Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='panbazyl']przyznam się, że Ewelina Lisowska nic mi nie mówi... :oops: (...)
Net mi świruje z okazji weekendu (za dużo ludzi siedzi na necie i serwery nie daja rady...)

Panbazyl proszę Cię, nie znać Eweliny Lisowskiej :diabloti:. Bardzo proszę: https://www.youtube.com/watch?v=LPCwLBCokSk. "Nieodporny mam rozum" baaardzo mi się podoba :cool2:. Zaginiona Sara jestem infantylna, bo tak jak Twoja bratanica, też bym poleciała na ten koncert :-D. Co do netu, to usiłowałam dzisiaj rano pięć razy :crazyeye: zatwierdzić post na dogo... Nie działa mi nadal Enter, muszę stosować jakieś alpejskie :-D fortele, prosiłam moda o pomoc, ale można sobie prosić... Dogo chodzi jak i kiedy chce, zawieszało się dzisiaj pięknie :shake:, rządząc się sobie tylko wiadomymi prawami :diabloti:. Miłego weekendu :lol:.

  • Replies 4.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

jestem. Net mi działa kiedy chce a zazwyczaj nie działa, więc mam urlop od neta :)
Zawieprzyce są w gminie Spiczyn woj Lubelskie i jak nazwa wskazuje - są za Wieprzem (taka rzeka).
Dziś zrobiliśmy mega wyżerkę z patelni na ognisku :) Do tego kociołek gulaszu również z ogniska :) Mniam!
Co do dzieci z rurki - oczywiście dzieci nie będzie.... Za późno suka przyjechała, poziom progesteronu 50 to juz po zawodach (kryć się powinno przy 10). Więc za pół roku następny raz :diabloti:
No i jestem impotentką muzyczną bo jednak owej pani Lisowskiej nie obczajam :evil_lol:

Posted

[quote name='dana']Panbazyl proszę Cię, nie znać Eweliny Lisowskiej :diabloti:. Bardzo proszę: https://www.youtube.com/watch?v=LPCwLBCokSk. "Nieodporny mam rozum" baaardzo mi się podoba :cool2:. Zaginiona Sara jestem infantylna, bo tak jak Twoja bratanica, też bym poleciała na ten koncert :-D. Co do netu, to usiłowałam dzisiaj rano pięć razy :crazyeye: zatwierdzić post na dogo... Nie działa mi nadal Enter, muszę stosować jakieś alpejskie :-D fortele, prosiłam moda o pomoc, ale można sobie prosić... Dogo chodzi jak i kiedy chce, zawieszało się dzisiaj pięknie :shake:, rządząc się sobie tylko wiadomymi prawami :diabloti:. Miłego weekendu :lol:.


Kochana to ta mała (l. 6) jest tak do przodu, zna dużo piosenek, które do mnie docierają dopiero po długim czasie, lubi śpiewać, zmieniać stroje a Lisowskiej sama bym posłuchała bo głos ma ciekawy. Na żywo wszystkich efektów nie odtworzy.

Posted

No i udała się tam majówka w Zawieprzycach? Zastanawialiśmy się, czy się nie ruszyć, ale że poprzedniego dnia wróciliśmy z kilkudniowego wypadu majowego to jakoś nam się nie chciało ;)
Raz tam byliśmy na jakiejś "rycerskiej" imprezie i fajnie było.

Szkoda, że nie będzie dzieci z rurki - taka akcja z wetem w prima aprilis zasługiwała na happy end.
No ale co się odwlecze, to nie uciecze.

Posted

w Zawieprzycach było SUPER! (na koncercie onej gwiazdy nie zostałam aby nie psuć sobie dobrego nastroju). Na moim profilu na FB trochę fot ("Majówka 2013") może potem jakieś tu wkleję.
a dzieci z rurkowego sexu - tez mi szkoda, ze ich nie będzie, bo chłopak się bardzo starał, bardzo, wet też, no i ta data.... ale za rok też pryma aprylis :evil_lol:

Posted

to byla moja pierwsza majówka. Wedle bywalców i włodarzy gminy - ta była najlepsza (opini słuchałam dużo przed koncertem, więc była to opinia o majówce a nie o koncercie). Mnie sie podobało, choć było (jak zawsze) trochę niedociągnięć. Ale duży plus za odwagę zrobienia imprezy bez chińskich badziewi (cały szajs był poza terenem zamkowym, jedynie na drodze dojściowej do zamku). Na terenie zamczyska było już to co miało być, czyli pokazy, warsztaty, tańce, rycerze, konie, księżniczki itp. Tak samo ogródki piwne były poza obrębem imprezy :)
To pierwsza z 6 imprez tego typu jaki będą w okolicy. Najbliższa dość podobna do tej będzie w Wólce koło Lublina już w czerwcu. Potem (ale niechronoligicznie podaję) Chęciny, Cieszanów, Zagnańsk, Horyniec.

Posted

no też mnie ta jejmośc powaliła. Pomijam już facetów z papierochami w garściach - chodzi mi o tych w kontuszach.... Mogli by sobie jakąs fajkę zakupić aby być zgodni z modą ówczesną.
Ale damessa z komórką dawała czadu :diabloti: potem widziana była z lodem włoskim w garści również w stroju i na koniu - widok dość egzotyczny.

Posted

no na razie ok. Trawnik krótko koszę, tzn często aby trawa była niska - mam nadzieję ze wtedy też koszę kleszcze :diabloti: Z psami w pola nie chodze teraz. Dopiero za jakieś klika dni - najpierw musze znow kupić coś od kleszczy, bo minął miesiąc od podania kropelek. Ja do lasu nie lubię chodzić teraz, z powodu kleszczy właśnie. Gdyby nie te gadziny to świat byłby cudowny!

Posted

Moja córka przywiozła z Mazur kleszcza :roll: Na szczęście był mało napity, nie sądzę żeby miała go dłużej niż 24 godziny. No ale martwię się i oglądam codziennie, czy gdzieś się jakiś rumień nie pojawia.
Kleszcza zlikwidowaliśmy doszczętnie zabijając i wrzucając do wc - i potem pożałowałam, bo doczytałam, że są testy - można kleszcza zbadać, czy nie jest nosicielem boreliozy.
Tak się zastanawiam, dlaczego ich jest teraz tak dużo? Jakoś nie pamiętam z dzieciństwa, żeby to był aż taki problem. Sama nigdy nie miałam kleszcza, a latało się przecież po lasach.
Wiem, że jakiś wpływ ma na to zakaz wypalania traw i zmniejszanie się populacji wróbli.

Posted

no ja też nie bardzo pamiętam aby były kleszcze jak byłam dzieckiem. Też ganiałam po lasach, łąkach i polach.
Za to wczoraj zlikwidowaliśmy 2 gniazda szerszeni - były w domku dla dzieci na podwórku. Akcja była zmasowana - sąsiad, opryskiwacz z octem, jakieś buty i torby (buty do ewentualnej obrony/ataku na szerszenie, torby do złapania. Wszystko bardzo ewentualne. Akcja dzięki sąsiadowi udała się - uffff....

Posted

filodendron napisał(a):

Kleszcza zlikwidowaliśmy doszczętnie zabijając i wrzucając do wc - i potem pożałowałam, bo doczytałam, że są testy - można kleszcza zbadać, czy nie jest nosicielem boreliozy.


Pytanie tylko ile taki test kosztuje :hmmmm: I czy nie taniej zrobić po prostu badanie krwi na boreliozę ;) Nie wiem jak jest teraz, ale kilka lat temu, to badanie krwi nie było refundowane przez NFZ (ja musiałam płacić). Może teraz jest inaczej, warto zapytać lekarza rodzinnego ;)

Posted

magdabroy napisał(a):
Pytanie tylko ile taki test kosztuje :hmmmm: I czy nie taniej zrobić po prostu badanie krwi na boreliozę ;) Nie wiem jak jest teraz, ale kilka lat temu, to badanie krwi nie było refundowane przez NFZ (ja musiałam płacić). Może teraz jest inaczej, warto zapytać lekarza rodzinnego ;)

160 zł, czyli mniej więcej tyle samo, co badanie krwi, które chyba nie daje całkowitej pewności (?) no i - z tego co wiem - można je chyba wykonać dopiero po paru tygodniach?

Posted

tak - z krwi to trzeba czekać kilka tygodni, a z kleszcza to "z buta" - w końcu to on jest siedliskiem tej paskudy.
Bawi mnie jak weci wciskają ludziom kity o tym aby psy szczepić na boreliozę.... Ludzie oczywiście szczepią, bo borelioza czy babeszjoza - toż to jedno :diabloti: płacą sporą kasę a pies jak niezabezpieczony był tak i jest nadal (psom prawie niegroźna borelioza, w każdym razie nie to co u ludzi).

Posted

filodendron napisał(a):
160 zł, czyli mniej więcej tyle samo, co badanie krwi, które chyba nie daje całkowitej pewności (?) no i - z tego co wiem - można je chyba wykonać dopiero po paru tygodniach?


No ja robiłam chyba po 3 miesiącach od skończonego leczenia antybiotykiem ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...