Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

A masz białe winogrona? Tej jesieni dostałam skrzynkę od znajomego z Niezabitowa - byłam zaskoczona smakiem i aromatem, jak na polskie winogrona oczywiście. Do tej pory znałam tylko te ciemne z polskich odmian.

  • Replies 4.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

mam - i białe (zielona znaczy się) i różowawe - pachnące jak nie wiem co :) i czerwone (Izabella - pyszne wino z nich jest) i ciemne słodkie - wszystkie deserowe lub zbliżone do deserowych. Nie mam tych "zwyklych" mieszańców amerykańskich jakich jest pełno w naszych ogrodach.... Ale na wiosnę zasadzę z zaprzyjaźnionego krzaka sadzonkę - bo akurat ten krzak produkuje pyszne owoce na wino. Ogólnie w tym roku mam świra na wino - zakupiłam nawet specjalna półkę na butelki z winem i leżakują już pierwsze butelczyny tegoroczne robione z samego soku z niewielkim dodatkiem wody (bez tych fuzli i patyków). Mma też korkownicę do butelek, prawdziwe korki z korka i mega wyciskacz do soku. Od wiosny ruszam z robieniem wina. Tylko bede zmuszona zakupić kolejną szafke na butelki do piwnicy.... :)

Posted

No my z ciekawości postawiliśmy dwa baniaczki i mamy swoje "lubelais nouveau", ale z reszty to już dżem zrobiłam. Może one faktycznie były nie tyle białe/zielone, co takie lekko różowawe, powiedzmy - z rumieńcami. Właśnie niesamowicie aromatyczne.

Posted

kosiarka jest pzrecudnej urody, model de lux :)
A to mialaś te fajne pachnace winogrona - nie znam ich nazwy, ale sa bardzo fajne :) i dość spore jak na polskie warunki (moje psy je uwielbają - jest samoobsługa z krzaka zawsze)

zaraz zajrzę do Krecika

Posted

mnie by się przydał bazarek z półkami na butelki wina, z fajną i niebanalną biblioteczką (tzn półkami na książki, bo nadal nie mam...), ewentualnie z derkami nieprzemakalnymi dla konia.

Posted

[quote name='panbazyl']mnie by się przydał bazarek z półkami na butelki wina, z fajną i niebanalną biblioteczką (tzn półkami na książki, bo nadal nie mam...), ewentualnie z derkami nieprzemakalnymi dla konia.[/QUOTE]

Pomarzyć zawsze miło :lol:. Gdzieś widziałam takie półki na wina, może w BRW :roll:.

Posted

[quote name='panbazyl']mnie by się przydał bazarek z ... z derkami nieprzemakalnymi dla konia.[/QUOTE]
derki się mogą zdarzyć, w końcu koniarzy też tu trochę jest.

Posted (edited)

HA- ale wś znajdz derke w takim małym rozmiarze-to nie takie proste ;)
Panbazyl- uszyj ;) kup kodure i szyj.
mierzysz kurdupla od kłebu do ogona, drugi pomiar od srodka klaty do konca półdupka i obwodzik przez grzbiet i brzuszek.
ściągasz sobie z netu jak wyglada derka, na podstawie tego robisz rysunek/wykrój /moze byc mały, duzy sobie wyobrazisz i tylko z centymetrem polatasz i wytniesz-spoko;)
dodatkowo potrzebyjesz do zapiecia na klacie dwie sprzaczki /moga byc karabińczyki,nawet lepsze bo szybciej sie odpina / a na pupę pasek do zapiecia pod ogonem /tez dobrze dac klamerki ale takie do przeciagania tylko, płaskie zeby ogona nie skaleczyc/.
Jesli to derka na paskudna pogode-polecam zakupic tez pas szerokiej gumy i do tego sprzączke,aby przepasac małego przez grzbiet i pod brzuszkiem-derki maja w zwyczaju sie zsuwac ;)
aha- i nie opatulac małego całkiem szczelnie, bo sie zagotuje pod ta derą ;)
a lepiej niz derka sprawdzi sie zadaszenie albo otwarta stajnia, zeby sie maly mógł schowac kiedy mu bedzie zimno czy mokro pod dach-to wystarczy; konie bardzo szybko przyzwyczajają się do złej pogody, futro im rosnie jak na niedzwiedziu,warstwowe i aby tylko mialy sie gdzie schowac od wiatru -nieiwele im straszne,nawet takiemu małemu dupelkowi ;)
zakładjaac mu derke,mozesz go wydelikacic,futro mu sie szybko zrobi cieńsze i bez derki bedzie marzł, moze wtedy tez przemoknąc i sie zaziębic

Edited by Tascha
Posted

mój kropciasty ma otwartą stajnię (tak z reszta zostal wyhowany, jego rodzice też) - łazi do niej jak chce marchew i wodę a tak gania po ogrodzie.
a tu fot z niedzielnego spaceru po wsi :)

Posted

a teraz opowieśc o Myszowatym - ma niewiele ponad rok, jest konikiem polskim. Przyjechal do nas w ta sobotę rano. Wykupiliśmy go od handlarza, na jego kolegę hucułka już nam kasy nie starczyło (handlarz stwierdził, ze hucułek jest więcej warty, bo w lepszej kondycji, siedział na nim, znaczy się "ujeżdżony" to i trzeba 3x więcej chcieć...). Handlarz kończy swoją dzialalnośc, wynosi sie do miasta. Myszowaty jest prawdziwym konikiem polskim, ciut mocno zaniedbanym - brudny, stał na 3 metrowej górze twardego gnoju w stodole, kopyta ma koszmarnie zaniedbane (ale po świętach umówiłam się z bardzo dobrym specjalistą od końskich kopyt aż z Podkarpacia). Nie był pewnie nigdy odrobaczany i szczepiony, ale z tym sama sobie dam radę :) Ale ma CUDOWNĄ psychikę! Koń którego znam od 2 dni chodzi za mną jak pies - jest mizisaty i kochany! I spokojnie dał oczyścić te smrodliwe kopyta.
Ten "kantar" to pamiątka po poprzednim właścicielu - tak samo jak otarcie na ryjku po "kantarze" - już go zdjęłam - zdjecia są z pierwszych 15 minut u nas na podwórku.
Wszyscy bardzo pozytywnie przyjęli nowego do stada.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...