak on już będzie spał, zadzwonię. Borysek został więc położony w pokoiku Poli, bajki mu nie czytałam ale za a to całą paróweczkę dostał, jedzonko, wodę maskotkę. Jak tylko Koleś pojedzie do domu, przejmie go Danusia i niech ona mu bajeczki czyta. Jest słodki bajecznie tupie nóżkami, nie drapie drzwi, jest wychowany, idealny. Bardzo bym chciała, żeby u nas został, bo i pewnie jedooka by się do niego przekonała, jednak pewna jestem, że mama nie odpuści jak mu dziś obiecała wakacje w Prudniku to pewne jest, że słowa dotrzyma." Teraz tylko domku stałego brakuje... Quote
Ada-jeje Posted May 30, 2010 Posted May 30, 2010 Milo sie czyta z rana takie wiadomosci, :loveu:ciesze sie ze Borysek bedzie mial czlowieka przy sobie, ze bedzie mial go kto potarmosic, i prosze rowniez o glaski od nas. Niestety ja tez zauwazylam ze Borysek nie lubi psiorow ktorych spotka na swojej drodze, no moze sa wyjatki. Quote
Ulaa Posted May 30, 2010 Posted May 30, 2010 Ada-jeje napisał(a):Milo sie czyta z rana takie wiadomosci, :loveu:ciesze sie ze Borysek bedzie mial czlowieka przy sobie, ze bedzie mial go kto potarmosic, i prosze rowniez o glaski od nas. Niestety ja tez zauwazylam ze Borysek nie lubi psiorow ktorych spotka na swojej drodze, no moze sa wyjatki. jak on taki schorowany i niepewny to może "na wszelki wypadek" je trzyma na dystans... moja Abrunia, gdy zachorowała mocniej na łapki i potem już ogólnie, też zrobiła się bardziej mrucząca (i czasem rycząca) na inne psiaki... choć wcześniej była towarzyska i kontaktowa.. Borysek świadomy swojego stanu, biedactwo.... dobrze, że trafił pod tak wspaniałą opiekę... :) Quote
Ada-jeje Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 Kazdy gosc mile widziany, ale szukamy tego ktory sie zakocha w Borysku :lol: Quote
Lidkad Posted June 5, 2010 Posted June 5, 2010 może ta sobota będzie szczęśliwa dla Boryska !:) Quote
dii Posted June 5, 2010 Posted June 5, 2010 Kolejny Borysek nieustannie przypomina się i prosi o wsparcie :modla:, fundacja ma teraz tyle boksiołków na utrzymaniu i ciągle ich przybywa :lookarou::placz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.