Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

a ja czasem tęsknie za cywilizacją, zwlaszcza za duzymi marketami.... ale tylko czasem.
Dzis też nigdzie nie bylam, bo zimno i paskudnie a i dzieci w domu zostały, bo chorawe jakieś.... I psom też nie bardzo chce sie wyjśc na spacer, wolę tyłki w domu grzać przy kominku

  • Replies 4.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

zaginiona sara napisał(a):
Mam taką nadzieję bo panikować będę.
Kastrować obie naraz? Jeden stres. Czy najpierw jedną, za jakiś czas drugą?
Po schodach chyba trzeba by je nosić.

ja swoją na czas powrotu do zdrowia zostawilam po prostu w klinice, gdzie miala non stop opiekę (tak zaplanowalam zabieg ze byłam wtedy za granicą, samcami zajmowal sie ktos ze znajomych a sucza po zabiegu mogli tylko w klinice, bo nie pozwole sobie aby komus robic problemy, z resztą wtedy wypadała polowa cyklu, więc zabieg byl planowany na ten konkretny czas, miejsce w szpitalu pzryklinicznym tez bylo zarezerwowane). Na pewno pierwsze dwa dni beda męczące, ale dasz radę. I pomysl od razu o ubranku pooperacyjnym - taki jakby fartuszek zawiązywany na plecach - aby sobie nie rozerwaly szwów, potem i tak bedą sobie lizać, ale te pierwsze 3 dni sa ważne.

barb napisał(a):
Piękne zdjęcia psiej gromadki ?

Obiecalam sobie w wolnej chwili przeczytać cały wątek.;)

a to czytaj :) Kiedyś w koncu z tego watku zrobię www, adres juz jest od dawna, ale treści tam żadnej nie ma..... ech

Posted

barb napisał(a):
A jesteś na jakimś labradorowym forum ?

mozna powiedzieć, ze nie. Na jakims nawet mam login, ale zrobilam tam go tylko na potrzeby konkretnego psa w potrzebie. Jakos nie lubię sie zaszufladkowywać. Czasem sobie podczytuje któreś z for, ale tak tylko, nie udzialam się tam wcale.

Posted

Zrób wreszcie stronę, popatrzymy :).
Ja chyba dzisiaj pojadę się umawiać na kastrację.
Planuję zabieg na weekend może w pt po południu żeby się nimi opiekować.
Chyba już lepiej 2 za jednym zamachem. Weterynarz powiedział, że mopsiki kastrował i było w porządku.
Takie ekstremalnie płaskie pyszczki.
No i że kastracja ma więcej zalet, kiedyś zapytałam go z ciekawości i się okazało, że swoje kundelki znajdy ma wykastrowane, i suczkę i pieska.
Ja osobiście psa bym chyba nie kastrowała jakby nie świrował za suczkami.

Posted

strona bedzie, ale nie wiem kiedy :) na razie jest tylko zarejestrowany adres. Już rok jest zarejestrowany, więc chyba strona niedlugo powstanie ;) a ze oplaty niewielkie (5€ za rok, więc sie nie spieszę).....
Moje psy sa jajeczne, ale jesli ktoremuś by cos zagrażało i obecnośc jajej była by tego powodem - od razu odjajczanie! Pirania juz dawno bez macicy.
samców bardzo pilnuje, porobilam badania na nosicielstwo "psich wener" więc tym bardziej musze dbac o ich czystość, zadnych panienek, ba nawet zadnych rodowodowych z uprawieniami które nie maja takich badań, bo wtedy moje badania tracą ważność. A ja nie pozwole aby moje psy przenosily jakies wenery (i nie tylko).

Posted

[quote name='panbazyl']mozna powiedzieć, ze nie. Na jakims nawet mam login, ale zrobilam tam go tylko na potrzeby konkretnego psa w potrzebie. Jakos nie lubię sie zaszufladkowywać. Czasem sobie podczytuje któreś z for, ale tak tylko, nie udzialam się tam wcale.

Moze szkoda, skoro masz takie fajne labki.:lol:

A poniewaz jesteś mistrzynią w podnoszeniu bazarków osmielę sie zaprosić Cię tutaj ;)http://www.dogomania.pl/threads/217483-Psiaki-i-gryzaki-ZAPRASZAMY.-Smycze-legowisko-jedzonko-dla-gryzoni.-Do-19.11.2011
Bazar tylko do dzisiaj - rożne psiaczkowe akcesoria + karma dla gryzonii.
Dochód dla psów z Przytuliska w Boguchwale koło Rzeszowa

Posted

na bazarek zaraz wejdę. Normalnie to lubie cos "ubazarkować", ale dopadła mnie druga fala kryzysu i przez jakiś czas mam dośc kiepsko.
A moje labki to nie sposób na kasę (jakby tak było to bym teraz spokojnie sobie pobazarkowała) a raczej skarbonka, hobby - na taki sposób hodowli się zdecydowałam. z moimi poglądami na hodowlę psy były by na wymarciu praktycznie :evil_lol: bo dla mnie liczy się jakość (zdrowie) zarówno suki/psa jak i przyszlych domow dzieci moich psów. mam dośc wysokie wymagania, bo i tak psów na swiecie za dużo po schronach czy na ulicach.

Posted

Witam, fajnie, że jest nas zakręceńców trochę ;)
U mnie jeszcze dochodzi odbudowa stareńkiej rasy, jak weszłam w ogary polskie to może nas było wszystkich psów rodowodowych ze 300szt. Rasa na peryferiach i zapomniana taka, po co w komunie komu Pies Królów był? ;)
Teraz już zdecydowanie jest coraz lepiej i rośniemy w siłę a i psy hodujemy coraz wspanialsze.

Piękne i wspaniałe hodujesz psy, i fajnie hodujesz, z przyjemnością weszłam na ten wątek :)
Powodzenia!

Posted

dzięki :) Milo mi.
Bylam na Twojej www, bo od dawna podobają mi sie ogary. szukam jakiejś niebanalnej rasy do jeżdżenia po wystawach. Na razie w planach wszystko.
Poszperalam na Twojej stronie, popodziwiałam psy. No i samą stronę (moja jak zauważylaś - w powijakach)

Posted

Czekam na stronkę w takim razie :)
Jak się może kiedyś zdecydujesz na ogara polskiego, a bardzo polecam, daj tylko znać (z wyprzedzeniem) a doradzę z całego serca!
Cały czas staramy się i zostawiamy co najlepsze w kraju, a jeszcze jak byś miała w planach dalszą hodowlę? Nie ma dwóch zdań. Pomogę.

Posted

bardzo się ciesze :) Bo chcę jakiegos psa, ale z użytkowych - to pewne (jakoś ozdobne mnie nie przekonuja w niczym). Labki kocham bardzo ( z resztą pierwszy mój lab - Bazyl był to całkowity przypadek, prezent od koleżanki, po odejściu mojego wcześniejszego psa). Tylko jak będe szukac to wystawowego do bólu, bo i tak dużo jeżdżę po wystawach, więc pies by sie nie marnował w domu a zwiedzał świat - tak jak moje laby. Tylko ja stawiam na samce na razie - bo nie jestem gotowa na hodowle większą (to znaczy warunki mam, nawet bardzo dobre, ale psychicznie nie dala bym rady - za bardzo sie przywiązuje do maluszków i potem tylko marudze nowym domom, ze muszę miec ich zdjęcia, że odwiedzic pora, a sam wybór nowych domów to masakra - dla mnie jak i dla tych ludzi - jestem bardzo jedzowata przy takich wyborach, bo musze miec pewność ze moje psy nie wyląduja w pseudo czy w jakiejś budzie, a poza tym mam w domu dzieci w wieku początkowo-szkolno-przedszkolnym, więc też nie bardzo chcę aby widziały rzeczy jakich bym nie chciala - tzn krycia - no to sie jeszcze da jakoś zorganizować, aby nie patrzyły ale porody czy odejścia szczeniaków przy porodach, a poza tym przy dzieciach odchowanie maluchów to sensu nie ma, szkoda tylko piesków).
ech rozmarzyłam się.
ale ogary sa piekne i kto wie, moze w polowie przyszłego roku coś konstruktywnego wymysle.

Posted

Samiec (reproduktor) w takiej rasie jak nasza- kto wie, czy nie jeszcze bardziej potrzebny! :)
Co do całej otoczki hodowli- mój (jedyny) syn mi pomagał przy wszystkim i szczeniętach i muszę Ci powiedzieć, że bardzo mu to dobrze zrobiło akurat...wiesz, wg mnie dzieci powinny wiedzieć jak Matka Natura ma wszystko poukładane i że maluchy odchodzą i że czasem się "kocha nie dla siebie"...ja zrobiłam inaczej, ale oczywiście szanuję Twoje zdanie. Poza tym faktycznie, jeśli czasu brak to lepiej wybrać psa nie sukę do hodowli i z tym się zgadzam jak najbardziej. Choć psie i ludzkie dzieci w rodzinie to dla mnie fajny komplet- z pożytkiem dla obu stron ;)
Ogary są może i nienachalnej urody, ale to pies dla człeka wrażliwego i subtelnego, który potrafi uszanować inne istnienie obok- bo ogar to subtelny wrażliwiec, nienachalny i czuły przyjaciel, inteligentny wręcz przerażająco i bez pamięci oddany swojej rodzinie/stadu- to na pewno :)
Nie namawiam, jest wiele pięknych ras. Ale warto się zastanowić i nad naszym ogarkiem i nie szukać daleko tego, co mamy blisko, bo dosłownie obok :) Ogary mają łagodność i cierpliwość, doskonale wyczuwają i są delikatnymi i rozumnymi przyjacielami dla dzieci z problemami na przykład. No cóż, można by tak długo...już kończę ;)
Czekam na Twoją stronę, będę Cię tu odwiedzała :)

Posted

ze strona jeszcze trochę potrwa, robię ja w Hiszpanii (tam mam zarejestrowaną, bo taniej niz w PL!!!! a adres identyczny jak i tu mozna kupić). Robi mi ją przyjaciólka 9co ma ojca mojego Bazyla), bo sama nie potrafię, choc brzmi to jak bluźnierstwo, bo mam wykształcenie równiez i plastyczne, ale jakoś nie kręci mnie to, wolę robic zdjęcia. Jz rocznica nam stuknęła jak jest adres, a treści brak. Ale jak juz będzie to na pewno taka z odjazdem, mam taka nadzieję.
Piszesz o ogarach tak jakbym ja pisala o swoim Panbazylu - on taki jest. Moze to efekt tego, ze zanim jego psia matka go polizała zaraz po porodzie to ja najpierw miałam kaze ze szczeniąt w rękach dopiero potem Pirania (takie moja "zaklinanie" psów).
Ja jestem zdecydowana, to wiem juz od dawna, ale nie wiem kiedy konsumpcja decyzji nastapi. na pewno jak będe na to gotowa finansowo (bo pzreciez pies kosztuje!), więc chwilowo odpada, bo mam mały dołek. No i musi to być macho wystawowy, oczywiście zdrowy, z dobrą psychika a nie jakiś zwichrowaniec (u labów dośc częste - jeszcze podsycane wychowaniem - lub jego brakiem i wychodzi miły potwór). I sprawa karmienia w hodowli - ja karmie barfem, czyli surowym mięsem, koścmi warzywami - wszystko surowe. Swoje maluchy też wychowałam na barfie, ich rodzice tez na barfie. więc chcę aby każdy następny też był od jak najwcześniejszgo wieku na barfie (moje jak skonczyły 2 tyg pierwszy obcy pokarm jaki dostały to był mielony surowy indyk - po maluśkiej kuleczce, no potem coraz więcej, teraz moje samce dostaja po ok kilkogramie dziennie, sucz mniej).
tez wychowuje dzieci z psami, bo dla mnie inaczej nie jest normalnie. ja sie z psami wychowywałam wiec i moje dzieci też.

Posted

panbazyl napisał(a):

tez wychowuje dzieci z psami, bo dla mnie inaczej nie jest normalnie. ja sie z psami wychowywałam wiec i moje dzieci też.


Dzis przeglądalam wątek. :lol: Rozbrajające są te zdjecie psow z dziećmi :lol:

Posted

Jak miło czytać, że są jeszcze na świecie normalni hodowcy, ze zdrowym podejściem :) Ja bym kiedyś chciała popróbować z hodowlą, nawet marzy mi się przedstawiciel pewnej rzadkiej rasy, po którego musiałabym się wybrać do naszych sąsiadów południowych, ale co z tego wyjdzie i czy w ogóle coś? Czas pokaże ;)

Posted

a zebyś wiedziała, ze miło - jak czasem na dogo czy w innych mediach się czyta czy słucha o "hodofcach" to odechciewa się wszystkiego.
Mnie sie odechciewa wystaw - też bagno, więc jak musze gdzies jechac to przynajmniej wybieram sobie ładne miejsca - jak Ohrid w montenegro z pierwszej strony wątku, gzdzie psy kąpią się w jeziorze między wystawa poranna a popołudniową (ja wlaśnie potrzebuje psa nieskompilkowanego do wystawiania, aby mogł zażywac rozkoszy biegania, kąpania się a po wysuszeniu hop na ring, a nie tony sprejów, kosmetykow, pudrów i innych duperszwanców, pies ma byc psem a nie pudernicą)

Posted

panbazyl napisał(a):
dziś porobilam kilka nowych fot, ale wrzuce moze jutro, jak ocenią czy się nadają ;)
no i bedzie dla miłosnikow Piranii tez kilka zdjęc tej małpy.


A tereny wokół domu tez masz niesamowite ...;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...