Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 4.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

makot'a;19206625 napisał(a):
Z wszystkimi psami przyjeżdżacie? :D
A zwiedzania jest trochę w Krakowie, oj jest ;)
i nie tylko w Krakowie ... okolice też są przepiekne . Zwłaszcza dla labradorów :)

Posted

no planujemy do Ojcowa podjechać (podobno miejskie tam jeżdżą?)
Znasz moze jakiś ludzko-psi hostel/hotel w rozsądnej cenie w okolicach centrum? Co prawda mam rezerwację blisko AWF, tam gdzie wystawa, ale do centrum z stamtąd podobno daleko....

Posted

[quote name='panbazyl']no planujemy do Ojcowa podjechać (podobno miejskie tam jeżdżą?)
Znasz moze jakiś ludzko-psi hostel/hotel w rozsądnej cenie w okolicach centrum? Co prawda mam rezerwację blisko AWF, tam gdzie wystawa, ale do centrum z stamtąd podobno daleko....oczywiście, że znam :razz: ..... u siebie w domu:evil_lol: i w dodatku bezcenny :diabloti: ... tylko jeszcze dalej ode mnie do centrum :cool3:. Zastanów się .... może warto nadłożyć drogi, ale w zamian będziesz przebywać w towarzystwie mojego Borysa i kotów no i mnie samej :diabloti:

Posted

Oj, trochę daleko jest faktycznie, ale autobusy jeżdżą stamtąd do centrum. Bardzo dawno tam nie byłam, ale pamiętam, że jak kilka lat temu spod akademików do centrum jeździłam, to nie było problemu, a to stosunkowo niedaleko od miejsca wystawy ;)

Posted

[quote name='marysia55']oczywiście, że znam :razz: ..... u siebie w domu:evil_lol: i w dodatku bezcenny :diabloti: ... tylko jeszcze dalej ode mnie do centrum :cool3:. Zastanów się .... może warto nadłożyć drogi, ale w zamian będziesz przebywać w towarzystwie mojego Borysa i kotów no i mnie samej :diabloti:
tak... wiesz nie wiem czy byś nas chciała, skoro rodzina rodzina się na nas wypięła.... uch. bleee!!!

makot'a;19212459 napisał(a):
Oj, trochę daleko jest faktycznie, ale autobusy jeżdżą stamtąd do centrum. Bardzo dawno tam nie byłam, ale pamiętam, że jak kilka lat temu spod akademików do centrum jeździłam, to nie było problemu, a to stosunkowo niedaleko od miejsca wystawy ;)

odkąd mieszkam na wsi pojęcie odległości mam inne niż za czasów miejskich. Nawet teraz się często łapię na tym, ze jak jestem w Lublinie, to zamiast w MPK wsiadac to gnam piechotą, bo - taniej, szybciej i bez tłoku :) Tu na wsi mam 15 minut szybkim marszem przez pola, łąki i rzekę na przystanek PKS (jest ze 4 czy 5 PKS z tego przystanku do cywilizacji na dobę), albo godzinę i 15 minut piechotą do "miasta" gdzie mam sporo więcej autobusów - więc mnie tu nie rozpieszczają zbyt ilością czy odległościami, a samochodu nie mamy.
Sprawdziłam raz jeszcze krytycznie miejsce hotelu - nie jest źle.
a powiedzcie mi Krakowianki - skąd jeździ miejski autobus (numeru nie pamietam..) w strone Ojcowa? Bo mam zamiar tam zabrac rodzinke i futra.

Posted

panbazyl napisał(a):
tak... wiesz nie wiem czy byś nas chciała, skoro rodzina rodzina się na nas wypięła.... uch. bleee!!!


odkąd mieszkam na wsi pojęcie odległości mam inne niż za czasów miejskich. Nawet teraz się często łapię na tym, ze jak jestem w Lublinie, to zamiast w MPK wsiadac to gnam piechotą, bo - taniej, szybciej i bez tłoku :) Tu na wsi mam 15 minut szybkim marszem przez pola, łąki i rzekę na przystanek PKS (jest ze 4 czy 5 PKS z tego przystanku do cywilizacji na dobę), albo godzinę i 15 minut piechotą do "miasta" gdzie mam sporo więcej autobusów - więc mnie tu nie rozpieszczają zbyt ilością czy odległościami, a samochodu nie mamy.
Sprawdziłam raz jeszcze krytycznie miejsce hotelu - nie jest źle.
a powiedzcie mi Krakowianki - skąd jeździ miejski autobus (numeru nie pamietam..) w strone Ojcowa? Bo mam zamiar tam zabrac rodzinke i futra.



Hehe, ja znam ten stan zaburzonego pojmowania odległości :diabloti:
W Krakowie też niektórzy się czasem pukają w głowę jak słyszą, jakie trasy piechotą czasem robię "bo skoro już tu doszłam to mi się nie opłaca do tramwaju wsiadać.." :P
Ale jest pewna różnica - po lasach i łąkach chodzi sie przyjemnie, po mieście już nei tak bardzo... tym bardziej jeśli nie wychodzimy z zamiarem spacerowania, tylko dojścia do jakiegoś celu... :/
No i w Krakowie śmierdzi :diabloti:

Posted

Mam tak samo, jak sobie myślę, że mam czekać na miejski 15 minut i 40minut jechać przez korki to idę z buta, zapewne jak ja dochodzę na kolejny przystanek (tym razem na bus,a średnio chce mi się pokonywać 30km pieszo w jedną stronę), to "13" dopiero podjeżdża na plac litewski.

Posted

tak, "13" to wyjatkowy włoczykij ;)
a co do smrodu, to nic nie przebije zapachu odstojników z cukrowni jesienią... Co prwda to zapachy z "poprzedniej" epoki bo cukrowni w Lublinie juz nie ma - ale nadal kojarzy mi się to ze szkołą - jak w plastyku otwieraliśmy okna i czuc było ten specyficzny syf od razu chciało się żyć :diabloti:
idę sie do jutrzejszej wystawy przygotować :eviltong:

Posted

Chodziłaś do plastyka w lublinie?
Co to są odstojniki? W ramahc poznawania innych smrodów, to polecam się wybrać na przystanek pkp, z którego odjeżdża 13 i 34, tam to dopiero smród. To też był powód dla którego zaczęłam chodzić piechotką.

Posted

i wcięlo posta...
tak chodziłam do plastyka - jak jeszcze byl tylko liceum i nauka trwała 5 lat - fajne czasy :)
a odstojniki to cos czego juz nie ma - to były "stawy" miedzy Ludowym a cukrownią (której też juz nie ma) w których to "odstawał" się jakis syf po produkcji cukru. Zapaszek między gnojowicą a wysłodkami buraczanymi. I spuszczali zawartośc tych stawów taj późną jesienią i wiosną do Bystrzycy - a że plastyk blisko, więc aromaty mieliśmy za friko zupełnie

Posted

A ja jak mieszkałam w Lublinie to akurat starałam się ograniczyć chodzenie piechotą do minimum...bo te różnice wysokości mnie wykańczały :diabloti:
Ale może to przez to, że ja jestem wiecznie spóźniona, więc biegałam pod te górki zwykle :D

Posted

Melduję, że ogar Bazyl jest WIELKI :mdleje: Fajnie było Was spotkać, pochwalcie się wynikami :D Myśmy tak zalatane były, że już nie zdążyłyśmy znowu zajrzeć niestety, a jeszcze trzeba było do domu dotrzeć, zjeść coś normalnego i odstawić gościa na PKP na 16 ;)

Posted

Panbazyl nic ogarka nie pokazuje, jak rośnie olbrzym :roll: gdzie tu można złożyć skargę? :mad:
A jak wystawa? Jak obstawiam, że triumfowaliście :cool3:

Posted

jestem wreszcie :)
Dzięki dziewczyny za spotkanie!!! Szkoda, ze tylko na wystawie - jednak u mnie na wsi będzie sporo lepiej (mniej hałasu, mniej psów, zero sędziów!, kibelek nie tojowaty, no i zarcie lepsze :) ) Mam nadzieję, ze niebawem u mnie (tylko jak wróce z Krk, nie wcześniej)
Zdjęcie Gryzonia CUDNE!!!! Ja nie zorbilam żadnej foty..... ani jednej.
A wyniki - hmm... nie jestem zadowolona. Panbazyl zdobył aż 3 miejsce.... Komentarze zostawie sobie na pv. A ogar oczywiście najlepsze baby w klasie, z czego jestem zadowolona :) Na bisach z ogarem nic już nie ugraliśmy - no cóż, ogary to nie psy na bisy, za mało "medialne" (choć ogar wygrał dziś rasy polskie na bisach!, ale nie mój smark, a już dorosły pies).
Ciesze się, ze moje psy byly w miarę grzeczne. Tylko z koleżanką zapomnialyśmy wózka do wożenia bambetli i 3 razy latalam po rupiecie z wystawy.... (koleś z ekipy organizatorów nie chciał nam pożyczyc taczki abyśmy przewiozły to jak ludzie.... ech... chyba wygladalyśmy komicznie z tymi bambetlami, ale co tam :) )
Nie wiem czy się labkom moje rozety podobały, ale ogarom tak :)
Jutro z biura wrzucam zaległe foty

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...