Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 4.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted


:lol::lol::lol::lol: cudowna fota - nie sposób się nie roześmiać.... Axel też tak po mnie łazi :lol::lol::lol::lol::lol:


Ewa - masz wspaniały dar pisania... czyta się jednym ciągiem i ... już czekam na kolejne opowiadanka :loveu:

Posted

Witam Was !!!

Znowu mam okazję trochę się Wam pożalić. Albert na razie śpi, (mówiłem Wam, że leń z niego okropny!!!!)
Dzisiaj miałem "dzień męczarni", tzn. pańcia przypomniała sobie, że jestem podobno brudny... Poczułem się wręcz obrażony, zawsze myje się bardzo dokładnie. Co prawda na spacerku z Michałem trochę poszalałem, ale gwarantuję Wam ,że on był brudniejszy odemnie. Zresztą zobaczcie co robiliśmy...





No i kto się ubrudził bardziej????

Ale moja pańcia to nie wie co to litość.... to samo mówią jej dzieciaki...więc oczywiście podstępnie miłym głosikiem zawołała mnie, a ja jak ten ostatni frajer przybiegłem...
Zostałem pochwycony w jej bezlitosne ręce i zawleczony do łazienki !!!
Sam tam nigdy nie chodzę, bo trzeba zejść po schodach...


Jak widzicie po mojej minie już wiedziałem co mnie biedaka spotka!!




Pańcia mnie szorowała, a Michał zdrajca robił zdjęcia.




Tu mnie pańcia wyciskała jak cytrynkę !!!!



A tu suszyła takim ryczącym potworem! Jakby tego było mało, to wzięła ciszej ryczącego potwora nr2, który za to trząsł się prawie tak jak ja i wygoliła mi uszka... Teraz mi te końcówki marzną!!!
W efekcie tych wszystkich manipulacji wyglądam tak:





Nie wiem w sumie czy lepiej niż poprzednio, ale na pewno jestem bardziej zmęczony.


P.s. Tą gumkę już zdjąłem, ale jeszcze się nie zorientowali...


cdn...

Posted

Pysiu - przez samo.
Ale faktem,że do Alberta by mi się taka wyżymaczka w rozmiarze XXL przydała... Nie miałabym tak zalanego mieszkania po jego kąpieli.:evil_lol:

Posted

AlKil napisał(a):
Pysiu - przez samo.
Ale faktem,że do Alberta by mi się taka wyżymaczka w rozmiarze XXL przydała... Nie miałabym tak zalanego mieszkania po jego kąpieli.:evil_lol:
hahahaha opowiadanko fenomenalne po prostu :loveu::multi::multi::multi::multi:


a wiesz.. tak sie zastanawiam.. widzę pewne podobieństwa między nami :evil_lol:
Też zwracam uwagę na poprawną ortografię.. i też bardzo lubię kosmetyki Avonu :evil_lol:
Mam ich całą masę :evil_lol:
i wylukałam ze spodobał Ci sie ten sam zapaszek z serii do kąpieli - mi sie mydełko niestety już skończyło (muszę szybko zamówić) ale za to żelu pod prysznic mam jeszcze zapas :evil_lol:
Zapaszek jest cudny prawda?

Posted

Gosiek - Nie ma to jak sokole oko...:cool3: Zapach faktycznie jest wspaniały i też zdaża mi się zaszaleć z Avonem.
Co do ortografii - lata lecą, czasami coś zapominam, ale słownik leży pod ręką.... No i sprawdzam zeszyty dzieciakom:evil_lol:

Posted

AlKil napisał(a):
Gosiek - Nie ma to jak sokole oko...:cool3: Zapach faktycznie jest wspaniały i też zdaża mi się zaszaleć z Avonem.
Co do ortografii - lata lecą, czasami coś zapominam, ale słownik leży pod ręką.... No i sprawdzam zeszyty dzieciakom:evil_lol:
:lol::lol::lol: zawsze wypatrzę coś ciekawego ;) Hahaha oko fotografa :diabloti:

ja ortografii sie nauczyłam.... czytając tonę książek - czytam ile tylko mogę i dzięki temu wzrokowo łapię :evil_lol: a zeszyty swoją drogą ;)

Posted

Czytać to ja wprost uwielbiam !!!! Jedno dziecko starsze mi się wyrodziło i nie przepada za słowem czytanym :placz: , ale za to młodszy to nadrabia. Kiedyś jak miałam fajną książkę, to zdażało mi się pójść na waksy, bo ważniejszy był dalszy ciąg niż lekcje... Teraz też jak się dorwę, to czytam wszędzie, no i przez to moje nieopanowanie nie wygladają one tak pięknie :shake: . Przy gotowaniu obiadku mi się zachlapią, wpadnie rożek do wanny podczas kąpieli itp, itd.

Posted

AlKil napisał(a):
Czytać to ja wprost uwielbiam !!!! Jedno dziecko starsze mi się wyrodziło i nie przepada za słowem czytanym :placz: , ale za to młodszy to nadrabia. Kiedyś jak miałam fajną książkę, to zdażało mi się pójść na waksy, bo ważniejszy był dalszy ciąg niż lekcje... Teraz też jak się dorwę, to czytam wszędzie, no i przez to moje nieopanowanie nie wygladają one tak pięknie :shake: . Przy gotowaniu obiadku mi się zachlapią, wpadnie rożek do wanny podczas kąpieli itp, itd.
:lol::lol::lol: niesamowite.. co prawda przy obiadku nie czytam bo obiadki robię raczej takie czasochłonne - no chyba ze smażę naleśniczki to wtedy cytam w przerwach na przewracanie :evil_lol: ale do wanny niestety nieraz wpadają książeczki :-o:oops:

Posted

AlKil napisał(a):
a czytasz te same książki po kilka razy??? Bo ja namiętnie...:czytaj:
tak jest :evil_lol: i za każdym razem jest ciekawa :lol::lol::lol:

Posted

AlKil napisał(a):
Czytać to ja wprost uwielbiam !!!! Jedno dziecko starsze mi się wyrodziło i nie przepada za słowem czytanym :placz: , ale za to młodszy to nadrabia. Kiedyś jak miałam fajną książkę, to zdażało mi się pójść na waksy, bo ważniejszy był dalszy ciąg niż lekcje... Teraz też jak się dorwę, to czytam wszędzie, no i przez to moje nieopanowanie nie wygladają one tak pięknie :shake: . Przy gotowaniu obiadku mi się zachlapią, wpadnie rożek do wanny podczas kąpieli itp, itd.
hihihi :D mam tak samo - wanna, autobus, czekanie na przystanku, czas kiedy zupa sie gotuje... :lol:

Posted

Ale chyba w jednym Was przebiję - jak mi brakuje czegoś konkretnego to instrukcja na proszku do prania też sie nada :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

Posted

AlKil napisał(a):
Ale chyba w jednym Was przebiję - jak mi brakuje czegoś konkretnego to instrukcja na proszku do prania też sie nada :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
:crazyeye:

:lol::lol::lol::lol: no nieźle

Posted

AlKil napisał(a):
Ale chyba w jednym Was przebiję - jak mi brakuje czegoś konkretnego to instrukcja na proszku do prania też sie nada :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
no fakt - mnie przebilas :lol:

instrukcje zawsze czytam, ale raczej nie dla przyjemnosci ;)

Posted

AlKil napisał(a):
Ale chyba w jednym Was przebiję - jak mi brakuje czegoś konkretnego to instrukcja na proszku do prania też sie nada :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

Ja natomiast nawet jadąc autem namiętnie czytam reklamy przy drodze :evil_lol:
Kochaniutkie :) Czytam ksiażki od 4 roku zycia ( serio - wtedy naumiał mnie dziadek czytać) ale umysł mam ścisły i raczej techniczny ;) Na dodatek zauwazyłam ze moga mi w srodku słowa mase bzdurnych liter napisać bo czytam początek i...koniec :) Mój TZ ciagle sobie ze mnie żarty robi i wymyśla figle ;) A jeszcze na dodatek komp jest dla mnie urządzeniem niezbędnym i zawsze na nim pisze a programy mamy z poprawą błędów ;) Więc po licho myślec :evil_lol:

Posted

Puk puk!!
Czemu tutaj takie pustki?:cool3: Czekamy na nowe opowiadania i zdjecia przede wszystkim;)

Killerek jest piekny. On juz zostanie taki czarno- zloty? Czy sie jeszcze ma wybarwic?

Posted

Magda_Miki, daga10011- dziekujemy. Mielismy przerwę remontową kompa :comp26: i wyjazd świąteczny.
Pierwszy raz święta spędziliśmy na działce, a nie za stołem...:eating: i było cuudownie. Albi i Killuś biegali po lesie, jajka poświęciliśmy w wiejskim kościółku, odwiedziła nas rodzinka, która kurcgalopkiem przeleciała się po polach w celu ugniecenia jedzonka w brzuszkach. Nie chciało się wracać.
Ale pieski na pewno o tym opowiedzą...

Posted

AlKil napisał(a):
Magda_Miki, daga10011- dziekujemy. Mielismy przerwę remontową kompa :comp26: i wyjazd świąteczny.
Pierwszy raz święta spędziliśmy na działce, a nie za stołem...:eating: i było cuudownie. Albi i Killuś biegali po lesie, jajka poświęciliśmy w wiejskim kościółku, odwiedziła nas rodzinka, która kurcgalopkiem przeleciała się po polach w celu ugniecenia jedzonka w brzuszkach. Nie chciało się wracać.
Ale pieski na pewno o tym opowiedzą...

już się doczekać nie mogę :loveu:

my też mieliśmy bardzo aktywne święta w tym roku :cool3:

Posted

Cześć Wam moi drodzy!!!
Dawno nic nie napisałem, bo kolega pańci zabrał komputer, bo ma już 4 lata i go unowocześniał. Czy to oznacza,że niedługo unowocześnią też Alberta???
Potem pojechaliśmy na święta na działkę. Byłem tam dopiero pierwszy raz, bo trwała budowa chatki i pańcia bała się, że może mnie przygnieść jakaś deska albo wiertarka.
Pierwsze co zrobiłem to zamelinowałem się na torbie Michała,żeby sobie pospać....


ale zaraz mnie tam znależli i wysłali na dwór. Najpierw obejrzałem wędzarnię...





A tutaj obwąchiwałem rosnące roślinki.
Wszystko miało taki inny zapach niż w mieście i bardzo mnie to intrygowało. Albert jak zwykle miał wszystko w nosie i wędrował po lesie ze znudzoną miną. Mnie najbardziej zainteresowały takie górki po których chodziło mnóstwo małych robaczków. Potem Michał je ze mnie zdejmował, bo mnie łaskotały i gryzły. Nazywały się mrówki...


Pomagałem też Madzi w naprawie statku Michała Titanicu



Michał zbudował sobie nowy, a ten dał nam. Nowego nazwał Brytus.



Potem poszli je wodować. Nas nie zabrali... Albert podobno by się pomoczył a dopiero co wysechł i był gotowy do wyjazdu, a ja mógłbym wpaść między deski pomostu. Ta pańcia chyba przesadza, ostatnio ważyłem już 1 kg i 84 dkg.




Było nam tam fajnie, ładnie świeciło słonko i było niewiele chmurek...


cdn...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...