Ada-jeje Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 Nie starczylo dzisiaj dnia, jednak dopiero jutro pojedziemy o 13.00 zabrac Borysa z IKA & SONIA, a o 16.00 jesli moglabys malgos podjechac do lecznicy to bardzo byla bym wdzieczna. Quote
Ada-jeje Posted April 27, 2010 Posted April 27, 2010 Plany sie zmienily, Borys jedzie dzis do kliniki w Mikolowie i tam zostaje pod opeka Fundacji bokserow. Quote
Ada-jeje Posted April 27, 2010 Posted April 27, 2010 Jak dobrze sie stalo ze wczoraj skontaktowala sie ze mna osoba z Fundacji "Boksery w Potrzebie" i zaproponowala przejecie Borysa pod swoje skrzydla i przewiezienie go dzis do klinki w Mikolowie. Wiem juz w tej chwili ze badnia ktore mial miec robione u nas w lecznicy chyba byly by nietrafione a Borys musial by wrocic do piwnicy i nadal by cierpial. Wstepne ogledziny Borysa przez pania wet w klinice nie rokuja dobrze ale nie bede krakac, poczekajmy na wyniki diagnozy. Podczas ogledzin i obserwacji Borysa co bylo widoczne golym okiem jak Borys nie potrafi momentami utrzymac rownowagi rozjezdzaja mu sie tylne lapy i przewraca sie na bok, wetka poswiecila jeszcze lampka w jego oczy, i wtedy wydobyl sie z Borysa straszny placz. Ta reakcja byla swoiecac mu lamka w lewe oczko w prawe juz bylo w porzadku. Na tej podstawie wetka podejrzewa u Borysa zmiany neurologiczne w glowie. O dalszym losie Borysa dowiemy sie od Fundacji z ktora bede w kontakcie telefonicznym. Pragne podziekowac Fundacji Bokserom w Potrzebie za zainteresownanie sie Borysem i tak szybkie zalatwienie mu pobytu w klinice. Quote
AgaiTheta Posted April 27, 2010 Posted April 27, 2010 My również dziękujemy za dotychczasową opiekę nad Boryskiem i będę na bieżąco wstawiać nowe info na jego temat. Quote
IKA & SONIA Posted April 27, 2010 Author Posted April 27, 2010 Jednak to nie kręgosłup :( biedny psiak. Przyłączam się do podziękowań dla fundacji boksiów. Czekamy na dalsze wieści! Quote
Ulaa Posted April 28, 2010 Posted April 28, 2010 Boksery, wspaniale działacie, serio! Czekamy na info. Quote
AgaiTheta Posted April 28, 2010 Posted April 28, 2010 Cytuję Tomka z forum fundacji: Byłem dzisiaj w klinice u Borysa... Powiem tak, nie widziałem jeszcze psa w takim stanie. Jest apatyczny, zatacza się, ciągle chodzi jakby zgarbiony, łba właściwie nie unosi. Przypomina trochę psa, który dochodzi do siebie po narkozie. Niby już chodzi, ale nie wie co się wokół niego dzieje i nie panuje nad swoim ciałem. Jeżeli chodzi o wyniki, to wszystkie ma dobre, jedynie nieznacznie przekroczony ALAT, ale może to być spowodowane podanym w weekend sterydem. Borys ma jakieś problemy z oddychaniem, jakby miał zatkany nos i z niewiadomego powodu nie zaczyna odruchowo oddychać pyskiem. Nie chce też jeść, suchego ani puszek dla rekonwalescentów nie ruszył, zjadł jedynie, czy też raczej wylizał piankę odżywczą, którą się podaje psom nie mogącym jeść. Dzisiaj wieczorem miał mieć robione prześwietlenia, jutro będziemy wiedzieć co na nich wyjdzie. Wstępnie na podstawie jego zachowania weci podejrzewają jakieś uszkodzenia centralnego układu nerwowego w mózgu albo na części rdzeniowej. A to kilka zdjęć Borysa z dzisiejszych odwiedzin. Quote
IKA & SONIA Posted April 29, 2010 Author Posted April 29, 2010 Ręce opadają ;( biedny Borysek :(:( Quote
Ada-jeje Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 Te dwa razy ktore go widzialam, bylo identycznie jak opisuje Tomek, a ten zatkany nos to tez zauwazylam ale ze nie na codzien mam do czynienia z bokserami to przypuszczalam ze to normalne u boksiow. Niecierpiliwie czekamy na wiadomosci, oby nie te najgorsze. Quote
Ulaa Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 O kurde. A jakie są możliwe przyczyny takiego stanu? Czy to może mieć związek np z ponosówkowym starczym zapaleniem mózgu? Czy on ma normalne poduchy łapek? Może głupio pytam, ale tak mi przyszło do głowy... Quote
Ada-jeje Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 Taka opcja Ula tez chyba wchodzi w gre, przypominajac sobie Olka oblezionego muchami i milionem jaj. Stan Olka oczywiscie byl o wiele gorszy jak go zabralysmy, tylko ze Olek mial apetyt. Quote
Ulaa Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 Ponosówkowe zapalenie mózgu daje wiele niespecyficznych objawów nerwowych, jedynie te poduszki łap są dość charakterystyczne... Chociaż Angel też najpierw mocno się gibała, przewracała, nie umiała wstawać itd. Potem jej się poprawiło na tyle, że może w miarę normalnie funkcjonować. Ada-jeje, co ma Angel? Quote
Ada-jeje Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 Angel ma zmiany w kregoslupie, szyjnym i w odcinku srodpiersia, oczywiscie tez minimalnie zaatakowane biodro ale o tym juz wiedzialysmy zanim wyjechala. Quote
AgaiTheta Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 Borys czuje się lepiej. Mniej się zatacza i jest trochę mniej apatyczny. Nie ma chorób od-kleszczowych. Na prześwietleniu wyszła spondyloza :( Z oddychaniem lepiej, niestety nadal nie za bardzo chce jeść, ale puszkę już zjadł. Możliwe, że weekendowy steryd dopiero teraz zaczął działać... Jestem dzisiaj zmęczona tą walką z wiatrakami :( Quote
Ada-jeje Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 Agithea dziekujemy za wiadomosci o Borysku, cieszymy sie ze jest choc odrobine lepiej, ze choc troche zjadl. Nadal bedziemy sledzic wpisy o Borysku i razem z wami trzymamy kciuki za jego zdrowko. Wiemy ze jest pod odpowiednia i dobra opieka. Quote
Iza i Avanti Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 Dziś podniosę, jutro postaram się uzupełnić info. Quote
Iza i Avanti Posted May 2, 2010 Posted May 2, 2010 O Borysku nic nowego nie wiemy.. Nadal w klinice... Quote
lusia99 Posted May 3, 2010 Posted May 3, 2010 No to czekając na dobre wiadomości , podnoszę ociupinkę :roll: Quote
kasiek_ona Posted May 4, 2010 Posted May 4, 2010 biedna psinka... jest taki spokojny... oby jak najszybciej znalazł dom po tym jak wyzdrowieje. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.