engelina_88 Posted April 21, 2010 Posted April 21, 2010 Otóż moj cudowny sąsiad (ten sam, który odkrył, że mój pies nie boi się klikera) miał czarna kocicę. Dopóki kocica była mała, była ukochana zabaweczką jego córuchny. Kocica wyrosła, to za drzwi. Łaskawie udostępnił jej szopę. Świetnie. Ale że Czarna,przyzwyczajona do ciepła i pieszczot, bywała głodna i zmarznięta, często przebywała u nas. Wiedziała, że może powyjadać z miski kocurowi i ogrzać się przy kaloryferze i na pewno ktoś pogłaszcze. Potem zaszła w ciążę. Znów była ukochaną kocicą sąsiada, "no bo przecież za kociaka można ze 3 dychy dostać". Nikt mu nie chciał nic za dachowaca dać, więc dwa z czterech poszły do schronu, jeden zniknął w niewyjaśnionych okolicznościach, a ostatni został "na osedlu". To samo. Urósł, to won z domu. Razem z mamuśką. Pól roku później, to młode zdziczało, teraz jej nie ma w ogóle. A czarniutka przychodziła jak dawniej. I żałuję, że od razu wtedy nie wzięłam jej pod opiekę. Znów zaszła w ciążę. Urodziła w naszej sypialni (to jak tam wlazła do tej pory jest dla nas tajemnicą) w Wielką Sobotę cztery piękne maluchy. Decyzja została podjęta natychmiast. Ani Czarna ani kociaki nie wrócą do szopy. Zostają u nas. Znajdziemy im dom. Zaczęliśmy od razu. Udało się już znaleźć przyszłych właścicieli dla czarnej kociczki i jej równie czarnego braciszka. Zostały jeszcze dwa czarne kocurki- te największe, najgłośniejsze, najszybsze przy cycu i pierwsze do głaskanka. No i oczywiście ich mamusia- kocham ją okropnie, ale boję, się, że ten człowiek znów ją skrzywdzi :( Dlatego obiecałam znaleźć jej najlepszy dom na świecie. Zna ktoś taki? Kociaki przed oddaniem będą odrobaczone i odpchlone. Niedługo jedziemi do weta pozakładać im książęczki. Powoli rozpoczynamy równiez naukę- co to kuweta oraz co to miseczka. Będą do oddania za ok. miesiąc. Kocica zostanie wysterylizowana. Również będzie miała książeczkę. Jeśli ktoś byłby zainteresowany, to mam możliwość dowozu kotka w okolice Kalisza lub Ostrowa Wielkopolskiego (okolice, czyt. do 100 km) Quote
BasiaD Posted April 21, 2010 Posted April 21, 2010 Ojejku za nic na świecie nie wypuszczaj tej Kici do sąsiada..Jest śliczna i małe też..Ja tak uwielbiam czarne koty..Ale niestety sama mam już 2 (rudego i burasię) i nie mogę kuż więcej..Ogłoś ja na miau,poproś dziewczyny o ogłoszenia, już dosyć się w życiu nacierpiała, teraz kolej na prawdziwy domek!!! Quote
engelina_88 Posted April 21, 2010 Author Posted April 21, 2010 Staram się jak mogę, żeby zatrzymać ja w domu, ale przy kotce żyjącej do tej pory na dworze jest ciężko. Nie mam konta na miau. Czy ktoś stąd mógłby dać tam ogłoszenie za mnie? Będę baaaaaardzo zobowiązana. Quote
BasiaD Posted April 22, 2010 Posted April 22, 2010 Ja też nie mam.Ale po 1 możesz spróbowac się tam zalogować ( mnie się nie udało kiedyś i potem dałam sobie spokój) albo imiennie wysłac pw do którejś z cioteczek które tam są, jak przejrzysz kocie wątki na dogo to na pewno jakąś wypatrzysz..A Czarnulka jest cudbna i życzę jej wszystkiego najlepszego.. Quote
engelina_88 Posted April 26, 2010 Author Posted April 26, 2010 Kurcze, cały łikend nie miałam czasu sie tym zająć, ale postanowiłam się tam zalogować tak czy siak, więc założe :) A tak z życia codziennego to maluchy nauczyły się właśnie wyłazić z koszyka. Jeden już nawet poczłapał (bo chodzeniem jeszcze tego nazwać nie można) do miseczki z mlekiem i trochę pochlipał. Reszta niestety nie wiedziała o co chodzi :P Robią się co raz bardziej ciekawskie i chętne do zabawy. W tym tygodniu jedziemy do weta pozakładać całej ekipie książeczki. Dziękuje za dobre życzenia :) Quote
Cudak Posted May 2, 2010 Posted May 2, 2010 Zajrzyj tu: [url]http://www.dogomania.pl/threads/184681-domek-dla-czarnej-koteczki-wysterylizowanej-ale-daleko-bo-a%C5%BC-w-W%C4%99gorzewie[/url]. Jest domek chętny na czarną, wysterylizowaną, ponad roczną kotkę :) (tyle, że aż ok 500 km od Kalisza :( ale zawsze warto poszukać transportu) Quote
engelina_88 Posted May 6, 2010 Author Posted May 6, 2010 http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=110852Wątek Czarnuli na miau.pl. Ogólnie to bylismy całą ekipą u weta. Maluchy są zdrowe i rosną jak na drożdżach. Mają już książeczki i są odrobaczone. Okazało się, że moje oko jednak niefachowe i jeden z czarno-białych to nie chłopak, jak do tej pory myślałam, a śliczna dziewczyneczka :) no to na pierwszą! ed. Dziękuję Cudaku za cynk! ;) ed.II A i jeszcze banerek Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.